Czy znacie biednych polityków? A takich przeciętnie zamoznych? Kiedy oni mają czas zarabiac na chleb?

Obrazek użytkownika Waldemar Korczynski
Humor i satyra

Kiedy czytam o politykach naszych wielkich, co to Ojczyznę kiedyś ratowali, ratują dziś, a pewnikiem i jutro ratować będą, to zawsze jakaś taka wredna myśl mię nachodzi i pytam sam siebie (postronnych pytać się boje, bo to ludziska wrażliwe bywają niemożebnie i krzywdę jakąś człowiekowi uczynić mogą) „Chtóry to z polityków onych żyje sobie tak jak ja czy moi znajomi”.

Nie żebym jakoś szczególnie zawistny był, ale tak sobie pytam. Z jakiejś takiej niezdrowej ciekawości. Syndrom Królowej Śniegu chyba powiedzieć można. No i wychodzi mi, że chyba żaden. Każdy haruje od świtu do nocy, albo i dłużej, tak ze 25 godzin na dobę, żadnych bzdurnych książek nie czyta jeno dzieła uczone wielce, w telewizorni też nie żadne pornosy czy inszego Bonda, ale wypowiedzi mężów stanu i takich jak on(a) mądrali ogląda, okowity ani innych wódeczności nie pije (no może czasem jakiś szlachetny trunek na raucie w ambasadzie jakiej), kaca nie miewa i dalej mógłbym tak wzniośle przez stron kilka, ale trochę nie bardzo mi się chce. No jednym zdaniem polityk to człek uczony, co to zawsze wiedzę aktualną i sprawdzoną posiada, prawy, wierny (prawdę mówiąc czasem trudno wyczaić komu, ale ci co w imię wierności np. życie oddawali, na pasach też napisane mieli „Meine Ehre heisst Treue” bez żadnego dookreslania komu lub czemu mieli być wieni) i nieskalany jakąkolwiek ludzką słabością, których to słabości niżej podpisany ma w nadmiarze, ale nie ma komu, niestety, odstąpić.

Kompleksów się człek taki jak ja czy mnie podobni nabawia i strach obok takiego polityka stanąć. Na szczęście nie muszę. Jedynym pocieszeniem bywa czasem inne pytanie. Kiedy on ma czas by na te swoje chałupy (a raczej mało polityków w M4 czy nie daj Bog M3 pomieszkuje), superauta, jachty i insze dobra zarabiać?.

I przypomina mi się wtedy opowieść o zebraniu Przewodniej Siły Narodu w początku lat 80-tych, kiedy to zarobki liczyło się w milionach. Zebranie odbywało się w dużym zakładzie pracy, tzw. przemysłu ciężkiego w sporej hali fabrycznej. Niektórzy obecni na sali pracownicy, przedstawiciele wielkoprzemysłowej klasy robotniczej, z racji wykonywanego zawodu zarabiali naprawdę duże pieniądze. Musi jednak co byli troche niekumaci, bo jednen wstał i zapytał siedzącego w prezydium (a co!) Sekretarza Komitetu Miejskiego: "Jak to jest Towarzyszu Sekretarzu; jo tu ciężko haruję, wódki nie piję, w karty też nie gram, zarabiam trzy – cztery razy tyle co Wy, ale willi ani dobrego auta nie mam. A Wy macie”.

Zagadnięty sekretarz trochę się zmieszał, ale prowadzący zabranie był szybki jak błyskawica; „Bo widzicie Towarzyszu, Towarzysz Sekretarz oszczędza”. I dyskusja została zamknięta.

I ja też teraz jak na tych polityków – szczególnie w telewizorni - patrzę i jak pomyslę sobie jak ciężko oni na te swoje wille, samochody czy wspomiane jachty oszczędzac musieli, to zawsze wstyd mi się robi, że ich szanować należycie nie potrafię (chyba nigdy żadnych, niezależnie od formacji nie potrafiłem). I zawsze sobie poprawę przyrzekam. No i nie wiem dlaczego nigdy mi się poprawić nie udaje. Kiedyś poprawiłem się i lepiej już wyglądałem (tak circa o 5 – 7 kilo), ale to chyba o inną poprawę szło.

