Wniosek o skargę nadzwyczajną do Prokuratora Generalnego

Obrazek użytkownika Rebeliantka
Kraj

W dzisiejszym oszczerczym wpisie Jerzego Trojanowskiego, kwestionującym prawo Janusza Górzyńskiego do restytucji za szkody i krzywdę wyrządzoną przez funkcjonariuszy publicznych, pojawiło się następujące absurdalne rozumowanie paragrafiarza:

… wyrokiem Sądu Rejonowego w Gostyniu z dnia 30 czerwca 2010 r. został uniewinniony od fałszywego oskarżenia.

http://blogmedia24.pl/node/35367 (link is external)

Gdyby nie ukrywanie się Górzyński byłby uniewinniony już w 2005 roku. Praktyka sądów polskich jest bowiem taka, że nawet cień dowodu wystarczy do skazania. Jeśli jednak doszło do uniewinnienia oznacza to, że nawet tego cienia nie było.

A skoro nie było go w 2010 r., to tym bardziej w 2005 r.

Janusz Górzyński mimo to usiłuje uzyskać od Państwa (czyli ode mnie i od Ciebie, Czytelniku) odszkodowanie za oczywiście bezzasadne aresztowanie ..... Zgodnie z obowiązującym aż do 1 lipca 2015 roku przepisem art. 374 § 1 kpk obecność oskarżonego na rozprawie głównej była obowiązkowa .... To, że przesiedział kilka miesięcy w areszcie zawdzięcza wyłącznie sobie.

Rozumowanie Trojanowskiego jest fałszywe i bezczelne, gdyż aby sąd mógł kogokolwiek aresztować niezbędne jest zaistnienie wysokiego prawdopodobieństwa popełnienia czynu zabronionego. Trojanowski sam pisze, że nie było nawet cienia dowodu wystarczającego do skazania, a więc nie mogło być wysokiego prawdopodobieństwa popełnienia czynu zabronionego w chwili wydawania postanowienia o tymczasowym aresztowaniu.

Paragrafiarz uważa jednak, że kodeks postępowania karnego nie obowiązuje. Staje po stronie sądu, który bezprawnie odmówił odszkodowania. Uważa, że fałszywie oskarżony "łamał prawo", bo się nie stawił - będąc niewinnym - do aresztu,  natomiast nie łamali prawa fałszywie oskarżający go prokuratorzy oraz sędziowie, którzy nie wykonali należytej wstępnej kontroli oczywiście fałszywego aktu oskarżenia.

Aby pokazać wszystkie aspekty tej haniebnej sprawy przedkładam treść wniosku Janusza Górzyńskiego o skargę nadzwyczajną skierowanego do prokuratura generalnego, poprzedzonego wnioskiem senatora Czesława Ryszki:

W nawiązaniu do pisma z dnia 12 września 2018 r. , doręczonego 20 września 2018 roku, uprzejmie podaję:

Orzeczenie sądu od którego miałaby być wniesiona skarga:

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 27 lutego 2015 r., sygn. akt AKa 520/14 w przedmiocie odszkodowania i zadośćuczynienia za niewątpliwie niesłuszne aresztowanie na mocy Postanowienia Sądu Rejonowego w Gostyniu z dnia 18 maja 2006 roku sygn. akt II K 85/05

Okoliczności mogące stanowić podstawę zarzutów skargi nadzwyczajnej:

orzeczenie narusza zasady lub wolności i prawa człowieka i obywatela określone w Konstytucji, a w szczególności:

Art. 40, gdyż w orzeczeniu Sądu pominięto fakt, iż zostałem pozbawiony wolności w sposób poniżający i okrutny, z zastosowaniem nieproporcjonalnych środków (podczas zatrzymywania przez liczną, brutalną grupę policyjną doznałem ataku serca i spowodowano u mnie poważne obrażenia, wymagające leczenia na Sali ratunkowej szpitala wojewódzkiego w Bielsku-Białej, a potem w areszcie, gdzie zostałem przewieziony karetką). Doznany rozstrój zdrowia do dzisiaj uniemożliwia mi pracę i grozi obecnie amputacją nogi.

Art. 41, gdyż

- naruszono moją nietykalność cielesną i pozbawiono mnie wolności osobistej w okolicznościach, gdy byłem niewinny (co potwierdził wyrok wydany w sprawie sygn. II K 85/05) i w sposób oczywisty nie zachodziła ogólna przesłanka aresztowania

Sąd Rejonowy w Gostyniu w wyroku z dnia 30 czerwca 2010 roku stwierdził, iż akt oskarżenia wniesiony przez Prokuraturę Rejonową w Środzie Wlkp. nie spełniał nawet wymagań formalnych, był niezrozumiały, niepoprawny w sensie językowym i nie wskazywał, co właściwie zarzuca się oskarżonym. Podobnie Sąd Okręgowy w Poznaniu (w wyroku z dnia 16.11.2010 r. sygn. akt IV Ka 1736/10), który odrzucił apelację średzkiej Prokuratury Rejonowej i podtrzymał uniewinnienie, napisał jeszcze dobitniej, że zarzuty aktu oskarżenia były sformułowane w sposób całkowicie niezrozumiały i wręcz kuriozalny, czyniąc niemożliwym zrozumienie na czym miałoby polegać przestępcze działanie oskarżonych. Aresztowanie, w okolicznościach, gdy akt oskarżenia był nie tylko pozbawiony podstaw merytorycznych, ale nawet formalnych, nadto kuriozalny i niezrozumiały dla sądów, z całą pewnością nie spełnia podstawowych norm konstytucyjnych i zawartych w Art. 5 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Obywatela.

