Czy Jozio z Londynu to emerytowany milicjant?

Obrazek użytkownika Rebeliantka
Kraj

Z jakiego powodu tak przypuszczam? Bo ma do perfekcji opanowaną technikę tzw. „procesu odwetowego”.

Na czym to polega? Na tym, że ofiara nadużycia, jeśli się poskarży na niezasadną interwencję lub brutalność funkcjonariuszy, natychmiast jest oskarżana o to samo, a najczęściej o „więcej”. Skarży się obywatel, że go pobito? Ma jak w banku proces o czynną napaść na policjantów, znieważenie i zniesławienie ich.

 

Oto przykład z 2009 roku, a nic się nie zmieniło na lepsze - jest nawet coraz gorzej.

 

     

Martyna Bunda

 

28 lipca 2009

 

Niesłusznie oskarżeni przez policję

Dla satysfakcji

Artur Mrozowski jechał jednym pociągiem ze stadionowymi chuliganami. Tamci uciekli, policjanci pobili Mrozowskiego. Gdy wytoczył im sprawę, zaraz sam stał się oskarżonym. Procesy odwetowe – jak prawnicy nazywają taki fortel – policja praktykuje całkiem często.

 



To był ostatni pociąg. Osobówka z Warszawy do Piastowa. Miał jechać poprzednim, ale spóźnił się o minutę, bo szef jeszcze czegoś chciał. To, co wjechało pół godziny później, miało wytłuczone szyby, powyrywane świetlówki, a z okien powiewały szaliki kibiców Legii Warszawa. Był kwiecień 2002 r. Artur Mrozowski wsiadł do pierwszego wagonu, tuż za konduktorem, żeby było bezpieczniej.

 

Sąd Rejonowy dla miasta Warszawy kilka lat potem podkreśli w uzasadnieniu do wyroku, że akcja policyjna zorganizowana była zdumiewająco chaotycznie. Pociąg ujechał może z pół kilometra, gdy któryś z kibiców zaciągnął hamulec; ci najbardziej agresywni wysiedli, żeby świętować dalej, w terenie. Policja miała czekać na następnej stacji. Ale stało tam tylko dwóch miejscowych funkcjonariuszy. – Posiłki przyjechały po jakichś piętnastu minutach – opowiada Artur Mrozowski. – W większości spokojni policjanci. Poza dwoma, którzy dostali nasz wagon.

Pasażerowie byli wściekli; noc, już z godzina spóźnienia. Policjanci z grupy posiłkowej kazali ludziom wysiąść. Mrozowski zapytał, czy może go jeszcze uderzą. Dostał pałką w brzuch. Zgiął się, więc zaraz potem dostał pałką w twarz. Kazali położyć się na peronie.

Anna N. jechała tym pociągiem z dwojgiem dzieci. Też wsiadła do pierwszego wagonu, żeby było bezpieczniej. Krzyknęła z okna, żeby policjanci zostawili w spokoju człowieka, ale jeden z nich odwrzeszczał, żeby siedziała cicho, bo jej dzieci zabiorą. Opowie to wszystko w sądzie. Wtrącił się i Jacek B., niecenzuralnie. Potem w sądzie doda, że czuł się w obowiązku, bo Artura znał z widzenia, z Piastowa. Inni świadkowie zeznają, że w odpowiedzi policjant wyciągnął Jacka B.z wagonu i przycisnął mu twarz butem do peronu. (Ten drugi policjant, od pary, nie bił. Tylko patrzył. Gdy w końcu uda się go przesłuchać, będzie zeznawał tak, aby nic konkretnego nie powiedzieć, nie zaszkodzić koledze).

Leżeli więc Mrozowski i Jacek B. na potłuczonym szkle. Wokół Artura powiększała się kałuża krwi. Policjant – ten, który bił – wezwał pogotowie. Lekarka była poruszona. – Pod jakimś pretekstem wzięła numer służbowy i nazwisko od tego policjanta – opowiada Mrozowski. – I tylko dzięki temu potem było wiadomo, na kogo konkretnie się skarżyć. Zapakowała mnie do karetki i uciekliśmy. Jacka B., jego kolegę i jeszcze jakiegoś pijanego delikwenta w szaliku zatrzymano. Resztę pasażerów spędzono z powrotem do pociągu. I to był koniec akcji.

 

Policjant

K. – policjant, którego Artur Mrozowski oskarżył o pobicie, nazajutrz napisał notatkę służbową z wnioskiem o ukaranie lekarki, która utrudniała interwencję. Ta sprawa zszargała jej nerwy, potem w sądzie nie chciała zeznawać.

