Jutro dzień próby Panie Premierze...

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

Dziś w Sejmie pokazało się, że rację miał wielki polityk polski z końca I Rzeczpospolitej - książę Adam Jerzy Czartoryski, który stwierdził -"w całym moim długim życiu widziałem w Rzeczpospolitej tylko dwie partie - polską, patriotyczną i antypolską, służącą obcym za pieniądze". Dzikie wrzaski tzw. "opozycji" nie pozostawiły dziś złudzeń czyim interesom służą, od kogo dostają "granty" i w jakim kierunku działają. Pan premier dość rzeczowo wyjaśniał jak małym dzieciom posłom "opozycji" dlaczego nasz kraj, podobnie jak Węgry, musi zawetować unijny budżet. Odpowiedzią był wrzask, inwektywy, histeria, trudno powiedzieć czy prawdziwa czy udawana na użytek tych co płacą. Wydaje mi się, że słusznie pan minister Ziobro "kontruje" stanowisko pana premiera Morawieckiego, bo ten zdaje się nadal rozgląda za jakimś "strawnym" dla UE rozwiązaniem. Na dziś jedynym wyjściem jest twarde weto, takie jak dziś potwierdził premier Orban - inaczej unijni lewacy znów nas okłamią i wykorzystają!  A projekt uchwały sejmowej, którą jutro ma zaprezentować pan premier, poza uzyskaniem wsparcia posłów, jest próbą szukania innego wyjścia niż przyjęli Węgrzy. Nie wyobrażam sobie, by polski premier jutro zostawił Węgrów samych wobec unijnej lewackiej machiny - ale wątpliwości mam nadal...

Według pana ministra zdrowia "sytuacja się stabilizuje", choć tak naprawdę spadek liczby zakażeń pokazywany przez urzędników jest wynikiem mniejszej ilości testowanych osób i braku uwzględniania w tabelkach wyników osób, które wykonują same sobie testy komercyjne. No i coraz więcej osób ukrywa chorobę, nie poddaje się testom, pracuje nadal i ...zaraża wszystkich wokół. Delikatnie licząc razy pięć, jak sugerują specjaliści, mamy już w kraju 3,5 mln osób, które zaraziły się wirusem. Dużo gorsze wyniki to dzienne ilości osób umierających, które miały kontakt z wirusem oraz ci, którzy umierają z powody zbyt późnej pomocy doraźnej, niewykonanych planowanych zabiegów czy zaniechanych, a koniecznych dla nich kuracji. USC wydają akty zgonu z poślizgiem, ale i tak dostępne dane przerażają, mamy o wiele tysięcy zgonów więcej w październiku i listopadzie! I zdaje się nie koniec na tym...szpitale zadławiły się zupełnie, "narodowe tymczasowe izolatoria" stoją puste, powodując nieprawdopodobne historie w obiegu, jak ta, że służyć mają skoszarowaniu tych Polaków, którzy odmówią zgody na zaszczepienie się przeciw wirusowi. Dzisiaj pan minister zdrowia trysnął humorem, wisielczym co prawda - zachęcił Polaków do korzystania z niezbędnych zabiegów np. onkologicznych, kardiologicznych i innych....dowcipnego mamy ergonometrę - ministra...

I na koniec - zaklajstrowano byle jak sprawę 15 zawieszonych posłów, którzy odmówili głosowania za "piątką dla zwierząt". Nawet Kołakowskiemu i Ardanowskiemu "odpuszczono" - nic się nie stało koledzy.....toż to kpina z intelektu Polaków, bo przecież oznacza przyznanie, że większość posłów Zjednoczonej Prawicy bezwolnie zaakceptuje w głosowaniu każdą bzdurę, którą poleci głosować kierownictwo. "Piątkę dla zwierząt" wrzucono do niszczarki i wychodzi na to, że Ardanowskiego wyrzucono z rządu, bo mówił prawdę o prawnym bublu. Natomiast autorzy tego bubla mają się dobrze - nie słyszałem o jakichś karach dla bufona, szefa młodzieżówki - nomen omen - Moskala czy obecnego, pożal się Boże, ministra rolnictwa - Pudy. Następny "kryzys" już czeka za progiem...

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)