Twoja ocena: Brak Średnia: 4.4 (7 głosów)

Komentarze

Pod tym wszystkim sie podpisuje, za wyjatkiem tych milionow w poczatku lat 80.

Pan zwyczajnie pomylil to wszystko z latami 90 gdy PRL sie skonczyl. Skok na kase

sie zaczal w czasie transformacji i trwa do dzisiaj. W PRL-u byla wielka afera z tzw

jachtem Szczepanskiego, ktory de fakto nie byl jego wlasnoscia ale wlasnoscia spoleczna

jakiegos radiokomitetu czy cos takiego. NIe byl to zaden jacht w zrozumieniu tych ktore

dzisiaj posiadaja hohsztaplerzy tez i polscy. Wielka afera bylo to ze Gierek sobie wybudowal

dom w Ustroniu, zaden palac, wrecz chatka. Porownanie kradziezy w PRL-u z obecnymi

wyglada jak zwyczajna dziecinada. Dorabianie na polityce zaczelo sie w kapitalizmie

ktory jest typowym systemem w ktorym kradnie sie na styku panstwa i prywatnego byznesu.

Taki Kulczyk dorobil sie na tym styku, a byl prawdopodobnie slupem z ktorego koszytali

dorobkiewicze na pozycjach rzadowych. Nie chce wymieniac nazwisk wszyscy je znaja.

Dlaczego tak sie dzieje? Bo to jest domena kapitalizmu. Idzie sie do wladzy po pieniadze.

Nie ma zupelnie znaczenia czy to dotyczy Polski, USA, Niemiec, czy Etiopii.

Wszedzie te same zasady obowiazuja. Do tego nawet stworzono w bankach konta numeryczne

gdzie wlasciciele sa dobrze ukryci. No coz, chcielismy miec ustroj bardziej sprawiedliwy

to go mamy. Obajtki opanowali dzisiaj polityke. Podobno mowi sie o nim ze to zdolny czlowiek.

Dlatego od wojta skok na salony w Warszawie. Sam prezes na niego postawil.

Nawet krazyly poglosi ze Morawieckiego zastapi. Czy oni wszyscy poglupieli? 

Z cala pewnoscia tak. To sa pozalowania godne kreatury ktore zamiast rozumu maja

w glowie rowno poukladane dolary.

Pozdrawiam

Vote up!
6
Vote down!
-6

JanStefanski

#1632349

Trochę mi się poprzestawiało. Ale fakt faktem; zarabiający sporą forsę robotnik nie miał szans "doścignąć majątkowo" znacznie mniej zarabiającego Sekretarza KM, o takim z KW nie wspominając. I coś podobnego kojarzę dziś. Przewrażliwienie?

 

Pogodnego dnia.

Vote up!
3
Vote down!
-2

Waldemar Korczynski

#1632364

Obawiam sie ze ma Pan mikre wiadomosci o PRL-u. Sekretarze partii czy to miejscy czy wojewodzcy zarabiali marne pieniadze. Dlatego naogol swoje pozycje traktowali jako

trampoline do pozycji prezydentow miast czy wojewodow. Ci z kolei zadnych kokosow nie

zabariali, bo wtedy iistnialo cos takiego jak walka z kominami placowymi. Po prostu w PRL-u

kominow placowych nie bylo. To co sie dzieje teraz to juz nie sa kominy, to sa mega kominy.

Posel w PRL-u zarabial troche powyzej sredniej krajowej. Porownajmy to do obecnych 

zarobkow poslow. Kult pieniadza ogarnal cala Polske. Zniknela serdecznosc wsrod ludzi.

