Koń trojański na portalu NP, czyli kto walczy z prof. Budzyńską

Obrazek użytkownika Rebeliantka
Kraj

W obronie prof. Ewy Budzyńskiej stanął m.in. Instytut Ordo Iuris.

Prawniczka Instytutu Magdalena Majkowska poinformowała dzisiaj, że rozprawa tocząca się przed Uczelnianą Komisją Dyscyplinarną Uniwersytetu Śląskiego została odroczona do 13 marca 2020 r. Przypomnijmy o co chodzi w sprawie (cytuję ze strony https://bronmyprofesor.pl, gdzie można też podpisać apel w obronie E. Budzyńskiej/:

"Prof. Ewa Budzyńska, mogąca poszczycić się ponad dwudziestoośmioletnią pracą naukową na Uniwersytecie Śląskim, autorka wielu książek i artykułów naukowych dla polskich i zagranicznych czasopism, prowadziła zajęcia pt. „Międzypokoleniowe więzi w rodzinach światowych”. 

Po zajęciach dotyczących rodziny w kontekście nauki chrześcijańskiej grupa studentów złożyła do władz uczelni skargę na prof. Ewę Budzyńską.

Tym, co wzburzyło protestujących, było nazwanie człowieka w prenatalnej fazie rozwoju „dzieckiem” oraz pokazywanie modeli różnych faz rozwoju płodowego dziecka. Krytyka dotyczyła także zaprezentowania badań wskazujących na negatywny wpływ posyłania dzieci do żłobków na ich rozwój, a przede wszystkim samego zreferowania przez wykładowcę definicji rodziny jako podstawowej i naturalnej komórki społeczeństwa opartej o związek kobiety i mężczyzny. Nie do przyjęcia okazało się także zaprezentowanie publikowanych w prasie naukowej wyników badań na temat negatywnych skutków wychowywania dzieci przez pary osób tej samej płci. Skarga dotyczyła także krytycznego stosunku wykładowcy do eutanazji i jej rzekomego „antysemityzmu”.

Na tej podstawie Rzecznik Dyscyplinarny prof. Wojciech Popiołek wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie „podejrzenia popełnienia czynów uchybiających obowiązkom i godności nauczyciela akademickiego”. W jego trakcie prof. Ewa Budzyńska złożyła obszerne wyjaśnienia i zaprezentowała materiały wykorzystywane podczas zajęć. Rzecznik przesłuchał jedynie część studentów, ponadto dwojgu przesłuchiwanym okazał protokół zeznań trzeciego z nich, by następnie ze zgodnych zeznań świadków wyprowadzić wniosek o ich prawdziwości. Przy tym zarzuty odnośnie konkretnych treści rzekomo wypowiadanych przez prof. Ewę Budzyńską były w sposób oczywisty sprzeczne z zawartością przedstawionej przez nią prezentacji wyświetlanej podczas wykładu.

Ostatecznie prof. Popiołek zażądał od Komisji Dyscyplinarnej dla nauczycieli akademickich Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach ukarania prof. Ewy Budzyńskiej dyscyplinarną naganą, a Komisja zdecydowała się wszcząć postępowanie. We wniosku o ukaranie Rzecznik nie tylko odniósł się do skargi studentów, ale także wyrażał swoje osobiste poglądy, w tym uznając wszelkie porównanie ideologii gender i komunizmu za naukowo bezzasadne.

Obrońcami prof. Ewy Budzyńskiej w postępowaniu dyscyplinarnym są prawnicy Instytutu Ordo Iuris, którzy domagają się jej uniewinnienia".

O szczegółach sprawy skierowanej przeciwko pani profesor, prześladowaniach innych naukowców oraz projekcie nowelizacji prawa, które uniemożliwiałoby szykanowanie uczonych o poglądach konserwatywnych, można posłuchać w  wywiadzie z prawniczką Magdaleną Majkowską.

Koń trojański na portalu NP twierdził jednak w tekście z dnia 26 stycznia, że:

"Polska nie jest państwem w 100% katolickim. Jest konsensusem ludzi o różnych ideach, różnych wierzeniach, a więc różnych systemach wartości. Dlatego nie wyobrażam sobie, by o zakresie wolności mógł zdecydować jednoosobowo jakikolwiek rektor jakiejkolwiek uczelni KUL-u nie wyłączając. Oddanie sprawy dr hab. Ewy Budzyńskiej pod rozstrzygnięcie Komisji Dyscyplinarnej tak naprawdę powinno otworzyć dyskusję. W Komisji zasiadają bowiem osoby reprezentujące całą społeczność akademicką. Są studenci, doktoranci, przedstawiciele pracowników technicznych, pracowników nauki, związków zawodowych działających na uczelni. I z całą pewnością nie są to ludzie reprezentujący tylko jedną opcję.

