Odbieranie Orderu Orła Białego
Polska i Ukraina są najbliższymi sąsiadami, „sąsiadami zbyt bliskimi”, jak powiada Józef Orzeł. Polacy i Ukraińcy żyją, przynajmniej w dużej części „wspólnego” obszaru i w długim przedziale czasowym, na jednej ziemi.
Dlatego walczą o tę ziemię. Lub może należałoby powiedzieć „walczyli”, bo w chwili bieżącej nie toczy się zbrojna walka między naszymi narodami i nie chcielibyśmy, żeby się kiedykolwiek w przyszłości toczyła. Nie chciałaby tego większość Polaków i wydaje się, że większość Ukraińców też by tego nie chciała.
Państwo ukraińskie toczy w tej chwili monumentalną wojnę obronną z Rosją, atomowym mocarstwem. Tu chodzi nie tylko o to, jaka będzie Ukraina, czy czyja będzie Ukraina, ale czy Ukraina w ogóle będzie. W wypadku zwycięstwa Rosji nie będzie żadnej Ukrainy, a tylko jedna wielka Rosja na polskiej granicy. To rozumieją Ukraińcy a także większość normalnych Polaków.
Dlatego myślimy, że Ukraina, chcąc czy nie chcąc, toczy wojnę w obronie Polski, też w obronie Europy, która o tym nie chce wiedzieć. O tym Ukraińcy mówią, a niektórym Polakom wydaje się, że to arogancja, a nie stwierdzenie faktu.
W takiej sytuacji, w obliczu trzeciej wojny światowej, duża część Polaków nagle powraca myślą do jednej tylko zbrodni z okresu II wojny światowej – do rzezi wołyńskiej. Polacy nie zajmują się w tej chwili potwornymi zbrodniami państwa niemieckiego, które tę wojnę zaczęło, nie zajmują się potwornymi zbrodniami państwa rosyjskiego (ZSRR), które zaczęło tę wojnę razem z Niemcami napadając na Polskę, a obecnie napadło na Ukrainę. Nie. Mówią wyłącznie o zbrodni popełnionej nie przez państwo (bo państwa ukraińskiego wtedy nie było), nie przez wojsko (bo UPA była tylko formacją zbrojną jednej partii), a przez cywilów inspirowanych przez narodowo-socjalistyczną „ideologię” OUN.
Odpowiedzialnością za tę zbrodnię Polacy obciążają współczesny naród ukraiński i współczesne (istniejące od 1991 roku) państwo ukraińskie, a to na podstawie faktów używania przez to państwo i ten naród nacjonalistycznej symboliki OUN-UPA. Nie biorą przy tym pod uwagę celu stosowania tej symboliki. Ona jest używana do podtrzymywania patriotyzmu Ukraińców w wojnie z Rosją. Ukraińska Powstańcza Armia jest ukazywana jako siła walcząca z Rosją.
Na takie stwierdzenie „narodowcy” polscy odpowiadają „a dlaczego nie wybiorą sobie na bohatera Petlury, Sahajdacznego, Wyhowskiego?!”. Nie wiemy dokładnie, dlaczego. Albo raczej wiemy, ale jest to temat zbyt obszerny, by go tu pobieżnie traktować. Chodzi o to, że są to sprawy wewnętrzne narodu i państwa ukraińskiego.
Wybieranie symboli, nadawanie nazw, wręczanie sztandarów i odznaczeń to sprawy wewnętrzne państwa ukraińskiego. Nie chcemy, żeby ktokolwiek mówił nam Polakom, kogo w naszej historii możemy szczególnie cenić, a o kim w ogóle nie wspominać. Możemy o tym dyskutować między sobą, ale nie dopuścimy, żeby np. Niemcy nam zakazywali stawiać pomniki Kazimierzowi Jagiellończykowi czy „Hubalowi”.
Duże środowiska Polaków dały się wciągnąć w dyskusję o sprawie, która w Ukrainie nie istnieje. Tematu dyskusji (i czynów) narodu nie da się łatwo i szybko zmienić. Gorzej, że do dyskusji (i czynów) włączył się prezydent, głowa państwa. Z jego wystąpienia cieszy się tylko cała polska targowica od komunistów poprzez endeków po skrajnych „narodowców”.
