Co może oznaczać dla Europy i Polski zwycięstwo Bidena

Obrazek użytkownika Tezeusz
Świat

Wynik wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych wydaje się być przesądzony, jednak urzędujący prezydent Donald Trump nie zamierza się łatwo poddawać.

Co zmieni w relacjach USA-Europa i USA-Polska nowa administracja Białego Domu? - Może być tak, że niektóre państwa naszego regionu zaczną uważać, że rzeczywiście, jeśli chcą mieć dobre relacje z USA, to muszą mieć dobre relacje z Berlinem, a nie z Warszawą. To może być realne wyzwanie dla naszej polityki.

 "Zmieni się geografia preferencji politycznych Stanów Zjednoczonych w Europie. Będzie to administracja tradycyjna dla waszyngtońskich elit, które są germanofilskie i z natury rzeczy rozumieją, że partnerem nr 1 Ameryki w Europie powinny być Niemcy. Nie będzie powrotu do dawnych relacji amerykańsko-europejskich, także amerykańsko-niemieckich, znanych z historii. Mentalna emancypacja elit europejskich jest tak duża, że nie będzie chciała powrotu do rozumienia Ameryki jako silniejszego brata Europy..."

"Może być tak, że niektóre państwa naszego regionu zaczną uważać, że rzeczywiście, jeśli chcą mieć dobre relacje z USA, to muszą mieć dobre relacje z Berlinem, a nie z Warszawą. To może być realne wyzwanie dla naszej polityki. Może być tak i musimy temu się przeciwstawić.. " - powiedział Krzysztof Szczerski na łamach prasy w tym Niezależnej.pl

Zdaniem wielu polityków, po objęciu prezydentury przez Bidena, możemy powrócić do "standardu relacji Polska-USA sprzed okresu Duda-Trump", co wyrażać się może m.in. w częstotliwości spotkań bilateralnych między głowami państw. Jak zaznaczał, ów standard zakładał maksymalnie dwa spotkania na kadencję prezydenta USA.

Na razie jeszcze Biden nie jest prezydentem, ani nawet prezydentem elektem. Trump walczy o swoje jak piszą media i wykorzysta wszystkie środki prawne i polityczne, które ma do dyspozycji, a jest tego sporo. Zapowiada się raczej wybór prezydenta przez Kongres po uznaniu przez Sąd Najwyższy, że wybory nie doprowadziły do wyłonienia prezydenta na następną kadencję, ze względu na fałszerstwa wyborcze. Tak więc na razie spoko i nie panikować.

O tym kto wygrał dowiemy się dopiero 14 grudnia. Agencje i gazety nie decydują o wygranej. Elektorzy mają swobodę wyboru prezydenta więc nawet teoretycznie Bidenowy elektor może zagłosować na Trumpa i vice versa.

Przy okazji spytam się tylko czy ktoś wie, kiedy  rozpocznie się w Polsce zapowiedziana repolonizacja mediów i dokończenie reformy sądów?

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.3 (głosów:7)

Komentarze

Sąd przyznał rację Donaldowi Trumpowi! Jesteśmy o krok od gigantycznej afery wyborczej!

https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/sad-przyznal-racje-donaldowi-trumpowi-jestesmy-o-krok-od-gigantycznej-afery-wyborczej

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1651983

"Może być tak, że niektóre państwa naszego regionu zaczną uważać, że rzeczywiście, jeśli chcą mieć dobre relacje z USA, to muszą mieć dobre relacje z Berlinem, a nie z Warszawą. To może być realne wyzwanie dla naszej polityki. Może być tak i musimy temu się przeciwstawić.. " - powiedział Krzysztof Szczerski na łamach prasy w tym Niezależnej.pl"

To "wyzwanie dla naszej polityki" podjęli już politycy III RP i do akcji przystąpiły odpowiednie służby odpowiedzialne .za bezpieczeństwo imprez masowych, czego widomym znakiem było ich diametralnie inaczej realizowane procedury zabezpieczania "strajku wściekłych macic" i MN 2020.

Tropy takiego pro Biden'owej orientacji służb prowadzą do  Komendanta Stołecznego Policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja, który od 2000 roku był pracownikiem łódzkiego oddziału Centralnego Biura Śledczego(CBŚ), którym następnie kierował od 2014 jako naczelnik.

Operacja podsłuchów polityków PO w warszawskich restauracjach w latach 2013-2014, też miała związek z CBŚ Policji(organizowaniem(zakładaniem podsłuchów) zajmował się Łukasz N., który do tego procederu zaangażował swego brata Dawida N. który nagrywał rozmowy w Winosferze(Chłodna 31, 00-867 Warszawa) i dziewczynę Dawida N. Ewelina C. w restauracji Amber Rooma także kelnera w  restauracji "Sowa&Przyjaciele" Konrada Lassotę.

Otóż Łukasz N. wcześniej był menadżerem w restauracji Lemongrass zlokalizowanej naprzeciw amerykańskiej ambasady w Warszawie.

Lemongrass – jak twierdzą oficerowie kontrwywiadu – był „klasyczną instytucją przykrycia dla działalności wywiadowczej”.

Potem przeniósł się do restauracji „Sowa&Przyjaciele” i przeciągnął do niej swoich dawnych gości z Lemongrassu.

