Czy sądokracja zapanuje w Europie?

Obrazek użytkownika Rebeliantka
Idee

Opublikowałam w "Obywatelskiej" - Gazecie Kornela Morawieckiego, Marszałka Seniora Sejmu RP.

 

Refleksje po Nadzwyczajnym Kongresie Sędziów Polskich

 

3 września w Pałacu Kultury w Warszawie z inicjatywy Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) i kilku stowarzyszeń sędziowskich (Iustitia, Themis i innych) odbył się Nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich. Miało w nim brać udział około 1000 sędziów.  Było ich nieco mniej, ale nieprawdziwe są relacje mówiące o znacznie niższej liczbie uczestników. Zgromadzenie to, mimo iż zwołane na podstawie uchwały KRS, nie miało charakteru formalnego, odwołującego się do jakiejkolwiek podstawy prawnej, było de facto wiecem.

 

Sędziowie zgromadzili się przede wszystkim po to, aby dyskutować i podjąć uchwały dotyczące domniemanych zagrożeń niezawisłości sędziów i niezależności sądów w świetle nowych aktów prawnych uchwalonych już przez Parlament lub przygotowywanych przez rząd (Prawo o prokuraturze, projekt ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, planowane zmiany w regulacjach dotyczących sądów).

 

Prominentni goście Kongresu: prof. Adam Strzembosz, prezes Sądu Najwyższego - prof. Małgorzata Gersdorf, prezes NSA - prof. Marek Zirk-Sadowski oraz aktualni i byli prezesi Trybunału - prof. Andrzej Rzepliński i Stanisław Biernat, prof. Andrzej Zoll, prof. Marek Safjan, Jerzy Stępień, dr Bohdan Zdziennicki wyrażali pogląd, że pojawiły się w Polsce poważne zagrożenia dla niezawisłości sędziowskiej, a jedynym gwarantem tejże są dotychczasowe rozwiązania ustrojowe, które - jeśli w ogóle wymagają zmiany - to ewentualnie tylko w kierunku jeszcze większego poszerzenia kompetencji samorządu sędziowskiego. Przy czym chodzi o wybór sędziów i nadzór nad sądami, które powinny, zdaniem mówców, przynależeć nieomal wyłącznie do korporacji sędziowskiej.

 

Ten sam pogląd prezentowali zaproszeni goście zagraniczni, którzy utożsamiali się w pełni z tzw. „europejskim” punktem widzenia w tej sprawie.

 

Zalecenia Rady Europy

 

Trzeba bowiem wiedzieć, że Rada Europy wydaje zalecenia dotyczące modelowego ustroju sądownictwa, które próbuje narzucić – jak do tej pory niezbyt skutecznie – wszystkim swoim członkom.

 

Zalecenia te na Kongresie referował norweski sędzia Nils Engstand, przewodniczący Rady Konsultacyjnej Sędziów Europejskich (organu doradczego Rady Europy). Koncentrował się on na standartach niezawisłości sędziów i niezależności sądów. Zaznaczył, że Rada została utworzona w celu wzmocnienia roli sędziów w Europie „w trosce o demokrację, prawa człowieka i rządy prawa”. Dyskretnie pominął kwestię współczesnych nadużyć, gdy prawa człowieka nierzadko są rozumiane wbrew wartościom wyznawanym przez społeczeństwa, jak choćby w związku z narzucaną koncepcją gender.

 

Wedle zaleceń Rady Europy, dla zapewnienia niezawisłości sędziowskiej państwa winny tworzyć rady sądownictwa niezależne od władzy wykonawczej i ustawodawczej, posiadające szerokie kompetencje. Engstand podkreślił, ubolewając nad tym mocno, że rady są osłabiane w niektórych państwach poprzez odejmowanie im kompetencji, środków finansowych na działanie, dokonywanie zmian w składzie bądź zmuszanie członków do wcześniejszego przechodzenia w stan spoczynku. Sędziowie powinni być tego świadomi i się temu przeciwstawiać.

