Tysiące "wypędzonych" w Marcu ’68. A miliony wypędzonych za rządów PO, SLD i PSL?

Obrazek użytkownika Nathanel
Blog

Dzisiaj ubolewamy z powodu straty kilkunastu tysięcy Rodaków wypędzonych po roku 1968. I słusznie. Ale co z milionami tych których wypędzono z Polski po “odzyskaniu niepodległości”. Kto przeprosi ich samych i ich rozbite rodziny? Przecież 500+ nie skompensuje szkód w Narodzie jakie powstały i ciągle się pogłębiają.

Wypędzenie to wypędzenie i czy powodem była tylko polityka czy polityka i bezrobocie z biedą spięte to żadna różnica.

Mówią, że po Marcu wyjechało mnóstwo zdolnych, twórczych ludzi. A co? Ci co emigrowali po “wychłodzeniu” gospodarki czy na skutek rozkradania i złodziejskiej wyprzedaży gospodarki, to byli od macochy? Ludzie drugiego sortu? Nie było wśród nich talentów?

Młodzi, zdolni, wykształceni, bezrobotni – tacy są    polscy wygnańcy……

Co wypędza człowieka z domu? Beznadzieja nie zawiniona. Rozpacz, jaką człowiek przeżywa nie widząc żadnych perspektyw.

Młodzi ludzie po studiach pełni chęci i energii do pracy, w szczytowym okresie swojej produktywności (nie tylko w zakresie przedłużania ludzkiego gatunku) nie mogąc dostać pracy emigrowali. Bezrobocie wśród młodzieży to nie polski wynalazek, tak jest w całej Europie. A że w Polsce odsetek wykształconej, bezrobotnej młodzieży mógł wynosić  ponad 30% – nikogo specjalnie nie interesowało. Dlaczego? Dlatego, że nikt nie protestował.

Nikt nie protestował, bo władza nie zwraca na takie detale uwagi. Więc kandydaci na demonstrantów wyjeżdżali.

I niestety wyjeżdżają w dalszym ciągu.

Wyjeżdżają, bo jeśli gdziekolwiek dostaną pracę nawet za minimalne ustawowo wynagrodzenia, mogą się czuć jak krezusy. Niemcy podnoszą minimalne wynagrodzenie do 8,50 euro. Można łatwo przeliczyć, że zarobisz tam przez godzinę więcej niż w Polsce za całą dniówkę i do tego wypłatę masz pewną.

Teoretycznie najniższa płaca w Polsce rośnie i po przeliczeniu  wynosi kilka € na godzinę. Jak jednak młody Polak / Polka może ją otrzymać w praktyce? Tragedia młodego pokolenia, nie tylko bezrobotnego polega na tym, że w Polsce ani władza ani opozycja nie wykazują politycznej woli równania płac polskich pracowników z resztą Europy. Mamy na zawsze zostać skansenem?

Takiego porównania różnic płacowych nie śmie nikt opublikować. Nawet totalna opozycja.

Dotychczas myślano, że wykształcenie zapewnia jasną przyszłość. Zarówno dla gospodarki jak też dla tych, którzy w niej funkcjonują. Wykształceni ludzie zalewają polski rynek pracy i sami się w tej zalewie topią. Dyplomy uczelni można sobie jako dekoracje powiesić nad łóżkiem. Łatwiej zostać w Polsce inteligentem chowając babci dowód niż kończąc Uniwersytet Jagieloński czy Politechnikę Warszawską.

W międzyczasie ilość osób z wyższym wykształceniem (nie dyskutujmy o poziomie nauczania na uczelniach, których wyrosło więcej niż grzybów po deszczu) zwiększyła się z 10 % w roku 1997 do 21 % obecnie. Ale nasza ekonomia czy przemysł nie ruszyły w ślad za tymi zmianami. Poza komputeryzacją nie widać innowacyjności. Obowiązuje dalej manufaktura. Intelektualna także.

