Tajemnica księdza Bérenger Saunière

Obrazek użytkownika Romuald Kałwa
Historia

            Ksiądz Bérenger Saunière przez wiele lat był proboszczem (1885-1909) w małej wiosce na południu Francji Rennes-le-Château. Ten krnąbrny i nieposłuszny kapłan, miał szantażować Watykan, aby tajemnica, którą odkrył, nie wyszła na jaw.

Jej wyjawienie wstrząsnęłoby podstawowymi prawdami wiary i doprowadziłaby do likwidacji Kościoła Katolickiego – ostoi chrześcijaństwa na świecie, którą, z całym szacunkiem, nie są wyznania protestanckie i wyznania kościoła wschodniego.

Przekupienie księdza, aby uniknąć upadku znienawidzonego Kościoła Katolickiego – siedziby szatana, jak chcą protestanci, miało zostać okupione sumą – według dzisiejszego przelicznika – 240 mln euro w złocie.

To odkryciami księdza Saunière inspirował się Dan Brown, którego sfilmowanymi opowieściami przeraził się Kościół: potomkowie Jezusa i Marii Magdaleny żyją do dzisiaj, a sam Jezus nie umarł na Krzyżu, tylko uciekł statkiem do Francji (tak w ogóle to było dwóch Jezusów). Od potomków tej pary miała wywodzić się dynastia Merowingów, rządząca, jakbyśmy to dzisiaj nazwali: centrum Europy Zachodniej.

                                                    ***

Gdy ksiądz Bérenger Saunière przybył do Rennes-le-Château, gdzie został proboszczem (1885-1909), kościół pod wezwaniem Św. Marii Magdaleny był zrujnowany, a parafia biedna. Od okolicznej arystokratki, księżnej d'Chambord, udało mu się pozyskać na remont kościoła 3000 franków, a rada wsi przekazała kolejne 1400 franków. Co ciekawe, choć zarabiał 200 franków w złocie rocznie, do remontu dorzucił 518 franków, które miał znaleźć wśród rzeczy osobistych pozostawionych przez poprzedniego proboszcza, Antoine'a Croca, który w parafii przebywał zaledwie rok.

„W trakcie pierwszych prac murarze natrafili na skrytkę w podłodze, gdzie znaleźli kielich pełen złotych monet. Obecny przy tym wydarzeniu Saunière przekonał robotników, że są to tylko bezwartościowe medale z Lourdes, a na miejscu znaleziska kazał wybudować ołtarz. W pracach od początku brali udział: Marie Dénarnaud, Eli Bot (kierownik robót, członek loży masońskiej), murarze Pibouleau i Babou oraz dwaj ministranci - Rousset i Antoine Verdier”.

Warto nadmienić, że dawnym właścicielem tych ziem był Templariusz, Bertrand de Blanchefort.

Ksiądz, choć lubiany przez mieszkańców, nie był ostoją moralności, m.in. dlatego, że współżył ze swoją, dużo, dużo młodszą gosposią (na fot.). Co ciekawe, wiele lat później „W archiwum diecezjalnym w Carcassonne znaleziono dokument potwierdzający jego przynależność do Zreformowanego Rytu Szkockiego (francuski obrządek wolnomularski)”.

„Pod koniec czerwca Antoine Captier (dzwonnik kościoła Marii Magdaleny) podczas usuwania części mównicy odnalazł we wnętrzu jednej z kolumn szklany pojemnik”. Znajdowały się tam trzy manuskrypty z podpisem "Blanche de Castille" - Blanki Kastylijskiej, XIII-wiecznej królowej Francji, żony Ludwika VIII.

Tłumaczenie manuskryptów przez młodego seminarzystę Emila Hoffet’a, eksperta od szyfrów, znawcy ezoteryki i okultyzmu, zajęło trzy tygodnie. W ciągu dnia razem pracowali, a „nocą Hoffet oprowadzał księdza po paryskich salonach, pełnych okultystów i artystów”.

Ksiądz po tych wydarzeniach bardzo się wzbogacił. Wciąż inwestował w podległą mu świątynię, wybudował „Villę Betania” (na fot.) - w biblijnej Betanii mieścił się dom św. Łazarza – Lazarium, ożywionego przez Jezusa, brata sióstr Marty i Marii. Wybudował „Wieżę Magdalę” (na fot.), która nazwą nawiązuje do Marii z Magdali, a gdzie zainstalował bibliotekę pełną drogich woluminów.

Wniosek jest jeden, nie tylko z tekstu, którego fragmenty cytuję, ale z książek Dana Browna, filmów na ich podstawie z Tomem Hanksem, ale i wielu opowieści: Kościół Katolicki zbudowany jest na mitach, kłamstwie, strachu i zastraszaniu. Gdyby nie religia katolicka, świat byłby piękniejszy. To dlatego Watykan opłacał się niesubordynowanemu proboszczowi, aby ten ujawniając prawdę nie zlikwidował kościoła i chrześcijaństwa, bo każdy wie, że celem tej religii jest tylko łupienie ograniczonych umysłowo wiernych – półdebili i debili oraz wywoływanie wojen.