Pieniadz stal sie bozkiem. Nawet dopadl episkopat. Czy da sie przywrocic zdrowy charakter

stosunkow miedzyludzkich w obecnej Polsce? Raczej male sa szanse. Dzisiaj kroluje lista

100 najbogatszych, wsrodk ktorych wiadomo ze funkcjonuje stale zasada ze pierwszy milion

trzeba ukrasc. Spoleczenstwo juz zapomnialo, albo tez media cenzuruja droge tych z

pierwszej setki do oligarchicznych fortun. NIe probujmy tego co pisze ubierac w komunistyczna

urownilowke. Sprawiedliwosc rozumiana w sposob uczciwy nakazuje nazywac sprawy po

imieniu. Ci z pierwszej setki sa wszyscy oszustami podatkowymi. Przy sprawnie funkcjonujacym

systemie podatkowym takie fortuny nie powstaja w jednym pokoleniu. Przymykacie wszyscy

na to oczy, bo wsrod tego moralnego szamba sa tez przedstawiciele PiS. Ja pisze to co

kazdy widzi, ale nie kazdy chce o tym pisac, czy mowic. Tak jest wygodniej.

Vote up!
4
Vote down!
-2

JanStefanski

#1632441

bez przytyku...

 

bez przytyku

obrońców

czerwonej swołoczy

mamy bez liku

 

PS Do stalinowskiego propagandowego gniota brakuje portretu Stalina oraz sierpa i młota!

Vote up!
4
Vote down!
-2

jan patmo

#1632378

.. po przeczytaniu kilku wpisów Autora, domniemywam, o której opcji mowa, więc chętnie byłbym się dowiedział, kto ma one wille, kochanki, jachty i pałace.

Oczywiście poprzednicy (ci od czerwonych i różowi z PO) nic a nic się nie dorobili. Bidulki jedne, tak na próżno po cmentarzach się spotykali, dopiero te cholery jedne wredne, na majątkach siedzą z krwawicy naszej. Poprosimy po nazwisku ich, po nazwisku, a cóż będziemy się domyślać.

Vote up!
4
Vote down!
-2

Apoloniusz

#1632384

a sądząc po tonie wypowiedzi może nawet wcale. Odpowiadając bezpośrednio na Pańskie pytanie pozwolę sobie zasugerować np. oświadczenia majatkowe polityków, w tym również lokalnych. Mówmy na razie na tym tylko poziomie. Niech Pan obejrzy. Jeśli nie uda sie Panu znaleźć żadnych dziwnych rzeczy, podpowiem. Na razie to Pan wywołał problem, a ja pokazuję jak - przy pewnym nakładzie pracy - mozna go rozwiązać. Ale nie widzę powodu, bym akurat ja miał to robić, bo ten wątek był w moim tekście uboczny. Mnie chodziło o wytwarzanie przez polityków wrażenia, że bardzo się naszymi sprawami zajmują i stosownie do tego stopnia zaangażowania pogłębiaja swą wiedzę i umiejetności. Niech Pan sam sprawdzi i napisze - tak jasno i wyraźnie "sprawdziłem i .. " np., że nic ciekawego Pan nie znalazł, to ja wtedy też poszperam i spróbuje pokazać coś innego. I pozwolę sobie zauważyć, że nigdzie w tekście nie sugerowałem, iż to, co interpretuje Pan jako zarzuty dotyczą jednej tylko opcji politycznej. Skąd taki pomysł („Oczywiście poprzednicy (ci od czerwonych i różowi z PO) nic a nic się nie dorobili.”)? Nadinterpretacja czy pretekst do wylewania pomyj? A ponieważ przywołał Pan jakies moje inne wypowiedzi („po przeczytaniu kilku wpisów Autora, domniemywam, o której opcji mowa,”, które mialyby chyba coś takiego sugerować, to może poproszę o cytaty. Sam nie wiedziałem, że tak pięknie pisałem. Jak Pan rzeczone informacje znajdzie, proszę o odzew.

 

Pozdrawiam

Vote up!
1
Vote down!
-4

Waldemar Korczynski

#1632386

... to co inszego niż Forum Akademickie o prawie i bezprawiu, my gdy już piszem, to piszem ze serca do serc innych czytaczy, a gdy wątpliwości mamy to pytamy, to także pocieszenie mamy w pytaniach, o jakich politykach co się obłowili pisze Pan Autor tutaj: "Jedynym pocieszeniem bywa czasem inne pytanie. Kiedy on ma czas by na te swoje chałupy (a raczej mało polityków w M4 czy nie daj Bog M3 pomieszkuje), superauta, jachty i insze dobra zarabiać?". Czyżby Pan Autor wziął i zapomniał, czy ot tak, po prostu kota ogonem odwraca?

