Ciekawe czy Marszałek, Dmowski i Paderewski pozwoliliby się "wyszczepić"...

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

27 grudnia 1918 roku w niemieckiej jeszcze wtedy Prowincji Poznańskiej wybuchło powstanie, jedyne które zakończyło się sukcesem w dziejach rozbiorowej Polski. Po przemówieniu Ignacego Paderewskiego przez poznańskim hotelem Bazar dzień wcześniej, mowie patriotycznej i wzywającej do zbrojnego czynu w Wielkopolsce, rozpoczęły się walki. POW zaboru pruskiego oraz Straż Ludowa dość szybko poradziły sobie z opanowaniem większości prowincji, poza Bydgoszczą, Piłą, Lesznem czy Rawiczem. Do legendy przeszła bitwa o poznańskie lotnisko - Ławicę, gdzie Polacy wzięli sporu łup wojskowy, między innymi ok. 300 samolotów i mnóstwo sprzętu. 16 lutego 1919 roku w Trewirze uznano prawo Wielkopolan do zjednoczenia z Polską, choć trzeba było jeszcze sporo czasu by jedna z najstarszych piastowskich dzielnic zaczęła zrastać się z Ojczyzną. Chwała Bohaterom Powstania Wielkopolskiego....

Rozpoczęła się dziś  rządowa operacja "wyszepienia" populacji dorosłych Polaków. Oczywiście całkowicie dobrowolna, bezpieczna, darmowa i skutecznie chroniąca przed cwanie mutującym się na życzenie rządzących wirusem. O tym, że ulotka Pfizera dołączona do szczepionki nie usuwa wątpliwości ludzi, tylko je mnoży, media obydwu stron sporu w Polsce zgodnie milczą. Opisane w niej przeciwwskazania oraz informacji o braku jakichkolwiek badań klinicznych całych grup osób z różnymi schorzeniami też nie wzmacnia zaufania dla "cudownego" leku. Nikt nawet słowem nie wspominał, że do produkcji szczepionki użyto komórek dzieci poddanych aborcji, a więc zabitych na życzenie matek. Było za to wiele wzniosłych słów pana premiera, szefa KPRM jako "głównego szczepionkowca kraju" oraz ministra zdrowia (choć ten ostatni tytuł trąci już kabaretem przy ogólnej zapaści służby zdrowia w Polsce)."Zaszczepienie pierwszego pacjenta" medialna propaganda podniosła do miana wydarzenia wiekopomnego i "narodowego" rzecz jasna. Być może w przyszłym roku z okazji pierwszej rocznicy tego wydarzenia rządzący odsłonią jakiś obelisk albo chociaż tablicę pamiątkową.  Podpowiadam też zupełnie gratis panom ministrom, żeby może zastanowili się czy "pierwszym odważnym" nie ufundować gustownego prezentu. Wzorem PRL-u może to być goździk, medal pamiątkowy, para rajstop (w przypadku mężczyzn także), albo ręcznik. A może nawet zgoda na wykupienie przez państwo takiemu odważnemu darmowej klepsydry i nekrologu w gazetach...tak na wszelki wypadek...

Na własne uszy słyszałem jak po interwencji pana ministra Ziobry w sprawie leku o nazwie amantadyna, skutecznie i szybko zwalczającego wirusa bez konieczności przyjęcia "cudownej" szczepionki, pan minister (nomen omen) zdrowia zadeklarował, że zleci pilnie badanie tego leku dwóm niezależnym ośrodkom badawczym. Lekarze z Przemyśla od miesięcy stosują amantadynę wobec swoich chorych, z doskonałym skutkiem. Chodziło więc o dopuszczenie tego leku do walki z cwanym wirusem. Ale jak wiadomo - kobieta zmienną jest - więc pan minister zdrowia (w cywilu ekonometrysta) - zmienił zdanie i żadnych badań nad amantadyną w Polsce nie będzie. Zakomunikował o tym lakonicznie 22 grudnia. Dlaczego? Ano jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi - jak mawiał śp. Andrzej Lepper. Nie po to zamówiono 31 milionów "cudownych" szczepionek, zapłacono z góry górę pieniędzy, by teraz jakiś tani lek okazał się skuteczniejszy. Jak w "Piłkarskim pokerze" - "miało być 3:0, będzie 3:0"... A zdrowie i bezpieczeństwo Polaków? Cóż to znaczy wobec kolejnego "narodowego sukcesu" przed kamerami...