 

Szczególne znaczenie ma – zdaniem Engstanda - sposób powoływania sędziów. Podkreślił on, że głowa państwa lub szef rządu mogą mieć uprawnienia do powoływania sędziów, w takim jednak przypadku muszą się oni stosować do rekomendacji niezależnej rady sądownictwa. Podkreślił, że niedopuszczalna jest praktyka, że głowa państwa lub szef rządu wydają decyzje o odmowie nominacji sędziowskich bez jakiegokolwiek uzasadnienia (jak ostatnio polski prezydent). To stwierdzenie zostało przyjęte przez słuchaczy burzą oklasków.

 

Nieco bardziej wyważony pogląd reprezentowała hiszpańska adwokat Nuria Diaz Abad, przewodniczącaEuropejskiej Sieci Rad Sądowniczych (ENCJ), do której należy ponadto Trybunał Sprawiedliwości.

 

ENCJ też jest „zaniepokojona sytuacją w Polsce”, ale głównie z tego powodu, że chociaż organy władzy  mają prawo odmówić nominacji nowych sędziów, to swoją decyzję muszą klarownie uzasadnić, co nie miało miejsca.

 

Nuria Diaz Abad podkreślała, że rady sądownicze powinny być niezależne od rządzących, złożone z sędziów i wybierane przez sędziów. Rady powinny posiadać szeroki mandat. Zaznaczyła, że w europejskiej sieci nie ma standardów dotyczących czasu trwania lub skrócenia mandatu członków rad, gdyż nie było to do tej pory potrzebne, ale wedle jej oceny „jest niewyobrażalne, aby mandaty sędziów-członków rad, wybieranych przez innych sędziów, mogły być skracane przez rządy”. Rady powinny też sprawować rolę nadzorczą w stosunku do sądów - mówiła Diaz Abad.

 

Zaznaczyła, że reformy sądownictwa powinny się odbywać z zaangażowaniem jego struktur na wszystkich etapach – bezpośrednio lub w drodze konsultacji, ale sędziowie nie powinni okazywać wrogości procesom reform.



Na koniec pani Abad zadeklarowała wsparcie dla polskich sędziów.

 

Niemiecki sędzia poucza

 

Prelegent z  Niemiec, Thomas Guddat, to wiceprezes MEDEL - Stowarzyszenia "Europejscy Sędziowie i Prokuratorzy dla Demokracji i Wolności" oraz prezes Polsko-Niemieckiego Stowarzyszenia Sędziów. Na początku wyraził opinię, że w Polsce nastąpiły pewne zmiany, które mogą mieć negatywny wpływ na praworządność oraz status sądownictwa,mając na myśli, jak to ujął: kryzys konstytucyjny, odmowę powołania sędziów przez prezydenta i planowaną reformę sądownictwa, szczególnie w tej części, która dotyczy nadzoru nad sądami i sędziami. W młodych demokracjach, do których zaliczył Polskę – wedle jego opinii – ma miejsce narastająca tendencja do osłabiania sądów konstytucyjnych oraz okaleczania gwarancji instytucjonalnych dla niezależnego sądownictwa, gdy tymczasem sądy konstytucyjne są w tych demokracjach niezbędne. Podał przykład Niemiec. Za pozytywny fakt uznał, iż niemiecki sąd federalny narzucił sądom obowiązek stosowania orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

 

Zdaniem Guddata sytuacja w Polsce jest dalece nienormalna, gdyż „decyzje dotyczące sądownictwa mają wątpliwe podstawy konstytucyjne”. Poza tym – wedle jego opinii - o wiele głębszym problemem jest brak kultury konstytucyjnej, gdyż „w Polsce nie ma dialogu, są dwa monologi, a władza chce sparaliżować sąd konstytucyjny”.