Autor pyta o inne Autora wypowiedzi, które jakoby miały sugerować, o której to opcji tak dobitnie acz zakamuflowanie Autor nawija, o tutaj, znalazłem cosik, wcale nie za daleko szukałem, poprzedni Autora komentarzyk przypomnę: "A po drodze było" oraz " A po co miałby nas ktokolwiek pokonywać" gdzie stoi: "  500+. Tak, tak, ustami Premiera, który przyznał, że demograficznie to klapa, a na osłode rzekł, że poziom ubóstwa zmalał. Na lwy poszedł, szczura upolował?

(2) reformy wymiaru sprawiedliwości (ale chyba nikt poza min. Ziobro nie wie ile i jakie) - uwalone przez Prezydenta, teraz dołoży sie KE

(4) finanse Państwa - Bóg i Glapiński wiedzą jak jest naprawdę, ale np. inflacje juz widać, a stagflację przewidują."

Nie komentuję Pańskich uwag w niniejszym komentarzu tylko staram się przypomnieć o kim Pan rozprawia jak nie o ekipie rządzącej, a Autor gały wywala że niby Autor to nie Autor (może teściowa się podszyła, ostatnio teściowe poszły do przodu).

Oczywiście ma Autor prawo pisać co chce, tylko po co się zapierać?

Ps. Przeczytałem te Pańskie argumenty pod wspólnym tytułem "Kpię" - woda i mgła. Natomiast zainteresowało mnie zakończenie Pańskich dywagacji, pisze Pan: " Rozumiem, że potrafi Pan wykazać, tak punkt po punkcie z przywołaniem stosownych reguł wnioskowania, że to wyłączna (tak Pańską wypowiedź zrozumiałem) zasługa PiS." przypomnę , iż napisałem: "Najważniejszą (a może jedyna reformą) jest to, że istniejemy jako Polacy, a nie element niemieckiej guberni jako ich niedouczone pachołki." napisałem i spytam, czy w czasie gdy ci Pańscy wspaniali nieskazitelni i uczciwi poprzednicy w rządzeniu (obecni w/g Pana są do kitu, więc tamci są cacy) mieli zamiar zaprosić do naszego kraju kilka tysięcy islamistów (na początek) z bratniej nam Afryki to Pan akurat był na urlopie, czy zapadł w sen zimowy?

A więc czy Autor potrafi tak punkt po punkcie podać nazwiska krezusów w partii rządzącej, czy chodziło tylko o to, aby plunąć, a zawsze coś się przyklei ?

Krótkie wyjaśnienie na koniec. Akurat PiS nie jest moim idolem, o czym wielokrotnie pisałem, ale nie ma alternatywy, aby nasz kraj (czy nasz: Pański i mój,  czy tylko mój?), nie był niemiecką gubernią.

Pozdrawiam

Vote up!
2
Vote down!
-4

Apoloniusz

#1632423

Z przytykiem

czerwonym patykiem pisać lubi „inny”

ten, co sam jest winny.

 

Vote up!
1
Vote down!
-1

Waldemar Korczynski

#1632387

czerwony patyk

 

winny się nie czuje

czerwonym patykim

winy swe wymazuje

Vote up!
2
Vote down!
-4

jan patmo

#1632388

... albo pamięć szwankuje, albo cóś.

Ps. Na Mazowszu gęsi odlatują, jakoś wcześniej w tym roku. A widać mazowieckie gęsi we w Bieszczadach?

Pozdrawiam

Vote up!
3
Vote down!
-2

Apoloniusz

#1632426

Jest znacznie gorzej, nie potrafi patrzeć swoimi oczami, słuchać uszami...  Chciałbym się mylić, ale wyglada na przypadek beznadziejny. 

Vote up!
2
Vote down!
-2

jan patmo

#1632432

Vote up!
3
Vote down!
-2
#1632374

Babcie wegetarianki kazaly zdjac mieso z polek i powiesic swoje haslo.