O K. mówią, że przesadnie ambitny. Ale i wybijający się. Szkoła pirotechniczna, awans do Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego. Na koncie ma zatrzymanie m.in. gangstera podejrzewanego o zabójstwo byłego ministra sportu. A także członków międzynarodowej organizacji terrorystycznej. Ale szefowie nie lubili K. Kłopotliwy. Po tamtej akcji pieklił się, że dwóch ludzi wystawiono na śmierć na peronie. Uważał, że dla zwierzchników życie pojedynczego policjanta się nie liczy. Dla niego życie kolegi to świętość. Tamtą noc pamięta, choć w życiu uczestniczył w może 200 takich akcjach. Jechał z przeświadczeniem, że trzeba ratować tych dwóch kolegów, którzy czekali samotnie na posiłki.

Mrozowskiego, wobec którego – mówi – zastosował nie tak znów inwazyjne środki przymusu bezpośredniego, też pamięta. To był na pewno agresywny kibic. Zeznał, że wracał z pracy, a nie z meczu? To kłamał.

 

Ofiary

Mrozowski wyszedł ze szpitala bez pięciu zębów, z ranami szytymi i na brodzie, i na szczęce. Ale najbardziej bolała go bezsilność. Świadomość, że można przypadkowego człowieka tak zgnoić bez konsekwencji.

Mrozowski też jest typem ambitnym. Po zawodówce został marynarzem, bo chciał zwiedzać świat, ale potem stwierdził, że w życiu chciałby mieć jeszcze maturę, więc zmienił pracę na stacjonarną, przy serwisowaniu bankomatów.

Po tym pobiciu znalazł przez Internet Helsińską Fundację Praw Człowieka, a w niej – prawnika, który wytłumaczył mu, co może w tej sprawie zrobić. – W maju 2002 r. złożyłem w prokuraturze doniesienie o pobiciu przez policję – opowiada. – Zaraz odwiedził mnie dzielnicowy. Mówił, że dla swojego dobra powinienem odwołać doniesienie. Tym bardziej wiedziałem, że im nie popuszczę.

Sprawę o pobicie umorzono. Odwołał się. Ale Prokuratura Rejonowa dla Warszawy Ochoty za bardziej wiarygodne uznała zeznania policjantów i 11 czerwca 2002 r. postawiła zarzuty Arturowi: uszkodzenie mienia i czynna napaść na funkcjonariusza, wspólnie i w porozumieniu z trzema mężczyznami zatrzymanymi tamtej nocy na peronie. Czyli Jackiem B. i jego kolegą z Piastowa, którzy się za Morozowskim wstawili, oraz jeszcze jednym, nieznanym im kibicem-recydywistą.

Dr Piotr Kładoczny z Fundacji Helsińskiej i Wydziału Prawa Karnego Uniwersytetu Warszawskiego podkreśla, że procesy odwetowe to częsta praktyka, wręcz standard. –Zarzuty stawia prokurator, który jest niezależny od policji, wyjąwszy to, że zwykle prokuratorzy i policjanci się znają, bo razem pracują – opowiada. – Ale w praktyce materiał przygotowuje policja, a prokurator jedynie nadzoruje tę pracę. I nie zawsze jest on odpowiednio wnikliwy w tym nadzorze. Co więcej: jeśli zeznania policjanta i cywila są sprzeczne, prokurator zwykle wierzy policjantowi. Nierzadko tak samo rozumuje sąd.

Inne przypadki z ostatnich lat, ten sam mechanizm. Na apel gdańskiej policji zgłosiło się dwóch świadków, biznesmenów. Widzieli wypadek, w którym zginął taksówkarz. Zeznali, że winni byli policjanci, którzy wyjechali nieoświetlonym radiowozem. Niebawem biznesmeni zostali oskarżeni o składanie fałszywych zeznań. Sprawa kolejna: Irena K., której mąż niewiele wcześniej obciążył zeznaniami policjantów-łapówkarzy, złożyła zawiadomienie, że pijani policjanci ją pobili. Kobieta miała proces o to, że pobiła policjantów. Sprawa studenta z Krakowa: sąd dwukrotnie uniewinnił go od zarzutu napaści na funkcjonariuszy, uznając zeznania policjantów za niewiarygodne. Prokuratura oskarżyła studenta po raz trzeci, tym razem o fałszywe zeznania.

 

Wyrok

Artur Mrozowski jedno sobie wyrzuca: za jego sprawą proces mieli także mężczyźni, którzy się za nim ujęli. A taki proces oznacza odmowę kredytu w banku, nerwy rodziny. Rozprawy średnio raz w miesiącu, trzeba brać wolne w pracy. Często przyjeżdżali do sądu na próżno, bo policja nie dowiozła z zakładu karnego czwartego oskarżonego – owego recydywisty.

