Schleswig-Wielgus, faszyści i mumia Bidena...

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

Wczorajsze "protesty" w wielkich miastach pokazały ponownie, że sztucznie wykreowany "strajk kobiet" zdycha niechybnie. Młodzież już bez entuzjazmu podchodzi do zachęt zawodowych zadymiarzy płci 56-ciu, pewnie także dlatego, że rodzice wielu z młodych "rewolucjonistów" zapłacili kary za ekscesy swych pociech na ulicach. W Krakowie policja znów zdecydowanie przerwała nielegalną hucpę, nakładając na "protestujących" wiele mandatów i wysyłając jeszcze więcej wniosków do sądów o ukaranie. Może dlatego "aktywistki" zawiesiły dziś banner z błyskawicą na krzyżu...na Giewoncie. Po raz kolejny udowodniły swoją bezdenną głupotę, opluwając góralską świętość. W ten sposób przyspieszają tylko agonię swojego "ruchu", zresztą me(n)dia lewackie już od kilku dni ignorują te coraz bardziej żałosne "działania"...

Niestety zdaje się, że lewacka akcja sfałszowania wyborów w Ameryce, zaplanowana i przeprowadzona za pieniądze finansowych grandziarzy i lewaków, przyniosła sukces mumii Bidena. Jeżeli tylko część zarzutów reprezentantów prawnych Trumpa potwierdzi się, będziemy mieć do czynienia ze zmierzchem demokracji za oceanem. Po prostu pod osłoną me(n)dialnej nagonki w telewizjach i sieci dokonano ordynarnego fałszu, na tyle odważnego i mierzonego milionami fałszywych głosów, że aż nieprawdopodobnego dla mieszkańców Europy, ale i samych Amerykanów. Gdzieś przeczytałem, ze mieszkaniec Kalifornii zarejestrował do głosowania oprócz siebie swoje cztery psiaki i oddał pięć głosów - rzecz jasna na Bidena a żadna komisja nie znalazła powodów do interwencji. No cóż, już Wielki Językoznawca przekonywał, że - "nieważne kto jak głosuje, ważne kto liczy głosy"....

I na koniec - paniulka Schleswig- Wielgus, znana z donoszenia na hierarchów Kościoła polskiego do Watykanu, dostrzegła swym bystrym wzrokiem " materiały wybuchowe, symbole nazistowskie i faszystowskie a także agresję i przemoc". Uspokajam Czytelników - pani poseł (poseł-ka?) "Nowośmiesznej" potem PO-mafii, potem koła Ryśkowego a dziś reprezentantka Lewicy - nie odkryła składu broni terrorystów szykujących zamach w Polsce.. Ona po prostu organoleptycznie obejrzała w ubiegłych latach uczestników Marszu Niepodległości i podzieliła się swymi obserwacjami wobec zbliżającego się środowego Święta Niepodległości Polski. "Ja byłam na tych marszach przez ostatnie pięć lat i wiem co się tam dzieje" - zeznała w Radiu Zet nasza rodzima La Passionaria. Tak się składa, że i ja uczestniczyłem w Marszach w ubiegłych latach często i poza patriotyzmem, umiłowaniem Ojczyzny i fundamentów narodowej tożsamości nie widziałem tam nic z tego co paniulka Schleswig- Wielgus. Ale może po prostu z natłoku wydarzeń "towarzyszka rewolucjonistka" pomyliła ostatnie obrzydliwe lewackie "marsze kobiet", w których nie uczestniczyła z powodu "kontuzji nogi lewej", z Marszem Niepodległości ? I tak być może...wszakże Pan Bóg jak zechce to nie tylko taki umysł zmieszać jest zdolny...

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:7)

Komentarze

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1651202

:)))

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1651203

Mumia Bidena - za to nalezy się 10 punktów ekstra. Mam tylko 5.

Don Bidon ci tego nie wybaczy :).  

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1651207