Pozdrawiam

Vote up!
3
Vote down!
-1

JanStefanski

#1632468

Nie kumam co też z Pańskiego wierszyka wynikać może, ale trolowanie to Pan chyba lubi.

 

nie trzeba nam bryki

mamy limeryki

w górach czy nad morzem

brednie gadać możem

to nic nie kosztuje, nikt nie odpowiada

no to kiepski trolik różnie sobie gada.

schował się za nicka

i tak sobie bryka

 

 

Vote up!
2
Vote down!
-1

Waldemar Korczynski

#1632391

co utopił?

 

utopił w morzu

troll choleryk

wypasioną brykę

w niej limeryk

Vote up!
6
Vote down!
-2

jan patmo

#1632404

Polubić można i choleryka

gdy utopiona taka bryka.

 

Vote up!
1
Vote down!
-2

Waldemar Korczynski

#1632408

szkoda limeryka

 

bez bryki bryka

szkoda limeryka

Vote up!
3
Vote down!
-3

jan patmo

#1632433

Czy Pan się dobrze czuje? Napisal Pan : "... NP to co inszego niż Forum Akademickie

Do czego Pan tu pije (nie pytam co Pan pije, więc może Pan spokojnie odpowiedzieć), Nie załapałem.

a potem:

" ..., my gdy już piszem, to piszem ze serca do serc innych czytaczy," To chyba zauważyłem, ale piszac do serc jednych ludzi nie trzeba koniecznie obrażać innych. Staram się jednak rozumieć, bo też różnie miewałem.

" ... a gdy wątpliwości mamy to pytamy, to także pocieszenie mamy w pytaniach,"

Też tak miewam, ale staram sie nikogo celowo nie obrażać. A jak mi się nie udaje, to przepraszam.

"o jakich politykach co się obłowili pisze Pan Autor tutaj: "Jedynym pocieszeniem bywa czasem inne pytanie. Kiedy on ma czas by na te swoje chałupy (a raczej mało polityków w M4 czy nie daj Bog M3 pomieszkuje), superauta, jachty i insze dobra zarabiać?"."

O praktycznie WSZYSTKICH. Bez żadnego politycznego zróżnicowania. Dla mnie polityka, to k...a niezaleznie od kroju czy koloru sukienki, którą akurat ma na sobie.

"Czyżby Pan Autor wziął i zapomniał,"

A niby co miałbym zapominać?

"czy ot tak, po prostu kota ogonem odwraca?"

O czym Pan tu pisze?

"Autor pyta o inne Autora wypowiedzi, które jakoby miały sugerować, o której to opcji tak dobitnie acz zakamuflowanie Autor nawija, o tutaj, znalazłem cosik, wcale nie za daleko szukałem, poprzedni Autora komentarzyk przypomnę: "A po drodze było" oraz " A po co miałby nas ktokolwiek pokonywać" gdzie stoi: "  500+. Tak, tak, ustami Premiera, który przyznał, że demograficznie to klapa, a na osłode rzekł, że poziom ubóstwa zmalał. Na lwy poszedł, szczura upolował?

(2) reformy wymiaru sprawiedliwości (ale chyba nikt poza min. Ziobro nie wie ile i jakie) - uwalone przez Prezydenta, teraz dołoży sie KE

(4) finanse Państwa - Bóg i Glapiński wiedzą jak jest naprawdę, ale np. inflacje juz widać, a stagflację przewidują."

Nie komentuję Pańskich uwag w niniejszym komentarzu tylko staram się przypomnieć o kim Pan rozprawia jak nie o ekipie rządzącej, a Autor gały wywala że niby Autor to nie Autor (może teściowa się podszyła, ostatnio teściowe poszły do przodu).

Oczywiście ma Autor prawo pisać co chce, tylko po co się zapierać?"

Ja się tego nie wypieram; moge to Panu jeszcze na priv dużymi literami przesłać. A piszę tu tylko o zawalaniu spraw przez PiS. Do tego jak podobne sprawy załatwiali inni w ogóle sie nie odnoszę i w żaden sposób nie można stąd wnioskować, że np. jestem zwolennikiem Konfederacji, Lewicy czy  PO. Takiego wnioskowania nie da sie przeprowadzić. Ktos musiał Pana oszukac. Przepraszam, że tak piszę, ale mocno Pan tu przegiął.