Firmę Artura Mrozowskiego ktoś, nie wiadomo kto, powiadomił o sprawie telefonicznie. Dostał wymówienie. Chciał wrócić do wcześniejszego zawodu – marynarza; ze względu na proces odmówiono mu amerykańskiej wizy. A bez niej większość tras nie wchodzi w grę. Brał dorywcze rejsy. I tak przez pięć lat.

W maju 2007 r. Sąd Rejonowy dla miasta Warszawy uniewinnił całą czwórkę. W uzasadnieniu wyraził zdziwienie, że jakieś zarzuty w ogóle zostały im postawione. Sąd zasugerował też, że protokoły przesłuchań świadków mogły być antydatowane. Artur Mrozowski złożył wtedy skargę do Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu, że sprawca jego pobicia pozostał nieukarany, a postępowanie w tej sprawie umorzono.

W maju 2009 r. Trybunał przyznał, że Polska uniemożliwiła Arturowi Mrozowskiemu dochodzenie sprawiedliwości. – Wyrok strasburski oznacza, że droga do ewentualnego ponownego podjęcia postępowania nadal jest otwarta – tłumaczy Monika Gąsiorowska, prawniczka, która prowadziła tę sprawę w Trybunale.

Mrozowski liczył na słowo przepraszam od policji. Ale Marcin Szyndler, rzecznik Komendy Stołecznej tłumaczy, że prawnicy jego instytucji i MSWiA mają obowiązek bronić interesu policji do końca. Walczyć, by odszkodowanie było jak najniższe. – Dlatego policja przeprasza zwykle wówczas, gdy droga sądowa jest już wyczerpana. Choć nierzadko powoduje to rozgoryczenie poszkodowanych i mieszane odczucia opinii społecznej.

 

Winni

Rzecznik prosi, by zwrócić uwagę, że czym innym jest wina instytucji, a czym innym wina konkretnego funkcjonariusza. Za nadużycie uprawnień policjant ponosi odpowiedzialność indywidualną, jak każdy, kto łamie przepisy prawa. To, że policjanci działają w stresie, nie rozgrzesza. Od 2000 r. objęci są oni przecież ciągłą pomocą psychologiczną, korzystanie z niej jest wręcz powinnością. Udowodnienie policjantowi nadużycia władzy kończy się wydaleniem ze służby. W 2007 r. wydalono 77 policjantów, 10 lat wcześniej – około 300.

K. i tak musiał odejść ze służby. Nie przeszedł badania lekarskiego, między innymi ze względu na depresję, w którą popadł po tym, jak jego najbliższy przyjaciel zginął na służbie. Opowiada: rok pił, ale potem się pozbierał. Dziś mówi, że może to i lepiej, że wtedy odszedł. Bo przez 10 lat służby z miesiąca na miesiąc rosło w nim poczucie, że choć ryzykuje życie zawodowo, w krytycznych sytuacjach jest sam, bez wsparcia ze strony instytucji.

Mniej więcej w tamtym czasie, gdy zapadał wyrok w sprawie Mrozowskiego, wśród jego kolegów policjantów zaczęto przebąkiwać, że używając broni w stanie wyższej konieczności, lepiej strzelać od razu tak, by zabić. Brak świadka, a więc mniejsze kłopoty w sądzie. I w ten sposób, mówi, wydłuża się lista ofiar systemu funkcjonowania policji i wymiaru sprawiedliwości, do których siebie też zresztą zalicza.

Artur Mrozowski tuż po wyroku strasburskim popłynął w rejs; dostał wreszcie tę amerykańską wizę. Ma czas, by się zastanowić, co dalej. Może wytoczyć proces policji, ale też domagać się ukarania policjanta K. Skłania się ku tej drugiej opcji. Mówi: dla satysfakcji oraz żeby raz na zawsze zniknęło to poczucie bezsilności. Nie w odwecie.

Źródło: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/297807,1,nieslusznie-oskarzeni-przez-policje.read

 

---------------------------------------

 

A jak działa Jozio na portalu? Oględnie mówiąc, bezczelnie i przy zastosowaniu wielu technik manipulacyjnych, takich np. jak: ingracjacja, prowokacja, spryt, niska piłka, uwikłanie w dialog, atak personalny i wiele innych.

 

Ma namierzoną grupę blogerów, których zwalcza przy pomocy nieustanego stalkingu (także przez pocztę wewnętrzną) – wyśmiewania, przypisywania im niepopełnionych czynów i nieposiadanych motywów, zniesławiania. Wobec blogerek stosuje seksistowski mobbing – lekceważenie (odzywki typu „a sio”), złośliwe, prostackie uwagi na temat wieku, wyglądu, płci, etc.

 

Nie można się przed tym człowiekiem obronić, wskazując na jego naganne postępowanie, bo on natychmiast własne prymitywne działania przypisuje ofierze.

