Weto, Le(a)mpart i dzielenie kasy dla artystów...

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

Zbliża się moment sprawdzenia stanowiska Polski w sprawie ewentualnego weta do unijnego budżetu. Pan premier zapowiedział, że tak postąpi gdyż unijni tęczowi biurokraci, pod niemiecką prezydencją, zamierzają wmontować tzw. "praworządność"do mechanizmu dzielenia pieniędzy pomiędzy kraje w nowej perspektywie finansowej. Czy tak będzie - zobaczymy. Ciekawego wywiadu udzielił wczoraj w Radiu Maryja pan Marcin Sobków do niedawna polski ambasador tytularny przy UE. Z jego słów wynika, że w lipcu br. w konkluzjach po plenarnym posiedzeniu Rady Europejskiej zapisano jednak powiązanie "praworządności" z dzieleniem pieniędzy i wszystkie kraju w tym Polska rozwiązanie to przyjęły. A ja pamiętam lipcowe konferencje pana premiera, mówiącego o wielkim sukcesie naszej dyplomacji, która "wywalczyła" niewiązanie "praworządności" z finansami. Potem odbywały się spotkania eksperckie, ambasadorskie i tam również przedstawiciele polscy nie wetowali niczego. Można domniemywać, że zarówno Niemcy jak i inne kraje po akceptacji tego mechanizmu przez Polskę dziś wyrażają delikatnie mówiąc - oburzenie. Bo jeżeli teraz pan premier zapowiada weto, a przez ostatnie pół roku ani on ani żaden polski przedstawiciel nie mieli do wiązania "praworządności" z budżetem żadnych wątpliwości - to mam - również delikatnie mówiąc - dysonans poznawczy. Pan Sobków był w centrum tych negocjacji w Brukseli, nie ma powodu by mu nie wierzyć. Czy w lipcu, w przededniu drugiej tury wyborów prezydenckich zwyciężyła tania propaganda wymagająca ogłoszenia "sukcesu", którego nie było...?

MKIDN ogłosiło listę grantów z tzw. Funduszu Wspierania Kultury. Pan wicepremier Gliński był uprzejmy rozdysponować 400 mln zł pomiędzy 2064 podmioty kultury, które w czasie epidemii ponoszą wymierne straty. I wszystko byłoby dobrze pieniądze dzielono między podmioty, które prawidłowo wypełniły wnioski, zmieściły się w terminie. Sporządzono specjalny algorytm, aby nikt nigdy nie pomyślał nawet o preferowaniu przez ministerialnych urzędników jakiegoś podmiotu. Niestety, jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. gdy spojrzymy na listę beneficjentów pierwszym co rzuca sie w oczy to wielkie pieniądze dla znanych nazwisk. Dużo gorzej potraktowano peryferyjne zespoły ludowe, lokalne ośrodki kultury w  małych miasteczkach, muzyków i artystów mających mniejsze kwalifikacje na celebrytów III RP. To, że zespoły disco polo czy popu dostały wielkie, często półmilionowe granty zrozumieć jeszcze można - pan Gliński bardziej lubi Golców (też ich lubię), Bayer Full czy śpiewaka Bednarka od Wielkiej Orkiestry Kameralnej i dlatego tak dzielił. Ale już fakt, że dwa komercyjne teatry pani Jandy, opluwającej rząd od pięciu lat, dostały 1,8 mln zł to już lekka przesada. A dalej plejada darmozjadów od lat angażująca się w obrzydliwe antynarodowe akcje - Kret, Kydryński, Maciborek i inni. Dodatkowo milionami wsparto firmy organizujące koncerty i eventy i zarabiające na tym duże pieniądze z biletów, w tym notowana na giełdzie ATM Group. I kuriozum - 2 mln zł dostała spółka eventowa Live Nation, której właściciele pochodzą z...Arabii Saudyjskiej i ostatnio zainwestowali w globalną spółkę- matkę 500 ml dolarów ! Za ułamki tych kwot można by organizować masowe, patriotyczne uroczystości i imprezy polskie, w dużych miastach, szkołach, na ulicach. Czemu nie promuje się Polski i polskich wartości poprzez tych, którzy chcą to robić nie dla kasy ? Jak można w lewackich dziś szkołach i uczelniach przywrócić ducha patriotyzmu i przywiązania do narodowych wartości panie Gliński - bez pieniędzy, tak hojnie darowanych celebrytom i "autorytetom" III RP? Przecież Pan wie to co ja - ci ludzie, nasiąknięci PRL-em, bez zasad i moralnego kręgosłupa pieniądze publiczne owszem wezmą - ale pluć na rząd będą nadal tak samo zajadle...

I na koniec - paniulka Lemaprt czy Lampart postanowiła pościgać się w kategorii głupota roku z "prezydencicą" Kidawą- Błońską. Otóż po skandalicznym wypędzeniu z "konferencji prasowej" zorganizowanej przez "strajk kobiet" dziennikarzy TVP info, ogłosiła mianowicie, że celem "wrzeszczących macic" jest ni mniej ni więcej - tylko - zbudowanie "nowego świata bez PiS i PO,  gdzie powszechna aborcja będzie dostępna dla każdego i będziemy mogły się skrobać do woli". W jakiś sposób wypowiedź ta współgra z wczorajszą odważną deklaracją Kidawy o "równym dostępie dla kobiet do mężczyzn", bo jakże inaczej można "się skrobać do woli" jeżeli wcześniej, nawet będąc "rewolucyjną macicą", nie ma się wcześniej dostępu do mężczyzny...?

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

będąc pokłosiem dawniejszych obiecanek i ściemnień, napewno przekroczyło symptomy schizofrenii dwubiegunowej normalnej i wyznacza nowe, kolejne bieguny. Nieprawdopodobna szulerka wszelkimi wartościami i autorytetami osiągnęła szczytowy poziom, i nie ma zamiaru się wypłaszczać. Biada nam!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

yenom

#1651954

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1651963

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1651969

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1651971

Pretty woman, walking down the street
Pretty woman, the kind I like to meet
Pretty woman, I don't believe you, you're not the truth

 

No one could look as good as you, mercy.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1651991