Dobrze, starczy już. W tym miejscu skończę te brednie i napiszę, co naprawdę o tym myślę

Powyżej przedstawiłem narrację głoszoną nie tylko przez antykatolików, antychrześcijan, ale i antyteistów. To zabawne, jak tacy ludzie: Kazik Staszewski (autor antykolędy „Maria ma syna”), Richard Dawkins, portal Racjonalista.pl, Jerzy Urban, i wielu, wielu innych, nie mogą żyć bez nienawiści do religii. Głównym wrogiem nie jest buddyzm, islam, hinduizm, religie panteistczne, ale chrześcijaństwo.

Chrześcijaństwo to nie tylko religia – to styl życia, ale i sposób patrzenia na świat. Chrześcijaństwo zaprzecza ewolucyjnemu doborowi naturalnemu – kultowi siły, w którym wygrywa silniejszy, co daje mu prawo do zniszczenia – wykorzystania słabszego.

Tu wielu się może zdziwić, ale nie bez powodu kult natury (czy natura jest osobą, co to w ogóle za określenie, że „natura coś zrobiła”, że coś „dokonało się dzięki naturze, czy przyrodzie”?), kult siły, czy kult spełniania swoich rządz, jest utożsamiany z religiami pogańskimi, czego szczerze nie ukrywają sataniści.

To chrześcijaństwo zamienia zwierzęcą bestię w człowieka. W chrześcijaństwie, mały, silny, mądry, czy opóźnionym w rozwoju – wszyscy oni mają znaczenie, ale to właśnie na inteligentnych i silnych spoczywa szczególna odpowiedzialność. O miłosierdziu wobec słabych i małych mówi m.in. „8 błogosławieństw” – jeden z najlepszych tekstów świata.

Nienawiść do Jezusa Chrystusa bywa groteskowa. To wygląda jak atawizm – otóż zwierzę wścieka się, że jest zamknięte w klatce zakazów i nakazów.

Spójrzmy na wiele obecnych prądów: kult siły, kult przemocy, kult zła, kult rabunku, idole z murzyńskich gett, czy plotkarskich portali, na sławę influencerów. Szlag mnie trafia, gdy widzę członków niektórych grup rekonstrukcyjnych w mundurach SS – oni nie odgrywają scenek historycznych. Oni się nimi stają.

To Chrystus mówi, co robić, aby świat był miejscem do zniesienia dla wszystkich. Bo na razie nie jest. Gdyby nie tępa, ograniczona, głupia, zbydlęcona i zwierzęca ludzka natura, świat naprawdę byłby pięknym miejscem. Ale to wymaga samoograniczneń własnych zwierzęcych instynktów prowadzących do wykorzystywania oraz okradania innych. Co więcej, niektórzy mówią: jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Żeby tylko! Proszę Państwa, a ile zła robi się dla przyjemności, dla jakiś chorych satysfakcji? Sadyzm, pedofilia, mordowanie: „żeby się zabawić, trzeba kogoś zabić”. Jakie to śmieszne, jakie fajne. Jak to fajnie jest komuś „dowalić”, zniszczyć, zmiażdżyć, upodlić, schamić, poniżyć.

               Wróćmy do sprawy księdza Bérenger Saunière

Na sprawę emigracji wielu Żydów z Judei miało wpływ nieudane powstanie w Judei, zakończone w 73 roku naszej ery. Zginać w nim mogło od 700 000 do 1 100 000 ludzi. Co w tym czasie robili chrześcijanie? Uciekli – zgodnie z naukami Jezusa Chrystusa, nie brali udziału w walkach z wojskami rzymskimi. To mogło budzić nienawiść – pamiętliwość na wieki.

Wielu Żydów po klęsce uciekło z kraju. Ich „exodus” do Europy trwał jeszcze wiele wieków później i częściowo doprowadził do powstania tzw. judaizmu rabinicznego. Z pewnością wielu izraelitów, tych bogatych, uciekło – przypłynęło statkami na tereny dzisiejszej południowej Francji. Jezus to było wówczas popularne imię: Jezus syn Damnajosa, czy Jezus syn Gamaliela to arcykapłani. Ten ostatni był dowódcą w powstaniu. Czemu współcześnie wyznawcy judaizmu (setki narodów określanych wspólną nazwą Żydzi) tak bardzo nienawidzą Jezusa? Może dlatego, że miał rację.

Tak, czy inaczej, wielu izraelitów trafiało do Europy – w tym wielu chrześcijan. A może chrześcijanie uciekli, jako pierwsi? Może masowo przybierali imiona znane dzisiaj z Biblii?