 

Ostatnio z Veritą zaprotestowałyśmy przeciwko obleśnemu przesyłaniu nam przez Jozia „całusków” na gadaczce. Co on zrobił w odwecie? Wpisał w swoich komentarzach motto:

 

„Verito & Rebeliantko pamiętajcie

Pyskówki i rynsztokowa "polszczyzna" zakazane”.

 

Kto zajrzy na nasze blogi, wie, że ta insynuacja nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, ale jozio działa metodą "pluj, pluj, zawsze się coś do ofiary przyklei".

 

Prawdziwa milicyjna zagrywka sowieckiej proweniencji.  Człowiek zachowujący się notorycznie wbrew zasadom współżycia społecznego zniesławia swoje ofiary przy pomocy kłamstw na ich temat. Jozio z Londynu jawi się jako szkolony rozbijacz polskich wspólnot blogerskich.

 

A jak pisał Koneczny, w życiu publicznym najgorsza, najbardziej destrukcyjna jest bezkarność zła.

 

Appendix: 

Właśnie post został zapiwniczony. Chyba po to, by joziowi nie było przykro. Za to blogerki mogą być przez tego osobnika ustawicznie nękane.

 

Appendix2:

Purpuraci, kumple jozia, już dali 3 jedynki za ten tekst. Nadzwyczajna wręcz solidarność w złym.

 

Appendix3.

Pomimo, że Jozio z Londynu domaga się komentowania tej notki, bardzo proszę, nie róbcie tego. 

Jaki koń (sorry, funkcjonariusz) jest, każdy widzi. Nie ma potrzeby tego dalej analizować.

 

Appendix4.

Widzę, że Jozio z Londynu usunął ze swojego motta zniesławiające treści kierowane pod adresem Verity i moim. Lepiej późno niż wcale.

 

Komentarz do Pani Viki

Szanowna Pani, ja na portalu NP piszę prawie 1,5 roku dłużej niż Pani, więc niech mnie Pani nie poucza dla kogo jest ten portal. Współtworzyłam go blogowaniem tutaj znacznie wcześniej niż Pani komentowaniem (nb. nie zauważyłam żadnych Pani blogerskich "dzieł"). Mam też bardzo dobre "wyniki", jeśli chodzi o zainteresowanie czytelników moimi notkami, bardzo dużą ilość odsłon bloga i komentarzy do tekstów..

Poza tym piszę w 6 innych miejscach, więc Pani uwagi o jakich portalach "swoich" i nieswoich" są dla mnie niezrozumiałe. Na każdym z tych forów mam innych czytelników. Na żadnym z portali, gdzie pisuję, nie jestem redaktorem, nie tworzę jego linii programowej,  nie dokonuję selekcji tekstów, nie odpowiadam za ich ekspozycję, promocję, etc. Nigdzie nie napisano mi, że moje notki są źle widziane, wprost przeciwnie często są one eksponowane na stronach głównych, ale nigdzie też nie jestem traktowana jako jakiś autor wiodący.

Nieprzyjemności spotykają mnie od pewnego czasu wyłącznie na portalu NP, głównie ze strony blogerów i komentatorów z niezbyt długim stażem, w zasadzie nie znających moich publikacji i atakujących mnie personalnie wyłącznie za fakt równoczesnego pisania także na Neonie24. Co ciekawe, zastrzeżeń w tym zakresie nie zgłasza właściciel portalu.

Z tego powodu Pani wpis oceniam jako całkowicie niemerytoryczny, obraźliwy i mobbingujący.

Uważam, że mam prawo podnieść brak rzeczowości takich komentarzy, jak Pani, wyrazić pogląd, że są one niewłaściwe i domagać się zaprzestania stalkingu i mobbingu.

Poza tym, proszę się zwracać do mnie w liczbie pojedynczej.

 

Appendix5.

Kończę odpowiedzi na komentarze pod tą notką.

Niestety, muszę podsumować w ten sposób, że większość stalkerów i mobberów na tym portalu (jest ich niewielu - około 10 osób) nie zamierza zrezygnować ze swojego niegodnego postępowania.

System stworzony przez projektanta portalu wyposażył ich w narzędzia do prześladowania innych użytkowników forum, więc wykorzystują je bez żadnych zahamowań moralnych, a nawet estetycznych. Kłamstwa i wyzwiska są na porządku dziennym.

Smutne to, a jednocześnie pouczające.

Powtórzę za Konecznym, nie ma nic równie destrukcyjnego w życiu publicznym, jak bezkarność złych czynów. 

Czy ktoś zahamuje tą destrukcję? Będę się rozwojowi sytuacji z niepokojem przyglądać.