 

Guddat odniósł się też do decyzji polskiego prezydenta. Stwierdził, że Prezydent odmawiając nominacji 10 sędziom wybranym przez KRS nie podał uzasadnienia, co jest niezgodne z rekomendacją Rady Europy. Decyzje o nominacjach powinny być niezależne od wpływów rządu lub administracji. Podał stanowisko MEDEL, które wyraziło nadzieję, że prezydent przemyśli swoją decyzję.

 

Guddat podkreślił też, że dobrze zorganizowany system sądownictwa powinien kontrolować wypełnianie obowiązków przez sędziów. O polskiej reformie trudno jeszcze cokolwiek powiedzieć, ale dla właściwego stosowania zasady check and balance (równoważenie władz) niezbędne jest istnienie niezależnego i silnego sądu konstytucyjnego. Czyli w tym momencie ponownie wsparł potrzebę nadzwyczajnego statusu TK.

 

Węgier instruuje polskich sędziów

 

Gościem Kongresu był też były prezes Węgierskiego Sądu Najwyższego, przez 17 lat sędzia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz), András Baka. Instruował on polskich sędziów, jak nie dopuścić w Polsce do reformy sądownictwa podobnej do węgierskiej.

 

Węgrzy pod wodzą Orbana zmienili konstytucję, w której zamiast Sądu Najwyższego powołali tzw. Kurię, ograniczyli kompetencje Sądu Konstytucyjnego oraz obniżyli obowiązkowy wiek emerytalny sędziów z 70 do 62 lat.  Baka krytykował przygotowywane zmiany przed ich wprowadzeniem. W tych okolicznościach wprowadzono wymóg, iż prezes Kurii musi posiadaćco najmniej pięcioletni staż pracy sędziego na Węgrzech, co wykluczyło Bakę - jako kilkunastoletniego sędziego w ETPCz - z grona potencjalnych kandydatów.



Baka poskarżył się do Strasburga i wygrał.W Warszawie zwracał uwagę, że w wyniku obniżenia wieku emerytalnego 287 węgierskich sędziów straciło pracę i mimo korzystnego dla nich orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) w Luksemburgu nie mogli już do niej wrócić, gdyż ich stanowiska zostały zajęte. Baka zarzucał władzom węgierskim brak konsultacji zmian, dyskryminację niektórych sędziów, umniejszenie kompetencji organów samorządu sędziowskiego, centralizację władzy administracyjnej nad sądami i podążanie w innym kierunku, niż obowiązujący w Europie. Swoje przemówienie zakończył wezwaniem do polskich sędziów:Trwajcie zjednoczeni. Bądźcie twardzi.

 

Anglosaski system na cenzurowanym

 

Mówcy Kongresu pominęli całkowitym milczeniem anglosaski system sądowniczy, z takimi jego instytucjami jak: ławy przysięgłych, sędziowie pokoju, zadania sądownicze Izby Lordów, rola Lorda Kanclerza,  komisje konkursowe Judicial Appointments Commission (dokonujące wyboru kandydatów na sędziów), wymogi, które muszą spełnić kandydaci na sędziów, wybory powszechne sędziów w niektórych stanach USA, rola Kongresu i Prezydenta przy nominacjach sędziów, szczególnie wyższych szczebli, w USA, etc.

 

Kongres dokonywał w tym zakresie swoistego prania mózgów uczestnikom i opinii publicznej. Przedstawiał wzorce wypracowane w Radzie Europy jako najlepsze modele, sprawdzone, gwarantujące w najwyższym stopniu ochronę praw podsądnych.

 

Tymczasem w większości krajów zalecenia te wcale nie są tak postrzegane. Europejczycy nie chcą sądokracji – władzy sędziów nie podlegającej realnej kontroli ze strony władzy ustawodawczej, wykonawczej i samych obywateli.

 

Co dalej?