Chcemy czy nie musimy pogodzić się na inne postrzeganie świata reprezentowane przez jakąś część społeczeństwa. I musimy to uszanować".

Z tego wywiódł, że "dobrze się stało, że sprawa trafiła do Komisji" .

To czysta niedorzeczność. Działania Rzecznika Dyscyplinarnego Uniwersytetu Śląskiego świetnie zrekapitulował prof. Paweł Skrzydlewski:

"Źle się dzieje i to nie tylko od dziś na naszych uniwersytetach. Coraz więcej na nich tych, którzy chcą dzielić się swoimi opiniami, a nie wzrastać w miłości prawdy, dobra, piękna i świętości. Atak, który przeprowadzono ostatnio na panią prof. Ewę Budzyńską, jest tego najdobitniejszym dowodem. Dziś trzeba stanąć w jej obronie, bo zagrożona jest nie tylko osoba, ale systemowo cały uniwersytet, który staje się czymś na wzór karczmy, w której co bardziej odurzony krzyczy, domagając się szacunku dla swoich opinii w imię oczywiście tolerancji, wolności, własnych ideologii. Nie ma w nim rozumu ani prawdy, ale jest buta i bezczelność, które depczą wszystko".

"Uniwersytety dają nam życie duchowe. Dają tak wiele, iż duch ludzki nieustannie do nich powraca. Dlatego ma rację Ojciec Święty Benedykt XVI, gdy jeszcze jako kardynał pisał, że Platon ze swą akademią, chcąc jej zachowania, musiał niejako zwrócić się do mitologicznych bogów i prosić ich o pomoc, by uchronić to wielkie dobro, jakim jest uczelnia, a przede wszystkim, by zachować w niej miłość do prawdy. Sami bowiem ludzie, z racji swych wad i słabości, nie są zdolni podołać trudom, jakich ona wymaga.

Dlatego prawdziwy uniwersytet żyje dla prawdy i ciągle prosi Boga, aby dopomagał mu w jej poznaniu. Wraz z całą sztuką i dziedziną komunikacji umacnia i rozwija ludzką racjonalność, a przez nią służy całej kulturze. Prawda bowiem wyzwala, a jej brak uśmierca całe życie duchowe. Dlatego ci, którzy nienawidzą człowieka, a także samej prawdy, czynią wszystko, by osłabić uniwersytet. By, jeśli nie można go unicestwić fizycznie, zamienić go w gwarną karczmę, w której bezbożnie kupczy się wszystkim. To zło dzisiaj ma miejsce nie tylko w naszej ojczyźnie. Źli ludzie chcą zamienić akademię na targowisko ideologii i różnych interesów, gdzie nie ma już prawdy, lecz są tylko różne opinie i gdzie wszystkich tyranizuje relatywizm i polityczna poprawność.

W miejscach tych nie ma już profesorów, a są demagodzy i rozpustni najemnicy uwodzący frazesami siebie i młodzież, gotowi w każdej chwili oddać się na służbę tym, którzy zapłacą. Boją się oni przede wszystkim kontroli z urzędu i wytykania ich przez media, nigdy zaś nie znają wstydu i odpowiedzialności za uszanowanie prawdy. Zawsze i wszędzie gotowi są kupczyć i chwalić się swym głupim gadaniem, które przedstawiają jako akademicki dialog i przejaw tolerancji dla innych opinii".

Źródło: https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-prof-p-skrzydlewski-nie-badzmy-naiwni-uniwersytetow-nie-uratuja-politycy-i-partie-bo-ci-juz-dawno-oznajmili-ze-sie-poloza-rejtanem-jesli-ktos-bedzie-probowal-ograniczyc-wolnosc-sl/

To smutne, że bardzo agresywne konie trojańskie na NP chcą się kłaść Rejtanem w obronie koncepcji Uniwersytetu jako karczmy.