 

 

 

 

 

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.7 (głosów:23)

Komentarze

Techniki mobingu, nękania, odwetu i zwykłego bezkarnego chamstwa opisałaś bardzo szczegółowo. Faktycznie, JzL często udaje pokrzywdzonego. A jego odwoływanie się do chrześcijaństwa własnego pozostawię bez komentarza.

Po dość długim czasie obserwacji można powiedzieć, że sotniarze zorganizowali się równo z wprowadzeniem punktacji, a nawet uważam, że wcześniej, aby skutecznie grać swoje. Widzę, że ci którzy doszlusowują to nie mają zamiaru uulrywać po co tu przychodzą i jaki jest ich cel. Spijają sobie z dziobków, szczebioczą do siebie i nad najgorszymi bzdetami cmokają.
Pod postami najznamienitszego z tej grupy przewijają się sotniarze nie dając nic ciekawego od siebie - ziemia nieprawiania jałowieje i zamienia się w ugór.

Musimy tu podziękować gorąco Gawrionowi, że przyzwala na promowanie takiego zbydlęcenia, a może po prostu już nie jest adminem.

 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-10
#1462944

Dziekuje za merytoryczną i pełną troski wypowiedz

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-4
#1462968

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Verita

#1462993

... Droga "v".... i Ty i ja - wiemy doskonale, że jesteś już "dużą dziewczynką" :-)) ?

Czy już naprawdę nie możesz żyć bez JzL ?

Jest tyle ważnych spraw - Kraj się rozsypuje a Ty ? zajmujesz się Józiem.

Jeśli można ?.... "potasuj karty od nowa" i zrób nowe rozdanie !

Szkoda uciekajacego czasu na pierdołki ....

pozdrawiam, prosząc - bez urazy,

Marek

ps.

..... wiesz Verito ? zastanawiam się co za szmata walnęła - pałą ??

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-2
#1462996

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Verita

#1463003

.... ja naprawdę  -   z pewną nieśmiałością - ale pisałem poważnie !

Co mam zrobić, abyś uwierzyła - naprawdę { szkoda czasu }.

Postaraj się asymilować tylko pozytywne "pierwiastk"i . To jest sztuka życia, ale warto !

M.

ps.

..... Pani moja.... ja też jestem "dużą dziewczynką" :-))) ale proszę uwierz - to nie jest sytuacja aby przewracała wątrobę do góry nogami !!!

Przecie wiesz : Ty, JJJ, JzL , ja .... jesteśmy po tej samej stronie barykady....- mamy się zagryzać ?

M.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1
#1463011

Napisałeś:

"Postaraj się asymilować tylko pozytywne "pierwiastk"i . To jest sztuka życia, ale warto !"

Otóż twierdzę, że się mylisz. To sztuka iluzji, a nie sztuka życia.

Sztuka życia to iść ku dobru i budować na prawdzie, kochać dobro i ludzi jako nośników dobra - to są te "pozytywne pierwiastki", ale jednocześnie nienawidzić zła i odcinać się od niego tak osobiście, jak i chroniąc przed nim osoby kochane - nawet przed nimi samymi (przed złem w nich).

Bez uwzględniania i przezwyciężania tych "negatywnych pierwiastków" nigdzie się nie da dojść, bo one zawsześciągają ku samozatraceniu, ku śmierci.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-8
#1463018

.... dlaczego chcesz  uchodzić za chłopskiego filozofa ?

 Wybór pozytynych pierwiastków  życia, automatycznie powoduje odrzucenie tych - złych , negatywnych ? !

ja też pozdrawiam.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-2
#1463024

Ależ skąd. Nie ma automatyzmu. Nie mówimy o układzie martwym i zamkniętym, czy modelu matematycznym, lecz o układzie organizmów żywych - a życie już tak ma, że póki te "pierwiaski negatywne" żyją, będą próbowały postępować zgodnie ze swoją naturą. Będą wciąż agresywne, będą szukały okazji by szkodzić, jakichś chwil obniżonej czujności, by się przysysać do chcącego iść naprzód, pasożytować i hamować.

Musi być odcinanie się od tych "pierwiastków negatywnych". Inaczej, mimo "wirtualnych postępów", albo stoimy w miejscu, albo nawet się cofamy.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-8
#1463029

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Verita

#1463032

Sienkiewiczem się podpiera z Pana Wołodyjowskiego.

