Gorzej niż w Słowenii, czyli cynik na etacie u banksterów

Obrazek użytkownika Rebeliantka
Kraj

Humpty Dumpty alias Jerzy Trojanowski w sposób niezwykle cyniczny, a nawet chamski, atakuje frankowiczów, twierdząc, że ich roszczenia wobec państwa (zgłaszane przez stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu), polegające na oczekiwaniu uchwalenia przez Sejm stosownej ustawy, gdyby zostały zaspokojone, byłyby pomocą dla banksterów. Osoby, które występują w tej sprawie, nazywa kłamczuchami, bolszewikami, przekupionymi, obłąkanymi trollami, pożytecznymi idiotami, etc.

To bezczelne, zmanipulowane stanowisko. Szkoda czasu na jego pełną analizę w tym miejscu, gdyż bezsensowna jest polemika  z Trojanowskim, bowiem przedstawia on swoją własną, fałszywą interpretację roszczeń frankowiczów, a także moich artykułów na ten temat przygotowanych we współpracy z wybitnym finansistą Stanisławem Adamczykiem.

Oczekiwania tzw. frankowiczów, czyli osób, które zaciągnęły  kredyty indeksowane do walut obcych lub denominowane w walutach obcych, są jasno i rzeczowo wyłożone na stronie Stowarzyszenia. Polecam OBOWIĄZKOWO linki:

Kompendium

Projekt Kukiza

Na koniec tylko fragment stanowiska Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu odnośnie rozwiązania sporu klientów z bankami przez sądy powszechne, na które wskazuje część ekspertów:

-nadmierne obciążenie systemu sądowego w Polsce, który i tak wydaje się być obecnie przeciążony,

-wysokie koszty procesów sądowych, na które stać obecnie jedynie zamożniejszą część pokrzywdzonych konsumentów,

-długotrwałość przebiegu procesów sądowych, co wiąże się z utratą zasobów ze strony aparatu sądowniczego, a także czasu obywateli, którzy mogliby go przeznaczyć na działania pożyteczniejsze z punktu widzenia ich życia rodzinnego i gospodarki kraju,

-wystawianie na ryzyko systemowe całej gospodarki przez dłuższy czas może spowodować, że zmaterializują się ryzyka systemowe, o których wcześniej była mowa (w kompendium),

-w wyniku rozwiązań sądowych wyższe koszty poniesie system bankowy w Polsce, o czym wcześniej była mowa (w kompendium), co doprowadzi do kryzysu gospodarczego o niespotykanej dotąd skali.

Rozwiązanie w postaci ustawy przywracającej równość stron pozwoli nie tylko obniżyć koszty społeczne obecnego bezprawia, jakiego dopuściły się banki w Polsce. Będzie także korzystne dla krajowego systemu bankowego i finansów publicznych.

I jeszcze ciekawostka. Fragmenty memorandum, które powstało w Słowenii:

Ponieważ banki działały w złej wierze z punktu widzenia prawa cywilnego, istnieje również kwestia  odpowiedzialności karnej szefów instytucji kredytowych za spisek mający na celu najpierw oszukanie dłużników, a później państwa słoweńskiego.

Status 16 000 słoweńskich dłużników, którzy zostali oszukani przez banki w umowach pożyczki franka szwajcarskiego, jest nie do przyjęcia z punktu widzenia moralnego, cywilnego, karnego, konstytucyjnego i praw człowieka, zgodnie z niedawnym memorandum Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Europejski Trybunał Praw Człowieka twierdzi, że słoweńskie banki osiągnęły bez cienia wątpliwości niesprawiedliwy wzrost bogactwa.

Najważniejszą uwagą Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jest to, że Słowenia ma ostatnią szansę na rozwiązanie tego problemu za pośrednictwem Trybunału Konstytucyjnego, aby uchronić się przed surowym wyrokiem ETPC. W tym przypadku ciężar nielojalnych zachowań banków poniósłby ponownie podatnik, gdyż kraj będzie miał wysokie koszty zadośćuczynienia do zapłaty przed sądem.

Dokument podkreśla nieproporcjonalne ryzyko dłużników z pożyczkami w CHF, co jest szczególnie widoczne w przypadku pożyczek długoterminowych. „Ryzyka te są specyficzne dla kredytów hipotecznych z roczną spłatą, ..... gdzie klauzula walutowa jest oparta na zmiennej stopie procentowej. Zwykle spłata zadłużenia kapitałowego wchodzi w grę po spłaceniu oprocentowania kredytów hipotecznych. Połączenie tych elementów spowodowało (i nadal ma miejsce) wybuchową mieszankę, bombę o niszczycielskich skutkach, uruchamianą w przypadku minimalnych zmian w kursie wymiany EUR-CHF".

Banki posiadały ukryte informacje na temat ryzyka, jakie konsumenci będą ponosić, i wykorzystały swoją pozycję w stosunku do dłużników.

ETPC twierdzi, że sądy w niektórych krajach europejskich stanowczo reagowały na oszukiwanie klientów przez  banki spekulacyjne. W Chorwacji przyjęto projekt legislacyjny erga omnes, aby banki dzieliły ryzyko z dłużnikami. We Francji wszczęto postępowania karne przeciwko tym, którzy stworzyli i sprzedali toksyczne produkty bankowe.

