Prof. dr hab. S.Bhakdi: "Pandemia to zjawa. Liczba nowych zarażeń nic nam nie mówi"

Obrazek użytkownika wawel24
Świat

[fragmenty wywiadu udzielonego przez prof. Bhakdi dla niemieckiej TV; profesor dr hab. Sucharit Bhakdi był 22 lata kierownikiem Instytutu Mikrobiologii Medycznej i Higieny na Uniwersytecie Johanna Gutenberga w Moguncji, jednym z najstarszych i największych w Niemczech. Wychował i wykształcił tysiące lekarzy]

"– To sami politycy spowodowali ten kryzys. Kryzys nie istnieje jako prawdziwy kryzys. Dlatego kryzys się skończy, kiedy politycy to określą. To nie ma nic wspólnego z wirusem. Pandemia jako problem narodowy nigdy nie istniała.

Ona jest zjawą.

Jeśli Pan mnie pyta, kiedy skończy się zjawa, to odpowiadam, że skończy się wtedy, kiedy ktoś tego zechce."

"– WHO jest dla mnie czerwoną płachtą. O tym, jakich przestępstw dopuściła się WHO w ostatnich 20 latach, napisano książki. WHO, w przeciwieństwie do państw, do rządów, zajmuje szczególne stanowisko. O ile rządy muszą uzasadnić swe kroki, WHO nie ma żadnej konstytucji, której musiałaby przestrzegać. WHO może zrobić wszystko. To prowadzi oczywiście do nadużycia, które nazywa się wszechwładzą. I ta wszechwładza jest przerażająca. Gdyż rządy wierzą WHO. Nie rozumieją, że WHO nigdy nie była rządzona przez kogoś, kto praktykował medycynę. Obecny szef WHO nie ma w ogóle wykształcenia medycznego. WHO jest zbyt duża, zbyt potężna, wszechpotężna. Fakt, że ten kryzys koronawirusowy w ogóle był możliwy, jest „zasługą” WHO. "

 

Powiedziałem, że dopóki nie mamy rzeczywistych danych, nie powinniśmy nic robić. Operacje matematyczne na wysokich liczbach są w najwyższym stopniu tylko spekulacją. Na ich podstawie nie można podejmować tak doniosłych decyzji. I pierwsze pytanie to pytanie, które postawiłem pani kanclerz Merkel: Jak rozróżniacie między kimś, kto trafił do szpitala z powodu koronawirusa, a tym, który tam trafił z koronawirusem? A drugim pytaniem było: Jak rózróżniacie kogoś, kto umarł z koronawirusem, od tego, który umarł na koronawirusa? I dopóki tego nie wyjaśnimy, przewidywania matematyczno-statystyczne nic nam nie dają. Liczba nowych zarażeń w zasadzie nic nam nie mówi.

 

 

 

– Panie Profesorze, gdy się tego słucha, można odetchnąć i pomyśleć, że wszystko będzie dobrze. Ale mimo to w licznych krajach, także w Austrii, upowszechnia się informacje, które mówią: uwaga, uwaga, uwaga! To jeszcze się nie skończyło. Przyjdzie druga fala. Być może nawet trzecia fala. Mówi się ludziom, że powrót do normalności będzie możliwy tylko wtedy, kiedy będzie szczepionka.

– Ojojoj. Teraz dochodzimy do bardzo delikatnego tematu. Na początek: uważam taką dezinformację w stosunku do społeczeństwa za nieodpowiedzialną. Nie ma żadnego powodu do twierdzenia, że ta epidemia znowu się rozpali. Epidemia to ograniczone w czasie rozprzestrzenianie się jakiejś infekcji. Ograniczone w czasie. Jeszcze nigdy nie było drugiej fali w przypadku epidemii. W 1918 r. sytuacja było bardzo szczególna i nie można jej porównywać z obecną. Ten, kto tak czyni, nie nauczył się infekcjologii. Dlaczego epidemia miałaby powrócić? Przypuszczam, że kiedy przeprowadzi się testy na przeciwciała, okaże się, że znacznie więcej osób było zarażonych tym koronawirusem niż się to teraz wydaje. W wielu krajach dokonuje się takich testów, między innymi też w Austrii. Proponowałbym, aby przetestowano osoby starsze, te powyżej 65 lat. Jeśli wtedy się zobaczy, że także te starsze osoby mają przeciwciała, że bez szkód przeszły przez tę infekcję, odbierze się ludziom lęk. Gdyż obecne wywoływanie lęku uważam za nieznośne. Nie jest w porządku, że tylko dlatego, że jakaś osoba jest starsza, wywołuje się w niej lęk: „Proszę nie podchodzić za blisko, moje dzieci, moje wnuki nie mogą chodzić do szkoły, bo ze szkoły przyniosą wirus, a wtedy ja się zarażę i umrę”. To jest coś tak nieodpowiedzialnego. Teraz bedę ostrzejszy: To ograniczenie praw człowieka, praw elementarnych jest możliwe tylko wtedy, kiedy idzie o prawdziwy stan konieczności. Ustawa o epidemii w Niemczech nie przewidywała takich rzeczy aż do końca marca, kiedy to błyskawicznie zmieniono tę ustawę w taki sposób, że nikt o tym nie miał zielonego pojęcia, aż ustawa została zmieniona. Nie jestem teoretykiem spisku, ale to, co się wydarzyło, było uderzające. Nagle nastąpiła zmiana ustawy, która w zasadzie czyni ministerstwo zdrowia wszechmocnym. Z powodu epidemii, oni są w stanie ograniczyć wszystkie prawa elementarne według swego uznania – i to robią. Byłem gotowy to zaakceptować na pewien czas. Ale teraz już nie. Gdyż w niemieckiej konstytucji – nie wiem, jak to jest w Austrii – jest napisane, że jeśli wprowadza się ogranicznie praw elementarnych, to te podjęte kroki muszą być codziennie analizowane pod wględem ich naukowości. I jeśli tego się nie robi, jest to sprzeczne z konstytucją.

