Czy Ministerstwo Sprawiedliwości płaci faktorom internetowym?

Obrazek użytkownika Rebeliantka
Kraj

Dzisiaj na Facebooku zobaczyłam zaskakującą fakturę.

Wystawca rachunku obciążył Ministerstwo Sprawiedliwości kwotą 4008 zł za 288 godzin czynności wspomagających w zakresie obsługi mediów społecznościowych oraz za inne działania wymienione w umowie. Prace były wykonywane od 10 grudnia 2018 r. do 10 stycznia 2019 r.

Ciekawe na czym polegała ta obsługa?

Oczywiście, nie wiem, czy dokument jest prawdziwy.

Interesujące jest też, czy niniejszy portal także jest objęty jakąś płatną "obsługą"? Czy na przykład jan patmo pisze swoje wierszyki tak "z serca" czy za kasę?

Ocena wpisu: 
2
Twoja ocena: Brak Średnio: 2 (głosów:12)

Komentarze

288 godzin w ciągu miesiąca, czyli ponad 9 godzin dziennie. W dni powszednie i święta.

Oczywiście, jeśli faktura jest prawdziwa.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1600313

Mnie zastanawia jeden mały niuans dotyczący wspomnianego w notce J. P.

Otóż jak pan Jasiu c*ś komentuje prozą to naprawdę ładną polszczyzną, ciekawie i z polotem.

Natomiast te jego fraszki  są pospolitym gniotem.

Na początku sądziłam, że to skłonność do rymów kalamburowych. Teraz już wiem, że rymowanki przaśne to drugie dno P. A szkoda bo miał nie iść tą drogą...

Do tego dochodzi obsceniczny język i nie liczenie się z obecnością kobiet na NP!

Niestety, albo jest niereformowalny, albo jemu bliżej do tych, którym tylko kaftan założyć i odesłać na Srebrzysko!

PS

Potrafię zrozumieć "funkcjonariuszy" co  z taktem raz ujął Pan Leopold, ale żeby za srebrniki miotać kacapskimi onucami to już przesada 

:-))

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

casium

#1600390

Obsceniczny język, a także sugerowanie niepoczytalności, podawanie nieprawdziwych informacji, etc.,  ma odebrać poczucie pewności siebie u interlokutorów. To metoda często stosowana przez służby.

Tego nie trzeba starać się zrozumieć, tylko przyjąć do wiadomości, że ktoś kto stosuje takie techniki, to psychopata lub szkolony służbista.

Co robić w takiej sytuacji? Nic albo posłużyć się ich bronią.

Skoro są wulgarni, to można powiedzieć, że reprezentują nadzwyczaj grubiańskie ugrupowanie. Bo przecież, gdzie się nie pojawią działacze, to krzyczą:  "pis...da", "pis...da".

Ps. "Emilia" już została przedstawiona publicznie jako osoba uzależniona od alkoholu oraz środków psychoaktywnych (benzodiazepiny), cierpiąca na zaburzenia emocjonalne (typu borderline), często hospitalizowana. Dane ujawnił (niepublicznie, a jakże) jej mąż, sędzia. Potem "wyciekły". I to nic, że to tzw. dane wrażliwe. Kto pociągnie do odpowiedzialności ludzi za to odpowiedzialnych?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1600411

Zamiast ważnymi sprawami (np. podatkami od osób prawnych, głównie międzynarodowych korporacji, które mało co płacą), to polska opinia publiczna ekscytuje się, kto ile razy latał samolotem rządowym, albo kto hejtował na portalach przeciwko kaście.

Przez ten hejt, w który mają być umoczeni wysocy urzędnicy MS, to TSUE uwali ostatecznie dotychczasową reformę sądownictwa, która zresztą jeszcze nie zadziałała. Zagranica już to zapowiada. Sędziowska kasta znowu okazała się cwańsza.

Ciekawe, kiedy i jak dotarli do Emilii?

Btw. http://www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/Wydarzenia.aspx?ItemSID=546-0dc69815-3ade-42fa-bbb8-549c3c6969c5&ListName=Wydarzenia

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1600496