"Ps. Przeczytałem te Pańskie argumenty pod wspólnym tytułem "Kpię" - woda i mgła. Natomiast zainteresowało mnie zakończenie Pańskich dywagacji, pisze Pan:

" Rozumiem, że potrafi Pan wykazać, tak punkt po punkcie z przywołaniem stosownych reguł wnioskowania, że to wyłączna (tak Pańską wypowiedź zrozumiałem) zasługa PiS." przypomnę , iż napisałem: "Najważniejszą (a może jedyna reformą) jest to, że istniejemy jako Polacy, a nie element niemieckiej guberni jako ich niedouczone pachołki."

Proszę Pana! Ja prosiłem by pan te Pański pogląd/przekonanie, że

"Najważniejszą (a może jedyna reformą) jest to, że istniejemy jako Polacy, a nie element niemieckiej guberni jako ich niedouczone pachołki."

co ja zrozumiałem jako wypowiedż o tym, iż sprawił to wyłącznie PiS (jesli mozna było - przy standardowym rozumieniu wypowiedzi - rozumiec to inzczej, to prosze napisać jak), UZASADNIŁ, a Pan to CYTUJE. To "Masło maślane".

"napisałem i spytam, czy w czasie gdy ci Pańscy"wspaniali nieskazitelni i uczciwi poprzednicy w rządzeniu "

No i tu pytam dlaczego moi? Z czego Pan to wnosi? Czy jeśli Kowalski powie, że nie podoba mu się jakaś Kasia, zawnioskuje Pan np. że będzie miał ochotę na babcię Marysi?

"(obecni w/g Pana są do kitu, więc tamci są cacy)"

Skąd Pan wziął to "więc"? Tak naprawdę, to cały kłopot w takim własnie wnioskowaniu. Nie miał Pan prawa użyc tu tego słowa, bo z faktu, iż "obecni w/g Pana są do kitu," nie da się zawnioskować, że "tamci są cacy". To jest typowy - wiem, że często stosowany - chwyt propagandowy, który po wielokrotnym powtarzaniu np. "My zrobiliśmy to, to i tamto, a oni nic" ludzie kupują. Ale to nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek logiką.

"mieli zamiar zaprosić do naszego kraju kilka tysięcy islamistów (na początek) z bratniej nam Afryki to Pan akurat był na urlopie, czy zapadł w sen zimowy?"

To ma się do mojego wpisu nijak. Równie dobrze może mnie Pan oskarżyć o aprobatę rzezi Ormian czy polowania na wieloryby.  

"A więc czy Autor potrafi tak punkt po punkcie podać nazwiska krezusów w partii rządzącej, czy chodziło tylko o to, aby plunąć, a zawsze coś się przyklei ?

Pewnie bym mógł, ale mi się zwyczajnie nie chce. To robota na kilka dni, a mnie ta sprawa "zwisa i powiewa". Ale fajnie by było, gdyby Pan "zmaterializował" swoje zainteresowania sprawą i przejrzał na poczatek oświadczenia majatkowe wskazanych przeze mnie polityków, tj., członków rządu, partii rządzacych, parlamentarzystów (wszystkich opcji) i lokalnych polityków (najlepiej tez wszystkich opcji). Jak Pan to zrobi i napisze wyraźnie, jakie dokumenty Pan przejrzał, to możemy oczywiście pogadać. ale dla mnie jest to sprawa drugorzędna. Mnie chodzi o to, że oni robią nam po prostu wodę z mózgu udając mądrzejszych niż są. Użyłem tego akurat argumentu o braku czasu, bo pisałem "na kolanie" i to mi akurat przyszło do głowy. Ale temat jest na pewno ciekawy i fajnie byłoby gdyby Pan go podniósł.

 

"Krótkie wyjaśnienie na koniec. Akurat PiS nie jest moim idolem, o czym wielokrotnie pisałem, ale nie ma alternatywy, aby nasz kraj (czy nasz: Pański i mój,  czy tylko mój?), nie był niemiecką gubernią."

