Kolejny wielki "sukces" pana premiera a eurokołchoz coraz bliżej...

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

Wojna w "obywatelskiej koalicji" nabiera tempa. Część polityków pod wodzą Schetyny planuje pozbycie się nieudacznika Budki i powrotu do tego "co było". Sekundują im me(n)dia, "autorytety" i "eksperci", którzy pojęli już, że z Budką daleko nie zajadą. Inni z kolei mrugają okiem do "zielonych" z PSL-u, jeszcze inni uśmiechają się do niedoszłego klechy Hołowni, słusznie uważając, że TVN i papa Soros nie po to angażują spore pieniądze by projekt ten nie dotrwał choćby do najbliższych wyborów. Swoje trzy grosze dorzucił pan Bredzisław Komorowski, wyciągnięty z muzeum woskowych polityków, który przedstawił śmiały pomysł na zbudowanie polskiej "chadecji". Już na wstępie tej "inicjatywy" od razu PiS-owi urosły ze trzy procenty sondażowe, bo jak pamiętamy, że czego przez lata nie dotknął się Bredzisław zawsze zamieniało się w ...wiadomo co. Do kompletu brakuje jeszcze nowych pomysłów TW Bolka i Kwaśniewskiego by na trwałe odsunąć PO-mafię od możliwości powrotu do władzy kiedykolwiek...i dobrze, że ten twór niemieckich polityków i służb specjalnych się kończy...

Z dwudniowej wizyty w Portugalii powrócił pan Morawiecki. Oczywiście z gigantycznym "sukcesem" w kieszeni. W każdym razie tak skromnie opisał swój występ w Porto. Zwolennicy europejskiego kołchozu lewackiego dyskutowali o "przyjęciu optymalnego modelu społecznego po zakończeniu pandemii. Z dumą przedstawiłem nasze osiągnięcia, nasz model społeczny, gdzie w centralnym punkcie znajduje się rodzina". Zastanawiam się czy pan Morawiecki jest bardziej cyniczny czy pogubiony całkiem. Bo mówienie o tym, że rodzina to cel najważniejszy w czasie gdy praktycznie zlikwidowano opiekę zdrowotną nad pokoleniem seniorów, gdy zniszczono system edukacji w ciągu ostatnich dwóch lat to wyjątkowy cynizm. W wyniku nieprzemyślanych i długich lockdownów znikają całe gałęzie gospodarki, za chwilę zagraniczni grandziarze będą za bezcen wykupywać polskie firmy.  Polska w 2020 roku i w obecnym notuje najwięcej zgonów  z powodu zamrożenia podstawowej i szpitalnej opieki zdrowotnej na całym kontynencie. 130 tysięcy naszych rodaków więcej zmarło w 2020 roku niż w latach poprzednich. Takiej luki nie notowano nawet w latach powojennych. Nowe propozycje podatkowe pana Morawieckiego dodatkowo dobiją polskie firmy i zakłady, bo międzynarodowe korporacje się obronią. Pan premier "zapomniał" zdaje się pochwalić jeszcze jednym "sukcesem", ale "sypnęła" go złota paniulka Ursula, szefowa KE. Otóż do końca maja " porozumienie polityczne dotyczące paszportów szczepień przeciw Covid-19 będzie osiągnięte". I to jest sedno osiągnięć pana Morawieckiego w Porto.

Zupełnie oderwany od normalności i socjopatyczny pan minister Niedzielski, ten "od zdrowia" Polaków", objaśnił z ekranu jak niebezpieczne są kolejne "mutacje" cwanego wirusa. Jest ich już tak wiele w naszym kraju, że  - tu uwaga! - izolacja nieszczęśników, którzy dali się "wytestować" i mają w sobie "mutanta" - "musi być bardziej dolegliwa niż w przypadku "zwykłego" zakażenia", czyli dłuższa po prostu i trwać musi dwa tygodnie. A mamy już proszę Państwa w Polsce "mutację" brytyjską, ale to drobiazg, bo w okolicach Warszawy i Katowic dzielny sanepid odnalazł "mutanty" indyjskie, za to brazylijskie na Śląsku, a dodatkowo południowoamerykańskie na Pomorzu. Pan minister chce także - ludzkie panisko- skrócić czas między pierwszą a drugą dawką "cudownej" szczepionki. Dotąd było to sześć (Pfizer, Moderna) lub dwanaście (AZ) tygodni a od teraz - abra kadabra -  będzie można "wyszczepiać" Polaków odpowiednio po trzech tygodniach (Pfizer, Moderna) i sześć tygodni (AZ). Dlaczego? Nie uwierzycie Państwo. To nie troska o zdrowie Polaków czy nowa lepsza wersja szczepionki "cudu" decyduje, ale "rząd chce skrócić odstęp między pierwszą a drugą dawką bo obawia się, że wiele młodych osób może zrezygnować teraz ze szczepienia, bo podanie drugiej dawki wypada w wakacje"!!! Czyli jak mawiał pewien nieżyjący już piłkarski trener - "Co się liczy najbardziej? Kasa, misiu, kasa..." Szczepionkowi szaleńcy nakupili za ciężkie pieniądze miliony preparatów (albo za nie tylko zapłacili) i boją się, że nierozgarnięci Polacy nie będą chcieli tego dobrodziejstwa przyjąć między grillem a kąpielą w morzu. Co za niewdzięczny naród...nie mają w sobie nic z baraniego pędu Niemców, Francuzów czy innych "europejczyków".