Ponadto podkreślam, iż w wyrokach sygn. II K 85/05 i IV Ka 1736/10 stwierdzono, iż Prokuratura przedkładając Sądowi akt oskarżenia wykazała się brakiem znajomości logiki, celu i sensu zdarzeń gospodarczych oraz sformułowała oskarżenie wbrew doświadczeniu życiowemu i zasadom obrotu gospodarczego. Nadto Sąd Okręgowy stanowczo stwierdził, iż wyrok uniewinniający był oparty na istniejących dokumentach i korelujących z nimi wyjaśnieniach oskarżonych oraz że twierdzenia świadków oskarżenia (faktycznych oszustów, którzy oszukali i Bank i oskarżonych) były całkowicie niewiarygodne.

- ubocznie zaznaczam, iż w okolicznościach niniejszej sprawy, powinienem być w ciągu 48 godzin od chwili zatrzymania przekazany do dyspozycji sądu, co nie nastąpiło i co Sąd Apelacyjny w Katowicach całkowicie pominął w wyrokowaniu, mimo przedłożonych przeze mnie wniosków dowodowych

- nie tylko zostałem bezpodstawnie pozbawiony wolności, ale byłem traktowany skrajnie niehumanitarnie nawet podczas przewożenia z aresztu do Sądu, gdzie zostałem sprowadzony w kajdankach i licznej obstawie policyjnej, co naruszało moją reputację i godność uczciwego obywatela, szanowanego przedsiębiorcy i ojca rodziny

- nadto, każdy bezprawnie pozbawiony wolności ma prawo do odszkodowania, czego mi odmówiono.

orzeczenie w sposób rażący narusza prawo przez jego niewłaściwe zastosowanie, poprzez bezpodstawne uznanie, iż dla skutecznego i prawidłowego przeprowadzenia postępowania karnego w sądzie niezbędne było aresztowanie mnie

Przed wydaniem postanowienia o aresztowaniu złożyłem kilkukrotnie odpowiedź na akt oskarżenia, w której wszechstronnie wykazałem, iż prokuratura nie przedłożyła żadnego dowodu uprawdopodabniającego popełnienie przeze mnie jakiegokolwiek przestępstwa na szkodę Banku, a jedynymi sprawcami zarzucanego mi i żonie czynu oszustwa (popełnionego na szkodę Banku oraz dodatkowo - mojej żony i moją) byli nieuczciwy właściciel sklepu Zenon Biela i jego pomocnik Ferdynand Górny. Przewód sądowy nie wykazał w tym zakresie żadnych nowych okoliczności.

Nadto nieprawdą jest, że celowo nie uczestniczyłem w rozprawie w dniu 18.05.2006 roku. Już w zażaleniu na postanowienie o aresztowaniu złożyłem dowody i wyjaśnienia, iż moja nieobecność w sądzie była skutkiem nieporozumienia. Żaden z sądów badających to zażalenie się do tego nie odniósł.

Ponadto, pismem złożonym w dniu 18.05.2006 r. składałem wniosek o umorzenie sprawy z uwagi na brak podstaw oskarżenia, powołując się na wszechstronne odpowiedzi udzielone na akt oskarżenia Prokuratury. Sąd nie nadał w tym dniu biegu temu wnioskowi, ani się do niego nie odniósł, co winien uczynić. Dopiero w późniejszym terminie zostało zwołane posiedzenie w tej sprawie. Wedle mojej wiedzy także i z tego powodu postanowienie o aresztowaniu było bezprawne (a co najmniej „przedwczesne”, zważywszy na fakt, iż ówczesna sędzia referentka nigdy nie przeprowadziła należytej wstępnej kontroli aktu oskarżenia, do czego była zobowiązana). W tym miejscu ponownie przypominam, że w ocenie sądów wyrokujących (Rejonowego w Gostyniu i odwoławczego w Poznaniu) akt oskarżenia nie spełniał ani warunków merytorycznych, ani nawet formalnych. Cytuję z wyroku Sądu w Gostyniu : „Tak sformułowany akt oskarżenia winien podlegać reasumpcji i to w trybie art. 337 kpk lub nawet art. 345 kpk i wymagał ponowienia czynności procesowych postawienia zarzutów. Skoro bowiem Sąd orzekający nie jest w stanie objąć merytorycznie aktu oskarżenia, tym bardziej ma z tym problem zwykły obywatel”.

w uzasadnieniu zaskarżanego orzeczenia zachodzi oczywista sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego

W tym miejscu podnoszę, iż ustalenie, iż zachodziła ogólna przesłanka aresztowania musi spełniać ściśle określone warunki. M.in.:

• Istnieje potrzeba skrupulatnej analizy wszystkich okoliczności sprawy – z uwzględnieniem wyroku uniewinniającego – przeprowadzonej bez uproszczeń i z zachowaniem obiektywizmu, i dopiero wówczas ustalenie, czy aresztowanie było całkowicie zasadne czy też niewątpliwie niesłuszne w rozumieniu art. 552 § 4 KPK z wszelkimi wynikającymi z tego konsekwencjami.

