Oktawa Bożego Ciała

Obrazek użytkownika Romek M
Blog

Zamiast oczekiwać szumu z nieba, który zapowiadałby przyjście Pocieszyciela, wsłuchujemy się w szumy z ziemi, które mamią nas i zwodzą, odwracając naszą uwagę od tego, co liczy się naprawdę – od zbawienia. (…) Żyjemy według ciała, czyli tym, co tu i teraz, bez żadnego eschatologicznego odniesienia. To, co duchowe, wydaje się nam abstrakcyjne, odległe i mające niewielki wpływ na naszą codzienność. Chrześcijanin ma być jednak człowiekiem Ducha Świętego, czyli dalekowzrocznym, mającym zawsze przed oczyma obiecane przez Chrystusa życie wieczne. (1

Często człowiek zapatrzony w siebie nie jest w stanie dostrzec nadzwyczajności każdego stworzenia, staje się ono czymś normalnym, a nawet czymś, co się jemu należy. Rzeczy stworzone, pocieszenia, emocje mogą tak pochłonąć duszę ludzką, iż zapomni ona, od kogo to pochodzi. Stąd niedaleko już do zuchwałości i pychy. Dlatego Pan zsyła strapienie, aby owo „panoszenie się w cudzym gnieździe” przykrócić i wyrwać człowieka z fałszu.(…) Tomasz Merton idzie (…) mówiąc, iż „jedynie człowiek, który stanął oko w oko z rozpaczą, jest naprawdę przekonany, że potrzebuje miłosierdzia.”(…) Przeplatające się w życiu strapienia i pocieszenia to (…) skutek konkretnego działania Ducha Bożego (…) Ducha, który powoli kształtuje i wzmacnia w nas wewnętrznego człowieka. (2

Potrzeba nam: przestać sobie wmawiać, że nie mamy czasu na modlitwę, na uczynienie w sobie chwili ciszy bez radia, telewizora, by posłuchać siebie i w swoim wnętrzu Boga, by stawać się wrażliwym na Jego obecność. On jest tak, jak był przed wiekami (...) „Bóg nigdy nie krępuje wolnej woli człowieka - pisze Ks. Sopoćko - i jeżeli chce mu łask swoich udzielić, wymaga, by człowiek sam łask tych zapragnął, by się o nie modlił i w ten sposób, choć w małym stopniu na nie zasłużył.”(...) "niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu.” (...) On nieustannie przychodzi, lecz Jego przyjście można porównać do cichego powiewu wiatru. Nie czekaj tylko na ogniste płomienie. On jest delikatny i nigdy nie wchodzi nieproszony. Pozwól Mu działać. Nie musisz się silić na piękne, wyniosłe słowa. To On modli się w nas. „Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami.” (Rz 8,26) (3

Niektórzy ludzie więcej czasu poświęcają na modlitwę o ochronę przed złem niż na przyzywanie Ducha Świętego. To taki ukłon w kierunku modlitwy pogańskiej, gdzie penitent "wymusza" coś na bóstwie, tak jak my chcemy wymusić ochronę na Panu Bogu. (...) Szkoda, że na co dzień - zamiast powoływać się na Boże obietnice - ogłaszamy wciąż własne obawy, sami się w ten sposób osłabiając. (...) Wierzymy mocno: "Zło nic mi nie zrobi, bo Pan strzeże mojego wyjścia i przyjścia" oraz "Jeśli Pan moją światłością, to kogóż miałbym się lękać?" (por. Ps 27, 1). Zastępujemy tymi Bożymi obietnicami swoje ludzkie obawy: "Bądź ostrożny, bo zło może ci zrobić krzywdę”. (...) czego się boisz - temu dajesz moc. Dlatego bojaźń Boża jest początkiem mądrości, a nie lęk przed szatanem. Kiedy masz w sobie bojaźń Bożą, to Bogu dajesz moc działania w twoim życiu. (4

On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony (J 16,7-11). Duch Święty przekonuje mnie o moim grzechu – pokazuje mi zło jako zło, pozwala rozpoznać i uznać mój grzech. Dzięki temu otwiera mnie na przebaczenie, na miłosierdzie. Bo póki nie uznam grzechu, nie będę nawet wiedział, że potrzebuję miłosierdzia. (...) Grzech jest niesprawiedliwością. I dlatego domaga się sprawiedliwej odpowiedzi. Odpowiedzią Boga na mój grzech nie jest jednak zemsta (...) Duch Święty przekonuje mnie, że mój grzech ma Odkupiciela; że ja Go mam; że Bóg nie zostawił mnie samego z moim grzechem. I że na tym polega Jego sprawiedliwość (...) Zło już zostało pokonane. Być może jeszcze go doświadczam, jeszcze nieraz mnie zrani. Ale ostatecznie jest już pokonane. Duch Święty zapewnia, że ostatnie słowo nie będzie należało do zła, śmierci i szatana. Także w mojej osobistej historii. (5