Co więc robią te legiony wykształconych? Ano po 2004 roku, gdy Polskę doklejono tam gdzie zawsze była, czyli do Europy, gdy otworzył się międzynarodowy rynek pracy, młodzież polska runęła na zachód jak woda przez dziurę w zaporze. Europa stanęła otworem przed młodymi zdolnymi i wykształconymi Polakami, niekoniecznie z dużego miasta. Była otwarta dla tych Polaków, których państwo łożące grube pieniądze na ich wykształcenie, odtrąciło.

Swoją indolencję i niedbalstwo polscy politycy natychmiast okrzyknęli jako sukces bowiem bezrobocie spadło z 20 % do 10%. Ale nie dlatego, że zapewniono w kraju miejsca pracy dla kogokolwiek. Bezrobocie spadło głównie z powodu wyjazdu milionów “za chlebem”. Między 2004 a 2008 rokiem, jak się szacuje wyjechało za granicę 2,2 miliona polskich obywateli. To znaczy 6% populacji. Demograficzny holokaust. Dziś jest nas już mniej niż 38 milionów. Nikt nawet nie liczy ilu obywateli utraciła Polska. Spokojnie podniesiono do 67 lat wiek emerytalny, bo nie ma komu na emerytury pracować.

Nie zmienia nic, a faktycznie pogarsza sytuację, ponowne obniżenie wieku emerytalnego. Niskie bezrobocie o jakim słyszymy, to nie z powodu galopującego przyrostu stałych miejsc pracy, a emigracji bezrobotnych. A ten ponad milion Ukraińców nie namnaża ilości środków w ZUS, a po drugie nie wiadomo czy oni nie zażądają od Polski emerytur.

Nie ma gdzie pracować, bo zniszczono rolnictwo. Zakłady produkcyjne doprowadzono do bankructwa i za bezcen sprzedano. Pozamykano stocznie i kopalnie, a podobno opłaca się importować węgiel z Australii.

Nie ma nawet najmniejszego powodu dla usprawiedliwienia exodusu wykształconej młodzieży z kraju, w którym gospodarka (chyba nie tylko dzięki kreatywnej księgowości MF) kwitnie jak trawa na zielonej wyspie. Przy tak taniej sile roboczej inwestorzy powinni pchać się do Polski drzwiami i oknami. Ale najczęściej gdy kupują oni polski zakład przemysłowy to po to, aby czerpać zyski w okresie ulg podatkowych, wyłudzić dotacje rządowe na modernizację a potem przenieść produkcję do innego kraju.

A jak się mają nasi w krajach dokąd emigrują? Ano tam poprawiają się wskaźniki. Wzrasta ilość kelnerek, pomywaczek, sprzątaczek, pomocników budowlanych itp z wyższym wykształceniem. Polacy robią tam furorę szczególnie w anegdotach o tym, jak ekskluzywnym zajęciem jest kelnerowanie skoro zajmują się tym ludzie z dyplomami magistrów i inżynierów, opowiadanych przez tambylców w piwnych pubach i z lubością prezentowanych przez media.

Trudno znaleźć choć jedno logiczne uzasadnienie, dlaczego ludzie tak masowo uciekają z kraju o relatywnie dobrej ekonomii, choćby opinia o niej wynikała głównie z kreatywności głównego księgowego rządu. Przecież za granicą posiadane dyplomy niewiele znaczą. Tęsknią tam za swoim krajem, za rodziną. Rodziną, bez której życie w Polsce jest dla młodych niemal nie możliwe. Samowystarczalność jest poza ich zasięgiem.

56% Polaków w wieku 20 do 34 lat żyje ze swoimi rodzicami. Nie są w stanie się usamodzielnić. Nie tylko dlatego, że brakuje mieszkań, ale głównie dlatego, że nawet jeśli dostaną pracę, nie stać ich na kredyt a często nawet na czynsz. Jak więc mają się usamodzielnić albo założyć swoją rodzinę? Co w takiej sytuacji pomoże 500 złotych na dziecko? Na jak długo? W czym mogą – dziestolatkowie upatrywać swojej szansy w Polsce?

