Trzaskowski, nową twarzą KO

Obrazek użytkownika Zawisza Niebieski
Kraj

Tak jak należało przypuszczać wygraną przez opozycję bitwę o przesunięcie wyborów, KO będzie chciało skonsumować poprzez zmianę kandydata, z stanowiącej przykład oddania pola Małgorzaty Kidawy Błońskiej, wybranej na zasadzie i tak wygra Andrzej Duda, więc załatwmy swoje partyjne rozgrywki podcinając skrzydła opcji prezentowanej w KO przez tę kandydatkę.

 

Dziś jednak KO idzie po drugiej stronie bandy, czyli stawia na wszystko składając wielką ofiarę na szali luzorycznego zwycięstwa, wystawiając Rafała Trzaskowskiego. Bezsprzecznie kandydat ten potencjał wyborczy ma, choć droga przed nim daleka a czasu niewiele. Styl w jakim „zmiótł” Patryka Jakiego powinien spędzać sen z oczu doradcom obecnego prezydenta, ale nie startuje on z pozycji zerowej a z pozycji minus wiele punktów, które dla niego „zarobiła” Kidawa Błońska i nie są to wybory na prezydenta Warszawy a na prezydenta Polski, a to wielka różnica. Pierwsze sondaże, raczej życzeniowe niż realne, mówią o 11% poparciu, co jest dużym skokiem względem „osiągnięć” M. Kidawy Błońskiej, tyle, że obarczonym błędem nowości. Coś nowego zawsze wzbudza większe zainteresowanie i jeśli Rafał Trzaskowski niezwłocznie nie podbuduje tego, ten „sukces” pęknie jak bańka mydlana.

 

Powodem tego „sukcesu” może być również frustracja elektoratu KO słabą poprzednią kandydaturą, ale ten niepewny sukces który za kilka dni może wygasnąć Trzaskowski będzie musiał mocno podbudować. Tak więc o ile Andrzej Duda ma dość stabilny elektorat z lekką tendencją opadającą, która może się okazać dotkliwa im później odbędą się wybory, o tyle Rafał Trzaskowski ma wiele do nadrobienia, biorąc pod uwagę iż pomiędzy nimi stoi jeszcze dziennikarz Szymon Hołownia „wyhodowany” na kiepskich wynikach Małgorzaty Kidawy Błońskiej. Również głupotą byłoby pominięcie Władysława Kosiniaka Kamysza. O ile w I turze nie będzie on w stanie zagrozić Andrzejowi Dudzie, o tyle może napsuć sporo krwi Hołowni i Trzaskowskiemu, będąc języczkiem u wagi dla określenia kto zajmie drugą pozycję, bez względu na to, czy Andrzej Duda wygra w I turze, czy też nie. W przypadku II tury, to właśnie osiągnięcia kandydata PSL w przekonywaniu elektoratu będą decydowały kto stanie w szranki z obecnym prezydentem, bo ma on potencjał odbierania elektoratu wszystkim trzem kandydatom, których dziś, na podstawie sondaży, możemy określić głównymi.

 

Dziś KO za swój błąd płaci wysoką cenę, bo kandydatura Rafała Trzaskowskiego to utrata Warszawy, przynajmniej do czasu wyborów uzupełniających. Czy na ponowne zwycięstwo mogą liczyć? Na takim liczeniu nie jeden się już przejechał. KO może utracić i tego przysłowiowego wróbla w garści jak i tego gołębia na dachu. Z tego posunięcia widać, że dla obrony przed blamażem, KO gotowe jest na duże ryzy chwyta się „brzytwy”.

 

Cóż chciało by się rzec na zakończenie? Jedyne co przychodzi mi na myśl… ciąg dalszy nastąpi.

Ocena wpisu: 
2
Twoja ocena: Brak Średnio: 2 (głosów:15)

Komentarze

O muj borze.
Ty to tak na trzeźwo pisałeś czy na spowiedzi u Michnika byłeś.Czyżby u was na czerskiej białą flagę już wywiesili czy tylko to  kutnia w rodzinie.Bo chyba jeszcze nie wojna z wiertniczą.

ps.

Dzień dobry Pisiory, mohery i oszołomy

Damy radę

Udanej Soboty dla wszystkich Niepoprawnych  oraz Prawych i Sprawiedliwych

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1630584