(…) każde rozgrzeszenie jest stworzeniem nowego człowieka: z grzesznika powstaje święty, z obumarłego żywy, z poranionego przeszłością rodzi się człowiek nadziei. (6

(...) my jedni drugim wyrywamy zło. Wszędzie słyszymy o wyrywaniu zła. (...) i w ten sposób wyrywając zło, produkuje się zło i koło się zamyka. (...) A Jezus mówi: zostawcie, pozwólcie mu aby wyrosło. Na krzyżu je przemienię kiedy przyjdzie taki czas. Przyjąć współistnienie dobra i zła. To jest dar rady. (7

Ludzkie emocje z ich głodami, zranieniami i ich labilnością nie mogą być niezawodnym sejsmografem rejestrującym poruszenia Ducha Świętego.(...) Montan zafascynował się charyzmatami i różnymi ekstatycznymi zjawiskami, które miały świadczyć o obecności Ducha Świętego i ewangelicznej mocy wiary wyznawców. Herezji montanistów towarzyszyło wielkie pragnienie mocnego doświadczenia Ducha Świętego. Był to ruch ludzi gorliwych, radykalnych w swoich postawach. Montaniści pragnęli Kościoła czystego, bez struktur, wspólnoty poddanej prawom Ducha. Błędy Montana doprowadziły do wielu nieprawidłowości we wspólnocie, a nawet do tego, że samego siebie zaczął uważać za Ducha Świętego… (8

(...) żeby każdej swojej myśli nie przypisywać od razu Bogu, bo to zawsze nam grozi; ani nie dopatrywać się w każdym zdarzeniu Bożego potwierdzenia swojej racji (…) w nas wszystkich jest takie duchowe łakomstwo: chcielibyśmy, żeby Bóg wciąż do nas „mówił”, żeby nas zalewał swoją radością. I jeśli tej radości odczuwalnej nie ma, szukamy wszelkich możliwych przyczyn: kto tu zawinił, i że widać nie wysilamy się dość mocno, żeby „usłyszeć”, i jak to zrobić, żeby się wysilić, i tak dalej. Tylko nie chcemy uwierzyć, że właśnie to jest w planie Bożym: milczenie. (...) A można Bogu powiedzieć: Wybieram Ciebie raczej niż radość z Ciebie, Nieogarniony! Bo przecież to nie Bóg istnieje dla nas, ale my dla Niego. (...) Milczeć. Nie mierzyć. Nie sprawdzać i nie liczyć. Zaufać. Wielbić. (...) Wolność, którą daje Duch Boży, to przede wszystkim wolność od złudzeń i wszelkich innych pułapek, które na siebie zastawiamy sami. (...) trzeba iść przez wiarę, nie przez „przeżycia”: trzeba odrzucić niebo z dykty, szukanie doznań, życie emocjami, sensacjami. Trzeba znaleźć w sobie pewniejszy motyw, pewniejszą siłę: wierność. (9)

Wieloma różnymi drogami prowadzi Duch Święty tych, którzy zasłużyli być dziećmi Boga i odrodzić się z Ducha Świętego, tych, których Chrystus wewnętrznie oświeca i umacnia. Sercami ich kieruje delikatnie łaska i duchowy pokój. Czasem są jakby pogrążeni w smutku i żałobie ze względu na cały rodzaj ludzki; zanoszą błagania za wszystkich ludzi,(...) Czasem znowu Duch Święty rozpala ich tak wielką miłością i uniesieniem, iż gdyby to było możliwe, zamknęliby w swym sercu wszystkich ludzi: złych i dobrych. Czasem w pokorze ducha uniżają się wobec wszystkich i uznają siebie za ostatnich i najniegodniejszych. Czasem pod wpływem Ducha Świętego trwają w niewypowiedzianej radości. (...) Czasem znowu dusza takiego człowieka spoczywa w doskonałej ciszy, skupieniu i pokoju, przeżywa duchową rozkosz, niewypowiedziany pokój i szczęście. Czasem wskutek daru wiedzy, niewypowiedzianego rozumu i niezgłębionej mądrości Ducha, dostępuje łaski zrozumienia tego, czego żaden język, żadne słowa nie są w stanie wyrazić. Czasem znowu jest jak każdy inny człowiek. W rozmaity więc sposób łaska działa w ludziach, różnymi drogami prowadzi duszę; umacnia ją zgodnie z wolą Bożą i kształtuje (...) Niech Duch Święty nami rządzi, niech prowadzi ku wypełnianiu całej woli Bożej, niech nas orzeźwia obfitością swego pokoju, abyśmy dzięki łasce owego kierowania i prowadzenia zasłużyli dostąpić doskonałości pełni Chrystusa (10

Paraclete.online

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)

Komentarze

Romku M dziś Boże Ciało to prawda! I ja się pytam raz enty......, gdzie są Ciała naszych dziadków, ojców, matek, braci, sióstr, dzieci, powinowatych, krewnych, kuzynów, przyjacieli, znajomych, sąsiadów, naszych parafian, gdzie są dziesiątki tysięcy ochrzczonych i bierzmowanych ciał Męczenników Wołynia i Kresów?! Gdzie są Onych podle i barbarzyńsko zakopane przez rezunów, bulbaków, banderowców, Ich relikwie święte?! Już 77 lat czekają oto na godny pochówek, jak długo jeszcze AS, jak długo jeszcze jazgdyni, jak długo jeszcze niepoprawni blogerzy, blogerki i nasi sympatycy?!