 

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.6 (głosów:13)

Komentarze

Niestety, z przykrością stwierdzam, że trzeba być wyjątkowo tępym propagandzistą, aby negatywnie oceniać wysiłki Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2
#1598329

To tylko potwierdzenie, że na NP pejsatych jest sporo.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".
-------------------------

Jestem przeciw ustawie JUST 447

#1598332

wprowadzają w ten sposób opinię publiczną w błąd i rozgrzeszają władzę z nieuchwalenia niezbędnych, a OBIECANYCH w kampanii wyborczej ustaw.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4
#1598333

Myślisz, że chodzi o syjonistyczny spisek masońsko- żydowski w celu ludobójstwa Polaków?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1598431

Portal oczyszczony z czerwonych zaraz, czy burza z gradem swoje zrobiła. Jak widać już jedna.  SUPER!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Kolejorz

#1598343

są tacy jak wy? Ja akurat leję na to, bo ludzi oceniam wg intelektu. Ale tak z ciekawości chciałbym wiedzieć, czemu żyd wstydzi się swojej nacji i krzyczy, że to inni są czosnkowi, a nie on? Szalom. ;)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1598425

pojęcia. Góra za pół roku i tak wszyscy już będą wiedzieć, że ja mam rację.

 

Ps.: Przy okazji przypominam o prawie prasowym.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3
#1598416

Rebelcia pisze:

"a także moich artykułów na ten temat przygotowanych we współpracy z wybitnym finansistą Stanisławem Adamczykiem."

Ta współpraca to śledzenie uważnie profilu Adamczyka na fb. ;)

To juz jest jazda bez trzymanki. ;)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4
#1598417

Ze Stanisławem Adamczykiem współpracowałam, o czym świadczą opublikowane w mediach drukowanych wywiady. Innej współpracy (przy innych sprawach) nie będę relacjonować, bo nic to cię nie powinno obchodzić.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2
#1598427

z początkującym blogerem ekonomicznym Adamczykiem? Przecież do tego potrzebna jest wiedza, której nie masz. Na początku lat 1990-tych coś tam probowałaś robić na własną rękę, nie wyszło, a potem dwadzieścia lat liczysz, że coś od Polski wyrwiesz za rzekome krzywdy brata, wynikajace w 90% z nieznajomości prawa na poziomie elementarnym. Nie bądź śmieszna, a raczej nie bądź żałosna. Historia twego brata dowodzi na 100% jak bardzo jesteś nieskuteczna i nie znasz elementarnych rozwiązań prawnych.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1598485

I to już zostało udowodnione na stronie Stowarzyszenia SBB.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1598428

argumenty SBB są tak kuriozalne, że aż zabawne!

same w sobie, odczytywane dosłownie, oznaczają że z troski własnej nie warto angażować przeciążonych instytucji (ciekawe, co na to znani pieniacze)- ale oczywiście ich celem jest wyśniona ustawa.

 

ale piszą sami

-w wyniku rozwiązań sądowych wyższe koszty poniesie system bankowy w Polsce, o czym wcześniej była mowa (w kompendium), co doprowadzi do kryzysu gospodarczego o niespotykanej dotąd skali.

 

wyższe koszty poniesie system bankowy w Polsce

 

To miło z ich strony, że martwią się o system bankowy, powtarzając argumenty "banksterów".

 

gdzie jest Rebeliantka, ja sie pytam?

znana z misji walki o zadośćuczynienie, naprawę, sprawiedliwość i takich tam.

powinna przecież chcieć puścić banki w skarpetkach, zamiast wraz z SBB niwelowac ich straty.

czyżby stała po stronie banksterów?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1598430

ale na odpowiedź zasługuje opinia publiczna.

A więc, kontrik nie przeczytał przywoływanego kompendium i pisze bzdury.

Zacytuję wprost wyjaśnienie:

Banki posiadające w swoim portfelu trujące aktywa w postaci kredytów indeksowanych do walut obcych lub denominowanych w walutach obcych stanowią zagrożenie dla polskiego systemu finansowego i gospodarki. Problem ten odbije się głównie na zyskach, ale posiadacze depozytów także powinni monitorować sytuację banków, w których przechowują swoje pieniądze. Nie wszystkie z nich są tak samo narażone na ryzyko systemowe, ale w każdym przypadku należy je uwzględnić i poważnie zastanowić się nad zaufaniem, jakim dotychczas darzyliśmy bank.

