Jak Putinowskie trolle na polecenie Kremla szkalują Polskę

Obrazek użytkownika Tezeusz
Kraj

W polskim internecie pojawia się coraz więcej stron, mających na celu walkę z tzw. rosyjskimi trollami. Na przykład profil na Facebooku istnieje wiele stron publikujących informacje o prorosyjskiej aktywności na terenie Polski, relacjach polskich polityków z Kremlem, czy prorosyjskich działaniach w polskim Internecie.

Skąd potrzeba takiej internetowej "walki"? Po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej na ogólnopolskich portalach internetowych, forach dyskusyjnych, również konserwatywnych pojawił się wysyp prorosyjskich wpisów, nowych profili i agresywnych komentarzy, które w dużej mierze powstają dzięki wytężonej "pracy" taniej siły roboczej, która za drobne kwoty zajmuje się promowaniem rosyjskiej narracji dotyczącej wydarzeń za naszą granicą.Internauci o poglądach patriotycznych, antykomunistycznych i narodowych postanowili sprzeciwić się, a przede wszystkim wyeliminować, za pomocą ujawnienia - przynajmniej część z najaktywniejszych "trolli".

Strona "Rosyjska V kolumna w Polsce" zajmuje się m.in. cytowaniem pomijanych wypowiedzi osób, takich jak redaktor naczelny portalu kresy.pl (nie mylić z portalem kresowym (www.kresy 24.pl)), dzięki czemu internauci opierający swoją wiedzą na prorosyjskich przekazach, mogą dowiedzieć się jak wyglądają poglądy ich twórców.

Władimir Putin w ostatnich dniach skrytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Prezydent Rosji wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 roku. Podkreślił przy tym wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia.Oprócz tego, Władimir Putin w ostrych słowach wypowiadał się o postaci Józefa Lipskiego, ambasadora RP w Berlinie w latach 30. XX w. Stwierdził, że  "Lipski miał obiecywać postawienie w Warszawie pomnika Adolfowi Hitlerowi, jeśli ten wysłałby polskich Żydów na zagładę do Afryki."

Początki.

"Jeszcze jesienią 2013 r. Rosja przygotowała strategię wojny ideologicznej w przestrzeni internetowej krajów Europy oraz Stanów Zjednoczonych. Za wypracowanie strategii odpowiadał wiceszef kremlowskiej administracji Wiaczesław Wołodin, który od 2011 r. pełni funkcję głównego propagandysty Kremla" - pisała w maju ub. Niezależna.pl

Aktywność prorosyjska zauważalna jest również w Polsce. "Padłeś ofiarą, zaobserwowałeś dziwne profile lub zachowania w sieci? Napisz do nas, podziel się informacją, ostrzeż innych!" - zachęcają administratorzy profilu "Ruskie trolle w polskiej sieci - ALERT internetowy", walczącego z rosyjskimi "trollami". Troll w języku internetowym oznacza natrętnego i agresywnego użytkownika sieci, piszącego najczęściej anonimowo, bądź pod zmyślonym nickiem.

Skąd potrzeba takiej internetowej "walki"? Po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej na ogólnopolskich portalach internetowych, forach dyskusyjnych, również konserwatywnych pojawił się wysyp prorosyjskich wpisów, nowych profili i agresywnych komentarzy, które w dużej mierze powstają dzięki wytężonej "pracy" taniej siły roboczej, która za drobne kwoty zajmuje się promowaniem rosyjskiej narracji dotyczącej wydarzeń za naszą granicą. Internauci o poglądach patriotycznych, antykomunistycznych i narodowych postanowili sprzeciwić się, a przede wszystkim wyeliminować, za pomocą ujawnienia - przynajmniej część z najaktywniejszych "trolli".

Strona "Rosyjska V kolumna w Polsce" zajmuje się m.in. cytowaniem pomijanych wypowiedzi osób, takich jak redaktor naczelny portalu kresy.pl (nie mylić z portalem kresowym www.kresy24.pl), dzięki czemu internauci opierający swoją wiedzą na prorosyjskich przekazach, mogą dowiedzieć się jak wyglądają poglądy ich twórców.Problem rosyjskiej propagandy nie jest nowy. Tak o konkretnych odgórnych działaniach w tej sferze pisała "Gazeta Polska Codziennie":

Jak to się odbywa.

