Bitwa o weto trwa - a Boski Diego odszedł...

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

Umiarkowanym optymizmem powiało po budapesztańskim spotkaniu premierów Polski i Węgier. Najważniejszym ustaleniem jest wspólna deklaracja o tym, że oba kraje będą zgodnie w UE występować w sprawach, które mogą być niekorzystne dla jednej ze stron. To wzmacnia pozycję negocjacyjną obu z unijnymi biurokratycznymi lewakami. Po komicznych propozycjach paniulki przewodniczącej "komisji europejskiej" dziś odezwała się Mutti Angela, po matczynemu namawiając "lieber Mathias" by zastanowił się czy warto trwać w przymierzu z węgierskim faszystą, wspólnikiem Putina. I nawet opasła powieka nie drgnęła Frau Kanzlerin, że przecież prezydent Putin to jej najbliższy druh, z którym już niejeden korzystny dla obu stron biznes skręcili. Co zrobi w dalszej fazie negocjacji z unijnymi oszustami pan premier Morawiecki nie wiem, natomiast gdyby poszedł w kierunku "porozumienia" w kwestii "mechanizmu warunkowości" to na zawsze zostanie grabarzem polskiej suwerenności. Dlaczego dalej wątpię w siłę polskiego premiera skoro ten codziennie powtarza, że w razie czego użyje weta?
Ano właśnie dlatego...

Rozpadł się dziwaczny związek "zielonej zarazy" z PSL-u(czytaj - ZSL-u) z gromadką zwolenników Kukiza. Dziwna ta koalicja zwana "polską" wystartowała w wyborach 2019 roku i "ugrała" 30 parlamentarzystów (w tym szóstkę od Kukiza). Od początku kadencji zgrzytało między wiejskimi biurokratami a kukizowymi "wolnościowcami". No i skończyło się jak to na PSL przystało. Rada Naczelna tej sitwy wyrzuciła ludzi Kukiza z koalicji...nie in formując ich wcześniej, że ma takie pomysły. No ale pamiętając wyczyny Waldka Pawlaka, Sawickiego, Kalinowskiego i innych "zielonych" baronów nie powinna dziwić wczorajsza ich wolta. W ten sposób "tygrys" Kosiniak śmiało zmierza do momentu gdy za trzy lata jego "zielona zaraza" nie będzie już zajmować miejsc w Sejmie ....i dobrze...

I na koniec - odszedł Boski Diego - Maradona czarował kibiców wszystkich kontynentów bajecznym talentem przez dwie dekady. Mój "brat bliźniak" - bo tak dobry Bóg chciał, że On i ja urodziliśmy się tego samego dnia, miesiąca i roku. Każdy kto kocha futbol pamiętać musi jego gole w meczu z Anglią na Mundialu 1986 roku - "rękę Boga" a potem rajd przez całe boisko i mijanie w pędzie sześciu angielskich graczy by zakończyć bieg zwycięskim golem. Genialny Argentyńczyk z łobuzerskim uśmiechem pozostał nastolatkiem, mimo, że biegły lata a on tył i chorował. Maradona był jeden, nie tylko Argentyna ale i Neapol zakochane były w swoim idolu. Wybaczano mu wszystko, a on brał garściami z życia by w końcu zakończyć w ostatnia środę swój ostatni mecz...Gdzieś tam w niebiosach czekają już na Boskiego Diego inni wielcy - Alfredo di Stefano, Johan Cruiyff czy Kazimierz Deyna...wieczny odpoczynek Racz Mu dać Panie...

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:4)

Komentarze

razi mnie pisanie o Maradonie  "Boski" dużej litery. Rozumiem, że legenda , że taki przydomek, ale bez przesady,  wystarczy z małej litery i w cudzysłowie. A nawet  do takiej "boskości"  sporo brakowało- narkotyki, alkohol,  zaniedbywanie rodziny, imprezy w nocnych klubach ze stripteasem, pozostawienie swojego syna, korupcja...

Oczywiście- nie mnie kogokolwiek sądzić i nie chcę ego robić, ale na portalu konserwatywnym to chyba  jednak nie jest właściwy wzorzec...i gdzie go czekają i dlaczego?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1652968

Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie

A światłość wiekuista niechaj Mu świeci

Niech odpoczywa w pokoju wiecznym

Amen!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Emil Cioran: "Stróżka stawiająca sobie pytania na temat sensu życia jest filozofem bardziej aniżeli historyk filozofii".

#1652972

Trafiony zatopiony. W punkt. Cudzysłów niezbędny.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1652975