Nazywajmy rzeczy po imieniu

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Rzeczy należy, dla uniknięcia bałaganu, nazywać po imieniu. Oczywiście są ludzie zainteresowani powiększaniem bałaganu, więc pojawiają się określenia kuriozalne, takie jak "Strajk Kobiet". Ale to jest margines, a ja chciałbym zwrócić uwagę na kwestie podstawowe.

Problem z dobieraniem nazw dla rzeczy bierze się stąd, że są rzeczy konkretne jak i rzeczy abstrakcyjne i w tym drugim przypadku mogą powstać różnice interpretacyjne wynikające z braku konkretności i z ukrytego charakteru cech omawianego obiektu.

Takim ciekawym przypadkiem jest określenie "kapitalizm". Jest to określone zjawisko społeczne, którego strukturę należy określić po analizie kluczowych dla tego obiektu relacji. Elementem kluczowym kapitalizmu, był, a "był" jest tu rzeczą istotną, zespół relacji finansowych, które tworzyły zrąb systemu. Cechą charakterystyczną była kumulacja kapitału a następnie jego inwestowanie przez kapitalistę.

Było, minęło, kapitalizm znikł, a mimo to siłą inercji wielu autorów posługuje się nadal tym określeniem. Znikła struktura kapitalizmu i została zastąpiona strukturą systemu konsumpcjonistycznego, w którym relacje finansowe przebiegają zupełnie inaczej. Nie mamy do czynienia z kumulowaniem kapitału przez indywidualnego kapitalistę, kapitał jest kreowany spekulatywnie przez podsystem bankowo-finansowy, a do tego w sposób wtórny wobec promocji idei bezustannych zakupów..

Tego rodzaju zmiany ewolucyjne w gospodarce nie są zmianami jedynymi. Rozwój technologiczny napędzający zmiany gospodarcze wywiera wpływ na inne sfery życia społecznego. Popatrzmy na przemiany życia politycznego w USA. Oprócz stricte politycznego podziału na partie rządzące - republikańską i demokratyczną jest jeszcze podział kulturowo-społeczny na konserwatystów i liberałów, który nie pokrywa się do końca z podziałem partyjnym, bo obie partie wchodzą w kształt establishmentu, który jednak zaczyna się powoli zmieniać.

Jak wykazał Jonathan Haidt, opcja konserwatywna posiada zdecydowaną przewagę nad liberałami jeśli chodzi o zakres zasobów i postaw kulturowo-społecznych, jak 6:3. Jak wyjaśnić zatem dominację liberałów w życiu publicznym w USA ?

Po pierwsze łatwiej jest skonstruować program polityczny w oparciu o prosty zestaw, trafiający do prostych umysłów. Niestety proste hasła są dobre na wiecach, ale nie sprawdzają się w złożonych realiach społecznych.

Po drugie mamy do czynienia z ewolucją życia społecznego i ideologii typowych dla kultury amerykańskiej. Kluczowym elementem w tym systemie była relacja wolności, szczególnie gospodarczej i w tym zakresie zaznaczała się przewaga partii republikańskiej, podczas gdy partia demokratyczna działała na rzecz warstw uboższych.

Jednakowoż, wraz z pojawieniem się systemu konsumpcjonistycznego, promującego nieokiełznaną konsumpcję indywidualną kręgi biznesowe zaczęły wspierać nieograniczoną indywidualizację, szczególnie widoczną w kwestiach obyczajowych i stały się rzecznikiem tak rozumianego postępu, który gwarantował im poparcie konsumentów. Wydawać się zaczęło wszystkim, że ten kierunek zwycięży, ale przecież zasoby nie są nieskończone.

Tak rozumiany rozwój gospodarczy popadł jednak w konflikt z interesami społeczeństwa amerykańskiego, bo żeby móc konsumować trzeba mieć gdzie zarabiać, a  polityka gospodarcza konsumpcjonizmu prowadziła do redukcji miejsc pracy i rozwarstwienia ekonomicznego. No i teraz każdy amerykański obywatel jest rozdarty między chęcią konsumpcji a chęcią pracy. 

Logika nakazuje nam przewidywać, że konsumpcja będzie musiała, i to z wielu względów, ulec redukcji i w tym kierunku potoczy się rozwój spoleczny w USA. A pandemia jest przypadkowo nieprzypadkowym sygnałem, że nie wszystkie dostępnie ideowo opcje są równie realne.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)

Komentarze

"Logika nakazuje nam przewidywać, że konsumpcja będzie musiała, i to z wielu względów, ulec redukcji i w tym kierunku potoczy się rozwój spoleczny w USA."

Czyli w USA zapanuje "sprawiedliwość społeczna" - konsumpcja będzie odbywała się przez przedstawicieli awangardy społeczeństwa a redukcja obejmie tzw. "klasę średnią" .

A na marginesie to chyba należałoby ten "Strajk kobiet" spróbować określić zgodnie z "nomenklaturą i hermeneutyką" wypracowaną przez teorię gender . Może jako bez jaj ... bunt mężczyzn z macicami , których subtelność odzywek wywołuje rumieniec zakłopotania nawet wśród bywalców "spod budki sprzedającej piwo" .

:-)

PS

http://waligorski.art.pl/liryka.php?litera=z&nazwa=294

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1659686

Chyba zdaje sobie pan sprawę z faktu, że konsumpcja to nie to samo co "potrzeby klienta" ?

Konsumpcja ma charakter propagandowo wymuszony, odgórny w odróżnieniu od kapitalizmu, gdzie kapitalista musiał dokonywać dwóch rzeczy: musiał kumulować kapitał i go inwestować oraz rozeznawać się w potrzebach klienta.

W konsumpcjonizmie jest dokładnie odwrotnie: nie ma potrzeb klienta, jest wytwarzane odgórnie propagandowo, marketingowo chciejstwo zakupowe konsumenta.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1659711