Ja nie wiem czy jestem dostatecznie patriotyczny, ale pewnie też wolałbym, by było tak jak jest,  bo w językach cudzoziemskich za dobry nie jestem (choć trochę, tak ze dwa, trzy, kumam), a uczyć też mi sie nie chce. Ale wcale nie jestem pewien czy Niemcy mieliby ochotę brać sobie nas na głowę. Na razie, to my zasiedlamy wschodnie landy (dawny NRD-ówek), a oni (Niemcy) nawet na wywczasy jeżdżaja do ciepłych krajów (Teraz będą mieli problemy, bo jedna z Wysp Kanaryjskich "wypadła"), ale myślę, że i bez Polski jakos sobie poradzą.

Pozdrawiam, z nadzieją, że bedziemy gadać spokojniej.

Vote up!
1
Vote down!
-2

Waldemar Korczynski

#1632430

niech pisze!

 

pragnienie sławy

z nią złocisze

niech pisze więcej

więcej pisze!

Vote up!
1
Vote down!
-2

jan patmo

#1632434

Pierwszy to mój mąż, nic nie zarabia w polityce, bo uważa że to niemoralne brać kasę za działalność społeczną.. Drugi to Jarosław Kaczyński - nie bierze grosza z państwowej posady bo tyż uważa tak jak mój mąż -  i żyje ze swej pracy pozaparlamentarnej.

Vote up!
1
Vote down!
-3

Ula

 

#1632471

Ja tyle szczęścia nie miałem. Wszyscy politycy, których znałem jakoś na polityce zupełnie "niepolitycznie" zarabiali.

Pozdrawiam

PostScriptum Mam nadzieję, że nie odebrała Pani tego wpisu, ani poprzednich jako formy ataku na Pani poglądy/przekonania czy wartości. Mamy po prostu różne doświadczenia i zupełnie różny stopień wiary, np. w ludzi.

Vote up!
3
Vote down!
-1

Waldemar Korczynski

#1632473

Wierzę, że tych przyzwoitych i dobrych jest najwięcej. I jak śpiewał Niemen, dzięki nim ten świat nie zginie.

Pozdrawiam również :)

Vote up!
1
Vote down!
-1

Ula

 

#1632476

poglądu nie podzielam. To pewnie nieładnie, co teraz napiszę, ale pozwolę sobie zaproponować Pani przeczytanie mojego wpisu, który za parę minut umieszczę na blogu. Z góty przepraszam. Napisałem go jako swoistą odpowiedź na wpis jednego z dyskutantów w tym wątku. Pierwotnie, tak na żywo, napisałem coś zupełnie innego, ale to się chyba na teraz nie kwalifikuje do publikacji. To, co zaraz umieszczę, pisałem troche "na kolanie", wczoraj wieczorem (własciwie w nocy), więc jest pewnie troche toporne, ale chyba dobrze do naszej rozmowy pasuje. A tak całkiem nawiasem; czy Kornel Ujejski, nasz "ostatni romantyk", to jakis krewny Pani lub Jej męża? Ja. niestety niewiele o Nim pamietam, ale sądząc po przytoczonym okresleniu też mógł w ludzi wierzyć.

Pozdrawiam

Vote up!
1
Vote down!
-2

Waldemar Korczynski

#1632478

Bzdury Pani pisze. Tutaj jest oswiadczenie majatkowe Jaroslawa Kaczynskiego: za rok 2020

https://orka.sejm.gov.pl/osw9.nsf/0/492C8440CE081617C12586C7003A507E/%24File/OSW92_149.pdf

Z tytulu pracy w Sejmie Kaczynski zarobil lacznie z dietami poselskimi ponad 100 tys zlotych,

z emerytury poselskiej otrzymal 85 tys zlotych, a dorobil na KPRM 42 tys zlotych.

To jest rzeczywiscie praca spoleczna. Po co te klamstwa? Albo Pani jest naiwna, albo tez

sieje propagande?

Vote up!
4
Vote down!
-1

JanStefanski

#1632527