Podobna sytuacja młodych występuje w innych krajach europejskich. jak więc to się dzieje, że Polacy dostają tam zatrudnienie? Czyżby dlatego, że zgadzają się na płacę niższą, niż wynosi zasiłek dla bezrobotnych, jaki otrzymują ich rówieśnicy? Pracują ” na czarno” w “szarej strefie”?

W kraju zapowiada się lepiej. Współczynnik bezrobocia spada, ale jak wysoki jest wśród młodzieży nie wiadomo. Ilu z nich powiększy zasoby polskiej emigracji? Już dziś Polacy W Anglii stanowią drugą po Hindusach mniejszość narodową. Ilość naszych, posiadających status rezydentów Zjednoczonego Królestwa, przekracza już 600 tys. W Irlandii jesteśmy największą mniejszością narodową a język polski jest drugim najbardziej rozpowszechnionym językiem w tym kraju. Czy są to powody do chwały, czy wstydu?

Doświadczamy już po raz czwarty exodusu w polskiej historii. Pierwsze dwie fale były skutkiem rozbiorów, kiedy to również nie było widać szans na zmianę warunków życia, kolejna wywołana była sowiecką okupacją po II wojnie światowej. Trzecia fala to ofiary stanu wojennego, a obecna to zasługa tych, którzy korzystając z tego ostatniego przygotowali i przeprowadzili grabież Polski pod pozorem tzw. prywatyzacji. Dziś już mało kto pamięta co oznacza pojęcie “uwłaszczenie nomenklatury”.

Polskę pożarły magdalenkowe szczury tucząc się przy okrągłym stole. I wbrew pozorom żrą dalej.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.2 (głosów:20)

Komentarze

Ważny tekst. Najwyższa nota.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1664417

zaznaczam, że mimo, iż nie doczytałem Twego eseju do końca, wstawiłem Ci piąteczkę, a teraz dla czego się z Tobą nie do końca zgadzam, wiedząc, że narażam się całej masie ludzi którzy są Tam.

Tak jadą inżynierowie, lekarze, nauczyciele, ale i nieroby (niech jadą), za chlebem. Zgoda. Moi też pojechali, aktualnie są w kraju, wiadomo "w Grenadzie zaraza". Sąsiadki syn we w Londynie zapiernicza na budowie ( w Polsce ? Nie a co on tu będzie robił?) , spireniczył się z rusztowania. Bęc! Przyjechał, to mu się należy! Leczy się (jaki spryciarz) tu taniej. W rodzinie: uczyła, się na AM, uczyła, raz dwa praktykę, czasu nie miała podrapać się w d..ę, bo już bilet się kisił. Tam to ona zarobi (a tu, to my "zarobiliśmy" na jej kształceniu). Idę do przychodni - lekarz Ukrainiec, nie, nie z tych co ojce rznęli, nie on Polak. Oby.

To tylko ja prosty "mongoł" jak mnie nazywa mój "Niepoprawny" przyjaciel, a ile takich przykładów mogą wrzucić inne Mongoły? A ile podobnych przykładów znasz Ty!

1983-może 4-ty, siedzimy z Jurkiem Świerczewskim, u niego na Bródnie. Pijemy gorzałkę. W następnym tygodniu, Jurek (plus żona i dwie córeczki) pojechaaaaali za Ocean, z paszportem w jedną stronę. Nigdy już Go nie spotkałem. Czy tym jak piszesz i słusznie (jest temat, trafny, nie przeczę), którzy jadą "za chlebem" odebrano możliwość powrotu, ilu z nich kolanami upychano w samoloty? Ilu z nich nie miało na chleb, ilu z nich już wybrało się tu "emerytować"? Pracy w Polsce niema? Wierzysz w to Nathanielu!

Gdy mi dali pieczątkę w świadectwo pracy (żona nauczycielka, trója dzieciaków), to robiłem watę z cukru (a, że nie mogłem na siebie, to wziąłem "biznes" na moją teściową, gdyż inne nazawisko).

Tu się urodziłem, tu zdechnę i tu będą gniły moje kości. Tak już mam, tak już mamy.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1664419

łatwo wyeliminować. Młodzi lekarze, dla których praca w Polsce jest, a którzy wyjeżdżają dla dużo większej kasy, powinni zwracać koszty wykształcenia.