"W czterokondygnacyjnym budynku w Petersburgu setki ludzi stukają w klawiatury komputerów. Są na linii frontu wojny propagandowej. Nazywa się ich "kremlowskimi trollami". Ich zadaniem jest propagowanie w sieci putinowskiej wizji Rosji i świata.

Tę centralę rosyjskiej wojny propagandowej prowadzonej w internecie opisuje w piątek Associated Press. Propagandowa fabryka działa 24 godziny na dobę; trolle pracują tam na 12-godzinnych zmianach. Agencja AP dotarła do kobiety, która była takim trollem i która zgodziła się na ujawnienie swej tożsamości.

Ludmiła Sawczuk, 34-letnia dziennikarka samotnie wychowująca dwójkę dzieci, pracowała w petersburskiej komórce wojny propagandowej do połowy marca. Kiedy przyjmowała tę pracę, miała świadomość, że wkracza do jakiegoś orwellowskiego świata, ale przyznaje, że nie zdawała sobie sprawy z jego skali.

Sawczuk opisała, jak każdy z trolli prowadzi pod różnymi pseudonimami po kilkanaście kont na portalach społecznościowych. W wydziale, w którym pracowała, każdego obowiązywało napisanie 160 postów na 12-godzinnej zmianie. Trolle z innych wydziałów zalewają internet spreparowanymi zdjęciami i proputinowskimi komentarzami na temat materiałów, ukazujących się na rosyjskich i zachodnich portalach.

Niektóre trolle otrzymują codzienne instrukcje, określające, co mają pisać i jakie emocje wywoływać. "Wydaje mi się, że ci ludzie nie wiedzą, co robią. Po prostu powtarzają to, co im powiedziano" - mówi Sawczuk. Dodaje, że większość trolli to młodzi ludzie, skuszeni względnie wysoką płacą, wynoszącą 40-50 tys. rubli miesięcznie (800-1000 USD).

Agencja AP odnotowuje, że informacje dziennikarki odpowiadają temu, co publicznie ujawniały inne trolle, choć Sawczuk jest jedną z niewielu, którzy zgodzili się na ujawnienie nazwiska. Ona zrezygnowała po dwóch miesiącach i kilku dniach, kiedy uznała, że praca w tej propagandowej machinie jest dla niej nie do zniesienia.

Petersburskie trolle są zatrudnione przez formę Internet Research, finansowaną - jak twierdzą rosyjskie media - przez holding, na którego czele stoi przyjaciel prezydenta Władimira Putina. Ci, którzy tam pracowali, mówią, że nie ma wątpliwości, iż cała ta operacja jest kierowana z Kremla.

Petersburski dziennikarz Andriej Sosznikow, jeden z pierwszych, którzy informowali o "kremlowskich trollach", mówi, że pracuje ich w Petersburgu około 400. Operację nasilono w marcu 2014 roku, kiedy Rosja zaanektowała ukraiński Krym. W ostatnich miesiącach poszukuje się anglojęzycznych trolli, by - jak twierdzi Sosznikow - wpływać na opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych.

Uwagę trolli przykuwają też Niemcy i inne kraje zachodnie. Celem kremlowskiej propagandy jest ściągnięcie tego bałkańskiego kraju z powrotem na rosyjską orbitę. AP pisze, powołując się na analityków mediów, że rekrutację trolli w Serbii prowadzi kilka małych partii prawicowych, politycznie i finansowo wspieranych przez Rosję.

Associated Press uważa, że ta rosyjska operacja propagandowa zaniepokoiła Unię Europejską na tyle, iż opracowano plan walki z tą kampanią dezinformacji, choć szczegółów jeszcze nie ujawniono."

Portale polskie za propagandą Rosji. Poznaj kim one są.

"To nie są małe witryny. Tylko na Facebooku mają 988 tysięcy fanów. Jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę grup na FB, w których linkowane są ich teksty, to liczba polskich użytkowników FB (ostrożnie szacowana) mających stały kontakt z prorosyjską propagandą wzrośnie do ok. 2,5 mln osób. Zaś liczba wejść na te witryny tylko w sierpniu wyniosła… 53,6 miliona.." Podaje portal oko.press. Portal ten pisze dalej cytat:

"Rosyjska propaganda sączona jest do głów Polaków w znacznie szerszym zakresie niż dotychczas sądzono. Dociera nie przez oficjalne kanały sterowane przez Rosjan, które w Polsce nie cieszą się popularnością, lecz przez polskojęzyczne portale informacyjne.

