Ci straszni faktorzy byłego miliardera LC

Obrazek użytkownika Rebeliantka
Kraj

Pod moją poprzednią notką - o błędzie byłego szefa KNF Chrzanowskiego - zebrała się na Salonie 24 liczna grupa faktorów interesów Leszka Czarneckiego.

https://www.salon24.pl/u/konserwatysta100/911921,blad-chrzanowskiego

Padały gremialne oskarżenia o chęć kradzieży przez "państwo PiS" firm bogobojnego przedsiębiorcy, wymuszanie "łapówy w formie fikcyjnego zatrudniania prawnika", bezprawnym przejmowaniu majątku "za złotówkę", zawłaszczaniu prywatnych polskich przedsiębiorstw,  systemowym niszczeniu przedsiębiorstwa, arbitralnych decyzjach, "przejmowaniu banku na pstryk", "widzimisię urzędników", etc.

Tymczasem jest dokładnie odwrotnie, co rzeczowo opisał w "Parkiecie" Maciej Rudke.

https://www.parkiet.com/Banki/311189994-KNF-dociskala-Getin-Noble-Bank.html?fbclid=IwAR0EDPn_ihigr2z6DXykK5O7KhPiOGyReHSnSYhShLDDYKw4rhzJwMLKXSI

Rekapituluje on, że:

"Pełnomocnik Leszka Czarneckiego twierdzi, że nadzór niekorzystnie kształtował warunki funkcjonowania banku, aby państwo mogło go przejąć za bezcen. Było wręcz przeciwnie".

Rudke wskazuje m.in. na następujące fakty (cytuję):

Przede wszystkim Getin Noble realizuje plan naprawy (wcześniej był to program postępowania naprawczego). – Będąc w takim programie, zatwierdzanym przez KNF, Getin Noble, podobnie jak każdy inny bank nim objęty, nie musi płacić podatku bankowego. A w jego przypadku to oszczędność w wysokości 150-200 mln zł rocznie.

Pełnomocnik Czarneckiego twierdzi, że KNF miała zażądać od Czarneckiego dokapitalizowania Getin Noble Banku kwotą 100 mln zł. To miałby być kolejny dowód na to, że nadzór „uwziął się" na tę instytucję finansową. - Wymóg dokapitalizowania banku kwotą 100 mln zł w momencie, gdy od drugiego kwartału 2016 r. Getin Noble uniknął dzięki planowi naprawy zapłaty w tym czasie łącznie ok. 0,5 mld zł podatku bankowego nie wydaje się niczym niezwykłym. Dokapitalizowanie, ze względu na niewystarczający poziom kapitałów, przeprowadzały również inne banki takie jak BGŻ BNP Paribas czy BOŚ. Getin Noble Bank nie spełniał wymogów kapitałowych już na koniec 2017 r.

Aby poprawić sytuację, bank sporządził plan ochrony kapitału, który w kwietniu zatwierdziła KNF. Czarnecki zobowiązał się w nim, że dokapitalizuje bank w tym i przyszłym roku kwotą blisko 1 mld zł. Pierwsze dokapitalizowanie banku o wartości 190 mln zł zostało zarejestrowane w maju (rok wcześniej była mała emisja o wartości 50 mln zł). W lipcu i w październiku doszły dwie po 100 mln zł (wszystkie opłacone gotówką). Kolejną emisję akcji, gwarantowaną przez Czarneckiego, zaplanowano pierwszy kwartał przyszłego roku, także chodzi o 100 mln zł. Pozostała część dokapitalizowania miała zostać przeprowadzona w przyszłym roku za pomocą instrumentów zaliczanych do kapitałów, tzw. AT1, czyli tzw. coco-bonds, co samo w sobie świadczy o pójściu na rękę KNF wobec Getin Noble Banku, bo te instrumenty jeszcze nie funkcjonują w polskim prawie.

Z pewnością Czarnecki nie był zadowolony z faktu, że musi dokapitalizować swój bank przy tak niskim kursie akcji na GPW (wcześniej w okolicach 1 zł, obecnie zaledwie 0,35 zł).  Dokapitalizowanie zaś było niezbędne, bo bank nie spełniał od początku tego roku współczynników wypłacalności wymaganych przez KNF. Zresztą jego pozycja kapitałowa pogarszała się już od 2015 r. Spadały nie tylko współczynniki, ale i wartość kapitału. Mimo zwolnienia z podatku bankowego notował straty netto spowodowane głównie ogromnymi odpisami kredytowymi. Bank płacił w ten sposób za agresywny rozwój w przeszłości.