• W doktrynie przyjmuje się, że duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa zachodzi wówczas, gdy zebrane w toku postępowania dowody wskazują na taki stopień prawdopodobieństwa, który graniczy z pewnością, choć nie jest z nią tożsamy, że zostało popełnione konkretne przestępstwo przez konkretną osobę.

• Przesłanka ogólna z art. 249 § 1 k.p.k. in fine wymaga, by zebrane w sprawie dowody wskazywały „na duże prawdopodobieństwo, że oskarżony popełnił przestępstwo”. Muszą to być takie dane, które stwarzają stan uprawdopodobnienia zbliżony do pewności odnośnie do sprawstwa i winy danej osoby (por. także T. Grzegorczyk, Komentarz do art. 249 k.p.k., LEX).

• Przy ustaleniu „dużego prawdopodobieństwa” w rozumieniu art. 249 § 1 KPK popełnienia przestępstwa prowadzący postępowanie musi dysponować takimi dowodami, które stwarzają stan uprawdopodobnienia zbliżony do pewności.

• Nawet w przypadku, gdyby zaistniała ogólna przesłanka aresztowania, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca, to kwestię niewątpliwej niesłuszności aresztowania rozważać należy w każdej sytuacji - a więc również w wypadku zastosowania tego środka w związku z ukrywaniem się lub uporczywym utrudnianiem przez oskarżonego postępowania karnego - na tle konkretnych okoliczności każdej sprawy. Jakkolwiek zatem z reguły, także w razie uniewinnienia oskarżonego, wymienione przyczyny sprzeciwiać się będą uznaniu tymczasowego aresztowania za niewątpliwie niesłuszne, to podlegające indywidualnej ocenie konkretne okoliczności, odnoszące się m.in. do osoby oskarżonego, do jego ówczesnej, szczególnej sytuacji, czy też do szczególnego przebiegu danego postępowania karnego, mogą decydować o odmiennej - w myśl zasad słuszności - ocenie.

W sprawie Sądu Rejonowego w Gostyniu sygn. II K 85/05 ani przez moment nie istniało duże prawdopodobieństwo popełnienia przeze mnie zarzucanego (jak podano w wyroku w sposób niezrozumiały, kuriozalny, etc.) przestępstwa z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 271 kk i art.. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Organa ścigania potwierdziły, że nie byłem stroną umowy kredytowej, że mój podpis jako gwaranta umowy został sfałszowany, że komputer będący przedmiotem umowy kredytu bezgotówkowego, zawartego przez moją żonę ze sklepem należącym - jak się później okazało do oszusta - nie został jej dostarczony, a nawet nie mógł być dostarczony, gdyż dostawca nie posiadał dowodu jego zakupu i posługiwał się – w celu wprowadzenia w błąd Banku i organów ścigania – fałszywą fakturą jego zakupu w nieistniejącej firmie, etc. Gdy moja żona została wezwana przez Bank do spłaty kredytu natychmiast poinformowaliśmy Bank i organa ścigania o tym, że żona nie otrzymała zamówionego sprzętu.

Prokuratura mimo niezbitych dowodów pokrzywdzenia mojej żony i mnie oskarżyła nas, że mieliśmy uczestniczyć w oszustwie na szkodę Banku, gdyż rzekomo umówiliśmy się z oszukańczym dostawcą i jego pomocnikiem, że nie otrzymamy zamówionego komputera, a tylko zostanie nam zmodernizowany jakiś stary. Kwota kredytu otrzymana z Banku przez nieuczciwego dostawcę miała być potem podzielona na sfinansowanie tej rzekomej, a w żaden sposób nieopisanej „modernizacji” pomiędzy właściciela sklepu, jego pomocnika i nas. W ten sposób mieliśmy zapewnić sobie dostęp do kredytu w gotówce w kwocie kilkuset złotych, co było wręcz koncepcją absurdalną z co najmniej z kilku powodów:

1/ Nie mieliśmy żadnego powodu by w taki sposób „wyłudzać” kredyt gotówkowy w kwocie kilkuset złotych, skoro moja żona była zatrudniona jako nauczycielka, a ja jako menedżer wysokiego szczebla w prestiżowej spółce, gdzie zarabiałem ok. 7 tysięcy złotych miesięcznie, a więc oboje nie mielibyśmy żadnych trudności w otrzymaniu kredytu gotówkowego w kwocie ca 3 tysięcy złotych na dowolny cel. Dane o naszych wynagrodzeniach były prokuraturze znane, gdyż były zgłoszone jako dowody w śledztwie.