Jeżeli Nawrocki „odbierze” Order Orła Białego, Ukraina tego nie zauważy. Zauważy tylko antyukraińską histerię w Polsce.
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 292 odsłony

Komentarze
Komu ta histeria służy?
8 Czerwca, 2026 - 12:25
Rosji, Niemcom, nawet Ukrainie, ale nie Polsce. Co Polska przez to zyska? Czy ktoś może odpowiedzieć bez sloganów? Może zyska większą świadomość historyczną...
ppłk
Aby mówić o przyszłych relacjach w Europie Wschodniej warto
8 Czerwca, 2026 - 13:17
nieco wrócić do historii.
Jak powstało państwo Ukraina? Powstanie państwa ukraińskiego nie ma nic wspólnego z UPA, czy wojną z Polską.
Kiedy Rosja Sowiecka pod kierownictwem Stalina znalazła się w towarzystwie tych co wygrali wojnę w 1945 roku, w sowieckim władaniu znalazła się cała Europa Wschodnia. Stalin nakreślił granice państw istniejących historycznie i powstało kilka nowych. Tymi nowymi państwami były Białoruś i Ukraina, które zostały w 1945 roku wprowadzone do ONZ -tu i to nadało im status państwowy.
Nie wiem jakimi racjami kierował się Stalin tworząc Ukrainę, ale granica między Polską i Białorusią powstała dopiero pod koniec lat 1940-tych, a tym samym niemal do roku 1950 roku była niepewna. Granice ustalono na Linii Curzona
Anna W. -PK
Jak się odbywało ustalanie Linii Curzona?
8 Czerwca, 2026 - 14:15
Pochodzę z Podlasia z terenów przygranicznych. Zanim "zamknięto" granicę, do wiejskich domów wsi pogranicza przychodzili rządowi specjaliści do ustalanie narodowości. Byli chyba ze trzy razy, zanim zadecydowali o granicy.
Całe przygraniczne Podlasie mówi gwarą, która jest podobno językiem białoruskim. Ja też go znam i jestem z tego dumna, bo takim językiem posługiwał się sam...Adam Mickiewicz.
A na pytanie kto jest kto - odpowiedź była łatwa; katolik to Polak, prawosławny to ...Ruski.
Zanim zamknięto granicę,. były wędrówki ludzi przez granicę, Polacy jechali z terenów ruskich do Polski, a z Polski na wschód jechali ci co wyznawali prawosławie.
Anna W. -PK
A bezreligijni Polacy bo
8 Czerwca, 2026 - 21:32
A bezreligijni Polacy bo byli też tacy , to gdzie jechali? A Teisci, a Deisci? Tak wiara miała znaczenie tego nie neguje ale tez były inne przyczyny związane z mordowaniem ludności polskiej /abstrahując od inteligencji w pojęciu bolszewickim/. Żeby uzmysłowić absurdy, mojego Dziadka ojca brat byl generałem z okolic Grodna zabitym w Katyniu. Służył armii Rosji carskiej, później armii polskiej /Bitwa Warszawska/ a na koniec zamordowany przez bolszewików. Krotko to Stalin ustalal kto dobry a kto do unicestwienie. Granice wymazal palcem Stalin a zachód cicho siedział . Wszyscy mówili płynnie po rosyjsku, po polsku i białorusku.
A bezreligijni Polacy bo byli też tacy , to gdzie jechali?
8 Czerwca, 2026 - 23:46
A bezreligijni Polacy jechali do Warszawy, do KC Partii, albo innych władz PRLu.
Ja piszę o terenach pogranicza i ustalaniu Linii Curzona w czasie kształtowania granic Polski po wojnie. a nie podróżach Polaków .
O przynależności religijnej decyduje chrzest w świątyni danej religii i nie musi to być zaraz praktykowanie religii.
Ile Pan zna w Polsce ludzi nieochrzczonych?
Anna W. -PK
Wy już podróżujecie w
9 Czerwca, 2026 - 19:57
Wy już podróżujecie w pierwszym zdaniu. Wiec o co chodzi? U was świat jest czarno biały .Tfu, czerwono biały .