W latach 2004-2009 ponad milion kredytobiorców (ok. 700 tys. umów) zaciągnęło kredyty mieszkaniowe odnoszące się umownie do walut obcych. Banki nie informowały, iż same nie kupują walut na potrzeby udzielania tych kredytów, tylko stosują instrumenty pochodne (CIRS, swap), zabezpieczające ryzyko kursowe po stronie banku. Wyłącznie po stronie banku.W 2006 roku Komisja Nadzoru Bankowego nakazała bankom zachowanie szczególnej ostrożności przy proponowaniu kredytów wyrażonych w walutach obcych, jednak banki nie chciały się do niej dostosować. Nawet KNF popełniła ogromny błąd w szacowaniu rzeczywistej skali ryzyka, pisząc w rekomendacji S: "Informacje przekazywane klientowi powinny w szczególności zawierać koszty obsługi ekspozycji kredytowej, przy założeniu, że stopa procentowa dla waluty ekspozycji kredytowej jest równa stopie procentowej dla złotego, a kapitał ekspozycji kredytowejjest większy o 20%"1. W każdym ze znanych przypadków bank nie przedstawiał informacji zgodnie z zapisem z wymienionej rekomendacji, ponieważ zgodnie z literalnym zapisem rekomendacji każdy kredyt indeksowany lub denominowany powinien mieć wyliczoną ekspozycję w walucie wyższą niż w złotych. Jednak sprzedawcy zapewniali klientów, iż ryzyko kursowe jest niewielkie, w czym też utwierdzali społeczeństwo praktycznie wszyscy „eksperci” wypowiadając się w mediach, w ramach masowej akcji reklamowej kredytów pseudowalutowych. Jednocześnie ówczesny rząd przekonywał o nieuchronności szybkiego wejścia do strefy euro, co było podkreślane jako dodatkowy atut przy wyborze tej formy kredytów. Kredyty pseudowalutowe, czyli tak naprawdę złotówkowe oparte o LIBOR, ale indeksowane lub denominowane kursem walut obcych, były bardzo często udzielane osobom, które nie posiadały zdolności kredytowej do zaciągania klasycznych zobowiązań złotówkowych. Zjawisko to nasiliło się w latach 2007 i 2008, gdy wzrost stawki WIBOR spowodował,iż różnica w symulowanej kwocie raty często wynosiła 20 –30 procent na korzyść pseudowalutowego. W rezultacie ok. 54 tys. umów zawarto z osobami, których dochód nie przekraczał 2000 zł, a 261 tys. umów zostało udzielonych osobom o dochodach poniżej 4 tys. złotych. Biorąc pod uwagę, iż większość umów była zawarta przez więcej niż jedną osobę, Komisja Nadzoru Finansowego stwierdziła w swoim raporcie, że„Wyniki badań Urzędu KNF przeczą też tezie o wysokich dochodach kredytobiorców walutowych.Na ich podstawie, można stwierdzić, że większość tych kredytów została udzielona gospodarstwom domowym, których sytuację finansową można określić jako przeciętną lub nieznacznie lepszą niż przeciętna.

W przypadku średniego kredytu, odnoszącego się do walut obcych, udzielonego na kwotę ok. 250 tys. zł3na okres 30 lat prognoza raty wynosiła ok. 1200 zł. Na etapie wyliczeń w większości przypadków nie uwzględniano spreadów, które powodowały wzrost już pierwszych rat nawet o kilkanaście procent. To powodowało również wprowadzenie w błąd kredytobiorcy co do całkowitego kosztu kredytu (CKK), ponieważ nieuwzględnianie spreadu znacznie zaniżało przedstawiany CKK. Banki konstruowały umowy w ten sposób, że dawały sobie prawo dowolnego kształtowania kursów, po jakich będą uruchamiane kredyty oraz rozliczane kolejne raty. Były to kursy niekorzystne dla kredytobiorcy i mocno odstające od cen rynkowych (do 12% średniorynkowej wartości waluty).Od 2008 r. złotówka systematycznie słabła, a decyzja SNBze stycznia 2015 r. o uwolnieniu kursu spowodowała kolejne, silne osłabienie złotego względem franka szwajcarskiego. Dla przeciętnego kredytobiorcy oznaczało to, że bank (niezgodnie z prawem) domaga się kwoty ustalonej według swojego kursu sprzedaży, który przekraczał nawet 5 zł, a „ustabilizował” się na poziomie ok. 4,30 zł. Mimo spłacania przez przeciętnego kredytobiorcę rat kapitałowo-odsetkowych przez 7-8 lat (większość kredytów udzielono w latach 2007-2008), saldo średniego kredytu urosło z 250 tys. PLN do ok. 400 tys. PLNzaś rata, mimo niskiego oprocentowania kredytu, wzrosła z 1200 zł do około 1750 zł. Są to jedyne znane kredyty, w których pomimo spłacania rat kapitałowo-odsetkowych, czyli regularnego spłacania kapitału, tenże kapitał wyrażony w złotych rośnie zamiast maleć. Jest to naruszenie fundamentalnych zasad ekonomii i zasad informowania o rzeczywistej istocie kredytu.Jak zauważyła w swoim raporcie Komisja Nadzoru Finansowego: „Wysokie LTV znacznej części portfela kredytów wzbudzają obawy m.in. o sytuację finansową bankóww przypadku pogorszenia spłacalności tych kredytów (kwestia niskiej skali odzysku) oraz o sytuację finansową gospodarstw domowych, które zostałyby objęte procesami windykacyjnymi (część z nich pomimo sprzedaży nieruchomości pozostałaby z bardzo wysokimi zobowiązaniami).”4W sposób oczywisty ponad 200 tys. kredytów5jest niedostatecznie zabezpieczone, co powoduje ryzyko systemowe dla banków posiadających dużą liczbę takich zobowiązań w swoim portfelu. Klient, patrząc tylko zpunktu widzenia ekonomii, nie powinien widzieć korzyści z dalszej spłaty kredytu o saldzie znacznie większym od wartości danej nieruchomości. Nie ma też możliwości zbycia nieruchomości w sytuacji problemów finansowych czy innych wypadków losowych. KNF dostrzegła również, że kredyty odnoszące się do walut obcych są źle spłacane, mimo faktu, iż kredytobiorca jest w „niewoli” kredytowej. „Jednocześnie analizy Urzędu KNF nie potwierdzają hipotezy o wyższej jakości walutowych kredytów mieszkaniowych niż złotowych (szerzej zob. aneks). Wyższy udział kredytów zagrożonych w portfelu kredytów złotowych wynika z przewalutowania części zagrożonych kredytów walutowych na złotei wyższej przedterminowej spłacalności kredytów złotowych.”Warto pamiętać, że likwidacja niekonstytucyjnego Bankowego Tytułu Egzekucyjnego (BTE), jak i kolejne prawomocne wyroki (w tym wyroki Sądu Najwyższego) jasno podkreślają, iż praktyka banków w zakresie egzekwowania majątku jest niezgodna z przepisami prawa jak i Konstytucją. W ostatnich kilku latach banki wypowiedziały kilkadziesiąt tysięcy umów, przez co liczba czynnych kredytów pseudowalutowych spadła do około 530 tys. Dla prawidłowego odczytania statystyki dotyczącej poziomu spłacalności kredytów, KNF dokonał niezbędnych korekt:„Przyinterpretacji danych dotyczących jakości kredytów mieszkaniowych ze względu na rodzaj waluty należy mieć na uwadze zniekształcenia wynikające z przewalutowania kredytów, jak też wyższą przedterminową spłacalność kredytów złotowych. Te dwa czynniki powodują „zaniżanie jakości” portfela kredytów złotowych oraz „zawyżanie jakości” portfela kredytów walutowych.