 

W Polsce zresztą samorząd sędziowski zaprojektowany przy Okrągłym Stole w 1989 roku nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Społeczeństwo ma alarmująco niski poziom zaufania do bezstronności sędziów. Krytyka  orzeczeń sędziowskich jest powszechna. Sędziowie nie chcą przyznać, że brak zaufania do nich jest przede wszystkim ich winą, a reformy są konieczne. Polskie sądownictwo skompromitowało się przed ludźmi i nie jest zdolne do samonaprawy. Szuka ratunku w strukturach unijnych, najprawdopodobniej nie ujawniając przy tym wskaźników swojej niewiarygodności.

 

Dyskusja na Kongresie była przede wszystkim wiecem w obronie status quo. Konflikt między władzą sądowniczą a ustawodawczą i wykonawczą będzie narastał.

 

Największa nadzieja w tym, że Unia Europejska razem z lansowaną w niej sądokracją szybko podupadnie i na kontynencie nastąpi powrót do zdrowych zasad równoważenia władz, zgodnie z prawdziwymi interesami obywateli.

 

 

"Obywatelska" Nr  123, 16-29.09.2016

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:14)

Komentarze

Co robić? Zwalczać cały chory system.

Największa nadzieja w tym, że Unia Europejska razem z lansowaną w niej sądokracją szybko podupadnie i na kontynencie nastąpi powrót do zdrowych zasad równoważenia władz, zgodnie z prawdziwymi interesami obywateli.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1520320

http://wpolityce.pl/polityka/308818-rzad-ma-plan-b-po-blokadzie-ke-i-komisarz-bienkowskiej-ws-podatku-handlowego-trwala-wymiana-korespondencji

A nie mówiłam? To nie koniec wtrącania się w polskie sprawy.

Teraz uniokracja będzie straszyć europejską sądokracją.

 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1520324

Myślą że Naród ich tępotę kupi

Skończyć się może że będą samotni

A nie w korupcyjnej sądowej sotni

Myślą że Naród przyjmie samowolę

Jak bywało pańszczyźniane pachole

Są jeszcze kosy by skrócić głupotę

Założyć na grzbiet sowiecką kapotę

Pozdrawiam

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#1520331

poczucie bezkarności połączone z chciwością niewątpliwie odbiera rozum, jak słusznie podkreśliłeś. Już ponad wiek temu lord John Acton sformułował tą prawidłowość: "Władza absolutna deprawuje absolutnie".

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1520332

Dziękuję za rozszerzenie mojej bardzo skromnej wiedzy z zakresu sadownictwa. Bardzo pocieszajace jest moim zdaniem przypomnienie , ze istnieja inne syttemy sądownictwa i to funkcionujace bezproblemowo ( przynajmniej do niedawna - W Brytania) w UE. Wniosek nasuwa sie prosty ( choc skomplikowany w wykonaniu) - wziąść sie jak najszybciej  za zmiany w naszym systemie sadownictwa i je konsekwentnie kontynuować ,nie zważając na instytucje Unijne.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1520352

Dokładnie tak. Tylko ławy przysięgłych są w stanie uratować nasze sądownictwo wraz z odpowiednim systemem powoływania sędziów zawodowych.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1520353

Podziwiam twój optymizm jeśli chodzi o ławy przysięgłych Odsyłam do powieści Johna Grishama pt: "Ława Przysiegłych"

No ale fakt lepiej żeby one były niż bez nich pod warunkiem że się je zorganizuje idiotoodpornie

Moim zdaniem najlepszym lekarwstwm na uzdrowienie sądownictwa byłoby wprowadzenie kary smierci dla sędziów za rażące nadużycia przeciw sprawiedliwości i moralności.

Raz do roku losowano by powiedzmy 5 osobowy sąd społeczny sposród demokratycznie wybranych wojewódzkich trybunów ludowych którzy sądziliby trzech zwyciezców konkursu na niajbardziej zdeprawowanego sędziego i jednego z nich skazywali na najwyższy wymiar kary. Egzekucja powinna być publiczna. Kto wie czy nie transmitowana w mediach :)

To by znakomicie podniosło poczucie sprawiedliwosci i moralności w Najznakomitszej i Zupełnie Nadzwyczajnej Kascie Ludzi

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

LechG

#1520376

przyzwyczailiby się ;)

kara ma być jak najszybsza i nieuchronna, niech będzie surowa jak za II. RP- celowo surowsza dla przedstawicieli państwa, łącznie z zakazem stanowisk publicznych i kierowniczych. No i odpowiedzialność za własne błędy 'urzędnicze'.