Itp.

Podoba mi się!
14
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1664420

Spędziłem na emigracji 25 lat więc mam jako takie rozeznanie.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Czytasz tego bloga na własną odpowiedzialność. Skargi i zażalenia nie będą przyjmowane. © Copyright by Nathanel. All rights reserved.

#1664421

Nie wyjechali do Izraela. Może niektórzy. Reszta do rajów bankowych. Tam już na nich czekały okrojone dywidendy z ciepłych stanowisk w PRL. Wielu wtedy Polaków chciałoby wyjechać za żelazna kurtynę nawet w jednych spodniach i z pustymi kieszeniami. Ale im nie było wolno. Ci  "wypędzeni " odjeżdżali z dworca Warszawa  jako lepsi goście z numerami kont zagranicznych. Zostali "niektórzy" - mieli pilnować  "grobów przodków". A w rzeczywistości dzisiaj pilnują dobrych geszeftów jak np. GW.  Jakoś dziwnie zasymilowali się w tym "okrutnym" kraju i ustawili.

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-1

Mozets

#1664474

...widoczna jak na dłoni.

„Doświadczamy już po raz czwarty exodusu w polskiej historii.
Pierwsze dwie fale były skutkiem rozbiorów, kiedy to również nie było widać szans na zmianę warunków życia, kolejna wywołana była sowiecką okupacją po II wojnie światowej....itd. aż do... Polskę pożarły magdalenkowe szczury tucząc się przy okrągłym stole. I wbrew pozorom żrą dalej.”

Czyja wina? Gdzie przyczyna?

Jeżeli nie usuniemy przyczyny to przez następne stulecia nic się nie zmieni.

Najłatwiej zrzucić winę na innych, na tych czy tamtych.

Sami Polacy są przede wszystkim winni za taki stan rzeczy i od tego należałoby zacząć zmiany. Od siebie samego. Od własnej rodziny...od najbliższego środowiska.

O! co to to nie. Polacy to przecież chodzące kryształy bez skazy.

Wystarczy poczytać Niepoprawnych...głupota złośliwość, zawiść, nikczemność leje się ciurkiem, dzień w dzień, tak źle jak za czasów Tezeusza nie było tu nigdy...a w duecie z H-D...to naprawdę h, d, i kamieni kupa.

To nie rządy są winne, to przede wszystkim MY !
Chcemy zjeść ciastko i mieć ciastko !

Chcemy być katolikami i socjalistycznymi racjonalistami.

Albo Morawiecki i Kaczyński...albo Chrystus Król.
Innej możliwości nie ma.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-2

Verita

#1664490

wypędzenie to nie emigracja. dalej nawet nie warto czytać, pewnie znów jakieś komunistyczne jojczenie. swoją drogą, co za zakłamanie. stary antysemita, jeszcze parę dni temu pisał, że w Marcu nic się nie działo, tylko trochę szkła a teraz ściemnia, jak to "ubolewa" nad wielką stratą

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-7

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1664491

które żarły, i żrą NASZĄ!!!

Polskę wciąż! 

JĄ 

nienawidząc

https://www.4lomza.pl/forum/read.php?f=1&i=335843&t=335836

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-2
#1664500

wykorzystali naiwność młodzieży studenckiej do swoich brudnych rozgrywek i w podziale łupów wykluczyli jedną z dotychczasowych wpływowych sekt.

Czerwony ideolog, A. Michnik zminimalizował ryzyko i zamiast na wiece, gdzie aktyw partyjny pałami łomotał studentki i studentów, zadekował się w eleganckim mieszkaniu przy Alei Róż ( Zatoka Świń), wysmarował cebulą, natarł się czosnkiem, aby udawać obłożnie chorego na grypę.
Zaś wielki "historyk" paszkwilant, polakożerca J.Gross, już na pierwszym przesłuchaniu wypaplał wszystko, kapując, wydając bezpiece protestujących studentów.