Jakie jest ryzyko prawne?Ryzyko to wynika z posiadania przez banki aktywów powiązanych z umowami kredytów indeksowanych do walut obcych lub denominowanych w walutach obcych. Rodzi to w pierwszej kolejności możliwość poniesienia przez banki wysokich kosztów, wiążących się z unieważnieniem umów przez sądy oraz dodatkowo kosztów sądowych. Będą one znacznie wyższe dla banków niż w przypadku wejścia w życie rozwiązania postulowanego w projekcie ustawy zgłoszonym przez klub Kukiz’15 druk sejmowy 729.

Jedynie wspomniany projekt Kukiz’15 stworzony został w interesie konsumentów. Zakłada on uczciwe zrównanie warunków spłaty kredytów indeksowanych do walut obcych i denominowanych w walutach obcych z kredytami złotowymi. Dlatego też przyjęcie przez Sejm RP tego projektu będzie w stanie powstrzymać poszkodowanych konsumentów przed wyegzekwowaniem swoich praw w sądach. Brak alternatywy dla drogi sądowej lub słaba alternatywa w postaci niewiele zmieniającej sytuację kredytobiorców ustawy wniesionej przez Kancelarię Prezydenta RP –druk 811spowoduje, że tysiące kredytobiorców zwróci się na drogę sądową przeciwko nieuczciwym, działającym niezgodnie z prawem bankom.

Biorąc pod uwagę wyroki, jak np. w sprawie o sygnaturze akt III C 1073/14, który zapadł w dniu 22 sierpnia 2016 r., najbardziej prawdopodobne jest unieważnienie niezgodnych z prawem umów kredytowych. Co to oznacza w praktyce? Nieważność umowy sprawia, że kredytobiorca musi zwrócić bankowi kwotę kredytu pomniejszoną o dotychczasowe wpłaty. Bank traci zatemcały zarobek odsetkowy, opłaty związane z uruchomieniem kredytu oraz ponosi całkowite koszty uruchomienia środków kredytu (koszty kapitału). Ponosi, co oczywiste, także koszty procesowe. Tymczasem kredytobiorca może zaciągnąć inny kredyt na spłatę pozostałego zobowiązania lub sprzedać nieruchomość. W rzeczywistości okaże się, że po takim rozliczeniu wielu kredytobiorców będzie miało spłaconą znaczną część kapitału. Należy także pamiętać, że bank w celu wyegzekwowania swojej należności od konsumenta musi wytoczyć osobną sprawę sądową, co łączy się także z ryzykiem przedawnienia jego roszczeń.Można oczywiście dyskutować, czy wszyscy kredytobiorcy będą mogli liczyć na to samo traktowanie przez różne sądy Rzeczpospolitej (ten konkretny wyrok dotyczył kredytu indeksowanego) i czy sądy będą równie sprawiedliwe we wszystkich przypadkach. Na obydwa pytania możemy dzisiaj udzielić odpowiedzi twierdzącej. Ostatnio zapadające wyrokii kształtująca się linia orzecznicza dotyczą także kredytów denominowanych w walutach obcych i są jednoznacznie pozytywne dla konsumentów.W ostatnim czasie nastąpiło wzmocnienie pozycji konsumenta w sprawach przeciwko instytucjom finansowym m.in. wskutek działań Rzecznika Finansowego, dającego konsumentom solidny oręż w walce z nieuczciwymi bankami w sądach, jakim jest „Istotny pogląd” RF, a także ostatnie działania Urzędu Konkurencji i Konsumentów –„Istotny pogląd w sprawie„. W październiku w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej ukazało się także sprostowanie dyrektywy 93/13/EWGw sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (L 276/17). Będzie ono mieć niebagatelne znaczenie przy orzekaniu w sprawach o unieważnienie umowy kredytowej, zawierającej abuzywne, niezgodne z prawem, klauzule waloryzacyjne lub indeksacyjne.

Nadmierne zyski banków, wynikające z toksycznych kredytów są kosztem dla każdego uczestnika gospodarki. Jak zauważa dr Artur Bartoszewicz,„wszyscy jesteśmy frankowiczami dlatego, że koszty społeczne ponosi całe społeczeństwo, a nie wybrana grupa społeczna”.9Większe raty oznaczają mniejszą konsumpcję –filar tworzenia PKB i bogactwa narodu. Mniejsze niż potencjalnie możliwe wydatki gospodarstw domowych oddziałują na pogorszenie się sytuacji gospodarczej kraju. Wpływa to istotnie na możliwy do osiągnięcia PKB –w odniesieniu do scenariusza bez wzrostu obciążeń wynikających ze zobowiązania kredytowego powiązanego z walutami obcymi -poprzez mniejsze wpływy podatkowe z PIT, CIT i VAT. Wzrost salda kredytu powyżej wartości lokum spowodował wykluczenie części uczestników z transakcji wtórnych na rynku nieruchomości. Nadpodaż nieruchomości przy niskim realnym popycie wpływa na spadek ich cen, a tym samym utratę potencjalnych korzyści przez obecnych właścicieli. Jak zauważyła KNF, narastanie problemów z obsługą kredytów może negatywnie wpłynąć na sytuację na całym rynku nieruchomości.