To ja Szekspirem. Być albo nie być, o to jest pytanie

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".
-------------------------

Jestem przeciw ustawie JUST 447

#1463013

Cieszcie się, że ludziom nie chce się wasze wpisy zbytnio komentować! Chodzicie po portalach i wiecznie stękacie! Jakie to jesteście biedne i molestowane! A tak naprawdę, to bardzo tego chcecie być w kręgu zainteresowania! Nie wiem, czy jesteście kobietami, bo same nicki, o niczym nie przesądzają! Chciałybyście lub chcielibyście aby te wasze stękanie i mieszanie, dla ludzi nie znających waszych intencji, były wiarygodne! Podpieracie sie prawicowymi linkami do portali, a tak naprawdę to wciąż promujecie swój portal, który dawno okrył sie hańbą i większość tam kiedyś piszących blogerów, dawno odeszło! A czemu się zwinęli? Bo pryncypałowie, tak naprawdę nie byli zainteresowani Polską i jej naprawą, tylko byli tubą wschodniego najwiekszego sąsiada i próbowali w to wkręcić mądrych Polaków! Na nic się to zdało, bo mądrzy Polacy zorientowali sie z kim maja do czynienia! Kombinujecie, tak jak wschodni cwaniak od lat to czyni, chcecie na siłę się uwiarygodnić! Dla jeszcze niezorientowanych macie różne psychologiczne sztuczki! Powiem wam "dziewczyny", mój dwudziestoparoletniletni syn się zorientował bardzo szybko, więc chyba zrozumiecie, że ich dorośli rodzice jeszcze szybciej! I nie żalcie sie w kółko, jak jakieś przysłowiowe ciotki Teodozje, na wasz trudny molestowany los, bo to jest śmieszne! Nadmienię, że to jest portal dla dobrze rozgarnietych Polaków! Czasem wam się może znaleźć niezorientowana osoba, ale po przeczytaniu  paru wpisów, spokojna głowa, zaraz zorientuje się kto zacz!

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-3

viki

#1463014

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Verita

#1463031

Pisałam "zbytnio" komentować! Czasem to już nawet trzeba, żebyś nie liczyła na jeleni!

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-2

viki

#1463036

Czy może się Pani udać do ważniejszych zajęć? Wszak Polska bez Pani przenikliwości się zawali. A wrogowie są także poza portalami blogerskimi, wydaje mi się. Chyba nawet przede wszystkim poza portalami. Mogłaby Pani kiedyś coś o tym napisać, nie tylko komentować na temat innych blogerek. Mogłaby się Pani nawet udzielić na wrażym Neonie, bo tam szczególnie dużo zagubionych i zmanipulowanych owieczek jest.

Pozdrawiam życząc dobrej nocy

Ps. Z 10 ostatnich Pani komentarzy, aż 8 jest poświęconych Vericie i mnie, a nie żadnemu ważnemu polskiemu problemowi. Wcześniejszych nie sprawdzałam. Szkoda mi było czasu. Niech Pani swój też mądrze wykorzystuje. Miłych snów. To szczere życzenie.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-9

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1463039

Jest tu tylu mądrze piszących, że właściwie, powielałabym ich trafny opis zdarzeń, więc się z nimi identyfikuję! Jak ja pisałam na powstajacych portalach społecznościowych, to Ty jeszcze na chleb, wołałaś beb! Na polecany przez Ciebie portalik, nie mam zamiaru w ogóle zaglądać! Trochę jestem oczytana, więc mam pojęcie, o tam piszących i tych którzy jeszcze nie zatrybyli, a za chwilę zorientują się, w co wdepli! Czarować to was, a nie nas! Widać też, że klepiesz, co Ci ślina na jezyk przyniesie! Gdybys na poważnie traktowała Polskę, to w moich wpisach doczytałabyś się wielu spostrzeżeń z życia mojej ojczyzny! Ale, że wszędzie pod byle pretekstem, zamiast tylko pisać o problemach Polski, to na wstępie wtryniasz reklamę swojego wiodącego portaliku, to takie sprawy umykają Ci! Twoim i Verity wpisom, poświęcam 0,00001 procent mojej tu działalności komentatorskiej, więc nie płacz znowu i nie przypisuj sobie zbyt wiele! Dziekuję natomiast za życzenia spokojnych snów, czego i ja Tobie życzę!

 

 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-3

viki

#1463043

1/ Skąd wiesz (wedle Twoich sformułowań), że "jak Ty pisałaś na powstających portalach społecznościowych, to ja jeszcze na chleb, wołałam beb"? I dlaczego ma mnie to interesować lub jaki to ma mieć związek ze stalkingiem i mobbingiem na NP?

2/ Ja nie polecam Ci żadnego portaliku, tylko ratowanie zagubionych owieczek na tych "portalikach", jeśli są takie wraże, a Ty jesteś tak wielką patriotką. Chyba nie zamierzasz przekonywać tylko przekonanych?