Niech Pan sobie wyobrazi, co będzie, jeśli politycy stwierdzą, że cały czas się mylili. To katastrofa dla nich.

Istnieje takie powiedzenie, pochodzące od amerykańskiego prezydenta: „Polityk jest tak dobry, jak jego doradcy”. Przecież musi być jasne, że nie tylko tu w Niemczech, ale na całym świecie popełniono straszliwe błędy. I jeśli polityk nie jest w stanie tego stwierdzić, jeśli nie potrafi wysłuchać różnych doradców, to jest on złym politykiem. [...]

Jest naukowo udowodnione, że noszenie masek nie ma sensu. Jeśli zmusza się starszą osobę do noszenia maski, taka maska jest szkodliwa dla zdrowia. „Usiłowanie jest karalne”. „W szczególnie ciężkich przypadkach za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 5 lat”. Kiedy mamy do czynienia ze szczególnie ciężkim przypadkiem? „Szczególnie ciężki przypadek jest wtedy, kiedy przełożony lub urzędnik nadużywa swych kompetencji”. [ALE WTEDY WPROWADZAMY BEZKARNOŚĆ PLUS..., przyp. mój, wawel].

[...] nawet minister zdrowia juz kilka razy powiedział, że nie powrócimy do normalności, dopóki nie będziemy mieli szczepionki.

Chciałbym wierzyć, że ta „wiara” w szczepionkę pochodzi z niewiedzy. Teraz coś powiem: Moi przyjaciele spytali mnie: Skąd to pochodzi, że to społeczeństwo, politycy, wpływowi ludzie, media mówią takie rzeczy. Ja odpowiedziałem:

 

Istnieje wirus. Nie nazywa się on Covid-19. Nazywa się żądzą. I ten wirus żądzy powoduje syndromy żądzy. Syndrom jest zbiorowiskiem symptomów, objawów chorobowych. Cztery objawy syndromu żądzy to: chciwość, niewiedza, próżność i zacofanie.

 

– W Europie mamy do czynienia z nadmierną śmiertelnością w tym czasie koronawirusa. Ale ludzie z reguły nie widzą przyczyny tej nadmiernej umieralności. Mam dwie odpowiedzi, które każdy może sprawdzić. Ta nadmierna śmiertelność pochodzi z danych z czterech krajów: Włochy, Hiszpania, Francja i Wielka Brytania. We wszystkich innych krajach europejskich nie ma żadnej nadmiernej śmiertelności. Wręcz przeciwnie. W Niemczech śmiertelność jest poniżej przeciętnej. Teraz Pan mnie zapyta, dlaczego Covid-19 zabija tylko w tych czterech krajach. Mówię, że to właśnie jest problemem. To prawdopodobnie nie Covid-19 zabija. Jeśli zajrzy Pan do brytyjskich statystyk, stwierdzi, że także w grupie wiekowej 15-65 lat istnieje duża nadśmiertelność. W tej grupie znajduje się tak mało prawdziwych ofiar śmiertelnych koronawirusa. Można je policzyć na palcach jednej, dwóch rąk.Inni nie umarli z tego powodu. Być może zmarli dlatego, że system opieki zdrowotnej nie funkcjonuje dobrze i dlatego w szpitalach nie potraktowano ich tak jak powinno. To dotyczy też Włoch, Francji i Hiszpanii.

