Lewackie "kobiety", samorządy i politycy przeciw Polsce...

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

Wyciom i coraz brutalniejszym zadymom "wściekłych macic"w stolicy towarzyszą stale opozycyjni parlamentarzyści, którzy czekają tylko na moment by utrwalić niezgodne z prawem działania policji. Oczywiście byłoby to bez przerwy pokazywane w me(n)diach, wysyłane do Brukseli jako dowód braku "praworządności" w Polsce. Niemal każdego dnia lumpiarskie twarze Szczerby, Schleswig- Wielgus, Jachiry, Tomczyka, zidiociałych lewaczek, dewiantów w stylu Biedronia i jego "męża"zdobią serwisy prasowe. Oni w ten sposób "strzegą prawa" w kraju, który tylko z racji wspólnego języka jest z nimi związany. To wszystko jest zaplanowane przez grandziarzy finansowych w stylu papy Sorosa, który hojnie płaci zarówno"macicom" od Lempart czy Suchanow jak i "totalnym" parlamentarzystom. "Im gorzej - tym lepiej" - to ich hasło, ludzi bez sumień, którzy w swej nienawiści do rządzących sami siebie prowadzą prosto do roli untermenschen w Polsce. Ale by to pojąć trzeba mieć więcej szarych komórek niż paniulki przykuwające się czy przyklejające się do bram i murów. Nawet zostawić ich tam na noc nie można bo dopiero byłby wrzask....trzeba to przetrzymać...

Do grona atakujących rząd i większość sejmową włączają się samorządy, szczególnie dużych miast. Tzw. Związek Miast Polskich postuluje - rzecz jasna w ramach protestu - wygaszenie świateł na ulicach miast na godzinę w dniu 1 grudnia. Coś tak głupiego mogło urodzić się tylko w głowach "Czajkowskiego", Dulkiewicz, Karnowskiego, Zdanowskiej, dziadzia Majchrowskiego czy tęczowego Jaśkowiaka, o Sutryku nie wspominając. Chaos na ciemnych ulicach, rozboje, wypadki będą tego dnia dość powszechne, bo przecież "samorządowi książęta" już dziś zapowiedzieli akcję "protestacyjną". Mają w ten sposób pokazać jak biedna będzie Polska w wyniku zawetowania unijnego budżetu. Ta gromada lewackich darmozjadów, wykreowana przez lumpenproletariat wielkich miast do roli "przewodników" pokazuje prezydentom, burmistrzom i wójtom mniejszych samorządów w jakim iść kierunku. A ci, jak za panią matką, powielą ten idiotyzm u siebie w miastach. No bo jak być "nienowoczesnych" i "nieeuropejskim"? To dodatkowy front, otwarty przez tych samych obcych w Polsce, mający utrudnić rządowi negocjacje w UE. Wszystko to ma dołożyć wewnętrzny nacisk do zewnętrznego, by w końcu Polska i Węgry "pękły" i uznały "praworządność" za zasadę związaną z budżetem. Odbierze to wszystkim unijnym krajom suwerenność na rzecz unijnych eurokratów i stworzy podwaliny pod budowę tęczowego, lewackiego eurokołchozu - ...i to też trzeba przetrzymać...

