Neurobiologiczna baza politycznego szaleństwa

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Właśnie dzieją się procesy, które noszą charakter testów na naszą racjonalność.

Nie da się racjonalnie działać, mówię tu tylko o działaniu, bez udziału emocji. Myśleć można, w pewnym zakresie, bez emocji rozważając rozmaite warianty i konsekwencje rozwiązań problemów, ale gdy przyjdzie do dokonania wyboru sposobu działania wtedy emocje okazują się niezbędne, gdyż to one podpowiadają nam z użyciem sygnałów z ciała, który wariant jest korzystny, w oparciu o zakodowane wcześniejsze doświadczenie.

No i tu pojawia się problem, bo jeśli wcześniejsze doświadczenia były z jakichś względów wypaczone, to cały racjonalny proces wyboru biorą diabli i efekt będzie irracjonalny wedle kulturowo przyjętych standardów, choć zgodny z profilem danej osoby. Tym samym okazuje się, że o kryteriach racjonalności, którymi posługuje się jednostka, decyduje zewnętrzny czynnik społeczny. 

Wiele się mówi o propagandowym ogłupianiu ludzi ale brak jest opisu dokładnych mechanizmów, które wykorzystywane są w tym celu.

Trzeba więc dokładnie przyjrzeć się temu, jak działa ludzki umysł. 

Żeby to ustalić trzeba dokonać analizy funkcjonowania związku między sferą poznawczą, sferą emocjonalną i ciałem oraz uwzględnić wpływ czynnika środowiska społecznego.

Jeżeli chcemy dowiedzieć się, jak działa umysł, to od razu musimy zacząć od pewnego sprostowania. Nie możemy mówić o umyśle lecz o interakcji umysłów. Rozwój jednostki od niemowlęctwa jest procesem, w którym dziecko ze swoim umysłem, nie w pełni jeszcze rozwiniętym, wchodzi w interakcje z otoczeniem, czyli z innymi umysłami. Ten proces można ująć następująco: społeczne otoczenie dostarcza bodźców, powiązanych potem z reakcjami, stanowiących coś w rodzaju software, które zostaje zainstalowane na biologicznym hardware jednostki.

Patrząc na ten proces z perspektywy ewolucyjnej, widzimy, że społeczne interakcje stanowią sito selekcyjne, które dobiera jednostki z materiałem genetycznym sprawiającym, że ich mózgi stają się siedzibą umysłów coraz lepiej przystosowanych do społecznej współpracy.

Tak więc analiza działania umysłu musi uwzględniać dwa wątki:

1. wątek społecznych interakcji kształtujących relacje międzyludzkie

2. wątek biologicznych czyli neurologicznych powiązań umysłu z mózgiem i ciałem

Ani jeden ani drugi z tych aspektów nie jest obecnie właściwie rozpoznany i doceniony. W efekcie działania politpoprawności ideologicznej, umysł funkcjonuje jakby w izolacji od jakiejkolwiek rzeczywistości.

Ostatecznym celem naszego zachowania się jest przetrwanie, rozumiane w tych dwóch aspektach - w kategoriach ściśle fizycznych jak i rozumianych w sensie społecznym. Jesteśmy wyposażeni we wrodzone mechanizmy i zaprogramowani na reagowanie emocjami na określone cechy świata zewnętrznego. Reagujemy, dzięki wrodzonym emocjom, albo wycofaniem albo zbliżaniem, zależnie od tego jakie skojarzenia się nam nasuwają wskutek oddziaływania bodźców. Ale wiele reakcji wynika też z zakresu społecznego oprogramowania. 

Zacznijmy od wskazania na powiązania umysłu z ciałem.

Mózg zawiera wrodzone reprezentacje dyspozycyjne, które, pod wpływenm tych bodźców, wyzwalają stany ciała charakterystyczne np. dla odczuwania strachu (łomot serca, napięcie mięsni, wysychanie ust, blednięcie skóry itd.)oraz tak modyfikują procesy poznawcze, by odpowiadały temu stanowi. Reakcja emocjonalna, w przypadku strachu, przyśpiesza ukrycie się przed prześladowcą po czym proces trwa nadal.

W procesie rozwoju jednostki, na postawowe emocje pierowtne nakładają się emocje wtórne,, gdy doświadczamy uczuć i tworzymy systematyczne powiązania pomiędzy kategoriami obiektów oraz sytuacji z jednej strony , a emocjami pierwotnymi z drugiej. Na wrodzone reprezentacje dyspozycyjne nakładają się w ten sposób reprezentacje dyspozycyjne nabyte, które odzwierciedlają nasze osobiste, niepowtarzalne doświadczenia relacji ze środowiskiem.

Reakcja emocjonalna prowadzi do odczuwania emocji w powiazaniu z postrzeganiem obiektu, który ją wywołał, a w końcu do uświadomienia sobie związku między obiektem a emocjonalnym stanem ciała. Tego rodzaju świadomość tej zależności pozwala na dobieranie elastycznych reakcji na wydarzenia zachodzące w otoczeniu i formowanie się indywidualnego doświadczenia. 

Tak więc rozwój osobniczy nie ogranicza się do wrodzonego zespołu emocji pierwotnych. Wychowanie, które jest częścią kultury i obejmuje konwencje społeczne i reguły etyczne, sprawia, że repertuar emocji wzbogacony zostaje o emocje wtórne. 

Jak wskazuje neurobiolog Antonio Damasio:

„ Sądzę, że istotą emocji jest to, że stanowi ona zbiór zmian zachodzących w ciele, , indukowanych w niezliczonych organach poprzez zakończenia komórek nierwowych, co dokonuje się pod kontrolą odpowiedniego systemu mózgowego, który reaguje na treść myśli związanych z określonym obiektem lub wydarzeniem. Wiele spośród owych zmian stanu ciała – np. zmiany koloru skóry, postawy, wyrazu twarzy – jest percepcyjnie dostępnych dla obserwatora z zewnątrz.”