Najważniejszym elementem rodziny Łukasza N. był jego brat, wyższy oficer CBŚ Policji, i wiele na to wskazuje, że to on zmontował ten rodzinny biznes, ale nie dla swojego interesu, bo drugi trop wskazany przez Marka Falentę prowadzi do Pawła Wojtunika, wtedy szefa CBA a przed przejściem do CBA, po zwolnieniu przez D.Tuska M.Kamińskiego, P.Wojtunik był szefem CBŚ(przed objęciem funkcji szefa CBŚ P.Wojtunik przeszedł szkolenie w Scotland Yardzie w UK).

Pan Prezydent poczuł czas, by pokazywać swoją niezależność od środowiska politycznego, które go wyniosło na urząd, a minister SZ Zbigniew Rau oficjalnie wprowadził Polskę do anty Trumpowego niemiecko francuskiego "Sojuszu na rzecz Multilateralizmu" (Alliance for Multilateralism):

(...)
Szefowie niemieckiej i francuskiej dyplomacji Heiko Maas i Jean-Yves Le Drian uzgodnili w Nowym Jorku ścisłą współpracę w ramach „Sojuszu multilateralistów”. „Współpraca międzynarodowa w swojej obecnej formie jest zagrożona” – stwierdził Heiko Maas.
(...)

https://www.dw.com/pl/niemcy-i-francja-powo%C5%82a%C5%82y-do-%C5%BCycia-globalny-sojusz-multilateralist%C3%B3w/a-48175239

(...)
W ramach tygodnia wysokiego szczebla otwierającego jubileuszową 75. sesję Zgromadzenia Ogólnego NZ szef polskiej dyplomacji wziął udział w wirtualnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych Sojuszu na rzecz Multilateralizmu (Alliance for Multilateralism).

W swoim wystąpieniu minister Rau zwrócił uwagę na wyzwania globalne, które można przezwyciężyć jedynie poprzez wspólne, solidarne działanie całej społeczności międzynarodowej. Odniósł się do problematyki pandemii, kryzysu klimatycznego, cyberbezpieczeństwa oraz roli kobiet w konfliktach zbrojnych zapewniając o poparciu Polski dla idei multilateralizmu.
Wspólnie z ministrami spraw zagranicznych ponad 70 krajów iszef polskiej dyplomacji poparł Deklarację Zasad Sojuszu, w której podkreślono, że „ (…) silna i skuteczna współpraca wielostronna, oparta na celach i zasadach Karty Narodów Zjednoczonych, prawa międzynarodowego i sprawiedliwości jest niezbędnym elementem działań na rzecz zapewnienia pokoju, stabilności i dobrobytu (…)”. Celem Sojuszu i przyjętej Deklaracji jest zbudowanie jak największego poparcia dla idei wielostronnego porządku jako drogi budowania stabilności i pokoju międzynarodowego.
(...)

 

https://www.gov.pl/web/dyplomacja/minister-zbigniew-rau-wzial-udzial-w-spotkaniu-ministerialnym-sojuszu-na-rzecz-multilateralizmu

Dlatego nie powinny dziwić słowa Krzysztofa Szczerskiego, ministra w Kancelarii Prezydenta.

Jeśli jest to robione poza J.Kaczyńskim(podobnie "oślepiano" śp. Prezydenta L.Kaczyńskiego przed 10.04.2010 roku(minister SZ R.Sikorski wydał w 2009 roku zarządzenie, by Prezydent nie otrzymywał clarisów dyplomatycznych - mówił o tym W.Waszczykowski) a ABW objęło śp. Prezydenta inwigilacją(pisała o tym niezależna.pl), to w sytuacji pomyślnego dogadania się ewentualnej administracji J.Bidena z Niemcami(ostatnio Niemcy złożyły stosowną ofertę dla USA(deamerykanizacja Europy w zamian za umowę o wolnym handlu UE-USA) to może być dla J.Kaczyńskiego bardzo niebezpieczne(dokończenie planu D.Tuska realizowanego od początku 2009 roku, od kiedy B.Obama objął urząd przydenta USA, którego celem było: by PIS już nie mógł powrócić do władzy:

W dniu 28.01.2010 roku, w rozmowie na antenie TVN24 , D.Tusk powiedział:

(…)Prowadzę konsekwentnie plan, dzięki któremu PiS nie wróci do władzy.

Kto inny pójdzie na bój o prezydenturę, a ja skutecznie zatrzymam ewentualny powrót

do władzy PiS”(…)

oraz:

(…) mniej więcej roku bardzo poważnie przygotowywałem się do tej decyzji(…)

(…)Jak poinformował, już rok temu podjął decyzję, aby nie kandydować w wyborach

prezydenckich. Jak zaznaczył, późną wiosną 2009 roku poinformował swoich

najbliższych współpracowników, że zamierza władzę, skuteczność i

instrumenty w ręku szefa rządu utrzymać.(…)

http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-tusk-nie-bedzie-kandydowal-na-prezydenta,nId,235760

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1651985

DYMY w stolicy USA po Marszu zwolenników Trumpa  LIVE 
https://www.youtube.com/watch?v=vEIFrNulYY0

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Alina

#1652012