3/ Ja w ogóle nie zamierzam Ciebie czarować (naprawdę niespecjalnie mi zależy na opinii tak pyszałkowatej osoby), a nie wiem, jak inne osoby, do których kierujesz swoje przesłanie. Ale nie rozumiem dlaczego się zwracasz do mnie per "wy" i nie wiem co mi właściwie insynuujesz? Może byś to sprecyzowała?

4/ Uprzejmie zauważam, że o poważnym traktowaniu Polski nie może decydować czytanie lub nie Twoich wpisów. 

5/ Na jakiej podstawie twierdzisz, że ja nie piszę o problemach Polski? Na jakiej podstawie twierdzisz, że "wszędzie  wtryniam reklamę swojego wiodącego portaliku"? Na jakiej podstawie twierdzisz, że ja mam w ogóle jakiś "wiodący portalik"?  Wszystkie te twierdzenia to są wyłącznie Twoje konfabulacje, mające na celu - jak się wydaje - bezpodstawne deprecjonowanie mnie. Bądź uprzejma nie kłamać na mój temat.

6/ Ja nie płaczę. Ja się domagam przestrzegania norm współżycia społecznego na tym portalu, do czego mam prawo i co oznacza normalne pragnienia uczestnika jakiejś społeczności, a nie "przypisywanie sobie zbyt wiele".

To by bylo na tyle. Ponownie miłych snów życzę.

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-10

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1463049

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika dociekliwa został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1463066

Jak Ci się nie podoba tutaj, to nie zawracaj sobie głowy! Ale nie, dalej brniesz i ciągniesz ten swój cwaniacki PRL-owski wózek! Kto Cię nie zna, może Ciebie kupi? Na co liczysz, na niezorientowanych? Stalking, mobbing? Oj, oj, znowu płaczesz! Ty w właściwie ciagle narzekasz, a Polska potrzebuje wytrzebienia wschodniej rosyjskiej mafii! Owieczki zagubione, jak Ty to nazywasz, to nie idioci, tylko ludzie poszukujący prawdy, czasami trafiają, na ten Twój promowany portalik! Portalik, który jest promowany w rosyjskich internetowych przekazach, cyrylicą? Cyrylicą, dla mniej zorientowanych, literami rosyjskimi? Myślę Ci znajomą! Jakie prawo sobie przypisujesz, że niby co, jesteś od nich mądrzejsza? Z jakiej racji? Nie jestem pyszałkowata, lecz bronię ukochanych rodaków, przed napływem homo sovieticus, którymi raczeni jesteśmy od dziesięcioleci! Nie jesteś w stanie mnie zaczarować! Moje zasługi dla Polski, są niewspółmierne, do Twojej dezinformacyjnej, według mnie działalności, na rzecz nieprzyjaznego państwa! Gdybym miała mgliste pojęcie o tym, co chciałabyś zaciemnić, a ja rozjaśnić, nie zawracałabym sobie głowy na polemikę z Tobą!  Może są tacy ludzie, którym po drodze jest Tobą, ja na pewno do nich nie należę! Jednak z obowiązującym na portau niepoprawni.pl statusem, pozostawiam opinię czytającym, oni mają możliwość rozeznania, kto jest z nimi, a kto nie! Zatem z łączę pozdrowienia i życzę spokojnych snów! 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

viki

#1463186

Ludzi chce tresować, jak zwierzęta, ale swojej kultury osobistej, nie umiała wytresować

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-4

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".
-------------------------

Jestem przeciw ustawie JUST 447

#1463037

.........

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-4

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1463052

czy Ty także jesteś emerytowaną milicjantką, zniesławiającą Polaków - uczestników tej społeczności - w odwecie za to, że domagają się należnych im praw?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-12

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1463055

Nie pierwszy, a  podejrzewam, że nie ostatni. Jeszcze wiele szczytów do zdobycia przez purpurowy mobbing z włączeniem właścicieli portalu. Moje serdeczne gratulacje.

 

"Czy Rebeliantka to emerytowana burdelmama z PRLowskiego zamtuza?

contessa - 28 Stycznia, 2015 - 17:15

.........

 

contessa"

 

Dno,  kompletne DNO.

 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-11

Lotna

 

#1463058

Dziękuję za wsparcie. Blogerka Contessa nie pierwszy raz popisała się pogardą wobec Polaków.

Oczywiście, że taka wypowiedź, to kompletne dno. W języku prawniczym takie zachowania, jak jej, nazywa się wtórną wiktymizacją, czyli ponownym prześladowaniem ofiar przez kolejnych oprawców, powiązanych ze wcześniejszymi oprawcami, w tym przypadku stalkerami i mobberami.

Chociaż to jest nawet więcej, bo ona prześladuje mnie swoimi wyzwiskami już od dawna. 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-9

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1463059

http://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/czy-jozio-z-londynu-to-emerytowany-milicjant#comment-1463052

Jaka akcja - taka reakcja!