                                                  ***

Zniszczenie chrześcijaństwa i katolicyzmu, od wielu wieków mogło okazywać się całkiem dobrym interesem, o czym przekonał się już Marcin Luter. Czy Luter tak bardzo kochał Boga, czy chciał po prostu rozwalić Kościół Katolicki, a pretekstem do tego były odpusty?

Zabawne, jak wiele zła wychodzi z Niemiec – komunizm, nazizm, a wcześniej reformacja. "Szkoda", że Polacy nie mają takiej mentalności prowadzącej do niezależności – jak tylko papiestwo przestało służyć niemieckim interesom (ichniemu cesarstwu), to szybko pojawiła się reformacja. Żadnym argumentem nie jest tu, że papiestwo było wówczas zdegenerowane. To nie pierwszy raz w historii. warto przypomnieć, że to kościół (głównie zakony) zakładał szpitale, czy zajmował się edukacją rolną (cystersi). Po reformacji w Anglii ulice zapełniły się chorymi bezdomnymi żebrakami.

Dlatego, aby rozwalić Kościół Katolicki, należy to zrobić od środka. Plan jest długofalowy i ciągły – trwa kilkaset lat. Zawiera wiele mniejszych inicjatyw, jak właśnie sprawa współżyjącego z gosposią księdza Bérenger Saunière, który na spowiedzi przed śmiercią, nie otrzymał rozgrzeszenia, a dopiero chwilę przed pogrzebem, i to na rozkaz biskupa.

Spójrzmy na groteskowe fakty:

1. Niepokorny ksiądz trafia do odległej od Paryża i mikroskopijnej parafii, położonej blisko hiszpańskiej granicy. W porządku, ale na peryferiach kraju byłby całkowicie poza jakąkolwiek kontrolą. W porządku, może była w tym jakaś mądrość/przezorność.

2. Stosunkowo łatwo otrzymuje spore pieniądze na remont kościoła. Dziwne, że wcześniej nikomu nie udało się ich pozyskać.

3. Remontowi szefuje członek loży masońskiej.

4. Ksiądz, który był tam wcześniej, zostawia sporą sumę franków. Proszę Państwa, ale ja w takie cuda nie wierzę. To wygląda, jakby poprzednik księdza Saunière, przygotowywał mu grunt pod jego działalność.

5. Saunière też, zapewne później, został przyjęty do loży masońskiej.

6. Gdy murarze odkrywają skarby, ot tak dają się łatwo omamić, że znalezione pod podłogą złote monety, to bezwartościowe medaliony. Proszę Państwa, co za bajki... Monety to robak rzucony na zachętę. Saunière, na pewno się nimi nie podzielił z biskupem. A to był dobry znak, że łatwo da się wodzić i kierować. Odpowiednio sterowany swoimi „odkryciami”, z rozbudzoną chciwością, zrobi wszystko, co mu się sprytnie podsunie. I nawet nie będzie wiedział, że jest genialnie sterowany.

7. Manuskryptów, które zawierają „prawdę o Jezusie”, przez 700 lat nikt wcześniej nie odkrył, ciekawe. Były w szklanej fiolce. Ja wiem, że w XIII w. już znano szkło, ale...

8. Na rozkaz biskupa tłumaczem manuskryptów jest kleryk, oczywiście okultysta i mason, który wprowadza Saunièr’a na paryskie salony pełne podejrzanych typów.

9. Gdzie podziały się ogromne pieniądze, które ten otrzymał od Watykanu za milczenie? Dlaczego mieli mu płacić przez tyle lat, skoro Saunièr miał umrzeć otruty cykutą? Mogli to zrobić wcześniej i nie byłoby problemu z szantażystą.

10. Każdy dokument można sfałszować. Najważniejsze jednak, aby zniszczyć Kościół Katolicki i chrześcijaństwo – choćby od środka – to pierwsze przykazanie satanisty i każdego antyteisty.

Świetnym sposobem na zniszczenie Kościoła, który założył Jezus Chrystus, będzie nakłanianie do wchodzenia w jego szeregi jego wrogów – mogą to być np. homoseksualiści.

Sposobów na przeprowadzenie kombinacji operacyjnych jest wiele. Tak, czy inaczej, obecnie jest wyjątkowo silna próba zniszczenia tak Kościoła Katolickiego, jak i całego chrześcijaństwa. Swoją drogą to zabawne, jak antyteiści nie potrafią żyć bez nienawiści do chrześcijaństwa. Coś ich jednak kłuje, może jakieś wyrzuty?

Cytaty pochodzą z artykulu: „Tajemnica księdza Saunière'a”, opublikowanego na portalu „W mroku historii”: http://wmrokuhistorii.blogspot.com/2015/02/tajemnica-ksiedza-saunierea.html

„Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!” – Jezus Chrystus.

 

Tekst do dowolnego wykorzystania w Internecie - w całości - pod warunkiem wskazania autora

Romuald Kałwa

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:18)

Komentarze

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Verita

#1669535