pzdr

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1664513

Przy omawianiu jakże bolesnego tematu emigracji Polaków powinno się wskazać na główną przyczynę kolejnych jej fal. A tą główna przyczyną, począwszy od Konfederacji Barskiej, była zbrodnicza i szabrownicza polityka kacapi. 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1664516

Czym się różni jeden od drugiego? Tylko pamięć słabuje. Jak można z własnej woli jechać do Niemców pracować? Ja sobie tego nie wyobrażam: ojciec jak poszedł w '39 (prawda że go w październiku podwieźli), to wrócił spod belgijskiej granicy w lipcu czterdziestego piątego. Mama przez Łotwę z Powstania powieziona była do Drezna do fabryki i całe niemieckie "wakacje" przebyczyła się na obrabiarkach do metalu, a żeby się nie zapomniała to skrupulatni Niemcy numer jej wypisali na lewym przedramieniu. Natomiast rodzeństwo Mamy (też po Powstaniu) także nie wymigało się od pracy. Siostra w Auschwitz, a najmłodszy brat w Buchenwaldzie. Już nie wspomnę tych, którzy "pozostali" w Warszawie i nie ma po nich śladu.

Janie, czy można sobie wyobrazić, co Oni by ze mnie zrobili, gdybym tak na ochotnika do szwabów wyszpulował.Smutna godzina.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1664560

Przecież emigracje to w polskiej historii normalna rzecz a to nawet szczęśliwie, że jest na kogo zwalić i że diaspora miała charakter kulturalno-polityczny a nawet konspiracyjno-wojskowy. Co do kacapii, to przecież nie bez powodu doczekała się uwiecznienia w sztuce, zwł. literaturze- u wieszczów. Były też inne powody- niszczenie ducha polskości przez asymilację pozornie podobnej a skrajnie wrogiej kultury i jej zdemoralizowania. Rosja jest głównym wrogiem, ponieważ nie dość że toczyliśmy wojny i zmagania o Wschód i nas samych przez pięć wieków, to nie był bój o pietruszkę czy polskie kolonie tylko polska misja dziejowa, to w niej miała się uzewnętrznić idea naszej lokalnej "cywilizacji polskiej", to stąd ostateczna przegrana jest tak wielkim szokiem i tragedią (a porównaj teraz to do spłycenia tematu jakimiś banderowcami, to tak jakby spłycić wieki budowy na polskiej Litwie z jej utratą tym, że pojawili się szaulisi).

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1664577

Gdybyś to ujął w cudzysłów, to zgoda, a tak to nic dziwnego, że Ci ktoś dał klapsa. Żyjemy w wolnym kraju, więc ludzie biorą klamoty pod pachę i wio, jadą. Czy to jest normalne? O tyle, że nie trzeba porywać samolotu. Czy radosne? Wątpię (może dla nielicznych), wielu z Niepoprawnych ma swych bliskich gdzieś chen, chen daleko (domniemywam, że i Ty masz kogoś oddzielonego przestrzenią), czy to jest normalne, że nie możesz pojechać do niej lub do niego tramwajem gdy jest chory, albo gdy mu się urodzi dzidziuś? Są charaktery nie mogące usiedzieć na czterech literach i ciągle "ich niesie" jak dzikie gęsi i nawet "byt kształtuje świadomość" nic tu nie ma do ciągłego wędrowania, raczej jeśli już, to depresja. Ale czy to normalne? Mam taką córkę, właśnie po 10 dniach wróciła z Meksyku. Wczoraj.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1664650

Znajomy z rodziną na pocz. lat 2000  wyjechał do Szwecji. W 2017 roku wrócił z powrotem do swojej starej miejscowości w Polsce . Powód - najazd imigrantów o beżowym odcieniu skóry. Nie dało się spokojnie żyć.  Ukończył tam oprócz swoich studiów I i II  stopnia z Polski dodatkowo psychologię i pielęgniarstwo. Dzieci dwujęzyczne - właściwie z trzema językami , bo  tam uczą angielskiego od przedszkola. Sprzedany dom w Szwecji wystarczył na zakup nowego w Polsce i jeszcze zostało trochę. Nie  były to  lata stracone. Ale trauma z powodu "przegonienia go" przez agresywnych osobników przybyłych do Szwecji - pozostała. Poziom życia w Polsce oczywiście spadł mu znacznie  ale i ceny i koszty są także inne w Polsce. W sumie nic nie stracił , zyskał większe umiejętności i wykształcenie. Które jednak w Polsce są nie wykorzystane.  Razem z nim wyjechał do Polski starszy , rodowity Szwed - przyjaciel. Mieszkają teraz bardzo blisko siebie. 