Rozpowszechniają one w Polsce „newsy” ze Sputnika Polska, Russia Today (dziś występuje pod logiem: RT) oraz z pro-kremlowskiego portalu Voice of Europe. Podawane z pro-kremlowskich źródeł informacje dotyczą przede wszystkim wydarzeń z zagranicy. Widać, w jak ogromnym zakresie prorosyjska propaganda usiłuje kształtować Polakom obraz współczesnego świata.

Mechanizm jest prosty. Sputnik, Russia Today oraz Voice of Europe podają informacje z całego świata i z Polski, odpowiednio przetworzone tak, by pasowały do pro-kremlowskiej wizji rzeczywistości:

 USA, UE, NATO i Niemcy są złe, w stanie rozkładu i anarchii, Rosja jest stabilna i bezpieczna, chyba że zostanie zaatakowana przez „złych”, dlatego zbroi się, by w razie czego móc się bronić podczas III wojny światowej, która niebawem wybuchnie, a wywołają ją oczywiście Stany Zjednoczone. Sputnik Polska dokłada do tego jeszcze złych Ukraińców, którzy nienawidzą Polaków, zaś VoE przoduje w informacjach o złych muzułmańskich oraz czarnoskórych uchodźcach, którzy niszczą europejską kulturę i atakują Europejczyków.

Oto lista portali, na których znalazłam newsy ze Sputnika, RT czy VoE (alfabetycznie):

    alternews.pl,
    alexjones.pl,
    dziennik-polityczny.com,
    hnews.pl,
    koniec-swiata.org,
    magnapolonia.org,
    narodowcy.net,
    nczas.com,
    ndie.pl,
    neon24.pl,
    newsweb.pl,
    parezja.pl,
    pikio.pl,
    prostozmostu24.pl,
    prawdaobiektywna.pl,
    reporters.pl,
    sioe.pl,
    wmeritum.pl,
    wolnosc24.pl,
    wolna-polska.pl,
    wprawo.pl,
    wsensie.pl,
    zmianynaziemi.pl.

Najmniej artykułów z pro-kremlowskich źródeł znalazłam na portalach: hnews.pl, prawdaobiektywna.pl i newsweb.pl. Były to pojedyncze teksty, zapośredniczone z innych portali. Bardzo częstą praktyką jest tu podawanie informacji wzajemnie od siebie. Jeśli jednak komuś wydaje się, że cała reszta są to witryny niszowe i mają one niewielki wpływ na Polaków, myli się.

Powyżej miliona wejść w sierpniu 2018 roku (do 27 sierpnia, dane z SimilarWeb) odnotowały: magnapolonia.org, zmianynaziemi.pl, nczas.com, newsweb.pl, wmeritum.pl, ndie.pl, wolna-polska.pl i największy w tym gronie pikio.pl (34,4 mln wejść).

Bardzo intensywnie z treści pro-kremlowskich korzysta witryna nczas.pl, czyli Najwyższy Czas, powiązana z tygodnikiem o tej samej nazwie, którego założycielem był Janusz Korwin-Mikke. Dziś witryna promuje zarówno Korwin-Mikkego, jak i Stanisława Michałkiewicza, radykalnie prawicowego publicystę.

Zaś Fundacja „Najwyższy Czas”  finansuje również, jak czytamy w informacji na stronie, honoraria autorskie autorów piszących na kolejnym portalu – wolnosc24.pl. Obie witryny często prezentują rosyjską wizję świata.

Wolność24.pl podawała za Sputnikiem m.in. informacje o nagiej opozycjonistce na spotkaniu przywódców Ukrainy i Białorusi w Kijowie, wypowiedź jemeńskiego generała nt. USA czy news o rosyjskim robocie, który potrafi strzelać z obu rąk. Za „Voice of Europe” cytowano newsy o tym, że muzułmanie za 12 lat przejmą kontrolę nad Brukselą, Węgry wycofują z uczelni „gender studies”, a Europę za chwilę zaleje nowa fala imigrantów, wśród których będą terroryści.

Obserwując działania rosyjskiej propagandy w Polsce widać, że Rosja angażuje się w Polsce na co dzień głównie w tematy budzące silne emocje społeczne. Często nie mają one związku z polityką, dotykają za to spraw istotnych dla zwykłych ludzi – właśnie za ich pomocą propagandziści pogłębiają podziały społeczne i potęgują chaos. Służy do tego m.in.. budowanie określonej wizji świata – zgodnej z interesem Kremla.,,"


Czy to jest wojna informacyjna czy propaganda

Wojna informacyjna trwa w polskiej i międzynarodowej sieci internetowej od wielu lat. O tym fakcie informują coraz częściej zagraniczne i krajowe media. Taki stan rzeczy jest zauważalny niemal codziennie w krajowym internecie.