– Pan Profesor myśli o braku higieny…

– Higiena jest jednym z wielu punktów, ale nie wszystkim. Włoskie szpitale są na skraju wytrzymałości przy każdej fali grypy. To jest powszechnie znane. Stan konieczności bez końca. Jeśli we Włoszech, w Hiszpanii, we Francji dochodzi do tego, że z powodu koronawirusa personel nie może pracować, bo musi być w areszcie domowym z powodu kwarantanny, to nie ma już kto pracować w szpitalach. Jest też znane, że infekcje nabywane w szpitalach tych krajów przyjmują zupełnie inne wymiary niż tutaj. Z powodu warunków higienicznych, z powodu braku standardu.

[...] mamy teraz wystarczająco dużo danych, aby stwierdzić, że koronawirus nie jest niebezpiecznym społecznie wirusem. Jako że było już dosyć danych, prawdopodobnie najlepszy badacz w tej dziedzinie Jan Ioannidis ze Stanfordu zajął się tym problemem, przez co nas uczy jak należy postępować w sposób naukowy. 4 kwietnia powiedział, że zebrał i przeanalizował dane. 


Co zrobił? Cały świat nie rozróżnia między „z” i „na”. Ale mimo to z danych możemy wyciągnąć kilka wniosków. On zapytał: Ile osób powyżej 80. roku życia podlega ryzyku śmierci na Covid-19 podczas tej epidemii? Do 4 kwietnia liczba ta wynosiła 2 na 10 000. To znaczy, że spośród 10 000 osób powyżej 80. roku życia dwie umarły na Covid-19. Jeśli spojrzymy, ilu ich jest dzisiaj, czyli dwa trzy tygodnie później, liczba ta wynosi 7. Policzyłem to. Jeśli powiecie, że siedmiu to siedmiu za dużo, gdyż każdy umarły jest przyczyną żałoby, to ja mówię: Zgadza się. Ale trzeba tę liczbę widzieć w relacji do innych liczb, które istnieją. Jeśli należylibyśmy do żyjących w Niemczech osób powyżej 80. roku życia, jakie byłoby prawdopodobieństwo, że umrzemy? Około 1200 na 10 000. 


Gdyż nasze życie wraz z setką lat jest właściwie skończone. I jeśli z tych 1200 na 10 000 osób 10% umrze w tym roku na infekcje układu oddechowego, w szpitalach albo poza szpitalami, mamy 120 osób na 10 000. Jeśli te 120 osób porównamy z 7, 8 osobami, które umrą na Covid, to te liczby są znośne, gdyż liczba zmarłych na Covid nie wzrośnie astronomicznie. Zostanie raczej przy obecnych liczbach, albo troszeczkę wzrośnie – na 8, 9, 10. To oznacza, że mamy 120 osób zmarłych na infekcje układu oddechowego, a Covid-19 dorzuci być może jeszcze 10 osób. Albowiem, jak wiadomo, epidemia się kończy. Kiedy już nie będzie Covid-19, pojawią się inne. Pojawią się bakteryjne zapalenia płuc, jesienią przyjdzie grypa, Liczba drobnoustrojów powodujących choroby układu oddechowego i groźnych dla starszych osób nie jest wcale krótka. Jest ich 6-10, o których przyszły lekarz się uczy, i powinno być dla każdego oczywiste, że ten koronawirus wpisuje się na listę tych 10 drobnoustrojów, które tu odgrywają swą rolę. Nic mniej, nic więcej.

[fragmenty wywiadu z 29 kwietnia z niemieckiej TV, źródło: https://covid1984pl.wordpress.com/2020/05/20/bhakdi-servus-tv/ ]

*

Prof. Dr. med. Sucharit Bhakdi ist Facharzt für Mikrobiologie und Infektionsepidemiologie. Er leitete das Institut für Medizinische Mikrobiologie und Hygiene der Johannes-Gutenberg-Universität Mainz 22 Jahre lang und war in der Patientenversorgung, Forschung und Lehre tätig. Er hat über 300 wissenschaftliche Arbeiten auf den Gebieten der Immunologie, Bakteriologie, Virologie und Herz-Kreislauferkrankungen veröffentlicht. Neben zahlreichen Preisen wurde ihm der Verdienstorden des Landes Rheinland-Pfalz verliehen.

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.1 (głosów:8)

Komentarze

o, żółte napisy, to musi być ujawniona prawda!

można prosić o klucz do odczytywania tych różnych kolorów i całego formatowania? to jakiś ukryty szyfr?