Z trudem wypracowane przez Polaków środki przeznaczane są na katastrofalnej jakości usługi finansowe. Zamiast zostać wydane na krajowym rynku, zwiększając PKB oraz zasilając budżet poprzez podatki, transferowane są za granicę, do działających niezgodnie z polskim prawem korporacji finansowych. Jak podaje portal Money.pl 11od 2000 roku aż 66 mld zł z zysków banków trafiło do kieszeni inwestorów. W samym tylko 2015 roku działające w Polsce banki komercyjne zarobiły 12,05 mld zł. Włosi w dywidendzie wzięli 99 proc. zysku przypadającego na posiadane przez nich udziały. Prawie 100 proc. zysku wypłacili Amerykanie. W tym samym czasie polscy inwestorzy z przypadających na nich 2 mld zł z dywidendy otrzymali 450 mln zł, czyli nieco ponad 21 proc. Mowa tu głównie o otwartych funduszach emerytalnych i Skarbie Państwa. Publiczne finanse zasiliło jedynie 297 mln zł. Należy przy tym pamiętać, że firmy finansowe, tak jak wszystkie przedsiębiorstwa, stosują optymalizację podatkową i to, co widzimy w zyskach transferowanych za granicę w dywidendzie może stanowić jedynie “wierzchołek góry lodowej”.W kwietniu 2016 r. KNF opublikowała raport o zyskach banków na kredytach złotowych indeksowanych do walut obcych i denominowanych w walutach obcych. W okresie 2000-2015 łączny wynik odsetkowy, wypracowany na kredytach walutowych, wyniósł 12,9 mld zł, z czego dla pięciu największych banków było to 7 mld zł, a dla banków z drugiej piątki 2,8 mld zł. Łączny wynik z opłat i prowizji sięgnął blisko 1,6 mld zł. Dodatkowo banki miały 5,5 mld zł wpływów z tytułu spreadów walutowych. KNF podała też, że wynik na niezrealizowanych różnicach kursowych to 40 mld zł. (Informacje za Rzeczpospolita, 15.04.2016 12).Zarówno opinia publiczna, jak i instytucje państwa polskiego, dają się szantażować nieuczciwym przedsiębiorcom, grożącym uszczupleniem depozytów przechowywanych w ich bankach, podczas kiedy tak naprawdę zagrożone są jedynie ich zyski.

Ponoszone koszty społeczne są nadmiernym zyskiem dla wąskiej grupy interesariuszy. W ostatnich latach nadzwyczajne zyski sektora bankowego są w dużej części transferowane za granicę i tam budują dobrobyt. Przypomnijmy za Money.pl, że od 2000 roku wytransferowano aż 66 mld zł z zysków banków. Dodatkowo straty klientów, wynikające ze stosowania klauzul niedozwolonych (wadliwa indeksacja, denominacja), dają rocznie bankom ok. 7 mld zł z zawyżonych rat.Można przyjąć, iż z tytułu działalności banków polska gospodarka straciła ponad 100 mld PLN w ciągu ostatnich 10 lat. Nadmierne koszty kredytów (także w PLN) oraz zyski transferowane stanowią poważną barierę w dalszym rozwoju kraju.Koszty niezgodnych z prawem działań przedsiębiorstw finansowych ponosi całe polskie społeczeństwo. Pomimo znajomości problematyki, koszty te nie zostały nigdy policzone przez instytucje państwa polskiego, takie jak np. NBP czy KNF. Poniżej pokazujemy tylko niektóre składniki kosztów społecznych, wynikających z nieprzestrzegania prawa przez banki w Polsce

A. Koszty już poniesione.1.Kwoty waloryzowane w kredytach w sposób niezgodny z prawem oraz spready, które nie trafią do gospodarki, a zamiast tego zostały lub zostaną wytransferowane z Polski do akcjonariuszy zagranicznych, których spółki sprzedawały produkty z naruszeniem prawa. Jeżeli państwo polskie zdecyduje się na działania ustawowe, administracyjne lub zwiększenie sprawności działania sądów -większość tych kwot uda się odzyskać dla obywateli i dla państwa.2.Utrata wiarygodności przez instytucje rynku finansowego przekładająca się na:11a) Znacznie niższą skłonność do korzystania z kredytów oferowanych przez banki na zasadach komercyjnych. W efekcie nasza gospodarka nie rozwija się w takim tempie, w jakim mogłaby i w jakim rozwijają się gospodarki w krajach, w których instytucje finansowe cieszą się wyższym zaufaniem. Według analityków NBP13: "o kredyty bankowe ubiega się dziś dwukrotnie mniej przedsiębiorstw niż 10 lat temu, kiedy stopy procentowe były wyższe.". Świadczy to o katastrofalnym spadku zaufania do instytucji finansowych na skutek działań wymierzonych przeciwko klientom indywidualnym oraz przedsiębiorstwom. Wydaje się, że odbudowanie tego zaufania trwać będzie latami.b) Wskutek utraty zaufania konsumentów do instytucji bankowych finansowanie rynku nieruchomości bez wsparcia ze strony podatnika nie jest już praktycznie możliwe. Warto przypomnieć, że do kredytów pseudowalutowych państwo nie dołożyło ani 1 złotego, podczas gdy koszt programu dla kredytów złotowych tzw. Rodzina na Swoim czy Mieszkanie dla Młodych to miliardy złotych kosztów ponoszonych przez wszystkich obywateli. Jak czytamy na portalu "Rynek Pierwotny": "łączny koszt działania programu Rodzina na Swoim, do końca 2015 roku wyniósł prawie 3,2 mld zł. (...) Do 31 lipca 2016 r. na wypłaty w ramach MdM-u wydatkowano 1,725mld zł."14Wydatki z kieszeni podatnika, wiążące się z dopłatami do kredytów mieszkaniowych, z roku na rok rosną po to, by budownictwo mieszkaniowe w Polsce nie upadło i to pomimo najniższych w historii stóp procentowych. Fenomen ten wytłumaczyć można jedynie katastrofalnym spadkiem zaufania konsumentów do banków i niechęcią do finansowania zakupu nieruchomości kredytami hipotecznymi. Wydaje się, że oczyszczenie polskiego systemu finansowego z kilku banków, które działały niezgodnie z prawem, pozwoli przynajmniej częściowo "odzyskać twarz" sektorowi bankowemu i rozpocząć mozolny proces odzyskiwania zaufania konsumentów.