Jednym z argumentów mających popierać tezę, że KNF dociskała Getin Noble jest wzrost wag ryzyka na hipoteki walutowe do 150 proc. ze 100 proc. To projekt Komitetu Stabilności Finansowej ze stycznia 2017 r. (wszedł w życie w grudniu 2017 r.). Faktycznie zwiększył on aktywa ważone ryzykiem i w efekcie obniżył współczynniki wypłacalności Getinu, ale nie jemu jedynemu – dotyczyło to każdego banku mającego hipoteki walutowe (także Millennium i mBank, choć tu mechanizm był inny). W ten sposób regulatorzy chcieli zmusić banki do ich przewalutowaniu na złote, co zresztą okazało się nieskuteczne.

Negatywnie na współczynniki wypłacalności Getin Noble Banku wpłynęło w tym roku także wprowadzenie nowego standardu rachunkowości IFRS9 (ale to czynnik od KNF niezależny i zmiana ta dotknęła wszystkie banki w sektorze) oraz wzrost tzw. bufora zabezpieczającego o 0,625 pkt proc., do 1,875 proc. – ale to efekt ustawy z 2015 r. o nadzorze makroostrożnościowym, wiadomo o tym było od dawna i ten czynnik również dotknął wszystkie banki na rynku, nie tylko Getin Noble.

Są kolejne działania wskazujące na dobrą wolę KNF. Jesienią ubiegłego roku zaproponowała specjalne rozwiązania dla banków realizujących plany naprawy w kontekście szykowanej ustawy frankowej (miałaby kosztować według ówczesnych wyliczeń 3,2 mld zł w pierwszym roku obowiązywania). Chodziło o wprowadzenie możliwości zawieszenia w całości lub w części kwartalnych wpłat na mający powstać specjalny fundusz finansujący konwersję hipotek walutowych. Getin jako bank w planie naprawy skorzystałby na tym rozwiązaniu (do czasu wyjścia z planu naprawy składki za takie banki opłacałby Bank Gospodarstwa Krajowego, ustawa frankowa nie weszła w życie, więc ten projekt również).

Poza tym Narodowy Bank Polski zwolnił Getin Noble Bank z obowiązku utrzymywania 55 proc. wymaganej rezerwy obowiązkowej (dotyczyło to tego roku, ale bank dostał już zgodę także przyszły rok). To kolejne zdarzenie świadczące raczej o przychylności, a już na pewno nie o wrogości wobec Getin Noble Banku.

Warto też zwrócić uwagę, że KNF nie wprowadziła do Getin Noble Banku kuratora, który może uczestniczyć we wszystkich organach banku (zarządzie i radzie nadzorczej) i uzyskiwać wszelkich informacji na jego temat. Nie mówiąc już o powołaniu zarządu komisarycznego, który ma jeszcze szersze kompetencje i jest wprowadzany w ostateczności.

Powyższe wydarzenia wskazują, że relacje Getin Noble z nadzorcą były dobre, bank wręcz miał jego przychylność.

-----------------------
A zatem o co chodzi? LC nie sprawdził się na rynku i tyle.

Finansista Stanisław Adamczyk skomentował to na FB następująco (cytuję):

Prawda o tym jak "podstępny KNF knuł spisek, żeby przejąć rewelacyjny biznes Leszka Czarneckiego":

W ramach postępowania naprawczego KNF zwolnił zbankrutowany Getin z podatku bankowego, dzięki czemu zaoszczędził 500 mln PLN. Czy Was ktoś zwalnia z podatków? Widzicie - w tym kraju miliarderów się zwalnia. To skandal. I to się robi w kraju, gdzie jest bardzo niska kwota wolna od podatku PIT. Wygląda na to, że robiąc tą aferę Leszek Czarnecki po prostu nie chce dokapitalizować swoich upadłych banków i w efekcie - chciałby przerzucić koszty sanowania ich portfeli aktywów powiązanych z CHF na innych.

---------------------------

Faktorzy LC - do kąta!

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

Mam nadzieję, że nie będzie żadnych zbędnych ułatwień dla zbankrutowanych interesów byłego multimiliardera. Niech PiS jasno tłumaczy dlaczego nie może i nie musi dalej dotować tych dziwnych banków. Ani kroku w tył.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1575505