I na koniec - tyle picu i prymitywnej propagandy serwują nam rządzący od niemal dwóch lat więc jestem przekonany, że sami z siebie nie zrezygnują z tego narzędzia ogłupiania i straszenia narodu jakim jest "pandemia". Poza tym tyle lewej kasy można zarobić poza wszelkaą kontrolą na respiratorach, maskach, przyłbicach, szczepionkach, po co to kończyć? Medycy żyją jak pączki, pozamykani w szpitalach i POZ-tach, "rada medyczna" przy premierze każde wymyślone kłamstwo zamieni w naukową teorię. Niewidzialny wirus będzie mutował stale, nie mam wątpliwości, że jesienią rządzący ogłoszą "czwartą falę pandemii" i pozamykają znów wszystko a nas w domach. Me(n)dia - bez względu czy to jest TVN czy TVP - już puszczają balony próbne o "czwartej fali" w Japonii. Pokusa segregowania społeczeństwa na zaszczepionych i niezaszczepionych (czyli gorszych) obywateli jest tak wielka, że i ona zostanie zrealizowana. Myślę, że pojawią się bonusy (także finansowe) dla szczepionych a propaganda będzie straszyć i obrażać tych, którzy z "cudu" szczepienia skorzystać nie zechcą. Wystarczy popatrzeć na rzeczywistą segregację dokonującą się już w Izraelu czy Niemczech by nie mieć złudzeń. A przyjęta przez samorząd Wałbrzycha uchwała o obowiązku (!!!) zaszczepienia wszystkich mieszkańców miasta o niczym nam nie mówi? Nikt już nie wspomina o uzdrowicielskiej roli osocza osób, które same zwalczyły cwanego wirusa, choć niedawno był to hit me(n)diów. Tylko co to wszystko ma wspólnego z Dobrą Zmianą i demokratycznym porządkiem w kraju? Ano nic - po co nam te stare puste słowa skoro za chwilę będziemy mieć "nowy ład" i Europejski Związek Republik Radzieckich...?
 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.2 (głosów:10)

Komentarze

Po pierwsze rząd zakupił miliony szczepionek po to aby na polskiej społeczności testować je. Szczepionki zostały dopuszczone do stosowania przez UE warunkowo i to, co się u nas wyprawia w zakresie propagandy szczepień, to jest zwykła nagonka aby umożliwić firmom farm. opracowanie wyników badań klinicznych na podstawie ogromnej ilości wyszczepień. 

Po drugie wymyślenie paszportów covidowych jest jawną dyskryminacją tych obywateli, którzy się nie zaszczepili.   Pan premier powinien mieć w głowie historię Polski, z której jasno wynika, że Polacy mają zakodowaną taką dyskryminację z okresu II w.św. kiedy byli traktowani przez Niemców jako podludzie, do których można było strzelać jak do kaczek i na których prowadzono eksperymenty pana Mengele w Auschwitz.

Po trzecie za cały covidowy bałagan w Polsce jest odpowiedzialny, co tu dużo gadać, premier. To on powołał na stanowisko ministra zdrowia ekonometryka, wyposażył go w grono doradców, którzy ponoć nie złożyli obowiązkowych oświadczeń o braku konfliktu interesów, co w służbie zdrowia jest konieczne. Jak oni doradzają, tak i jest. Pozakładano szpitale tymczasowe covidowe ale w pozostałych szpitalach też są łóżka covidowe, bo za to lekarze dostają wynagrodzenie. I zdarza się, że szpital tymczasowy nie jest obłożony, bo nie ma personelu.  Po prostu bałagan.

Po czwarte mutacji wirusa będzie coraz więcej po to, żeby farmfirmy miały stały dochód.

Po piąte,  wystarczyłoby żeby lekarze od samego początku choroby wypisali leki w postaci amantadyny czy innych leków i ludzie nie musieliby korzystać z respiratorów,. Owszem byłyby zgony jak przy każdej grypie ale nie w takiej ilości jak teraz gdy wszelkie inne zgony będące skutkiem braku opieki medycznej  zostają zaliczane do zejść covidowych. No ale wówczas farmfirmy by nie zarobiły na szczepionkach.

Za taki bałagan ktoś powinien odpowiedzieć.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#1670889

Ten wirus istnieje i nie jest to sezonowa grypa. Śmiertelność choroby wywołana tym wirusem jest na niskim poziomie i zawyżone jej statystyki zawdzięczamy tylko dzięki całkowicie błędnej polityce zwalczania chorób w Polsce. Mój kolega w grudniu zeszłego roku przeszedł kowida dość ciężko, mój brat w kwietniu br również. Jeszcze dochodzi do siebie. Uratował ich fakt, że nie poddali się szatańskiej procedurze medycznej, forsowanej przez Niedzielskiego i jego zaplecza. Leczyli się prywatnie u znajomych lekarzy z dala od zabójczych respiratorów. Lekarze ci jednocześnie w rozmowach w cztery oczy sceptycznie lub wręcz nieprzychylnie wypowiadali się na temat szczepionek dziś oferowanych.

W kwestii paszportów kowidowych moje rozczarowanie grupą posłów PiS przerosło wyobraźnię. O posłach lewicy czy też PO nie będę się wypowiadał, nie są w centrum mojego zainteresowania.

Powtarzane określenie "nowy ład" jest zapowiedzią oficjalnego już, od dawna wdrażanego NWO.

I pomyśleć, że pewne aspekty życia za czasów PRL będą błyszczeć w obliczu grozy i zła, jakie przyjdzie nam doświadczać będąc członkiem "elitarnego" grona krajów UE.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1670920