Dziś minister zdrowia ogłosił kolejny "sukces", liczba zakażeń "spadła" do 10 tysięcy dziennie. Sanepidy nie raportują już w powiatowych mediach o liczbie zachorowań i zgonów, co powoduje lukę informacyjną, bo na ministerialnej stronie przedstawiane dane są wyjątkowo powierzchowne. "Sukces" czy "wypłaszczenie" jest oczywistą nieprawdą, bo dla celów propagandowych rządzący manipulują liczbami, by dostosować je do potrzeb decyzji gospodarczych. Dwa dni temu zachorowań było 20 tysięcy, dziś o połowę mniej, naprawdę dzieci już wiedzą, że to zależy od ilości testów i ich laboratoryjnych wyników. Lawinowo rośnie liczba zgonów - tych raportowanych w związku z epidemią jak i tych ukrytych, w domach, karetkach czy na SOR-ach, z powodu ciężkich innych schorzeń. W ciągu miesiąca zmarło ponad 22 tysiące Polaków więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Po co dalej trwa cyrk z "narodowymi izolatoriami"? Dziś czytałem odpowiedzi na wątpliwości dotyczące tzw. "szpitala narodowego". Czułem się jakbym cofnął się w czasie i znów zagłębił w lekturę znienawidzonej "Trybuny Ludu". Skoro opozycyjni posłowie wykazali, że nadal nie ma podpisanej umowy na użytkowanie obiektu między spółką zarządzająca stadionem a szpitalem MSWiA to o czym to świadczy? Dlaczego nasz rząd pudruje rzeczywistość ? Czemu traktuje nas jak osoby bez umiejętności rozumienia najprostszych pojęć? Zjednoczona Prawica doszła do władzy bo wczuła się w potrzeby zwykłych Polaków, zrozumiała ich narrację, ale przede wszystkim - nie okłamywała swoich wyborców! Dlaczego to się zmieniło Panie   i Panowie...?

I na koniec - wczoraj ukazał się list otwarty (trochę późno) dawnych opozycjonistów z Wrocławia i Dolnego Śląska w obronie czci niedawno zmarłego Kardynała Henryka Gulbinowicza. Cieszy zwłaszcza to, że jest to list "ponad podziałami". Podpisali go ludzie z tak odległych bajek jak Frasyniuk, Labuda czy Pinior z jednej strony, Dutkiewicz, Zdrojewski czy Huskowski z drugiej a w końcu Suleja, Kawalec czy Wiszniewski z trzeciej wreszcie. To budujące. Sygnatariusze przypominają przede wszystkim zasługi Zmarłego dla opozycji w latach 80-tych, pomoc dla aresztowanych i internowanych, wielką ofiarność w pracy z młodzieżą. Ale także jednym głosem zaprzeczają jakimkolwiek konfidenckim uwikłaniom we współpracę z SB Księdza Biskupa a potem Kardynała. Oczywiście przypominają Jego rozmowy z funkcjonariuszami SB, swoistą "grę" purpurata z bezpieką, która jednak nigdy nie przerodziła się we współpracę agenturalną. Jak przypomniał profesor Suleja, te rozmowy i spotkania Kardynała były od dawna znane i opisane przez wrocławski IPN. Dodatkowo tzw. "sprawa obyczajowa" i oskarżenia Zmarłego o pedofilię opierają się w archiwach IPN na kruchych "zeznaniach" tylko jednej osoby o pseudonimie "Chum". Czy nie doszło tu zbyt szybko do wydania okrutnych dla zasłużonego starca decyzji przez Watykan, w oparciu o dość kontrowersyjne "dowody"? O krajowym hejcie nie wspominam. Dziękuję wszystkim opozycjonistom z Wrocławia za przyzwoitość po prostu. Ale rodzi to dwa bolesne pytania. Po pierwsze dlaczego niektóre samorządy w oparciu o medialną wrzawę lewaków odebrały już Kardynałowi honorowe obywatelstwo, w tym Wrocław? Dlaczego żaden z radnych nie weryfikuje tych danych? I drugie - jeszcze bardziej trudne - który z hierarchów polskich umożliwił lewackim idiotkom Schleswig- Wielgus i Diduszko,nienawidzących Kościoła i wiary, spotkanie z papieżem Franciszkiem i możliwość przekazania mu stronniczego opracowania jednego w naukowców wrocławskiego IPN, marzącego o fotelu prezesa tej instytucji? Oddzielną kwestią jest to dlaczego papież Franciszek dał wiarę tym enuncjacjom, być może korzystał też z innych źródeł. Każdy kto zna choć trochę metody dawnych służb wie, że obie paniulki były tylko narzędziami, dzięki którym ktoś próbuje rozmontować polski Kościół. Ale skoro mamy obecnie prymasa "Polaka" a biskupów w stylu Kupnego czy Gądeckiego - to Nycz dziwnego...