 

Sąd sądzi w imieniu RP ale błędy popełnia przeciez człowiek...

Nie wiem tylko, jak by to się miało do tej całej niezawisłości, wg unych raczej sama droga odwoławcza wystarcza.

Tak czy owak, muszą być również jakieś organy kontrolne. Może gdyby całe MSWiA było apolityczne, jak przystoi, nie byłoby krzyku o nacisk polityczny kontroli. Trójwładza nie wyklucza kontroli, zwłaszcza społecznej.
 

Polskie prawo nie przewiduje nawet skargi na stronniczość z naruszeniem praw obywatelskich do np. Sądu Najwyższego (przecież może wystąpić nie tylko w trakcie procesu ale i po wyroku), a te wszystkie 'rzeczniki' to...
A gdzie się można w ogóle poskarżyć? Do zwierzchnika drogą urzędową? O ile na prokuratora masa skarg może skutkować jakimiś problemikami, to przy sędziach nie da rady.

 

A przy tych myślach i w tym temacie (mafii etc.) od razu nasuwa mi się skojarzenie ze sprawą płk. Mariusza Lewińskiego...

Aż by się prosiło przypomnieć czy przeprowadzić jakiś wywiad, w sumie dziwne że nie ma o tym w gapolu, republice itp.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1520396

Dobre pytanie. Na razie chyba tylko do Pana Boga. :(((

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1520480

Należy domniemywać, że u przeciętnych, losowo wybieranych obywateli będzie więcej zdrowego rozsądku i moralności chrześcijańskiej niż u sędziów.

Co do tej kary śmierci, to ... brr. Zawsze mogą się zdarzyć pomyłki orzecznicze, a kara śmierci jest nieodwracalna :( Moim zdaniem, wystarczy dożywocie ;)

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1520479

Kara śmierci w odniesieniu do ogółu jest zbędna i rzeczywiście wystarczy dożywocie jako max wym kary. W odniesieniu do kasty która te kary (sprawiedliwość) wymierza tylko jej najwyższy wymiar czyli kara śmierci jest w stanie ograniczyć pychę i demoralizację do znośnego dla homeostazy społeczeństwa pułapu.

Jedyny więc problem jaki mamy to jak skonstruowałć idiotoodporny mechanizm który by uniemożliwiał sądowe pomyłki, manipulację i sianie zgorszenie. Pomysł na projekt takiego systemu właśnie przyszedł mi do głowy, ale jego prezentacja wymaga co najmniej porządnego referatu (eseju) który byc może uda mi się wkrótce spłodzić i opublikować :)

Jeżeli chodzi o ławy przysiegłych to uważam że niemożliwym jest by system takie rozwiązanie sam z siebie wygenerował i wbudował w swoja teorie i praktykę. Ale to nie problem bo społeczenstwo ma moc taki organ stworzyć i narzucić systemowi. Zacznijmy więc sami tworzyć ławy przysiegłych z niczego :)

Pierwszym krokiem mogłoby tu być powołanie masowego ruchu biernych obserwatorów (publiczności zorganizowanej) która w ramach działalności pro pubico bono uczestniczyłaby w rozprawach sądowych.

Już sama obecność publiczności na salach rozpraw znakomicie dyscyplinowałaby etycznie i formalnoprawnie NKL (Nadzwyczajną Kastę Ludziów)

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

LechG

#1520498

Tutaj akt powołania Sądu przez Bogdana Goczyńskiego, Tomka Parola i Krystynę Górzyńską:

http://sad-przysieglych.neon24.pl/post/54331,akt-powolania-sadu-obywatelskiego

Jak się skończyło? Główny inicjatywodawca Sądu Bogdan Goczyński trafił do więzienia.

