Imperium kontratakuje w czasie narodowej "kwarantanny"...

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

Wszyscy pamiętamy jedną z części kultowego filmu - nosiła tytuł - "Imperium kontratakuje". Wczorajszy i dzisiejszy dzień pokazały, że elyta III RP pod rękę z "autorytetami", banksterami i "nadzwyczajną kastą" trzymają się nadal mocno. Bo oto po "diduszkowym zasłabnięciu" Romana G. i złagodzeniem w związku z tym rygorów wobec niego przez prokuraturę, wczoraj młodziutka "sędzina" z Poznania (ale już zapewne postępowa, nowoczesna i przyuczona do swej wyjątkowości) zwolniła geszefciarza Ryszarda K. oraz czterech innych kolesi od wszelkiej odpowiedzialności, nie nakładając na nich żadnych sankcji!!! Innymi słowy wrzuciła do kosza kilka lat żmudnej pracy prokuratorów i agentów CBA. Dodając do tego zwolnienie do domu pospolitego bandziora - "Alexa" K., przypadkowo synalka geszefciarza Ryszarda K., mamy obraz "wymiaru sprawiedliwości" AD 2020. Pamiętacie Państwo kary dla emeryta, który zjadł cukierka w markecie czy batonik, wyniesiony przez staruszkę ze sklepu? Ano wtedy rodzima "Temida" była surowo rygorystyczna, ale przecież nie od dziś wiadomo, że "pracuje" ona ze stale przewiązanymi oczami. Wspierajmy rządzących w dziele oczyszczenia tej stajni Augiasza jaką od wiekopomnej "transformacji ustrojowej" jest polski "wymiar sprawiedliwości". Inaczej Giertych z Krauzem będą stale gościć w studiu TVN-u, Gawłowski czy Kwiatkowski będą senatorami, Neumann posłem, a wszyscy w głos będą się z nas śmiali - bo po naszych plecach wdrapali się tam gdzie dziś są...
Nie od dziś twierdzę, że rząd "przespał" kilka letnich miesięcy i nie przygotował kraju na nową falę zakażeń wirusem. Obecne działania to chaos, potęgowany absolutnie niezrozumiałą paniką. Wirus jest niebezpieczny, bardzo zaraźliwy, ale przy pragmatycznym i spójnym programie działań jest do opanowania. Udowodniły to kraje azjatyckie, Szwecja czy Finlandia. "...wirus ten nie różni się niczym szczególnym od innych wirusów np. grypy" - udowadnia od tygodni dr Basiukiewicz i dodaje - "...żaden lekarz nie jest w stanie wskazać dowodu, że stosowanie kwarantanny na taką skalę zmniejszy śmiertelność w dłuższej perspektywie". Znanemu kardiologowi wtóruje profesor Piotr Kuna, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Metabolicznych, który opisuje, że wirus SARS- COV 2 wywołuje u niektórych pacjentów zapalenie płuc o charakterze wirusowym..."znane i opisane kilkadziesiąt lat temu w podręcznikach medycznych schorzenie". Oczywiście ten nowy wirus wymaga szczególnej uwagi, ale do dziś zachorowało na niego w Polsce 175 tys. osób a w sezonie średnio w ostatnich latach na grypę chorowało - uwaga - 3 miliony 800 tysięcy Polaków. Śmiertelność wywołana przez oba wirusy jest porównywalna, rzecz jasna bardziej narażone na ostry przebieg zakażenia są osoby z tzw. chorobami współistniejącymi - to są najczęściej ofiary śmiertelne. Wirus w połączeniu z nowotworami, cukrzycą, chorobami wieńcowymi przyspiesza śmierć, ale to choroba podstawowa jest przyczyną zgonu. Profesor zaleca częste mycie rąk, stosowanie środków odkażających, noszenie masek, nawet jeśli ich skuteczność jest niewielka, utrzymywanie dystansu społecznego i natychmiastową "samoizolację" jeżeli odczujemy pierwsze symptomy infekcji. Pamiętać trzeba, że lek przeciwgrypowy jest skuteczny tylko w ciągu pierwszych 24 godzin, potem nie zadziała. Nie chcę się więcej mądrzyć, odsyłam do bardzo ciekawego wywiadu z Panem Profesorem w "Bibule".