:D:D:D:D:D

 

Wasze oburzenie jest kuriozalne ! :D:D:D

 

PS. Jeszcze dodam, że prawdą jest co opowiadają w necie wiewiórki, że ślęczycie przy swych postach i komentarzach, by natychmiast reagować. Mój atrament jeszcze nie wysechł ale wasze nożyce już w akcji.... :D:D:D

:D:D:D

Pilnujcie magla!

:D:D:D

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-4

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1463061

..i przypomnę jeszcze coś.

Czy maglary zapomniały już,  jak Trybeus paskudnie mi ubliżał w wątku Juranda, a one go wspierały w tym nie tylko "plusikami" ?   Ja, ukraińska de, a teraz JzL zomowiec - tak  ?

Oooooo i to jest dopiero dno szanowne maglary lotne rebeliantki.  Takie szambo tu przynosicie szanowne maglary.

Contesso - i tak byłaś bardzo delikatna.

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-3

Ula

 

#1463063

"Takie szambo tu przynosicie szanowne maglary."

Szambo rozpętało się tutaj na dobre, kiedy je przyniosłaś ty ze swoim pojawiniem się tutaj.

Ula Ujejska

 
Ostatnie wpisy w blogu
Niepoprawny od:
1 miesiąc 1 tydzień
 

Rebeliantka

Blog
Ostatnie wpisy w blogu
Niepoprawny od:
5 lat 11 miesięcy
 
 

Lotna

Blog
Ostatnie wpisy w blogu
Niepoprawny od:
2 lata 7 miesięcy

 

 

To ty  przyniosłaś to szambo, o którym mówisz, ze swoim, jakże niedawnym, pojawieniem się na Niepoprawnych.

 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-9

Lotna

 

#1463064

Pokaż mi choć jeden mój wpis gdzie używam języka takiego jak wy wobec mnie tutaj : http://niepoprawni.pl/blog/jurand/w-odpowiedzi-uli-ujejskiej

Tam są twoi koledzy i koleżanki ! Dno z którym nie chce mieć tu nic wspólnego - raz ci to już napisałam !

... i więcej sobie mną gęby nie wycieraj maglaro - zrozumiano ?

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-2

Ula

 

#1463067

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika dociekliwa został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1463068

"Pokaż mi choć jeden mój wpis gdzie używam języka takiego jak wy wobec mnie tutaj"

Pokaż mi choć jeden mój wpis, w którym ja ciebie wyzwałam. Ponosimy tu jakąś zbiorową odpowiedzialność? To nie jest ani kołchoz, ani kibutz, a podobno portal społecznościowy. Coś ci się zdrowo w łepetynie pomieszało.

 

"Tam są twoi koledzy i koleżanki ! Dno z którym nie chce mieć tu nic wspólnego"

Twoja koleżanka powyżej właśnie dała przykład wysokiego poziomu jaki sobą reprezentujecie ty i twoi koledzy i koleżanki.

W przeciwieństwie do ciebie, ja nie mam tu moich kolegów i koleżanek. Skoro, według ciebie, "to takie dno", z którym nie chcesz mieć nic wspólnego, to po co przywlokłaś się na blog Rebeliantki?

 

"... i więcej sobie mną gęby nie wycieraj maglaro - zrozumiano ?"

Nie pochlebiaj sobie, prostaczko. Po pierwsze nie mam gęby, a jak chodzi o wycieranie, to brzydziłabym się wytrzeć sobie tobą tyłek, a co dopiero twarz.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-8

Lotna

 

#1463084

Co zamiast gęby masz, nie chciałam ci pisać, ale skoro sama to piszesz ...

Chcesz przykładu proszę ... Nigdy cię tu nie zaczepiałam menelu językowy tak jak ty mnie np. tutaj: http://niepoprawni.pl/blog/lotna/zespol-dandy-walkera#comments

Mogę podać jeszcze kilkanascie przykładów jak hołota językowa, która się wszędzie za tobą ciągnie i cię wspiera, napada na mnie w wielu wątkach.  Wspierasz to, a twoje wpisy np. w tym wątku świadczą, że się nie pomyliłam.

 

 

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-2

Ula

 

#1463098

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika dociekliwa został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1463101

Jeśli nie stać cię na nic innego, jak wyzwiska.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-10

Lotna

 

#1463065

Czy brak Ci słów, czy po prostu nie masz konkretnych argumentacji do komentarza contessy? Gdybyś była bez winy, po prostu odniosłabyś się, w czystym języku polskim do komentarza! Ale wy wszyscy, z tego promowanego portaliku jakim się podpisujecie, nie umiecie się odnieść do konkretów! Epitety, to wasz argument, a za nimi pustka! Null! 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

viki

#1463194