Demokracja liberalna = klasowe panowanie elit

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Ostatnio poświęcam sporo czasu lekturze publikacji prezentujących stanowisko przedstawicieli tzw. demokracji liberalnej. Lament, histeria establishmenmtu, który bije na alarm, że jacyś populiści chcą zlikwidować demokrację.

Tymczasem demokracja to rządy większości, a tzw. demokracja liberalna to specyficzny wynalazek i mało istotne są motywy jego genezy, bo te moywy grały rolę w momencie instalowania tych procedur, a teraz kluczową rolę odgrywają kwestie strukturalne i mechanizmy, które są niezależne od genezy. Bo synchronia to nie to samo co diachronia.

Motywacja genetyczna, wywołana obawami przed możliwymi nadużyciami większości spowodowała tylko przyjęcie określonej koncepcji, a teraz gdy koncepcja dawno została przekształcona w rozwiązania strukturalne działają swoiste prawidłowości strukturalne. Motywacja genetyczna miała postać przekonań, werbalnego osądu, teraz mamy do czynienia z realnymi strukturami społecznymi, więc działa motywacja strukturalna, związana z dążeniem do zachowania zdobytej władzy w postaci interesu klasowego.

Establishment czy elita uznała się, prawem kaduka, za strażnika demokracji, pilnującego by większość nie wywróciła systemu demokratycznego. I w tym momencie pojawia się stare pytanie - kto pilnuje strażników ?  na które nie ma żadnej logicznej odpowiedzi. Establishment czy elita, tak jak i inne warstwy społeczne nie posiadają żadnego nadzwyczajnego daru, który gwarantowałby jego racjonalność i odpowiedzialność. Zatem musimy pogodzić się z wadami i zaletami demokracji jako narzędzia realizacji woli większości.

Rozwój sytuacji sprawił, że establishment stał się klasą, która walczy o swój interes w postaci panowania, co jako zywo zaczyna przypominać Związek Sowiecki. A ponieważ postulaty demokratyzacji systemu naruszają interes klasowy, establishment reaguje histerią.

Musimy też, w naszym polskim przypadku, wziąć pod uwagę to, że tzw. III RP miała ustrój postkomunistyczny z domieszką demoliberalizmu, a więc miała niewiele wspólnego z demokracją. Co najwyżej tyle co krzesło elektryczne z krzesłem jako meblem.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:5)