Znajoma  po I i II stopniu UJ Kraków ( anglistyka, italianistyka , iberystyka) była 3 lata stewardessą w Emiratach.

Zarobiła na nowy ładny dom. Poznała cały świat. Wyszlifowała języki. W Polsce oczywiście musi żyć skromnie - bo zarobki są inne. Także w Polsce jej  zdobyte umiejętności i doświadczenie nie są wykorzystane. Ale jest wśród swoich.

Do emigracji należy podchodzić spokojnie i nie gniewać się na swój stary biedny kraj. Zawsze można wrócić. 

 

 
 
Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1665866

Krok w krok za kacapską dżumą idzie szwabska cholera. Ale ta pierwsza zaraza, jak to pokazuje historia ostatnich trzystu lat, była i jest najgorsza.

Wstrząsające są Twoje wspomnienia, Apoloniuszu, o hekatombie członków Twojej Rodziny z rąk niemieckich bestialskich oprawców.  

Coraz mniej jest żyjących świadków tamtych potwornych czasów. Z którymkolwiek z nich nie zaczęło się rozmawiać, to wcześniej czy później, rozmowa schodziła na czasy okupacji niemieckiej (o sowieckiej bano się wspominać z wiadomych powodów).

Od dłuższego już czasu poszukuję wiadomości poprzez Polski Czerwony Krzyż (a za Jego pośrednictwem przez Niemiecki) o losach żołnierza września, członka mojej bliskiej rodziny, który poprzez kolejne obozy jenieckie trafił na północ Niemiec, gdzie w pewnym momencie słuch po nim zaginął.

Serdecznie pozdrawiam 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1664652

Nie wiem na ile prawdy jest w tym ze Gomolka zydow na sile wypychal z kraju,ale wiem napewno ze moja kiedys byla kolezanka zydowka pozostala z babcia w polsce a ojciec byly grajek w jednej z warszawskich restauracji Zaporowska wyjechal do Izraela.Wiem natomiast jedno ze panstwo polskie nic nie zrobolo i nie robi aby mlodzi ludzie nie wyjezdzali za granice w poszukiwaniu lepszego zycia i zarobkow.Obecna stawka godzinowa to obluda wieksza niz realia dnia codziennego.Polska jako kraj szczyci sie moze tylko jednym;wiadomosciami w telewizji i internecie,ze jestesmy na pierwszym miejscu w eurokolchozie pod wzglegem czegos tam a w zasadzie wszystkiego.Likwidacja roznego rodzaju rzemiosla i uslug poprzez sprowadzanie tandety z zachodu odbijalo sie i odbija czkawka,ale nasi wodzireje dalej nie dowidza.Spoleczenstwo napewno by bylo zqdowolone gdyby wrescie ktos powiedzial cala prawde o tych pseudo solidarnosciowych politykach paktujacych z komuchami w Magdalence przy komuszym okraglym stole.Bledy zdarzaja sie wszedzie ale zeby tego zdechnietego Litynskiego probowac odznaczac orderem z ramienia prezydenta Polski to jakas fanaberia.Utrzymywanie w tajemnicy aneksu o ktorym wspominal i mowil czesto Macierewicz to nastepna zydokomuna albo innej masci dewiacja polityczna.Zboczona lempart drze morde do policji WYPIERDALAC a tymczsem straz miejska w Elku rzuca na glebe czlowieka za brak maseczki i byc moze uzywania slow niecenzuralnych w ich strone skuwa go i wola policje.Czy to jest normalny kraj czy pojebany jak wszystko co sie w nim znajduje?Lekarzy brak ale wymyslaja teleporady za ktore musi zaplacic dzwoniacy,to tylko napedzanie kasy operatorm sieci telefonicznej,a nie kazdego na to stac wiec co ma zdychac?Ktos powie bo na zachodzie to dziala,albo jest modne.Dobrze ale czy my Polacy musimy sie rzac w dupe jak to robi zachod?Tam w wiekszosci panuja dewiacja i komuna a my podobno zesmy wyszli z komuny i zpowrotem do niej brniemy?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1664589