2/ Nie jest też zrozumiałe, jaki interes mielibyśmy mieć w takim dziwnym domniemanym współdziałaniu z oszustami, skoro i tak kredyt wobec banku musiał być spłacony. Nb. Wobec działań prokuratury zmierzającej skutecznie do tego, by oszukańczy właściciel sklepu i jego pomocnik nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności karnej i finansowej za niedostarczenie komputera kredytobiorczyni W. Górzyńskiej, to ostatecznie ona została obciążona przez Bank koniecznością spłacenia kredytu.

3/ Jedynymi beneficjantami wyżej opisanego przekrętu był właściciel sklepu i jego pomocnik – informatyk. Nie dostarczyli oni mojej żonie zamówionego komputera, nie przeprowadzili też żadnej „modernizacji”, a po prostu przywłaszczyli sobie pieniądze z kredytu przydzielonego kredytobiorczyni Górzyńskiej i podzielili je między siebie. W tym celu sfałszowali dokumenty kredytowe i posługiwali się fałszywym dokumentem rzekomego zakupu części do komputera, za co zostali skazani. Nie posiadali żadnych dokumentów, które by potwierdzały ich wersję. Nie przedstawili też żadnych innych dowodów poza swoimi zeznaniami. Zawierały one zresztą wiele zasadniczych sprzeczności, między innymi m.in. co do podziału pieniędzy z kredytu. Ponieważ Prokuratura „dała im wiarę”, nie zostali obciążeni finansowo z tytułu przywłaszczonego przez nich kredytu.

Sąd Apelacyjny w Katowicach prawomocnie oddalając mój wniosek o odszkodowanie i zadośćuczynienie za niezasadny areszt uznał, że absurdalne zeznania oszustów, którzy przywłaszczyli sobie kredyt z banku przyznany mojej żonie Wiesławie Górzyńskiej i nie dostarczyli jej zamówionego sprzętu komputerowego, były wiarygodne w momencie wydawania postanowienia o aresztowaniu Janusza Górzyńskiego, ponieważ:

1/ Zgodnie z prawdą przyznawałem, iż znałem wcześniej Bielę (właściciela sklepu) i Górnego (informatyka, pomocnika Bieli), którzy okazali się potem być oszustami,

2/ F. Górny wykonywał wcześniej drobne usługi w moim mieszkaniu, np. podłączanie gniazdka do Internetu,

3/ W dniu składania zamówienia posiadałem w mieszkaniu 2 komputery – prywatny i służbowy (sic!),

4/ Górny i Biela składając zeznania absurdalnie obciążające mnie, mieli obciążać jednocześnie siebie, tj. przyznawać się do popełnienia przestępstw fałszerstw dokumentów i posługiwania się fałszywymi dokumentami.

Żaden z tych „argumentów” – co oczywiste - nie mógł być dowodem oszukiwania przeze mnie Banku. Podkreślić dobitnie jednak należy, że Sąd Apelacyjny w Katowicach bezpodstawnie uznał, że Górny i Biela obciążali siebie, oskarżając mnie. Jest to niezgodne z prawdą. Z przebiegu śledztwa zainicjowanego przeze mnie i moją żonę wynika bowiem w sposób oczywisty, że oszust Biela i oszust Górny wcale nie obciążali siebie „dobrowolnie”, tylko przyznali się do zarzucanych im przestępstw, bo zostały one wcześniej wykryte przez organa ścigania!!!!!!

Sad Apelacyjny w Katowicach na postawie wyżej przedstawionego rozumowania uznał, że dowodami wysokiego prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa przez Janusza Górzyńskiego mają być „zbieżne co do istotnych okoliczności zeznania Bieli i Górnego”. Ani te zeznania nie były zbieżne, ani nie można im dać wiary, gdyż były po prostu nieudolną linią obrony.

Z całą pewnością ani Sąd Okręgowy w Katowicach, ani Sąd Apelacyjny nie przeprowadziły „skrupulatnej analizy wszystkich okoliczności sprawy – z uwzględnieniem wyroku uniewinniającego – przeprowadzonej bez uproszczeń i z zachowaniem obiektywizmu”. Wyroki tych Sądów nie mogą się ostać, gdyż są rażącym naruszeniem zasad prawidłowego rozumowania, są sprzeczne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego.

Zawartość akt Sądu Rejonowego w Gostyniu sygn. II K 85/05 oraz akt Sądu Okręgowego w Katowicach sygn. V Ko 23/14 i Sądu Apelacyjnego w Katowicach sygn. II AKa 520/14 dobitnie potwierdzają, iż Sąd Rejonowy w Gostyniu już w momencie otrzymania moich odpowiedzi na akt oskarżenia dysponował wszystkimi dowodami niewinności mojej i mojej żony oraz naszego pokrzywdzenia przez oszustów Z. Bielę i F. Górnego. Proces nie dostarczył żadnych nowych dowodów w tej sprawie.

Ujawnił jednak dodatkowo, że udzielanie kredytów bezgotówkowych w Banku PKO BP O/Kalisz miało nonszalancki charakter i nie odbywało się w zgodzie z regulaminem bankowym. Pośrednikiem kredytowym była firma Credo, która dopuszczała się wielu nadużyć na szkodę kredytobiorców. Windykatorem w banku była osoba, która nie spostrzegała tych „nieprawidłowości”, a „w nagrodę” została prokuratorem RP. Pani prokurator Agata Kubiak zeznając podczas procesu niczego już jednak „nie pamiętała”. Nadto jeden z oszustów Ferdynand Górny przyznał, że jest znajomym i współpracownikiem brata prokuratora okręgowego w Poznaniu Krzysztofa Grześkowiaka.