B. Koszty związane z ryzykiem rosnącej niestabilności rynków finansowych.Ryzyko to zamieni się w realne straty społeczne przy najbliższymskokowym wzroście kursu CHF/PLN. Jedynym sposobem uniknięcia tych kosztów jest natychmiastowe działanie ze strony państwa, pozwalające zlikwidować ryzyko będące problemem systemowym dla całej gospodarki.1.Obecnie pozostaje aktywnych ok 560 tys. umów pseudokredytowych. Można przyjąć, że wraz ze wzrostem kursu franka, ich obsługa będzie coraz trudniejsza, a w chwili gdy niespłacalność kredytów osiągnie 20-25% (doświadczenia węgierskie), banki zwrócą się do państwa polskiego z prośbą o pomoc finansową. Wówczas około 150 tys. rodzin znajdzie się w stanie upadłości finansowej. Oznacza to, że ok. 400 tys. obywateli będzie wymagać bezpośredniej, finansowej pomocy państwa. 2.Znaczna część rodzin, objęta procesem upadłościowym, zdecyduje się na opuszczenie Polski, a przez to zarówno one, jak i ich kształcone w kraju dzieci, nie zasilą systemu ubezpieczeń społecznych w naszym kraju. Z badań realizowanych przez stronę społeczną wynika, że ok. 20-30% rodzin mających kłopoty ze spłatą kredytów rozważa możliwość takiego drastycznego kroku.

123.Narastanie problemów z obsługą kredytów może negatywnie wpłynąć na sytuację na rynku nieruchomości. Przejęcie przez banki 150 tys. mieszkań i ich przyspieszona sprzedaż na wolnym rynku spowoduje spadek cen transakcyjnych na rynku nieruchomości. Wówczas zdecydowanie wzrośnie także LTV kredytów dotychczas obsługiwanych, a przez to po raz kolejny zwiększy się ryzyko dla sektora bankowego.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2
#1598439

Frankowiczom nie chodzi o zniszczenie systemu bankowego, tylko o zmuszenie go do rzetelnego działania zgodnie z prawem bankowym.

"Zmuszenie" przy pomocy proponowanej ustawy jest korzystne dla wszystkich: frankowiczów (którzy nie będą musieli dochodzić swoich praw w sądach, co jest kosztowne i długotrwałe, oraz obarczone ryzykiem w przypadku wylosowania "niemądrego" składu orzekającego), banków (czyli akcjonariuszy i klientów), którzy poniosą niższe koszty "powrotu banku na uczciwą drogę", całej gospodarki, która przecież potrzebuje  systemu bankowego, a nie jakiegoś krachu.

Ustawa nie stwarza zagrożeń, a daje korzyści wszystkim uczestnikom rynku.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1598441

Ustawa nie stwarza zagrożeń, a daje korzyści wszystkim uczestnikom rynku.

Aaale super! Wińcyj takich ustaw a wszyscy zyskamy! Z Amber Gold też?

 

Jest oczywiste, że na styku poważnych interesów, mając do czynienia z tak silnym lobby, nie chodzi o żadne przegłosowanie gotowej ustawy. W poważnym państwie by sie zaczeły podchody, by przestraszone banki same stworzyly fundusz i same zaczęły proponowac klientom zmianę warunków umowy. Albo, przestraszeni bacikiem orzecznictwa i i wiszącym orzeczeniem TSUE, zawarły podobny deal z państwem, najlepiej wykpiwając sie od odszkodowań. Chcę powiedzieć, że to bankom powinno zależeć ale w dziwny sposób jest odwrotnie a, co więcej, wyręcza się je i to wciskając kity, że nie można gnębić banków, bo się obrażą i zrobią krach. Na ile to sensowne podejście, widać po stosunku państwa polskiego ale i banków do tego, co się dzieje. Państwo nie będzie się za darmo konfliktowac z bankami i jeszcze wynajdywać kasę (niezależnie jak to eufemistycznie nazwać czy zakamuflować żargonowo) na kompensowanie różnic jednym czy drugim, bo o to przecież chodzi. Banki zaś, mimo wyroków i wiszącego TSUE, są dalej silnym lobby.

A to, że celem przywrócenia sprawiedliwości (stwierdzenia nielegalności umów, klauzul niedozwolonych, wprowadzenia w błąd) ma się brac pod uwagę kondycje banku i całej gospodarki zamiast badać legalność umowy, to bardzo niestosowne. Mówiąc krótko- komuna z obroną banków w jednym.