Ale było to 4 lata temu, więc być może warto do idei wrócić.

Co do obecności publiczności na rozprawach, to jest ona pomocna, ale nie wystarcza!

Moim zdaniem trzeba się organizować i stwarzać presję, aby doprowadzić do wprowadzenia ław przysięgłych w Polsce.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1520499

Nie da się wbudować w system gotowego rozwiązania bez użycia siły (przemocy) Każde takie nowinki system brutalnie odrzuci i znszczy. Nie dziwi więc że herszt konkurencji dla NKL trafił do pierdla. I tak dobrze że go samobójca seryjny nie dopadł.

Naprawa musi się odbywać małymi kroczkami w procesie ewolucji.

Zacząć należy od wypełnienia sal sądowych publicznością, która będzie się uczyć i rozwijać, podnosić swoją kulturę prawną, która się wleje do systemu jak lawa.

Na tej bazie dopiero można wygenerować nieformalne "ławy przysięgłych" które będą wydawać (publikować) swoje opinie a następnie oceny.

A potem sformalizowanie takich ław będzie dośc proste i zależeć jedynie od moralnego autorytetu jaki sobie wypracuje w oczach opinii publicznej.

 

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

LechG

#1520500

że długa droga przed nami ;)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1520503

znalazłam ciekawy materiał.

Na Węgrzech nie ma ław przysięgłych, ale tutaj przykład, jak powołano pozasystemową ławę przysięgłych do osądzenia zdarzenia związanego z konfliktem węgiersko-romskim:

http://inksi.us.edu.pl/wp-content/uploads/2015/06/D_Warmuz.pdf

Co ciekawe, aranżowali to obrońcy mniejszości romskiej.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1520505

To nawet w krajach bananowych, więcej ściemniają i stwarzają że jest demokracja, a w Polsce już niczego nie ukrywają, oni decydują czy cię zamknąć, czy ukarać finansowo nie mając żadnych podstaw prawnych i nie ma się do kogo odwołać, bo to ta sama mafia w togach.

Przykro mi to powiedzieć ale będzie jeszcze gorzej, bo PIS nic z tym nie robi, a to tylko ich będzie bardziej ośmielało do wydawania kuriozalnych wyroków, bo będą się czuli bezpiecznie i nie zagrożeni żadnymi karami.

Przeciętny Polak w zderzeniu z tą bandą w togach, nie ma najmniejszych szans, by wygrać z nimi.

Tylko dekomunizacja i lustracja i gorące żelazo wypali tą gangrenę w togach.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1520501

jest potężny.

Nie można byłoby powiedzieć, że PiS nic nie robi, ale przełomowych zmian na razie nie widać. Są tylko zapowiedzi w formie wstępnej.

Orban działał bardziej zdecydowanie:

http://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/wegrzy-kontra-sadokracja

Sprzyjało mu to, że od 2011 roku miał większość konstytucyjną. Ale odważnymi działaniami sobie na to większościowe poparcie u Węgrów zapracował.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1520504

Ja głosowałem na PIS, bo jednym z postulatów jakie głosiło PIS to ukaranie winnych tej mafijnej grupy w białych kołnierzykach (POsłowie biznesmeni) i w togach, oraz całej patologi związanej z rządami PO-PSL.

Mija blisko rok, a nawet płotki nie złapali, a obiecywali że rekiny też będą złapane.

Coraz trudniej mi przychodzi w to uwierzyć

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1520506

Zmiany nie są łatwe, bo system ochrony mafii został rozbudowany przez ostatnich 25 lat do niebotycznych rozmiarów.

Ale faktycznie, po roku już jakieś rekiny mogłyby zostać złapane i ukarane, a tu nic. Pokrzywdzeni też nie mogą się doczekać naprawy krzywd. Czy wszystko znowu się zakończy przedawnieniem?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1520515