Mimo tych wszystkich ujawnionych dowodów i okoliczności Prokuratura Rejonowa w Środzie Wlkp. (w osobie obecnego prokuratora rejonowego w Środzie Wlkp. Grzegorza Gucze za wiedzą ówczesnej prokurator rejonowej, później wizytatora w Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu – Beaty Przybylskiej-Michalak ) do końca procesu podtrzymywała akt oskarżenia. Wnioskowała o przesłuchanie jako świadka byłego pracodawcy Janusza Górzyńskiego (w roku 1999) - właściciela firmy „Acctivus” Sp. z o.o. z Łodzi Henryka Nędziego, którego synowa Monika Nędzi była w okresie od 01.09.1995 r. do 31.05.2005 r. prokuratorem w Prokuraturze Rejonowej Łódź-Polesie. Obecnie jest adwokatem i posługuje się nazwiskiem panieńskim Jabłońska. Jej ojciec prokurator Żelisław Jabłoński był prokuratorem Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi w okresie od 1 maja 1999 roku do 30 czerwca 2000 roku, po czym przeszedł w stan spoczynku. Wcześniej prokurator Żelisław Jabłoński pełnił służbę w Prokuraturze Wojewódzkiej w Łodzi (w latach 1990-1999), a jeszcze wcześniej - w kilku łódzkich prokuraturach rejonowych (w latach 1962-1990). Wniosek prokuratury średzkiej o przesłuchanie Henryka Nędziego został oddalony przez Sąd Rejonowy w Gostyniu jako nie mający znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Z firmą „Activus” rozstałem się, gdyż uchylała się ona od wypłaty należnych mi jako menedżerowi wynagrodzeń z tytułu pozyskanych kontraktów. Od 2000 r. firmy „Activus” i rodzinna firma Górzyńskich „Multitechnika” rywalizowały na rynku wyposażania dużych podmiotów (szpitale, hotele, armia, etc.) m.in. w kompletne linie gastronomiczne i pralnicze. „Activus” oraz inne firmy np. „Gama Technologie” i firmy z grupy „Gastro” często przegrywały w przetargach publicznych z „Multitechniką”. Rozpoczęły akcję przeciwko mnie i firmie „Multitechnika” z wykorzystaniem fałszywych roszczeń i bezzasadnych oskarżeń. Żadna z nich nie zakończyła się powodzeniem.

Z aktu oskarżenia wniesionego przez Prokuraturę Rejonową w Środzie Wlkp. przy pełnym poparciu Prokuratury Okręgowej w Poznaniu w sprawie sygn. II K 85/05 przed Sądem Rejonowym w Gostyniu i konsekwentnego, ale absurdalnego popierania tego aktu - pomimo braku jakichkolwiek dowodów przestępstwa - aż do uprawomocnienia się wyroku uniewinniającego przed Sądem Okręgowym w Poznaniu, wynika niezbicie, że prokuratura za wszelką cenę chciała zrobić ze mnie oszusta gospodarczego. Czyniła to ewidentnie w interesie moich konkurentów biznesowych, pragnących wyeliminować mnie z rynku zamówień publicznych.

Z wyżej wskazanych powodów wniesienie skargi nadzwyczajnej jest uzasadnione.

/Janusz Górzyński/

 

Pomawiacz Trojanowski broni bezprawia w Polsce.

Ciąg dalszy ważnych informacji:

http://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/dokumenty-glupcze

 

Warto przeczytać też:

http://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/dlaczego-paragrafiarze-nienawidza-janusza-gorzynskiego

http://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/brak-sprawiedliwosci-od-20-lat-historia-j-gorzynskiego

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.6 (głosów:12)

Komentarze

pokażę kolejne przekręty wymiaru sprawiedliwości oraz to, że paragrafiarz Jerzy Trojanowski broni bezprawia w Polsce.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-5
#1598932

że w momencie aresztowania w dniu 17.02.2010 r. Janusz Górzyński został skatowany przez Policję.

Pomimo bezczelnych insynuacji Trojanowskiego, żadne prawo w Polsce nie pozwala na powodowanie obrażeń u zatrzymywanego, a już szczególnie powodujących ciężki rozstrój zdrowia.

Dodatkowo, szczególnie chamskie jest to, że rozstrój zdrowia spowodowano u osoby niewinnej.

Odmowa wypłaty odszkodowania w tych okolicznościach, to widomy dowód na to, że w tym państwie nie nastąpiła żadna zmiana, a tzw. "zmiana dobra" to czysta propaganda.

Trojanowski, to poplecznik chorego, oszukańczego systemu lub człowiek obłąkany.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2
#1598935

Januszek doznał kilku otarć, w sumie naruszenie czynności nie przekraczało 7 dni. Jak długo będziesz kolportować bajeczki, pazerna oszolomko?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1599078

aż organa ścigania w końcu ustalą odpowiedzialność przestępczych funkcjonariuszy.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1599386

Cieszę się Krysiu że zmieniłaś zdanie i zostałaś z nami.