Nie wierzę tez w cudowne, jedyne rozwiązanie. Jednym może pasowac, innym nie. Jedni zechcą uniewaznień, inni odwalutowania i kontynuacji, inszym się przyśnią odszkodowania itp. Dlatego bardziej tu pasują sądówki a jeszcze bardziej ugody.

No właśnie, ugody. Banki nie chcą ugody? Same nie zabiegają? To ch. im w d., niech prawo coś znaczy, po co im robic prezent, gdy juz przegrywają w sądach.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1598447

całego kompendium na stronie stowarzyszenia:

https://www.bankowebezprawie.pl/kompendium/

lub w formie pdf

https://www.bankowebezprawie.pl/wp-content/uploads/2017/02/Frankowe-banki-stanowi%C4%85-zagro%C5%BCenie-1.pdf

Ten tekst naprawdę świetnie objaśnia wszystkie aspekty problemu i pokazuje, że droga ustawowa jest najlepszą, a właściwie jedyną możliwą.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1598442

tak jak napisałem.

są to manipulacyjne argumenty, których celem jest wykazanie wyższości spec-ustawy jako rozwiązania

 

Dlatego też przyjęcie przez Sejm RP tego projektu będzie w stanie powstrzymać poszkodowanych konsumentów przed wyegzekwowaniem swoich praw w sądach.

Nadmierne zyski banków, wynikające z toksycznych kredytów są kosztem dla każdego uczestnika gospodarki.

Ponoszone koszty społeczne są nadmiernym zyskiem dla wąskiej grupy interesariuszy.

 

Kuriozalne, nie? To wszystko trzeba czytac jak nowomowę, znając jedyny słuszny kontekst czyli lobbowanie swojej ustawy. Inaczej nawet brzmi jak bzdury, miejscami nawet sprzeczne. A już płacz, że straty banków to koszty społeczne (ale nadmierny zysk też) czy że wszyscy stracą a nieliczni zyskają (kapitalistyczne wampiry jedne) to całkiem... jakby miał nadejść koniec świata (swoją drogą, dlaczego nie straszą załamaniem całej gospodarki, kryzysem, upadkiem, przeciez juz byli i tacy).

 

Ciekawe, czy w sprawie Janusza G. też byłabyś tak wyrozumiała wobec "wrogów". Tyle, że w obu przypadkach chodzi o dorobione ideolo. Stowarzyszenia lobbują za swoim a w tej waszej sprawie prywatnej też jest ideolo o spisku wrogów i misji ku sprawiedliwości. Dlatego real skrzeczy a fanatyzuje się wyśnionymi rzeczami.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1598443

w sprawie frankowiczów.

Propozycja SBB jest rzeczowa i pozwala wszystkim  wyjść optymalną drogą z toksycznych kredytów.

Argumentacja jest precyzyjnie wyłożona w zalinkowanych materiałach SBB, które w dużej części zacytowałam w obszernym komentarzu.

Kontrik liczy na to, że niektórym czytelnikom nie będzie chciało się przeczytać argumentacji Stowarzyszenia i dadzą się nabrać na "kontrikową" wykładnię z licznymi OGROMNYMI i OCZYWISTYMI przekłamaniami.

To propaganda, a nie merytoryczna dyskusja.

Nie mam czasu na wskazywanie po raz kolejny oczywistych kłamstw kontrika, bo stosuje on metodę polegającą na bezczelnym kłamaniu ad infinitum. Gdyby dać się wciągnąć w taką "dyskusję", to produkowałby kolejne fałszywki, które znowu trzeba byłoby falsyfikować i tak bez końca.

Kto chce, niech przeczyta materiały Stowarzyszenia, przygotowane przez naprawdę wybitnych ekspertów i wyrobi sobie sam opinię, a kto chce, niech daje się zmanipulować kontrikowi.

Eot.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1598444

ZUS, teraz bijesz pianę w obronie SBB, od którego frankowicze masowo się odwracają. To prawdopodobnie utworzona przez banksterów grupa mająca na celu wyłącznie lobbowanie przepisów korzystnych dla banksterów. Piszesz "Nie mam czasu na wskazywanie po raz kolejny oczywistych kłamstw kontrika". A niby czemu nie masz czasu? dzieci płaczą, praca czeka?

Przecież od lat nic nie robisz poza pisaniem na różnych mniejszych czy całkiem małych forach.

 

Uświadom sobie wreszcie, że polskie prawo zawiera wystarczająco wiele instytucji, które pozwalają na stwierdzenie nieważności umów "frankowych". Żądanie "specustawy" w tej sytuacji to tak, jakbyś chciała od Państwa ponownego ustalenia swojego nazwiska.

Wszystko to, co jest potrzebne, istnieje, często nawet recypowane jeszcze przed wojną z BGB czy też ABGB.

Powtarzam: spec ustawa ma pomóc bankom, a nie ludziom.

Przy okazji w sposób mało udany używana jest w kampanii wyborczej. Przecież twój wpis oznacza mniej więcej to:

Zły PiS nie chce ustawy wspomagającej banki, które oszukały setki tysięcy Polaków, głosujcie więc na PO.

Tymczasem to Donald Tusk poprzez zwlekanie z wdrożeniem dyrektywy UE mogącej zapobiec aferze odpowiada za stan obecny.

Piszczenie, że ktoś wspomaga banksterów pokazując jak jest naprawdę to albo kompletny brak nawet śladowej wiedzy nt., albo też robota zlecona przez banksterów.

