"Strajk kobiet" czy "uliczna gimnastyka" zawodowych lewackich terrorystów ?

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

 Trybunał Konstytucyjny w dniu 20.10.2020. orzekł, że "art.4a ust.1 pkt.2 ustawy z dnia 7.01.1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży jest niezgodny z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art.31 ust.3 Konstytucji RP". I tyle...albo aż tyle.
 Od tego momentu ulice polskich miast zalała i nie zamierza odpłynąć, fala "spontanicznych protestów" lewackiej dziczy, dyskretnie wspieranej pieniędzmi samorządów opanowanych przez PO-mafię i resztę "totalnych" oraz głośno przez kulturowych komunistów z wyższych uczelni, "autorytety", celebrytów i artystów rozmaitych orientacji i płci. "Spontaniczny wybuch wściekłości kobiet" wygląda na dobrze przemyślany i przygotowany. Wciągnięto do niego masy młodzieży studenckiej i licealnej od lat indoktrynowanej lewackim hasłem - "róbta co chceta", odciąganej od fundamentów narodowej tożsamości, zohydzanej jako "ciemnogród" i "zaścianek". Młodych ludzi mami się (w szkołach średnich i na uczelniach szczególnie) jakimś cudownym "nowym porządkiem świata", trzeba niewiele -  tylko zburzyć stary porządek, najlepiej poprzez "rewolucję" i zapanuje "braterstwo i wieczne szczęście". To hasła żywcem wyjęte z "dzieł" Marksa, Engelsa czy Lenina...jak się skończyła ich realizacja w Sowietach, Chinach czy Kambodży zaświadczają setki milionów ofiar głodu, terroru, niewolniczej pracy...tylko który "protestujący" dziś student czy studentka jest w stanie powiedzieć kim byli tamci trzej brodaci faceci...?
Dlaczego władze, dysponując aparatem medialnym, po kilku dniach obrzydliwych "protestów", nie wyjaśniły do dziś, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie są prawem stanowionym!!! To ustawodawca czyli Sejm i Senat mają teraz czas by zakwestionowane przepisy ustawy z 1993 roku dostosować do Konstytucji. I nic ich w tym prawie nie ogranicza...Inaczej mówiąc - uliczne "protesty kobiet" odbywają się przeciw PRZEPISOM, które nie uległy żadnej jeszcze zmianie! I nieprędko się zmienią...ustawa z 1993 roku ze wszystkimi jej zapisami, w tym "aborcją bez granic" obowiązują bez zmian i orzeczenie TK zmienić ich nie mogło....
Doskonale wiedzą o tym lewicowi i lewaccy parlamentarzyści i politycy oraz antypolskie me(n)dia, którym wyprowadzenie młodych ludzi na ulice miast daje iluzję odsunięcia nienawistnego PiS-u od władzy. "To nie żadne "wk...ne kobiety" czy ogłupiałe "feministki" z faszystowską błyskawicą na plakatach spontanicznie organizują te zadymy. To znów ta sama od lat gromada "totalnych" próbuje rozchwiać Polskę i nic ich nie obchodzi, że niszcząc jedność narodu działają przeciw państwu polskiemu. Nic ich to nie obchodzi od 2015 roku...ataki na Kościół, duchownych, obiekty kultu, pomniki nie ma przecież żadnego związku z "prawem do aborcji" Żal mi młodzieży ciąganej po ulicach z idiotycznymi napisami " To jest wojna". Dzieci kochane, módlcie się jeżeli jeszcze potraficie, o to by nawet we śnie nie nawiedziła was prawdziwa wojna. Pamiętają o niej, coraz mniej liczni, wasi dziadkowie i babcie - posłuchajcie czasem ich wojennych opowieści.
A do rządzących mam wniosek - więcej zdecydowania w egzekwowaniu prawa, zero tolerancji do rozwrzeszczanej tłuszczy. Większość z tych ludzi, poza zawodowymi, wyszkolonym "zadymiarzami" nie wie w czym uczestniczy...ale to nie wyłącza odpowiedzialności. Nie można pozwalać na wdzieranie się do kościołów, niszczenia pomników, łagodne podejście rozzuchwali organizatorów "spontanicznych protestów". Czy trzeba by ktoś zginął czy aby spalono jakiś kościół by policja podjęła radykalne działania? Jeszcze jest czas...
I na koniec - oto prosty dowód ze stolicy, że zawodowych prowodyrów obecnych lewackich "zadym" szkoli się za pieniądze samorządów. W listopadzie 2019 roku miasto Warszawa przekazała 3,6 mln zł dla tzw. "Biennale Warszawa" (interdyscyplinarnej instytucji kultury podobno) na organizację "Społecznej Szkoły Antykapitalizmu". "Uczono" tam m.in.  "taktyki miejskiej/ ulicznej gimnastyki" czy "strajku społecznego - grupowej gry strategicznej". Co więcej, na zamkniętych zajęciach dla wybranych (czytaj - liderów/ prowodyrów "spontanicznych protestów") uczono "technik demonstrowania" czy organizowania "akcji bezpośrednich". W ilu jeszcze samorządach wielkich miast organizowano ostatnio takie "szkolenia" ? - gdzie są polskie służby specjalne...?
Zgubiliśmy w biegu codziennego dnia młode pokolenie licealistów i studentów, którzy pozbawieni wzorców i zasad stali się łatwym łupem zawodowych lewackich agitatorów. Dzisiejsi Polacy urodzeni w nowym stuleciu, zostawieni sami sobie, wymagają natychmiastowego resetu - myśli, poglądów, praw i obowiązków, spojrzenia na świat - to zadanie dla nas wszystkich. Inaczej staną się pokoleniem lewackiej "rewolucji", która ich wykorzysta a potem wypluje do obozów pracy przymusowej...

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:7)

Komentarze

Mam jednak wątpliwość.

Prawnicy twierdzą, że po wydaniu tego wyroku przez TK i ogłoszeniu go w Dzienniku Urzędowym, dopuszczalność aborcji eugenicznej automatycznie znika z ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.

Dokładnie, to z art. 4a ust. 1 o treści:

Art. 4a. 1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:

1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,

2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,

3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego,

"znika" punkt 2) o treści:

2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1649875

i gubimy porządek, gospodarność pieniędzmi, orzekaniem w ludzkich i społecznych sprawach w szczególności w samorządach gminnych, kolegiach, izbach jak inżynierów, itd. Tam dalej siedzą sitwy czerwonej zarazy.                             Co gorsza PIS postawił np. na wójtów emerytów którzy nie mają pojęcia o gospodarności. Rączka rączkę myje (wójt dobrze opłaca radę, a rada się odwdzięcza)  i interes się kręci. A pieniądze? Co tam pieniądze, dadzą drugie, a my będziemy wiedzieli jak roztwonić. 

Hasło "róbta co chceta"  to nie tylko smaczek dla młodych za zgodą rodziców , to  przywilej dla starych wyjadaczy, sitw i układów. Dokąd zmierzamy i jak słabi jesteśmy, czas pokarze.  

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Kolejorz

#1649893