Ludzie naiwnie myślą, że myślą

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Ludzie naiwnie myślą, że myślą. Jeden z użytkowników s24, z tych bardziej czepialskich, na swoim profilu nawet się pochwalił: "patrzę, słucham, myślę". Ma długą przyszłość przed sobą, bo na razie jest dopiero na etapie "patrzę".

Otóż to, co większość uznaje za myślenie, to tylko potok wrażeń, który przewija się w naszym "strumieniu świadomości" pod wpływem rozmaitych, najczęściej nieuświadamianych i przypadkowych bodźców. W takim strumieniu dominują wrażenia sensoryczne wywołujące jakieś emocje czy uczucia. Z myśleniem mamy do czynienia dopiero w sytuacji wykonywania zadania lub w przypadku niektórych czynności zabawowych podejmowanych przez dzieci. Prawdę powiedziawszy to dzieci myślą najwięcej i rozwijają umiejętności intelektualne etapowo.

Dorośli z reguły działają automatycznie, nawykowo, opierając się na wcześniej ustalonych reakcjach, ktore jednak mogły być na tamtym etapie, przemyślane. Teraz są w sferze nawykowej. Aktualne sytuacje mogą się jednak nieco różnić od ówczesnych, więc automatyzm może być ryzykowny.

Ponadto myślenie nie wyrasta z komórek neuronowych jak jakaś roślina. Myślenie jest procesem odtwarzania zapisów reprezentacji ulokowanych w neuronach, tworzenia z nich obrazów, sieci obrazów i porównywania z bodźcami sytuacyjnymi, które właśnie się pojawiły i zaczynają aktywować neurony.

To zaś co zostało zapisane w neuronach, to doświadczenia, które przyszły do nas z zewnątrz, ze świata społecznego, więc nie wynika z procesów wewnętrznych, lecz jest produktem działania zewnętrznego. W mózgu mamy sprzęt, ale na tym sprzęcie lokujemy zapisy pochodzące z zewnętrznego oprogramowania. Tak się właśnie tworzy w mózgu umysłowa siatka, która jest każdorazowo przywoływana i rekombinowana w formie obrazów i konfrontowana z aktualnymi bodźcami i porównywana.

Co do sprzętu , to sprzęt też jest efektem długotrwałej ewolucji zapisującej w genach najkorzystniejsze z punktu widzenia przystosowawczego ustawienia sprzętu i to także dzieje się przecież w konfrontacji z bodźcami zewnętrznymi - czyli jest to zainstalowane w sprzęcie uzwojenie pochodzenia zewnętrznego.

Tak więc warto sobie uświadomić, że tzw "ja" jest tylko pustym hasłem, o ile nie wypełni się go oprogramowaniem zdobytym w trakcie interakcji społecznych. Ja nie rośnie w środku - umysł indywidualny jest produktem wytwarzanym w interakcji umysłów. Dlatego błędne są teorie badające rozwój jednostkowego umysłu, gdyż prawidłową metodą naukową jest badanie umysłów w interakcji. Słynny znakomity psycholog rozwoju dziecięcego, Jean Piaget, choć miał genialne osiągnięcia, to był zwolennikiem tej błędnej metody. Bardziej realistyczne, bo uwzględniające rolę środowiska społecznego, były koncepcje słynnego psychologa rosyjskiego Lwa Wygotskiego, który niestety zmarł w wieku lat 38.

Tak więc myślenie nie jest procesem fizycznym, jest procesem duchowym przebiegającym na nośniku biologicznym.

Powyżej przedstawiłem proces kształtowania umysłu, który ma charakter spoleczny. Warto pomyśleć o sytuacji odwrotnej - bo jeśli mozna coś kształtować, to mozna to także zepsuć. Warto się więc zastanowić jak przebiega proces destrukcji umysłu, czyli zgłupienia, które także podlega procesom społecznym.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

jak włączyć myślenie?

 

zapadła się jaskinia

pogrzebane idei cienie

jak jaskiniowcom

włączyć myślenie?

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1664107

przyznaję bez bicia,że nie wiem 

a moze ktoś ma  pomysła ?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1664136

Jest nad czym głowę łamać!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1664143

lepiej głowy nie łamać - jeszce nie raz się przyda :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1664164

"… bo jeśli mozna coś kształtować, to mozna to także zepsuć."

Można też kształtować zepsute.

Pierwszą relacją dziecka jest relacja z matką.

Poprzez karmienie piersią matka daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, niezbędne w zderzeniu z obcym dla niego jeszcze światem. Zbyt szybkie odstawienie dziecka od piersi jest więc wprowadzaniem w rzeczywistość dziecka stanu zagrożenia, co skutkuje lękiem. Z lęku natomiast rodzi się agresja.

Dziecko rodzi się z czystą kartą pamięci. Toteż nie mając żadnego punktu odniesienia, bezkrytycznie przyjmuje to, co obserwuje. Wzorcem kobiety na resztę życia staje się dla dziecka matka, wzorcem zaś mężczyzny ojciec. I nie jest istotne, co to są za postawy.

Jeśli nawet po latach dziecko odkryje, że ojciec, będący terrorystą, nie jest godny naśladowania, to i tak będzie go bezwolnie naśladowało. Bo to, co się w dzieciństwie wdrukowało, jest silniejsze od późniejszego aktu woli. Powtórzę za św. Pawłem: "Robię to, czego nie chcę”.

To od dojrzałości rodziców zależy, jak ukształtuje się przyszła postawa dziecka. Mają prawo i obowiązek decydować o tworzeniu przez dziecko takich relacji z zewnętrznym światem, które to relacje będą budować, nie zaś rujnować dziecko.

Doświadczenie jest procesem kompletnym. Czyli: wdepnąłem, zabolało, wyciągnąłem słuszne wnioski, naprawiłem błąd i odstawiłem na półkę pamięci. Jeśli zabrakło słusznych wniosków i naprawienia błędu, na półkę pamięci odstawiam bubel. Bubel zaś nie jest dobrym doradcą w dokonywaniu przyszłych wyborów.

Można całe życie doświadczać, a nie doświadczyć.

Pozdrawiam.
dratwa3

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

http://ratujlasy.niepoprawni.pl/

#1664237

> Dziecko rodzi się z czystą kartą pamięci.

No nie całkiem bym się zgodził. Dziecko z chwilą urodzin ma już ok. 9 miesięcy życia i czegoś się w łonie matki już nauczyło. Poza tym w mózgu dziecko ma już pewne ustawienia o charakterze genetycznym. Ma już pewne preferencje wzrokowe i np. woli oglądać twarze niż inne obiekty i preferencje jeśli chodzi o dźwięki ludzkich głosów.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1664281