Były dwie fale wyjazdów. On w pierwszej nie pojechał bo była całkiem dobrowolna. Ta druga też niby dobrowolna ale wiadomo jak w PRL było z ochotnikami. Wówczas on stwierdził , płacząc, że musi.. Nie wiem na czym to polegało, ale niewielka grupa jednak pozostała i stworzyła przyczółek z którego teraz korzystają.

A z Polakami problemu nie było. Wystarczyło dać paszport i wlecieli jak bociany jesienią. Później głosowali na nich i to z wdzięczności. Trudno to zrozumieć.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Czytasz tego bloga na własną odpowiedzialność. Skargi i zażalenia nie będą przyjmowane. © Copyright by Nathanel. All rights reserved.

#1664599

czyli ta ,gdy nasi przyjaciele wyjezdzali z paszportem w jedną stronę

Dobrej Nocy Przyjaciele

Dobrej TYM ,ktorzy w Kraju i tym co po zanim ,nie z własnej woli

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1664638

przy okazji na Zachodzie a szczególnie w USA ulokowano agenturę SB i WSI a może nawet było odwrotnie czyli celem był eksport agentury a zamaskowano to  zsyłką Patriotów z Solidarności. To dlatego wśród internowanych umieszczano agentów którzy później z glejtem "prześladowanych" robili swoja robotę. Mamy wiele na to przykładów.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Czytasz tego bloga na własną odpowiedzialność. Skargi i zażalenia nie będą przyjmowane. © Copyright by Nathanel. All rights reserved.

#1664670

Weteran  Polski pisze:

Nie wiem na ile prawdy jest w tym ze Gomolka zydow na sile wypychal z kraju,

***********

Tow. Wiesław był osaczony przez dwie frakcje komunistów  ( Natolin i Puławy) i nie miał już dobrego rozeznania co się dzieje, karmiono go spreparowanymi wieściami ( Moczar Demko -Mykoła) trzymano go w izolacji wobec wydarzeń.

Kierunek jaki obrała zwycięska frakcja do odsunięcia tow. Wiesława od władzy był jasno określony przez Kreml.   I  czyszczenie szczytów władzy i na Kremlu i w Polsce z komunistów starozakonnych przebiegało zgodnie z wytycznymi władz sowieckich. To było tak proste ,że  dzisiaj komentatorzy świadomie lub nie próbują z tych wydarzeń uczynić tajemnicę poliszynela.

Towarzysze radzieccy chętnie wyznaczali nam Polakom za demiurgów ludzi ograniczonych umysłowo i bez kregosłupa moralnego. Co czynią w dalszym ciągu. A my ich "wybieramy " w "demokratycznych wyborach".

Tak też wybraliśmy zgodnie z interesem postkomunistów i Kremla naszego intelektualistę i Mędrca Europy na prezydenta.

Natomiast weteranów komunistycznych z czasów tow. Wiesława ( i jego żony Liwy Szoken)  zostało w Polsce bardzo dużo . Dorobili się kolejnych pokoleń , które dalej z tylnego siedzenia ( a często spoza kierownicy) grają z tubylcami polskimi w perskie oko.

To panopticum osobników z rękawa szulerów  trwa ciągle.