Ale i mnie zastanawia skala tzw. "kwarantanny" dla osób zupełnie zdrowych, bo przecież tylko zdrowych, którzy mogli mieć kontakt z osobą zarażoną ona dotyczy. Najpierw tłumaczono nam, że musi trwać 14 dni. bo wirus "wylęga się" tydzień i dopiero potem można postawić diagnozę. Setki tysięcy Polaków pozamykano w domach na dwa tygodnie. I co ?  Jak zwykle nic, odszedł pan Szumowski (zupełnie gdzieś zaginął swoją drogą - przypadek?) przyszedł pan Niedzielski i niczego nie tłumacząc "skrócił" czas "kwarantanny" do dziesięciu dni. Czyli wirus złagodniał czy po prostu na wiosnę na wyrost pozamykano ludzi na dłużej ot tak - profilaktycznie ? Ile więzi społecznych zerwała ta "kwarantanna" , ileż psychicznych i fizycznych problemów dostarcza ? Czy ktoś to szacuje? A ile sil i środków codziennie używa się do pilnowania elektronicznego czy fizycznego pilnowania pozamykanych w domach Polaków ? Ile zabiegów i operacji ratujących życie odwołano w stanie chaosu i paniki ? Większość tych działań "kwarantannowych" obecnie nie służy niczemu...szczególnie teraz, gdy nie można już szybko odnaleźć "ognisk" zakażenia i izolować zdrowych, bo dziś każdy niemal kontakt na ulicy dużego miasta między nieznającymi się ludźmi to potencjalne zarażenie. Jak więc odszukać nieznanych ludzi, których spotykamy w autobusie, sklepie, urzędzie...?
Może i mnie dopadła przypadłość szukania spiskowej teorii wirusa, ale czy po prostu nie mamy do czynienia z globalnym rozmontowywaniem świata jaki znamy i budowanie czegoś innego ? Temu służy atak na wiarę, narodową tożsamość, więzi społeczne, normy etyczne - prowadzony każdego dnia przez lewaków i komunistów kulturowych pod tęczowym sztandarem ? Pan premier jeszcze w marcu dobitnie powiedział, że po epidemii znajdziemy się już "w innym świecie"...przewidział przyszłość...?
I na koniec - obecnie "kwarantanna" dla zwykłego Polaka trwa dziesięć dni. Czyli całe rodziny zamyka się na głucho, pozbawiając je słońca, ruchu, świeżego powietrza. Dla ich dobra rzecz jasna... konia z rzędem temu, kto wyjaśni mi jak to się stało, że pan premier Morawiecki po pięciu dniach "kwarantanny" mógł wrócić do pracy, a wcześniej dokładnie tak samo postąpił pan minister Dworczyk...? Cieszy fakt, że władzę sprawują "ludzie z żelaza" ale coś chyba nie jest tak...

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:5)

Komentarze

Władza jest z innej "gliny" ulepiona. A przede wszystkim nie wolno jej zadawać niewygodnych pytań, bo to jest co najmniej "znieważenie" funkcjonariuszy publicznych i "działalność antypolska" oraz "promoskiewska".

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1648614

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Husky nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Jest pewien problem.

Po takich traumatycznych przeżyciach z pogranicza życia i śmierci mecenas Giertych stracił pamięć i nie może zeznawać. Na fotografiach przedstawianych mu przez agentów CBA nie rozpoznaje Donalda Tuska, ani Sławomira Nowaka. Śledztwo trzeba będzie umorzyć.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1648636