 

Sucharit Bhakdi

Für seine Thesen zur COVID-19-Pandemie wurde er mehrfach kritisiert, sie werden laut Medical Tribune von einer überwiegenden Mehrheit der Experten als unissenschaftlich eingestuft. Mehrere Faktenchecks befassen sich kritisch mit seinen Aussagen (wikipedia)

co za zaskoczenie...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1646907

A któż to się tu dobijać zaczyna? Skryty proficjent, czy modelina? ;)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

wawel24

#1646914

oko szpicla.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny, wobec rządu tylko wtedy, gdy na to zasługuje. Mark Twain

#1646916

świetnie nazwane :)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1646917

Występuje silna zależność pomiędzy ogólnie opisanym ludycznym/populistycznym/narodowym światopoglądem a wiarą w spiskowe teorie.
Słaby aparat poznawczy trzeba nadrabiać skrótami w postaci żółtych napisów. Nagrodą jest zanegowanie spisanych przez "elity" kłamstw , które mają biedne pospólstwo wykorzystywać.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Roxas from Palawan

#1646997

tym parametrem można manipulować poprzez zmniejszanie liczby przeprowadzonych testów, co doskonale widzimy w dni świąteczne, gdy nagle liczba ta spada. Parametrem znacznie lepiej oddającym sytuację jest stosunek liczby testów do liczby wyników dodatnich. Choć i to nie oddaje sytuacji, bo przecież testom poddaje się ludzi o zwiększonym prawdopodobieństwie iż jest nosicielem wirusa (czyli miał kontakt z zarażonym). Najlepszy obraz dałoby przesiewowe badanie społeczeństwqa, ale koszty są zbyt wysokie. Można pokusić się o symulacje komputerowe prowadzone na podstawie liczby wyników dodatnich do wszystkich, i pewnie takie są ale tych danych społeczeństwo nie zna.

Czy nosić maseczki? Osobiście noszę je będąc w ograniczonych przestrzeniach jak sklep, zamknięte pomieszczenia, choć one uciążliwe, Nie mam złudzeń, że maseczka chroni mnie, bo przecież oddycham powietrzem z zewnątrz, a ani maseczka, a szczególnie przyłbica mnie przed wirusem będącym w powietrzu nie uchroni. Maseczka chroni przed tym, ile wirusów będzie zawieszonych w powietrzu, bo w przypadku zakażonego część z nich wyłapie, czyli noszenie maseczki jest działaniem altruistycznym, nie chroni mnie ale gdybym ja był chory może uchronię kogoś innego.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1646999

bo określone rodzaje maseczek (np. FFP2/3) jak najbardziej chronią przed wirusami. W przypadku natomiast zasłaniania ust i twarzy nieprofesjonalnymi maseczkami nie chodzi o ochronę noszącego, ale o ograniczenie obszaru rozsiewania wirusa. W połączeniu z zachowaniem dystansu społecznego oraz dezynfekcji rąk ogranicza to ryzyko zarażenia.Na początku pandemii WHO nie zalecało noszenia maseczek(w tym okresie mieliśmy tą niefortunną wypowiedz min. Szumowskiego,że maseczki przed niczym nie chronią). Później jednak pod naciskiem ekspertów wirusologów zmieniono wytyczne i nakazano ich noszenie i mieli racje! .Przykłady takich krajów jak Nowa Zelandia, Tajwan, Korea, Czechy czy Wietnam pokazują dość dużą skuteczność w ograniczaniu transmisji wirusa.Na rynku są również maseczki bez atestu, ale to też nie jest bez sensu. Maseczki te nie nadają się jako środek ochrony indywidualnej dla chociażby personelu medycznego, który zobligowany jest do przestrzegania określonych norm i procedur. Dla użytku „cywila” są jak najbardziej wystarczające. Tym bardziej, że celem ich noszenia nie jest ochrona siebie tylko ograniczenie obszaru rozsiewania ewentualnego wirusa. Dodatkowo trzeba wspomnieć o tym, że zalecenia co do maseczek zmieniały się w czasie i na początku pandemii nie zalecano ich noszenia, gdyż nie wiedziano z czym się mierzymy, jak to się dokładnie rozprzestrzenia, było mało masek i środków ochrony dla personelu medycznego, a co dopiero dla cywilów. Teraz o wirusie wiemy zdecydowanie więcej, jak i środków ochrony mamy więcej (np. ludzie szyją maseczki, praktycznie wszędzie można je kupić i są bardzo tanie). Nośmy maseczki drodzy Państwo!!!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Roxas from Palawan

#1647005

szumowski powiedział wtedy, że maseczki nie zwalczają koronowirusa, pytanie wydało mu się zabawne niczym różne szurskie teorie bo to oczywiste rzeczy. wydawał się być rozbawiony, jakby mnie spytano, czy noszenie bielizny zwalcza brud albo dlaczego więc ludzie noszą gacie, też bym się zdziwił. naturalnie, ważny jest tez kontekst sytuacji, która się zmieniała. nieraz to pózniej tłumaczono i tłumaczył on sam ale mimo to wśród oszołomów dawne słowa bez kontekstu (a zwykle i przeinaczane) stały się dowodem na różne dziwaczne historyjki. 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1647039

ma Pan racje, ale głupkom Pan nigdy oczywistej oczywistości nie wytłumaczy!
Pozdrawiam!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Roxas from Palawan

#1647040