Pozdrawiam serdecznie Ciebie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".
-------------------------

Jestem przeciw ustawie JUST 447

#1599389

i wzajemnie serdecznie pozdrawiam.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1599392

Kim są ci paragrafiarze? 

To jakaś loża masońska czy inny spisek talmudystów?

Czy chodzi o pogardę dla znajomości prawa.

 

 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-6

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1598941

Poza tym nie odciągaj uwagi od kwestii kluczowej w tej notce, tj. opisu bezprawia w polskim wymiarze sprawiedliwości i roli Trojanowskiego jako obrońcy tej hańby.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-4
#1598942

"paragrafiarze" - nie słyszałem wcześniej tego stwierdzenia ale dla kazdego, kto choc ciutke się spotkał z naszym wymiarem niesprawiedliwości (lub wystarczy troszke pomyśleć ale dla niektórych to za wiele), wiadomo, że "paragrafiarz" w wymiarze niesprawiedliwości, to mniej więcej taki co "wypisywacz recept" lub inaczej po staremu KONOWAŁ w słuzbie niezdrowia

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1599011

Można byłoby dodać, że jak konował pobierający prowizję od koncernów farmaceutycznych.

Ps. Pojęcie paragrafiarstwa stworzył Feliks Koneczny.

http://www.archiwum.dzienniknarodowy.pl/3921/feliks-oneczny-panstwo-i-prawo-w-cywilizacji-laci/

Prof. Nowak mówi nawet o sędziowskim “państwie jurysdykcyjnym” (państwie paragrafów i paragrafiarzy”)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1599015

Mój śp. dziadek mówił krótko "uczone cepy" - co w tym przypadku nie znaczy, że są na tyle głupi, że nie wiedzą co robią - dobrze wiedzą.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1599017

na "jedynkowicza". Ten "bydlak " ma za nic rażące naruszenia prawa w Polsce, a jeszcze się pastwi nad ofiarą poprzez negatywne opiniowanie niniejszej notki.

Tacy osobnicy uniemożliwiają pozytywne zmiany w Polsce. Niech im Pan Bóg rozum przywróci.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3
#1598943

http://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/dlaczego-paragrafiarze-nienawidza-janusza-gorzynskiego

Bo należy do lobby paragrafiarzy, żyjących z prawa, nie mającego nic wspólnego z prawem naturalnym.

Ci paragrafiarze pasożytują na społeczeństwie, powołując się z wielkim zadęciem na "prawo" - wzajemnie sprzecznie, niejednokrotnie głupie, nierzadko będące w kolizji z podstawowymi normami moralnymi i na domiar zmieniane tysiące razy w ciągu roku. W ten sposób do stosowania prawa są potrzebne tabuny zawodowych "objaśniaczy". Zupełnie jak u Żydów.

Na tej podstawie talmudysta Trojanowski twierdzi, że wolno aresztować i pobić niewinnego człowieka, który nie stawił się do sądu, czekając, aby tenże w końcu przeczytał akt oskarżenia.

Gdy w końcu sąd przeczytał, to stwierdził, że dostał oskarżenie kuriozalne, niezrozumiałe, dowodzące nieznajomości przez prokuraturę zasad obrotu gospodarczego. Akt oskarżenia nie spełniał warunków formalnych ustalił nawet sąd, gdy w końcu to badziewie przeczytał.

I co z tego? Trojanowski nadal twierdzi, że niewinny Górzyński jest sam sobie winny, bo musi akceptować, że prokuratury i sądy są - jeśli tylko mogą - niezbyt mądre, leniwe i nieprzestrzegające prawa, a nierzadko skorumpowane.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-3
#1598949

Tyle w nim typowych sprzeczności dla języka biurokratycznego prawników, że nie jest możliwa merytoryczna dyskusja.

Szkoda czasu i sił...jemu za to płacą.. ale   nam...i Wam? Nie wiem czy dacie radę...życzę  dużo sił i zdrowia.

Tak jak w polskiej służbie zdrowia, trzeba mieć końskie zdrowie by się leczyć i nie dać zaszczepić.

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1598953

dziękuję za zainteresowanie.

Masz rację, że większość osób nie będzie chciała się przebijać przez meandry "rozumowania" prawniczego. I na to liczy Humpty Dumpty i te osoby, z którymi on współdziała.

Mimo to zamierzam realizować konsekwentną strategię wyjaśniania sprawy nadużyć funkcjonariuszy publicznych popełnionych na szkodę mojego brata i innych podobnie załatwionych.

Być może to zabrzmi nieco pompatycznie, ale tak mi dopomóż Bóg.