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:10)

Komentarze

Pierwsza lesbijka na świecie jako przywódca powstania proaborcyjnego dostała zakaz wstępu do Sejmu i Senatu. I bardzo dobrze. Bo swoim wyglądem, zachowaniem i językiem, uwłacza godności i powadze obu Izb. Takie indywidua, zawija się w kaftan bezpieczeństwa i oddaje na leczenie!

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1652690

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1652727

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1652846

To są zdrajcy, zaprzańcy i wroga Polsce agentura, prowokatorzy, jurgieltnicy oraz janczarowie wrogiej armii prowadzącej hybrydową wojnę przeciwko Polsce, dywersanci, sabotażyści i dyfamatorzy. Są to ludzie. którzy spełniają kryteria przynależności do każdej z wymienionych wcześniej kategorii działając w zorganizowanej grupie przestępczej, we wrogiej państwu polskiemu intencji,  umyślnie i w złej wierze.

Żadnego bydlęcia nie byłoby stać na spełnienie chociażby jednego z tych wymienionych wyżej kryteriów.

Napisałem parę dni temu w felietonie "Kryształowa niedziela" co następuje:
"To co się w Polsce dzieje jest puczem starego totalitarnego reżimu komunistycznej PRL przeciwko demokratycznej władzy w Polsce, realizowanym pod fałszywą flagą. Celem tego puczu jest odebranie Polsce jej Niepodległości i przywrócenie komunistycznego totalitaryzmu."

Tak wyglądają kolejne dni, (...) dni nienawiści do polskiej Niepodległości, dni pogardy do polskiego suwerennego bytu narodowego, a wszystko w zbiorowym wykonaniu starej i nowej bolszewickiej lewicy kopiującej dzieło rewolucyjnego czerwonego Komsomołu, brunatnego Hitlerjugend, kopiując wszystko co już wtedy się zdarzyło. Kopiując brutalność rewolucyjnej młodzieży nazistowskich bojówek w Niemczech, rosyjskich bolszewików no i młodych polskich "młodych z ZMP", które po raz kolejny robią rewolucję seksualną, wszczynając wojnę z Kościołem. 

A więc na przykład pani Joanna Scheuring-Wielgus chwali się tym, że 20 lutego 2019 w Watykanie wspólnie z Agatą Diduszko @agatadiduszko przekazała Papieżowi Franciszkowi raport o biskupach ukrywających księży - pedofilów, w tym raporcie był Henryk Gulbinowicz.

Dzisiaj obie panie chcą, razem z Lewicą, odebrania wszystkich odznaczeń i nagród. I chce jego odpowiedzialności przed sądem. W moich oczach kardynał Henryk Gulbinowicz nadal jest jednym z najwierniejszych Polsce kapłanów polskiego Kościoła Katolickiego, bohaterskim opiekunem patriotycznej polskiej Solidarności w Archidiecezji Wrocławskiej, zniesławionym pomówieniem obu pań.  Jestem przekonany, że skuteczność tego zniesławienia jest jeszcze jednym z dowodów istnienia kombinacji operacyjnej, przez wiele miesięcy przygotowującej wybuch antypolskiej rewolucji, zaplanowanej na jesień 2020 roku. I tak dalej:
Pisałem wcześniej i potwierdzam to teraz - jest niemożliwe przygotowanie skoordynowanego zbioru takich kombinacji operacyjnych, finansowanych i zorganizowanych w kompletne struktury wyposażone w pełne zaplecze logistyczne i angażujące w skoordynowany sposób wiele instytucji, przedsiębiorstw, organizacji, mediów, zorganizowanych prowokatorów oraz narzędzi napadu cyfrowego - jako skutek spontanicznego protestu społecznego, 

To jest niemożliwe. To z całą pewnością nie jest żaden społeczny protest. #Nie Strajkuję.

To jest wojna, prawdziwy napad wojenny

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

michael

#1652858