I na koniec - coraz więcej osób, odsuwając ekranowo wzmacniany strach przed cwanym wirusem, zaczyna dostrzegać, że kolejny lockdown to utrata dorobku życia, to bankructwa, zwolnienia, tragedie domowe. Tak jak nikt już nie traktuje poważnie rządowych danych o zakażeniach, podobnie coraz wyraźniej widać, że rządzący prowadząc Polskę przez "miękki stan wyjątkowy", nie zaprzeczają gdy udowodni im się mijanie z prawdą, tylko zamilczają niewygodne tematy. W moim powiecie dziś było 0 (słownie - zero)! zakażeń, ale mimo tego od jutra całe dziedziny gospodarki muszą zostać zamknięte - po co ?! Zniknął w czarnej medialne dziurze temat milionów masek i sprzętu bez atestu, przywiezionych wielkim ukraińskim samolotem. Był "sukces" medialny, odhaczyć i tyle. Potem był temat wirtualnych respiratorów zamówionych u handlarza bronią, zapłaconych z góry - i podobnie - cisza. Wreszcie dzisiejszy "wielki szczepionkowiec narodowy" zaczął w całym kraju budować "tymczasowe szpitale narodowe", które z braku pacjentów przemianowano na "zapasowe" i tyle. Polecam zapoznać się z kosztami "budowy" tych obiektów - to już 518 mln zł. Nie licząc "szpitala" na Stadionie Narodowym, który generuje miliony złotych kosztów dziennie. I też cisza. A w Sylwestra nie będzie "godziny policyjnej" tylko "zakaz przemieszczania się" oczywiście dobrowolny, tyle, że karany mandatami.Po drodze sejmowa większość uchwaliła jeszcze ustawę "o dobrym Samarytaninie"(swoją drogą to wyjątkowy cynizm !), zdejmującą z rządzących i medyków jakąkolwiek odpowiedzialność za powikłania związane z "cudowną" szczepionką u "wyszczepionych" Polaków. A Pfizer przed dostarczeniem tego "cudu" do każdego kraju zażądał zdjęcia z siebie odpowiedzialności za skutki jego przyjęcia i zrzeczenia się ewentualnych roszczeń od osób dotkniętych powikłaniami, czy ich rodzin. Powtarzam więc po raz kolejny - to wszystko skończy się upadkiem rządu Zjednoczonej Prawicy...

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.6 (głosów:8)

Komentarze

kierunkiem profesora Rejdaka nadal działa. Poniekąd słusznie, bo ten drugi był dopiero w stadium organizacji. Trzeba jednak pamiętać, że zanim zakończą się badania, może upłynąć nawet kilka lat. Dlatego nie ma w tej chwili alternatywy dla szczepienia. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1656182

upłynąć zanim pojawią się negatywne skutki "wyszczepień". Czy granie w ruletkę to alternatywa? Dlaczego przez jakiś czas zabroniono stosowania amantadyny? Przecież tym tanim lekiem wyleczono wielu zakażonych z objawami. Gdzie jest uczciwość i logika? W służbie zdrowia wprowadzono chaos, na skutek czego w listpadzie tego roku zmarło o 40 tys. więcej ludzi aniżeli w listopadzie ubiegłego roku.

Znany jest przypadek nie przyjęcia do szpitala ciężarnej kobiety tylko dlatego, że nie miała zrobionego testu na covid. Odesłano ją do domu, gdzie zmarła trzy dni później, czyli ten rząd zamordował ją i jej dziecko. Zrobiony test okazał się negatywny. Załóżmy, że była zarażona wirusem, czy to usprawiedliwiałoby personel szpitala do odsłania jej do domu, gdy jej życie wisiało na włosku? Ten rząd już w tej chwili ma na sumieniu tysiące Polaków i zniszczenie tego, co wypracował do tej pory w gospodarce.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny, wobec rządu tylko wtedy, gdy na to zasługuje. Mark Twain

#1656215