Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (27.06.2011)

Obrazek użytkownika Zygmunt Jan Prusiński
Kultura

Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa

27.06.2011 01:46


@to be..

Pani Hermenegilda powiedziała trafnie, że miłość jest tym, że jedno drugiego nie porzuca i przy nim trwa. Trwa nie czyniąc mu krzywdy. Ja od pierwszej miłości wiedziałem, że jest to litość. Ja okazuję litość tobie i oczekuję, że ty okażesz litość mi. Jeśli tego nie ma, to nie ma miłości.

Seks jest potrzebny jako nagroda i dodatkowe przyciąganie, lecz seks nie jest miłością. Zawsze przy zbliżeniu nadawałem komunikat, czy ci to sprawia przyjemność? Jeśli ci to sprawia przyjemność to mnie też. I to wszystko. To cała filozofia miłości. Sęk w tym, że jeśli chłopiec czy dziewczyna wychowywali się "normalnie", to mają szansę na nauczenie się odczuwania orgazmu - jeśli nie, to czeka ich nieszczęśliwe życie, bo bez orgazmu zbyt długo natury oszukiwać się nie da. Nie da się oszukiwać natury i partnera. A kiedy seks nie cieszy, wtedy litość staje się nie na miejscu, miłosierdzie staje się oszustwem. Bo jest tak, że kochankowie poza sobą (i swoim życiem) nie mają czego ofiarować na tzw. "ołtarzu miłości", ale to musi być zdrowe. Kochankowie muszą, lub co najmniej powinni być zdrowi i sprawni do orgazmu, żeby mówić o wzajemnym ofiarowaniu. Ponieważ tylko w ten sposób przez siebie ofiarowuje się drugiemu cały świat. Nie godzi się ofiarowywać drugiemu swojego kalectwa. Kalectwo nie jest darem. Można się nad kimś ulitować i ofiarować mu miłość, z litości dla jego kalectwa, ale nie jest to uczciwe. Ponieważ miłość, ponieważ litość miłości trwania przy kimś w związku jest zarezerwowana dla ludzi zdrowych. Tylko zdrowie można ofiarować i zdrowie przyjąć, jak równy z równym. Życie jest ciężką walką o byt i nikt dla nikogo nie ma prawa być ciężarem. Nikomu nie wolno robić propozycji ze swego ciężaru.


W miłosnym i zarazem litościwym trwania przy sobie na dobre i złe liczy się solidarność, a do solidarności trzeba być zupełnie sprawnym. Jest to niestety model faszystowski, ale taką miłość obserwujemy na codzień. Ci co są w miłości szczęśliwi i którym idzie w życiu i miłości jak po maśle, mają miłość, bo mają pieniądze, mają zaopatrzony byt materialny, bo są sprawni w walce o byt, bo mają szczęście do pieniędzy itd. itp. To właśnie pieniądze dają szczęście w miłości i społeczeństwo nie może być podłe do tego stopnia, żeby tę prawdę zakłamywać. Owszem, zdarzają się przypadki, że kobieta i mężczyzna litując się wzajemnie nad sobą, również w nieszczęściu nie porzucają jeden drugiego, ale to są przypadki bardzo rzadkie. Nie muszę dodawać, że są to jedyne przypadki prawdziwej miłości. Reszta to kłamstwo.

Dla ludzi chorych jest wiele innych rodzajów ofiarowania, trwania, towarzyszenia, współczucia, litości itp. ale nie jest to miłość. W miłości obydwoje muszą być sprawni i zdrowi. Od biedy można sobie wyobrazić miłość (litość miłosną) dwojga kalek, choćby tylko takich, którzy nie mogą przeżywać orgazmu, albo i mogą (orgazmować) ale są zbyt słabi, krzywi, ułomni itd. Jednakże miłość dwojga chorych nie jest czymś zdrowym. Zdrową miłość mogą generować swym tylko zdrowi. Powiadam "generować" jak prądnica wytwarza prąd i oddaje go do sieci elektrycznej, tak kochankowie wytwarzając wartość etyczną oddają ją, wysyłają ją, do Natury. Przez ich miłość natura staje się lepsza. A taki "skrent", czyli ja może te wartości dostrzec (w naturze) oczami ducha i poddawać je analizie. Dzięki czemu unika totalnego znudzenia i rozczarowania psią naturą człowieka, które w przeciwnym razie mogłoby go doprowadzić (popchnąć) do samobójstwa.


Zygmunt Jan Prusiński Elementarz poezji miłosnej - Część IX

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.2 (głosów:6)

Komentarze

Już myślałem, że dziś doda pan tylko jeden tekst, ale się przeliczyłem. Niestety.

3 teksty dziennie. 90 tekstów miesięcznie. Z czego administrator usuwa ze strony głównej 2 - aby zrobić miejsce dla innych tekstów. Czyli 60 trzeba usunąc. Rocznie 720. Czy pan naprawdę sądzi, że ludzie nie mają niczego innego do roboty? Kiedy pan wreszcie ochłonie? Przecież to może zrozumieć nawet chłop bez podstawówki (nie uwłaczając chłopon), a pan ponoć skończył 4 klasy. Może pan to przemyśleć? Tak dogłębnie. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1653760

Mam ogromną satysfakcję iż ukończyłem 4 klasy szkoły radzieckiej - podstawową nr. 1 na Karczewskiej w Otwocku. Ta moja satysfakcja to jak skrzydła orła; nie mogę pojąć ale nie przez to że mam ten dyplom (cztero-klasowy) - właściwie to ukończyłem dla pana nie wiedząc tylko o tym że będzie pan zadręczał te spokojne literki, słowa, zdania. Zrobię coś dla pana specjalnego żeby pan odpoczął sobie i na kilka dni zniknę;  jestem spod znaku Waga, nie lubię., ach nie dokończę...

Niech się palą literki - słowa - zdania !

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1653766

Cieszę się, że jada pan dużo kapusty kiszonej. To bardzo mądre i odpowiedzialne.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1653779

Nie, jadam ulęgałki... Proponuję to samo panu!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1653828

...przekłada się chyba na jakość tekstów. Skądinąd słowa rzucać na wiatr pan potrafi. Szkoda.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1653857

Ale w tej kalkulacji zabrakło oszacowania, ile własnych tekstów, komentarzy oraz otrzymanych komentarzy pozostało do przeklejenia. Wiadomo, że tysiące ale czy dziesiątki? I jakże tu dopędzić współczesność z takimi zaległościami? Pozostaje tylko zautomatyzować proces, czy to odklejania czy tzw. agregacji albo choć stworzyć osobną kategorię. Kto wie, czy to wszystko nie ma utajonego sensu, np. to książka kodów czy umówione wskazówki dla agentury masońsko-żydowskiej lub choć floty inwazyjnej Reptilian. Ew. jest to miś na skalę naszych możliwości, nikt nie wie po co i nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1653984