Ale jeśli chodzi o system regulacji ludzkiego organizmu, na emocjach się nie kończy. Jeżeli człowiek doświadczający emocji jest w stanie gotowości i czuwania to emocje generują uczucia, choć są też uczucia wywodzące się nie z emocji lecz z tła. Gdy w twoim ciele zachodzą zmiany, docierają one do świadomości i możemy je śledzić, monitorować i doświadczać tego, co się dzieje z twoim ciałem, a jednocześnie przez umysł przebiegają myśli o określonej treści, to mamy wtedy do czynienia właśnie z uczuciami. Tak więc istotny jest tu komponent świadomościowy.

 Uczucia pozwalają nam obserwować procesy zachodzące w naszym ciele w zestanwieniu z obrazami tego co dzieje się na zewenątrz. W efekcie pozwalają nam na modyfikację naszego pojęcia o zewnętrznych obiektach i sytuacjach i oceniają te obrazy jako dobre lub złe, przyjemne lub bolesne.

Tak więc mózg dysponuje bogatą aparaturą do oceniania sytuaccji i podejmowania odpowiednich decyzji. Szczególnym mechanizmem, który zostaje uruchomiony, gdy człowiek staje w obiczu jakiegoś problemu wymagającego rozwiązania, jest postulowany przez Damasio mechanizm markera somatycznego.

„/.../ Gdy na myśl przychodzą złe skutki danej decyzji – doświadczasz nieprzyjemnego uczucia w trzewiach. Odczucie owo odnosi się do stanu ciała i sygnalizuje pojawienie się okreśonego uczucia. /.../ Marker somatyczny wymusza zwrócenie uwagi na negatywne skutki, jakie może wywołać dane działanie i funkcjonuje niczym automatyczny sygnał alarmowy, powodujący odrzucenie danej opcji i zwrócenie się ku rozważeniu innych mozliwości.”

Najprawdopodobniej większość markerów somatycznych powstała w naqszym umyśle w czasie procesu edukacji i socjalizacji , poprzez łączenie określonych klas bodźców z klasma stanów somatycznych. A zatem opierają się one na wtórnych procesach emocjonalnych.

Powstawanie przystosowawczych markerów somatycznych wymaga, by zarówno mózg, jak i kultura, w której osadzony jest jego „właściciel”, były normalne.” 

Gdy musimy podjąć decyzje, niezbędne okazują się odpowiednie kryteria, a poniewż wiele decyzji ma wpływ na przyszłość organizmu, , to możemy przyjąć, iż niektóre z tych kryteriów zakorzenione są w w popędach biologicznych organizmu. 

Damasio dodaje:

„Większość tych z nas, którzy mieli szczęście wychowywać się we względnie zdrowej społeczności, nabyła zautomatyzowanego mechanizmu markera somatycznego poprzez edukację, zgodną ze standardami racjonalności lokalnej kultury, z jej konwencjami społecznymi i etycznymi.”  

W przypadku rozmaitych konfliktowych interakcji może dojść do zaburzeń osobowościowych, które mogą ulec utrwaleniu i trudno je potem zmodyfikować i naprawić z uwagi na skomplikowaną sieć zależności między utrwalonymi schematami emocji, uczuć, świadomości, ciałem a umysłem i kontaktami zewnętrznymi.

Socjopaci i psychopaci to osoby z zaburzeniami funkcjonowania mózgu i w ich przypadku nie można mówić o przystosowawczym działaniu markerów. Ale oprócz psychopatów Damasio wymienia drugi czynnik destruktywny - „chorą kulturę”. Chora kultura, taka jak komunizm czy nazizm, usiłują wprowadzić do obiegu społecznego działania i emocje sprzeczne z tradycyjnym systemem wartości/standardów kultury i usiłują zmieniać zachowania ludzi karząc ich za zachowania zgodne z tradycją kulturową, a nagradzając zachowania z nią sprzeczne. No i tu pojawia się miejsce na rekrutowanie osób z zaburzeniami fizjologicznymi i emocjonalnymi i występuje systemowa selekcja negatywna. Ale Damasio nie poprzestaje na krytyce tamtych wynaturzeń systemowych i zauważa:

„Obawiam się, że znaczne grupy społeczeństw Zachodu stają się stopniowo kolejnymi tragicznymi przykladami.”

Domyślam się, że obawa przed politpoprawnością powstrzymuje Damasio przed wskazaniem konkrettnych przykladów. Teraz widać dokładnie, jakie mechanizmy społeczne i umysłowe narusza wirus antykultury drążący społeczeństwa Zachodu.

Koncepcję markera somatycznego można bowiem wykorzystywać do pogramowania ludzkich zachowań przez ośrodki mające wpływ na treści przedstawiane i promowane w mediach i popkulturze, tak jak to ma miejsce w marketingu i reklamie..

Można na implikacje koncepcji markera somatycznego, czyli koncepcji neurobiologicznej, spojrzeć z innej perspektywy, z perspektywy systemowej. Wtedy widać , że w umysłe ludzkim istotne jest występowanie modułu samokontroli, w cywilizacji łacińskiej określanego mianem sumienia. Podobnie jak marker automatycznie sygnalizuuje ocenę problemu, tak sumienie zaczyna uwierać w przypadku niewłaściwej decyzji, z tą różnicą, że marker ma charakter cielesny, a sumienie świadomościowy.. Wygląda na to, że komunizm i nazizm zakłóciły funkcjonowanie tego modułu, a demoliberalizm dokonuje dzieła ostatecznego zniszczenia.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)