Kampania dezinformacyjna wielu państw w tym Kremla, wojna psychologiczna poprzez stosowanie nowoczesnych technik psychologicznych nasila się z dnia na dzień głównie w związku ze zbrojnym atakiem Rosji na Ukrainę oraz ekspansją polityczną Rosji na świecie.

Każdy niemal nośnik informacyjny jest natychmiast infekowany przez zwolenników Putina - chociaż to jest to samo. Zwolennicy polityki i strategii wojny płynącej z Rosji używają do swego działania oficjalnych witryn internetowych np. RussiaToday lub działają oficjalnie za pośrednictwem wewnętrznych rosyjskich stacji radiowych i telewizyjnych.

Prasa wielokrotnie donosi o zaktywizowaniu na terenie Unii Europejskiej w tym w Polsce wywiadu Rosji oraz współpracujących z nimi lewackich trolli. Aresztowanie rok temu przez służby specjalne Polski osób podejrzanych o szpiegostwo na rzecz Rosji to wcale nie był początek wojny wywiadów.

Polscy pseudo narodowi dziennikarze pobierający wynagrodzenie z Moskwy – a tak się dzieje od dawna, co ujawnia nasza krajowa prasa prawicowa, choćby nezależna.pl – negują w swoich wystąpieniach i komentarzach np. stosunki polsko – ukraińskie poprzez podgrzewanie wzajemnej historycznej nienawiści między Polakami a Ukraińcami, zaniżają system obronny państwa polskiego, możliwości i systemy obronne Polski, podkreślają za najważniejsze tylko powiązania gospodarcze Polski z Rosją i straty a wręcz bankructwo Polski po zaostrzeniu się wzajemnych relacji politycznych i gospodarczych między tymi państwami itp.

Wielu aktywnych już agentów Rosji publikuje swoje artykuły zniechęcające do popierania polityki naszej ojczyzny - Polski na arenie międzynarodowej w tym działań w strukturach NATO np. wspierając Ukrainę w walce o demokrację i zachodni kierunek rozwoju. Powoli agentura Putina zaczyna zniechęcać szczególnie młodzież Polską do zainteresowania sprawami swego kraju w zakresie jego obrony, oraz poróżnienie Polski z USA, Niemcami, Francją, krajami bałtyckimi czy Izraelem.

Metoda działania agentury Rosji wyspecjalizowanej w swoim działaniu od wielu lat jest prosta i znana od wieków: to przekłamywanie rzeczywistości, ośmieszanie, zniechęcanie, apatia, strach itp.

Przykłady takich działań znajdziemy już w całym internecie, wystarczy przeczytać choćby np. i w Interii, Onecie itp niektóre artykuły i komentarze, i wszystko staje się jasne.

Ale to nie żarty, to prawdziwa i autentyczna wojna propagandowa - nasila się ona z dnia na dzień i jest prowadzona i kierowana z Kremla, jest groźna a to już nie są żarty.

Walka o Wolną Polskę trwa nadal. !

Źródło :

https://oko.press/rosyjska-propagande-szerza-polskie-portale-znalezlismy-23-takie-witryny/
https://niepoprawni.pl/blog/andy-aandy/rosyjscy-narodowcy-z-neon24-sterowani-przez-rosyjska-agenture-wplywu
http://blogmedia24.pl/node/70548
https://nowyekran.wordpress.com/2014/08/08/bloger-o-neon24-pl-fakty-czy-fikcjacz-1/

https://niezalezna.pl/63643-walka-zruskimi-trollami-rosnacy-opor-polskich-internautow

http://1do10.blogspot.com/2019/08/tezeusz-dziennikarz-obywatelski.html

https://konserwatyzm.pl/zygmunt-wrzodak-list-otwarty-do-narodu-rosyjskiego-i-wladz-federacji-rosyjskiej/

http://1do10.blogspot.com/2019/09/dlaczego-neon24-jest-anty-polski_3.html

https://wpolityce.pl/swiat/254293-bylam-internetowym-kremlowskim-trollem-przyznaje-rosyjska-dziennikarka-trolli-zatrudnia-firma-przyjaciela-putina

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.2 (głosów:9)