 

A co do samych kredytów polecałbym zapoznać się z analizą językoznawczą ich treści. Jeśli dobrze pamiętam zrobiło to Pro Futuris, które w odróżnieniu od SBB działa konkretnie i ma na koncie sukcesy.

Stawiasz nie tyle na złego konia, ale na padlinę wykorzystywaną tylko i wyłącznie w walce przedwyborczej, Rebeliantko.

 

Strona Pro Futuris tutaj:

http://www.profuturis.eu/

 

 

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1598457

Nie przedstawiłeś dowodów, że spec ustawa ma pomóc bankom, a nie frankowiczom. Taka jest moja ocena.

Niech czytelnicy sami oceniają.

A swoich argumentów nie potrzeba wspierać ani bluzgami, ani protekcjonalnym tonem, ani insynuacjami.

Z mojej strony uważam dyskusję za zakończoną.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1598459

jestem za: argumentów nie potrzeba wspierać ani bluzgami, ani protekcjonalnym tonem, ani insynuacjami.

Tylko jak to odejmiemy od twoich filipik to tylko tytuł się zachowa.

I ponawiam apel - nie pisz o rzeczach, których nie jesteś w stanie pojąć. patrz, przez dziesięc lat twój brat był bez ubezpieczenia, a można to było rozwiązać w ciągu 10 minut.

Brak wiedzy to nie jest nieszczęście. Tragedią jest ośli upór.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1598462

Niestety ale jestem zmuszony napisać, że piszę Pan nieprawdę. Także w swoich tekstach.

1. To nie PIS zmniejszył koszty do 1000 zł dla konsumentów. Zmienił tylko koszty dla banku.

2. Żadna ustawa nie była pomocą dla banków czy kosztem dla budżetu. Warto czytać uzasadnienia oraz raport NISS o pozytywnych skutkach dla gospodarki i budżetu

3. Proszę się nie martwić o SBB. Wbrew nieprawdziwym informacją mamy ciągły wzrost liczby osób nas wspierających.

Nie oceniamy działań innych organizacji ale gdy tylko możemy to działamy wspólnie. Ostatnio jest wspólne pismo SBB i Profutiris.

Znajduje jeszcze więcej błędów ale szkoda mi czasu na dyskusje z osobą, która nie zadała sobie trudu przeczytania choćby skróconych opisów ustaw czy materiałów publicznie dostępnych

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3
#1598508

Szanowna Pani Rebeliantko
Ja nie udzielam się w Pani sporach z tutejszymi blogerami
Ale też i mam prośbę, proszę nie wkładać nos tam gdzie nie jest o to Pani proszona i nie łgać tak jak robi to Pani pryszczaty kolegą
Nie mam zamiaru tu Panią krytykować ale proszę wiedzieć że jak nie wie Pani jak się zachować w takiej sytuacji to proszę zachować się tylko...przyzwoicie.
8-))))))
pzdr.

 

http://wawel.neon24.pl/post/149989,kocham-wiarygodnych-i-niezlomnych-czyli-win#comment_1570101

http://wawel.neon24.pl/post/149989,kocham-wiarygodnych-i-niezlomnych-czyli-win#comment_1570107

http://wawel.neon24.pl/post/149989,kocham-wiarygodnych-i-niezlomnych-czyli-win#comment_1570116

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1598465

Proszę o przyjęcie dwóch informacji:

1/ Jestem znużona ustawicznymi atakami personalnymi na mnie blogera Humpty Dumpty. Aby uniknąć dalszych nagonek wstrzymuję komentowanie pod tą notką.

2/ Nie zwracałam się do blogera Humpty Dumpty o jakieś rady w sprawie ZUS. W mojej ocenie myli się on do diagnozy sytuacji. Kluczowe jest jednak to, że mamy koncepcję postępowania w tej sprawie i będziemy ją realizować bez pomocy HD, o którą nie prosiliśmy.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1598468

I jak każda poprzednia będzie złamana w ciągu 2-3 godzin. A jak wygląda "koncepcja" w sprawie ZUS Rebeliantki widać dokładnie - przez 20 lat nie potrafi ruszyć sprawy, nie mówiąc już, by ją wygrać. Tymczasem w analogicznej sytuacji byle mikroprzedsiębiorca lub samozatrudniony (często tylko po zasadniczej szkole zawodowej) radzi sobie w ciągu 15-20 minut.

To jest miara "fachowości" kobiety, która twierdzi, że ma wyższe wykształcenie.

Nic dziwnego, że nikomu nigdy żadnej sprawy nie załatwiła prócz robienia mikroszumu na mikroforach.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1598482

nie odpowiedział Pan na moje pytanie pod notką Wawela. I nie ma Pan na to ochoty. Przyjmuję to do wiadomości.

Ze swojej strony proszę o nieudzielanie mi rad co do zachowania. Brzmią ... dziwnie.

Rozmowę uważam za zakończoną.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1598469

A ja nie uważam za zakończona bo w jaki celu były to idiotyczne pytanie do mnie.

Jaki prawem Pani zadaje pytanie o to czego nie zrobiłem

Dlaczego piszę Pani to co piszę

Przykre że to dotyczy akurat Pani.

Miałem zupełnie inne zdanie
Sama Pani jest wielce oburzona pomówieniami wobec własnej osoby czy Pani rodziny
A co Pani sama robi?

Teraz uważam że możemy zakończyć polemikę

8-)))))

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1598474

Ona nie jest oburzona "pomówieniami". Ona jest oburzona faktami, które obnażają jej kłamstwa.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1598483

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1598807