Dwa głosy z książki. Wchodząc w ogród tajemnic...

Obrazek użytkownika Zygmunt Jan Prusiński
Kultura

Zygmunt Jan Prusiński

DWA GŁOSY Z KSIĄŻKI

Motto: "Każda miłość jest potrzebna"

Mowa tu będzie o książce pt. "Dojrzewanie w miłości", Antologia Współczesnej Poezji Polskiej, pod redakcją Jadwigi Góźdź. Książka ukazała się w Promocyjnej Serii Wydawniczej "MiGG" w Radomiu w czerwcu 2000 roku.

W 1999 roku Jadwiga Góźdź z Radomia zaprosiła mnie osobistym pismem do przesłania kilka utworów poetyckich do wyżej wymienionej antologii. Nie było mi łatwo spełnić tę prośbę, bo nie wiedziałem, jakie wiersze przesłać. Prawdę powiedziawszy, ja już dawno "dojrzałem" i łatwiej byłoby mi przesłać wiersze do tomu (Przedojrzały w miłości) niż "Dojrzewanie w miłości". Ale zastosowałem się. Redaktorka J. Góźdź wybrała nawet z mojego wiersza motto: "Wchodząc w ogród tajemnic" i do druku zakwalifikowała cztery wiersze: "Motylowy kwiat miłości", "Nocny erotyk", "Trójwymiar w pejzażu wyklętym" i "Czarny ptak". Wiersze te powstały w latach 1997 - 1998. Gdy otrzymałem to dwutomowe wydanie, jakie było moje zdziwienie. Oczom swoim nie wierzyłem, w jakim znalazłem się doborowym towarzystwie. Sam Karol Wojtyła miał też cztery wiersze: "Do polskiej sosny", "Wybrzeża pełne ciszy", "Dzieci" i "Rozpoczyna się rozmowa z Bogiem" z mottem: "Płoń nie za blisko nieba i nie za daleko".

Poczułem się nieswojo. Dlaczego? Z jednej strony wiersze drogiego nam Papieża Jana Pawła II, z drugiej - "płonie" jakże inna, "moja" miłość. W swoim trzecim wierszu maluję scenerię pośród trzech bohaterów. Są nimi: pederasta, Kolumb i niewiasta. Ten "trójwymiar w pejzażu wyklętym" jest znośny, lecz trochę egoistyczny, choć wszystkich trzech łączy jeden czas i to samo miejsce. W "Czarnym ptaku" piszę:

Dogonić chcę myśl - tak na opak, ale dojść
wedle czasu powietrza i wiatru.

W drugiej zwrotce:

Unosi się
nade mną czarny ptak, kiedy idę
beztrosko i bez celu. Nie wiem, może te skrzydła
rozłożone na niebie są znakiem czasu.

I kończę ten wiersz:

Mario, to ja zagubiony ptak chcę wpoić ci
namiętność grzechu. Oddaj mi - lot...!

Poeta Karol Wojtyła pisze:

"Historia ludzi takich jak ja szuka Ciała,
które Ty im dasz.
Każdy w historii traci swe ciało i każdy odchodzi ku Tobie".

To cytat z wiersza: "Rozpoczyna się rozmowa z Bogiem".

Oczywiście, nie usprawiedliwiam, ja w wierszu "Motylowy kwiat miłości" piszę konkretnie o miłości do bardzo młodej kobiety, Dalidy z Paryża:

Masz w sobie młodość wiosennego
rozkwitania i smak dzikiego miodu.
Życie to burza i w strumieniu.
Jeśli chcesz (złapać swój czas),
nie zamykaj skrzydeł:
Miej je otwarte w metaforze zaśnięcia,
na swój sposób - iskrzące!

A co pisze Karol Wojtyła w wierszu "Dzieci":

"Dorastają znienacka przez miłość i potem tak nagle dorośli
trzymając się za ręce wędrują w wielkim tłumie".

Więc, o co chodzi w tej miłości ze strony dwóch poetów, i co warto przekazywać w wierszach? Ja myślę, że wszystko, co jest bezpieczne i zawsze ukryte w człowieku. Każda miłość jest potrzebna i pożądana na swój sposób. Bo nawet pisząc o niej dojrzewamy z każdym słowem - dla innych, oczekujących miłości.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)