Rocznica powstania PO a wirus mutuje w głowach rządzących...

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

Dziś jedna z najtragiczniejszych rocznic "powstań" w Polsce - mija właśnie 20 rocznica powstania Platformy Obywatelskiej.  Na początku 2001 roku Olechowski (TW "Must") , Tusk i Płażyński ogłosili o powstaniu nowej politycznej siły w Polsce, tworzonej na gruzach AWS-u. Niemal równolegle wystartował projekt PiS, wyrosły z PC ale i AWS-u także. Nikt wtedy, oglądając twarze liderów nowej formacji liberalnej nie przypuszczał ile zła, korupcji, nepotyzmu, zniszczenia obyczajów politycznych przyniesie PO. Oraz zwykłej niekompetencji i głupoty. Nikt nie myślał, że zza pleców liderów szybko wyjrzą oblicza Czempińskiego czy Dukaczewskiego, a Jaruzelski i Kiszczak nadal dla tego towarzystwa będą "ludźmi honoru". Tusk, Schetyna, Komorowski i ich pomagierzy stworzyli zorganizowaną grupę przestepczo - konfidencką, która poza okradaniem Polaków prowadziła działania zgodne z interesami Niemiec i trochę też Rosji. Wyprzedaż majątku narodowego, stałe drenowanie kieszeni Polaków, podniesienie wieku emerytalnego, kradzież OFE czy nawet zasiłku pogrzebowego - to "dokonania" PO, o których zapominać nie wolno. To za nie-rządów Tuska wydarzyła się smoleńska tragedia, do dziś niewyjaśniona. Z wielkim uczuciem ulgi Polacy pożegnali PO w 2015 roku. Od tego momentu stała się ona "totalną" opozycją, mając nadal silne korzenie w samorządach. Dlatego obecnie, gdy PO-mafia strojąc się w szaty "obrońców demokracji" atakuje obecne władze, pamiętajmy - to są ci sami ludzie, po pięciu latach siedzenia w kącie jeszcze bardziej głodni publicznych pieniędzy, synekur, zdeterminowani do likwidacji suwerenności kraju i wolności polskich...

Wirusowy obłęd rządzących w różnych krajach ludzi mutuje szybciej i niebezpieczniej chyba niż sam wirus. Oto władze Barcelony starają się zmusić obywateli by przestali...rozmawiać ze sobą, telefonować i jeść w środkach komunikacji publicznej. Oczywiście dla swego dobra. Usłużni medyczni szarlatani wydali werdykt, że głośne rozmowy bezpośrednie oraz telefoniczne - uwaga! - "mogą emitować do 50 razy więcej cząstek wirusa". Mądry ten wirus - mutuje coraz szybciej, zawsze zgodnie z założeniami rządzących. W katalońskich pociągach już pojawiły się napisy - "cisza" albo "ciche pociągi". W ślad oszalałych hiszpańskich lewaków chcą pójść inne kraje, w tym Niemcy i Francja. Orwell się w grobie przewraca ze wstydu. W marketach czy galeriach wirus omija rozmawiających czy jedzących a tu proszę - w tramwaju czy pociągu atakuje zajadle. Następnym krokiem, być może i "kupionym" przez nasze władze, będzie pewnie zakaz chodzenia w dni parzyste lewą stroną ulic, bo jak wyjaśnią "spece" od epidemiologii, podstępny wirus będzie czekał za każdym rogiem na nieszczęśników nie stosujących się do zakazu. Ciekawe w jaki sposób rządzący państwami spróbują wprowadzić zakaz samodzielnego myślenia bez pomocy telewizora ? Niemożliwe ? No to poczekajmy...

Po raz kolejny Niemcy udowodniły w jakim celu istnieje UE z dziesiątkami tysięcy biurokratycznych lewackich nierobów. Całkowicie lekceważąc stale wspominaną "europejską solidarność", rząd niemiecki podkupił Pfizera i szczepionki, które miały trafić do różnych krajów UE, znalazły się w Niemczech. I co? Ano nic jak zwykle. Żaden z unijnych bubków, ujadających od lat na "brak praworządności" w Polsce czy na Węgrzech nawet się nie zająknął na tę systemową kradzież. Ale przecież wiadomo nie od dziś - wszyscy w UE są równi ale Niemcy są równiejsi... W efekcie programy szczepień w wielu krajach dostały zadyszki. Nie dostrzegła problemu, jakże wrażliwa na obronę "praworządności" rodzima opozycja, to nic dziwnego. Ale dlaczego nikt z polskiego rządu nie nazwał rzeczy po imieniu? Zrzucanie winy na producenta, gdy tak naprawdę wszyscy wiedzą jak jest przyczyna opóźnień w dostawach szczepionej zasmuca ale i wywołuje pytanie - dlaczego tak jest? Mutti Angela ma prawo negocjować z producentami, kupować deficytowy produkt pod stołem i to jest ok. Miał racje mądry Churchill - "Niemcy należy raz na 50 lat bombardować bez podania przyczyny, inaczej znów obudzą się tam upiory totalitaryzmu"...

I na koniec - poległ ledwie się rozpoczął "narodowy program szczepień". Nie dlatego, że jest "narodowy"czy powodem jedynym jest brak odpowiedniej ilości szczepionek, ale przede wszystkim dlatego, że został scentralizowany. "Główny szczepiennik narodowy" czyli szef KPRM-u oraz sam pan premier uznali, że wystarczy rozrysować schemat, pokazać na tabelkach odpowiednie daty i miejsca i będzie super. Pan minister - nomen omen - Niedzielski monotonnym głosem obwieszczał "sukces przed sukcesem" gdy w rzeczywistości chaos trwa w najlepsze od 27 grudnia. Na dziś szczepionkę (pierwszą dawkę na razie) przyjęło ok. 700 tysięcy Polaków, a przecież podawano, że w tzw.. grupie "0", czyli medycznej, która miała być zaszczepiona  najszybciej, jest grubo ponad milion ludzi. 15 stycznia zawiesił się system rejestracji 80-latków, a w ostatni piątek "narodowy program" dobili 70-latkowie. Nie zazdroszczę rządzącym, wzięli na barki trudne zadanie, Ale przy ogromie wyzwań delegowanie uprawnień a nie trzymanie wszystkiego pod jednym telefonem jest chyba właściwszym rozwiązaniem. Więcej wiary w umiejętność samodzielnego myślenia Polaków - Panowie.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:9)

Komentarze

20 lat działania przeciw Polsce i Polakom, za srebrniki niemieckie.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

------------------------------------------
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch ogarnie mnie.

#1659304