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-4
#1598958

Nie jesteście same - jestem z Wami. Pozdrawiam serdecznie - markowa

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#1598962

Wielkie dzięki.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3
#1598967

Wierchuszka PiS- u może i chce porządku. Po dojściu do władzy przerazili się w jakie g***** weszli i rozwalenie mafii i sitw w w 3-ciej władzy nie takie proste. TW i oszuści mają się nadal dobrze. Czerwona zaraza i zielona zaraza też.A kolejna zaraza walczy z Kościołem, bo ma ochronę rządzących. Smutne jest to że namaszczeni przez PiS na wójtów czy starostów to ludzie niesprawdzeni. To albo tchórze albo karierowicze (jak wielu posłów) licząc że jak się zapiszą do PiS-u to mają zapewniony parasol ochronny nad swoim nieróbstwem i szkodliwymi działaniami przeciw swoim podatnikom.Że sitwa i układy ich obronią, no i niech przeciętny Kowalski im podskoczy.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

Kolejorz

#1598963

Moim zdaniem, oni już odpuścili starania o zmiany. Teraz walczą tylko o to, aby brak skuteczności nie wyszedł na światło dzienne. Przecież muszą wygrać wybory "samodzielnie". Bez konkurencji z prawej strony. A potem będzie tak samo - jak za pierwszego PiSu i jak teraz.  Bez zbytniego narażania się kolegom z "okrągłego stołu". I z kompletnym brakiem szacunku i empatii dla zwykłego obywatela. Obywatele to tylko mierzwa wyborcza.

A poza tym przestępstwa funkcjonariuszy i roszczenia ofiar się przedawnią i będzie można "w majestacie prawa" powiedzieć: "nic się nie da zrobić".

To, że niektórzy pisowcy nie pasują do tego obrazu, to nic nie znaczy. Oni też są tylko klientami tego systemu. W zamian za uwiarygadnianie go mogą się znaleźć na listach wyborczych lub otrzymać eminentne stanowiska.

Ps. W Prokuraturze Krajowej rządzi stary układ.

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3
#1598969

żydostwa, które zwalcza bogoojczyźnianego Januszka. Zważ, że nazwisko Górzyński nie występuje w polskich Herbarzach (na czele ze slynnym Bonieckim) natomiast często podawane jest jako przekład spolszczenia chazarskiego nazwiska Bergson. Ród znany w starej Warszawie, w Wielkopolsce, Wrocławiu, a po 1947 również w Tel Avivie.  

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5
#1598990

!!!!!!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1598997

objawy nieleczonej zakrzepicy to wina policji. Ponawiam pytanie - dlaczego twój brat nie łożył na maleńkie dzieci? Taki katolik?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1599073

każdym skurwysynem olewającym swoje własne dzieci. Matka jego dzieci też chyba jest tego samego zdania, skoro nie wpuszcza go do domu od lat? Tak przynajmniej twierdzi senator Ryszka.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1599079

Dzieci Janusza są dorosłe, dobrze sytuowane i pracujące (38, 36, 33 i 21 lat). W 2006 roku miały odpowiednio 25, 23, 20 i 7 lat. Starsze wszystkie pracowały. Najmłodszy miał zapewnione środki utrzymania, gdyż żona wynajmowała nieruchomość należącą od 2004 roku do Górzyńskich. Jaki interes ma Trojanowski w robieniu Januszowi opinii złego ojca? Kto ma interes w rozbijaniu rodziny? Kto rozbił małżeństwo Górzyńskich i się z tego cieszy?   Czy to rzekomy obrońca dzieci, Trojanowski, wychował dzieci Janusza, czy tylko szczuje posługując się oszczerstwami?

I nie kłam w sprawie oświadczeń senatora Ryszki. On wystąpił w obronie Janusza Górzyńskiego, a nie jego żony.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2
#1599385

Jak najbardziej słuszna decyzja twoja.

Ale ciężko będzie, bo już Ci pisałem, sitwa ta sama, dzięki wetom Dudy by nic się nie zmieniło.

Żydzi dla żydów, tak w skrócie można napisać.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".
-------------------------

Jestem przeciw ustawie JUST 447

#1598970

Dziękuję za zrozumienie i wyrazy poparcia.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3
#1598971

JG. Najwyraźniej trzeba wszystkich "paragrafiarzy" wywalić z sądów i prokuratur, bo są niekompetentni i nie słuchają Janusza Górzyńskiego oraz jego wszechmądrej siostry.

A do tego nie chcą ukarać byłej żony Januszka, która ośmieliła się sprzeciwić nierobowi.

Krycha, twój upadek moralny i intelektualny przekroczył wyobraźnię nawet największych fantastów na tym forum. ;)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-8
#1598988

Sam napisałeś, że nie było ani cienia dowodu, który by potwierdzał oskarżenie w sprawie sygn. II K 85/05. I że uniewinnienie było oczywiste. Tak było zawsze.

Poza tym, nie podnoś ręki na rodzinę, bo ci jeszcze uschnie. Pan Bóg nie pozwoli drwić z sakramentów świętych.

Dzieci Janusza są dorosłe, dobrze sytuowane i pracujące (38, 36, 33 i 21 lat). W 2006 roku miały odpowiednio 25, 23, 20 i 7 lat. Starsze wszystkie pracowały. Najmłodszy miał zapewnione środki utrzymania, gdyż żona wynajmowała nieruchomość należącą od 2004 roku do Górzyńskich. Jaki interes ma Trojanowski w robieniu Januszowi opinii złego ojca? Kto ma interes w rozbijaniu rodziny? Kto rozbił małżeństwo Górzyńskich i się z tego cieszy?   Czy to rzekomy obrońca dzieci, Trojanowski, wychował dzieci Janusza, czy tylko szczuje posługując się oszczerstwami?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4
#1598998

Ciagle widzę, że Rebeliantka skrupulatnie i rzeczowo pokazuje swoje racje, a Humpty na to... czepia sie nazwiska itp.