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.7 (głosów:10)

Komentarze

Dziekuje za wysmienita ocene  prof. Skrzydleckiego, na temat sytuacji panujacej na polskich uniwersytetach. To trzeba wiedziec. Ja oniemialem, kiedy U.J. zaprosil Grossa w swoje podwoje.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1616981

Z przyjemnością zacytowałam. Nie tylko wypowiedź trafiająca w sedno, ale i doskonale retorycznie ujęta.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1616983

Przeszło 33 tys. osób podpisało się pod apelem ws. prof. Ewy Budzyńskiej

https://www.tysol.pl/a42952-Przeszlo-33-tys-osob-podpisalo-sie-pod-apelem-ws-prof-Ewy%C2%A0Budzynskiej

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1616984

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1616997

Studenci, którzy donieśli na Panią Profesor powinni zostać relegowani z uczelni. Ludzie o takim poziomie umysłowym nie zasługują na otrzymanie wyższego wykształcenia. I nie chodzi mi tu o to, czy identyfikowali się z treścią wspominanego wykładu, czy też nie. Ja akurat zgadzam się z tym, co Pani Profesor powiedziała, ale oni mieli rzeczywiście prawo z tym się nie zgodzić. Tyle, ze zaskarżony wykład był jednym z cyklu wykładów pt. „Międzypokoleniowe więzi w rodzinach światowych”. I o ile wiem, obejmowało nie tylko rodzinę chrześcijańską, ale też i żydowską czy muzułmańską. Ich jakoś lewaccy studenci nie zaskarżyli. 

I tu przechodzimy do sedna sprawy. Wykładowca ma przedstawić rzetelnie aktualny stan wiedzy. O ile w naukach technicznych nie jest to problemem, bo decyduje "szkiełko i oko", to w naukach humanistycznych ilość poglądów jest mnoga. Pani Profesor uczciwie przedstawiała wszystkie modele rodziny. Studenci jak najbardziej mogli podjąć na wspomniany temat dyskusję i roztrząsać zasadność funkcjonowania rodziny chrześcijańskiej. Ale nie kwestionować obiektywnych faktów. Nasuwa się tu następujący przykład: Wykładowca historii naturalnej powinien przedstawić zarówno teorię Darwina, jak i teorię kreacjonistyczną. Kreacjonizm w swojej ortodoksyjnej wersji nie jest obecnie głoszony jako aktualny stan wiedzy, ale są nadal liczni jego wyznawcy i człowiek wykształcony powinien go poznać, chociaż się z nim nie zgadza. Również student teologii powinien znać filozofię od starożytnej greckiej, poprzez tomizm do marksizmu. I nikt nie kwestionuje jego prawa do negowania zasad tej ostatniej filozofii, która doprowadziła świat do niewyobrażalnych zbrodni. Nie musi się z nią zgadzać, ale powinien ją znać.

Zakwestionowany wykład przedstawiał aktualny pogląd chrześcijański na kształt rodziny. Oparty na nauce Kościoła i praktyce jej stosowania. Stanowił zbiór obiektywnych wiadomości, zgodnych ze stanem faktycznym. O ile wiem, rzecznik dyscyplinarny UŚ nie doszukał się w nim błędów merytorycznych, a mimo to wszczął sprawę dyscyplinarną.

Przypuszczam, że Pani Profesor jest osobą wierzącą i akurat chrześcijański model rodziny jest jej jak najbliższy, ale nawet gdyby nią nie była i wyznawała światopogląd materialistyczny, to i tak była by zobowiązana uczciwością nauczyciela akademickiego do podania tych samych faktów. Gdyby je pominęła, można by jej zarzucić brak kompetencji i jednostronność w podejściu do tematu. Ba, byłby to przyczynek do jeśli nie odpowiedzialności dyscyplinarnej, to na pewno do zakwestionowania jej kompetencji jako wykładowcy.

Tak więc to nie Pani Profesor, ale rzeczeni lewaccy studenci powinni stanąć przed komisją dyscyplinarną za zwykłe nieuctwo i brak zrozumienia na czym polega kształcenie na wyższej uczelni. Jeśli nie dojrzeli do uniwersytetu, powinni trafić tam, gdzie ich miejsce - do kopania rowów.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

M-)

#1616998

Ciekawe.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617033

Nie koń, ale muł, skrzyżowanie konia z osłem.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4
#1617039

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617189

Ilu zwolenników lewactwa jest na NP. Dokładnie czterech. Humpty Dumpty, 1 milicjant i dwójka jego synów-homosiów.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617251

i znów spytam GDZIE TA DOBRA ZMIANA??? Takie rzeczy działy się za PO ale za PiS miało tego nie być i co?

dalej musimy walczyć w obronie ludzi prawych, dalej jest lewacki burdel...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1618362