"Rzeczpospolita": Program 500+ to największy fałsz od czasów komunizmu. Dzietność spada, bieda rośnie

Obrazek użytkownika wawel24
Kraj

Wielki Plan Zrównoważonego Rozwoju jest fikcją. Skutki 500+ są zgodne z najczarniejszymi przewidywaniami specjalistów. Poziom skrajnej biedy rośnie. Wzrost gospodarczy był krótki. Teraz wzrost cen zjada wzrost przychodów, najwięcej tracą biedni. Wydatki na inwestycje spadły do najniższego poziomu od ponad 20 lat. Program 500+ to klęska. Przynosi wyłącznie negatywne skutki ekonomiczne i społeczne.

Taka jest część tez artykułu z Rzeczypospolitej.

Poniżej parę cytatów z artykułu, lecz przeczytać trzeba cały.

"

Wielki Plan Zrównoważonego Rozwoju jest fikcją. Wydatki na inwestycje spadły do najniższego poziomu od ponad 20 lat.[…]

Służba zdrowia się sypie, Polacy od 30 lat pierwszy raz żyją coraz krócej. Co będzie dalej? Nikt z klasy politycznej nie ma odwagi, by powiedzieć głośno prostą prawdę: nie stać nas na ten bezsensowny program. Większość wyborców wie, że nas na to nie stać, lecz każdy chce dostać swoje 500 złotych.[…]

Absurd tej sytuacji polega także na tym, że koszty poboru podatków i redystrybucji pieniędzy znacznie przewyższają kwotę, którą każdy z nas odbiera. Może taniej i efektywniej byłoby podwyższyć minimalny próg podatkowy? Zamiast dostać od państwa 500 złotych zapłacilibyśmy 500 złotych mniej w postaci podatków? Ale o tym nikt nie mówi, bo mechanizm redystrybucji, „prezentów od Kaczyńskiego” rodzi efekt wdzięczności. Partia daje, partia wymaga. A to, że daje nasze własne pieniądze, to że robi w to w skrajnie nieefektywny sposób, to że nie przynosi to zapowiadanych efektów, to nieważne. Ważne jest 500 złotych na rękę. A potem będzie jak zawsze: poszukamy winnych.

Wszyscy wiemy, że to się źle skończy, ale cieszmy się póki dają.[…]

Fałsz, wobec którego opozycja jest bezradna. Nikt bowiem nie chce, lub nie umie, powiedzieć Polkom i Polakom gorzkiej prawdy – program 500+ to klęska. Przynosi wyłącznie negatywne skutki ekonomiczne i społeczne. Jedynym jego celem, celem skrzętnie ukrywanym przez całą klasę polityczną w Polsce, jest masowy klientelizm – uzależnienie szerokich mas społecznych od państwowej daniny w zamian za poparcie wyborcze dla tych, którzy ową daniną dysponują.[…] Po czterech latach funkcjonowania czas najwyższy podsumować jego skutki. A te są zgodne z najczarniejszymi przewidywaniami specjalistów.

Program 500+ wbrew swojej podstawowej propagandowej legitymizacji nie przyniósł wzrostu dzietności kobiet i co za tym idzie wzrostu demograficznego w Polsce. Po krótkotrwałym wzroście krzywa urodzeń spada. W pierwszym roku obowiązywania zanotowano przyrost urodzeń o 12.9 tysiąca (3,49 procent), w drugim o 19,8 (5,2 procent). Już w trzecim roku trend się załamał. Urodziło się o 14,1 (3,5 procent) dzieci mniej. Nie tylko wzrost dzietności był krótkotrwały, ale przede wszystkim niebywale kosztowny.[…]

Bo to, że pieniądze w budżecie państwa biorą się z podatków, jest ukrywaną przez polityków tajemnicą. Jedynie 38 procent Polek i Polaków wie, że pieniądze na program 500+ pochodzą z podatków płaconych przez nich samych. 23 procent uważa, że podatki płacą inni, a prawie 40 procent nie wie skąd się biorą na to środki lub sądzi, że rząd ma swoje własne pieniądze (sondaż ciekaweliczby.pl). Jedynie w społeczeństwie ze skrajnie niską świadomością ekonomiczną można przedstawiać programy socjalne jako „prezenty” od polityków. […]

Doświadczenia międzynarodowe jednoznacznie wskazują, że zasiłki rodzinne nie przynoszą oczekiwanych efektów. Pieniądze płacone za urodzenie dzieci w formie zasiłków nie powodują wzrostu dzietności kobiet.[…]

Masowe rozdawnictwo pieniędzy przez państwo powoduje gwałtowny, lecz krótkotrwały wzrost gospodarczy napędzany popytem. Najbardziej zyskują na nim zamożni, prowadzący działalność gospodarczą lub zatrudnieni na dobrze płatnych stanowiskach. Najbardziej tracą biedni.[…]

Skutkiem ubocznym finansowania popytu jest bowiem wzrost cen, który zjada efekt wzrostu przychodów najgorzej uposażonych. Najmocniej wśród gospodarstw domowych, które są beneficjentami programu 500+. Odsetek rodziny żyjących w skrajnej biedzie z jednym dzieckiem w ostatnim roku wzrósł prawie o połowę (1,3 procent w roku 2017, rok później: 1,9 procent). Z dwojgiem dzieci z 2,2 procent do 2,5 procent, z trójką lub więcej z 6,4 procent do 7 procent. Samotni rodzice - z 2,5 procent do 2,9 procent. Poziom skrajnej biedy w Polsce nie spada. Wręcz odwrotnie, znowu rośnie.[…]

Program 500+ przedstawiany jest w mediach jako największy sukces rządów PiS, a jego rozszerzenie na pierwsze dziecko jako „prezent” od Jarosława Kaczyńskiego dla Polaków. To największy fałsz polityczny od czasów komunizmu."

Źródło: https://www.rp.pl/Komentarze/190719528-Jakub-Bierzynski-500-plus-to-sukces-Nie-to-kleska.html

Ocena wpisu: 
2
Twoja ocena: Brak Średnio: 2 (głosów:5)