Na miłość Boską przecież nasza ojczyzna od 1054 lat jest katolicka, przecież tam za graniczną rzeką Bug, też bodajże w 1997 r. obchodzili 1000-lecie Chrztu Rusi. Co dzieje się w kontekście powyższego (ponad 150 komentarzy), co dzieje się oto z naszymi narodami?! Co to ma niby być?! To ma być świadectwo dla następnych pokoleń?! Ludobójcy z OUN-UPA?! Tak okrutni, tak diaboliczni, tak piekielni, jakich ziemia nigdzie chyba więcej i pod żadną szerokością geograficzną nie widziała i nie przecierpiała?! To jest ta propozycja Cerwi grecko-katolickiej dla Europy i dla narodów świata na dziś i na teraz?! To odrażające! To gorszące! To nie do przyjęcia! Zgroza! Skandal, który trwa i który niszczy prawdziwą miłość, który kpi sobie wprost z prawdy i z Bożej sprawiedłiwości!

To nie ma też nic wspólnego z prawdziwym przebaczeniem i miłosierdziem! To jest akurat miłosierdzie fałszywe! Poza tym, gdzie to właściwe miłosierdzie dla Ofiar?! Nadto nie wolno wynosić na Ołtarze i pomniki zwyrodnialców! Rębacz siekierą nie może być przecież z siebie dumny, no na miłość Boską! Z czego ma być niby to dumny, z barbarzyństwa, z okrucieństwa, którym wojował za swoją Ukrainę?! Toż to kpina wierutna jest z wszelkiej przyzwoitości i z wszelkich norm ludzkich. A najgorsze, to jest zarazem żywy przykład, który zachąca do następnych zbrodni, do bestialstwa......, w imię pobłażaniu zła i w imię nierozliczenia winnych, największych zbrodni. Dziękuję serdecznie za ten Twój wpis, za to Twoje i przytoczine rozważanie. Z Panem Bogiem Sławomir Tomasz Roch

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3

Sławomir Tomasz Roch

#1633985

Z całym szacunkiem - ciała nasze zamieniają się w proch. Czy nie ważniejszym jest bardziej martwić się o zbawienie duszy, niż o nie? Dziwię się Pańskiemu komentarzowi (nie ja dałem za niego minusa) pod takim tekstem, który skłania do zgoła innych refleksji. Pozdrawiam.   

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1633987

.....w Obcowanie Świętych w Królestwie Niebieskim. Z tego tytułu też niezwykle szanuję sobie kult relkwii Świętych. Wiele razy pielgrzymowałem do miejsc, gdzie są przechowywane relikwiarze. Nie ma dla przykładu takiej mojej wizyty na Jasnej Górze, bym chociaż przez chwilę nie adrował Pana, obecnego w Duchu Świętym w Kaplicy Relikwii Świętych, co to jest zlokalizowana w bocznej, prawej nawie Bazyliki Wniebowzięcia NMP. Specjalnie pamiętam moją pielgrzymkę do relikwii św. Rafała Kalinowskiego, Powstańca Styczniowego i Sybiraka, karmelity, co to są złożone w klasztorze w Czernej na Ziemi Krakowskiej lub do Gniezna, gdzie w Bazylice złożone są relkwie św. Wojciecha Patrona Polski. Naturalnie Wawel. Ale tu jeszcze chcę wspomnieć wyjątkowego Męczennika za Polskę, czyli Patrona Polski św. Andrzeja Bobolę i Jego przepiękne Sanktuarium na Polach Mokotowskich w Warszawie. Pozdrawiam bardzo serdecznie Bracie. Sław

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

Sławomir Tomasz Roch

#1633990

Tak się zastanawiam nad relikwiami. Dlaczego nadajemy im takie znaczenie? Moim zdaniem dlatego, że świadczą o tym, że ten święty rzeczywiście żył na ziemi. Że jego ciało było świątynią Boga. Że zwykły śmiertelnik może stać się święty.  Takie znaczenie relikwiom przypisuję. Jest jeszcze inne? 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1633996

Dokładnie Romek M. Wszyscy Oni szczęśliwi, wyprzedzają nas w naszej ziemskiej pielgrzymce do domu najleszego Ojca, gdzie nie będzie już bólu i udręki ale wieczne dobro i szczęście. Są na tych drogach niełatwych, jeszcze ziemskich umocnieniem, często światłem, a nawet bywa że interweniują. Cuda się wszak zdarzają, trzeba tylko mieć oczy i serce otwarte! Obyśmy w naszym trudzie ziemskiej pracy wytrwali na każdy dzień. Pozdrawiam bardzo serdecznie Sław

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1633999