Jak bym nie znał osobiście wymiaru niesprawiedliwości a do tego był ostatnim bezmózgim lemingiem, to bym w takich okolicznościach na pewno przyznał racje Humptemu. Na szczęście jest inaczej i Rebeliantka ma moje coraz większe poparcie.

Znam też osobiście gościa, którego pół roku przetrzymywano w areszcie (jedynego żywiciela rodziny), po czym go zwolniono, nie przedstawiajac nawet aktu oskarżenia - odszkodowania też nie dano.

Wiem też, jaka sitwa NADAL siedzie w prokuraturze i POlicji - miałem nadzieję, że jak nie w sądach, to choc tu się zmieni, bo Ziobro zadziała - I NIC, praktycznie nic! Ale jak mogło się zmienić, jak praktycznie nikt z tych, którzy nas gnębili nie stracił pracy, co najwyzej jakieś przesuniecia i to znikome?!

Sitwa prawnicza, sądy, prokuratura, POlicja to jedna wielka kasta - jak była tak jest nadal. PiS jedyne co robi to zaostrza prawo ALE TE PRAWO NIE SŁUŻY LUDZIOM/POLAKOM TYLKO KAŚCIE

Ciągle jest stosowana zasada "dajcie nam człowieka a paragraf sie znajdzie" - jak kogoś w to złapią, to tak przemielą, że człowiekowi NIEWINNEMU odechce sie życia - i to w majestacie prawa. A prawdziwi przestępcy biegają po ulicach. Ciągle jest utrzymywana stalinowska zasada "nie podskakuj władzy (władza w tym przypadku, to takze wymiar niesprawiedliwości)" - raz się wystawisz, to Cię zniszczą. Kryminalistów (z którymi mają ścisłe kontakty) i wszelkie inne środki i czas wezmą na to aby Cie zniszczyć i to Ty musisz potem dochodzić swojej niewinności po szeregu spreparowanych "dowodów" i wzajemnie wykluczajacych się, niespójnych i sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem aktach oskarżenia.

a potem jak Cie zniszczą, to w nagrodę dostaną awans a ty "opiekę" z MOPS...

Ps. nie będę tu pisał tak z otwartą przyłbicą jak Rebaliantka (zaczęła już dawno i nie ma już nic do stracenia) o własnych doświadczeniach, bo jak widać PiS nam tego ciągle nie umożliwia - ale proszę mi wierzyć, ze wiem co piszę i jest to prawdą.

Przypomnę tylko jeden fakt poboczny - PiS organizując 3 maja w tym roku paradę wojskową w Warszawie (już o tym pisałem ale przypomnę), puścił wszystkie jednostki mundurowe. Wśród POlicji "dzielnie prężyła muskuły" dla "podziwiania" przez oglądajacych Polaków" - armatka wodna... Jakie to symboliczne i wymowne - większość tam oglądajacych była Patriotami i co dostała do podziwiania? Ciężarówkę do zwalczania tłumów z przekazem - "Patrioci nie wychylajcie się zbytnio" - NARODOWCY TO DOŚWIADCZAJĄ CAŁY CZAS

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1599013

za wszechstronny komentarz, dający świetną diagnozę tego, jak jest. W pełni tą diagnozę podzielam.

Mogłabym tylko dodać, że dla ludzi zniszczonych (niszczonych) przez "wymiar sprawiedliwości" ten stan rzeczy, w którym skompromitowane typy z organów ochrony państwa nie tylko nie trafiły do więzienia, ale nadal pobierają wysokie wynagrodzenia, a nierzadko i awansują, a ponadto nadal tupeciarsko szkodzą, jest zaprzeczeniem jakiejkolwiek pozytywnej zmiany. Propagandę o tym, jak to się rzekomo zmienia na lepsze, pokrzywdzeni odbierają jako nadzwyczaj irytujące zakłamanie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1599021

Trojanowski rżnie też speca od nazwisk.

Trafił, jak kulą w płot.

Mój najbliższy kuzyn prof. Sławomir Górzyński jest wybitnym genealogiem i heraldykiem. Funkcje, które pełni:

członek-założyciel Polskiego Towarzystwa Heraldycznego (1987); prezes od 2010 r.

członek-założyciel (1997) i członek zarządu Międzynarodowej Akademii Genealogii (zarejestrowanej we Francji)

członek korespondent od IX 2012 r. Académie Internationale d'Héraldique

członek Towarzystwa Heraldyczno-Genealogicznego "Adler".

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1599024

Kogo chcesz nabrać, mitomanko?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2
#1599074

nie musiałam się zatrudniać u kuzyna. Pracowałam u siebie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1599075

Jakieś kolejne kłamstwo w odpowiedzi, nawiedzona?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1599080

kłamco.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1599384