Pamiętajmy, że inteligencja polska planowo była niszczona  skutecznie przez wszystkie zabory , przez wszystkich zaborców , również w II wojnie i czasach PRL. Nie sądźmy , że mamy jakiś rozsądny wybór. Poza tymi "inteligentami " oderwanymi granatem od pługa chowu proletariackiego. Tu wybór jest duży.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1665193

System narzucony nam przez Stalina - nie upadł. I dlatego nie brniemy do niego z powrotem. My dalej się w nim  babrzemy jak w kloacznym dole. Dlaczego? - bo jest ogromna ilość paputczyków komunizmu bolszewickiego, którzy poprzednio zarządzali tym szambem, albo go  doglądali. Pomagali w trwaniu. Korzystali z tego. Wielu było kimś. Czerwona szlachtą ze słomą za cholewami. Nie chcą zmian. Widać to na ulicach i w czasie wyborów. Stalin może być w piekle zadowolony ,że wychował tylu swoich siepaczy i pomocników komunizmu . Będą go  bronić do upadłego.Socjalismo o muerte...

 
Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1665870

I łyknie każdą manipulacje i informację. Nie zna też historii , bo czas na czytanie zajmuje praca i jeżdzenie palcem po ekraniku.

A skoro już po raz n-ty powraca temat marca - który był prowokacja i walką Natolinu z Puławianami  przytoczę przemyślenia Andrzeja N. Z miasta Łodzi . Chyba go już nie ma na tym swiecie. Upoważnił mnie dawno temu do publikacji jego tekstu.

W Izraelu brakowało tuż po wojnie i później ludzi do "zagospodarowania nowego państwa po ponad 1000 lat nie istnienia i diaspory. Starozakonnym w Polsce dobrze się powodziło od czasu przyjęcia ich u nas jako uchodźców z Chazarii i całej Europy gdzie byli prześladowani ( nie bez powodu). I wcale nie myśleli opuszczać naszego kraju. Byli adwokatami, lekarzami, farmaceutami, sędziami , ministrami, bankierami i funkami UB. . Goje byli do brudnej roboty. Stąd nawet agenci starozakonni wywoływali krwawe  prowokacje na całym świecie by zmusić niechętnych do wyjazdu.

***********************

zał.

Krótki Kurs Syjonizmu

Chcąc ustosunkować się do tego zagadnienia trzeba cofnąć się do zarania dziejów i Starego Testamentu zwanego również Torą.

„Odezwał się znów Jahwe do Mojżesza tymi słowami:

„Poślij ludzi, aby zbadać kraj Kanaan, który chcę dać synom Izraela. Wyślijcie po jednym z każdego pokolenia ich przodków, tych wszystkich, którzy są w nich książętami.”

I tak za nakazem i przyzwoleniem Boga utworzona została pierwsza służba wywiadowcza Izraela, która w dniu dzisiejszym nie ma równej sobie. Jak wiadomo ziemia Kanaan nie była ziemią niczyją. Izraelici musieli zająć ją siłą walcząc z tubylczymi plemionami wykorzystując zarówno oręż jak i wywiad. Omińmy teraz cały ten krwawy okres wojen, podbojów, zaborów, panowania rzymskiego i długiej historii ludu żydowskiego, budowy i burzenia świątyń, pojawienia się Jezusa i ukrzyżowania go. Którego Żydzi nie rozumieli – bo parł ich w blask, którego nie byli w stanie pojąć. I wreszcie zrządzeniem Bożym rozsypali się po świecie Izraelici – ciągle gromadząc bogactwa i zachowując odrębność narodową. Nigdy nie asymilowali się z żadnym narodem – bo wierzyli, że Pan wybaczy im i pozwoli wrócić do Ziemi Obiecanej.

I tak dochodzimy do końca XIX w.

W 1897r. TEODOR HERZEL zwołał do Bazylei zjazd żydostwa, na którym powstała idea stworzenia państwa żydowskiego na Ziemi Obiecanej danej Żydom przez Boga. Od tej pory Światowa Organizacja Syjonistyczna jednoczy żydów w dążeniu do osiągnięcia tego celu. Utworzony przez nią fundusz zajął się wykupywaniem ziem od Palestyńczyków, tworzeniem kibuców i osiedli dla kolejnych fal emigrantów.

Palestyna przed okresem przed niepodległościowym była pod protektoratem Wielkiej Brytanii, która niechętnie widziała napływ Żydów na to terytorium, ponieważ nie byli to ludzie akceptowani przez ludność arabską, wrogo nastawioną do nich, zarówno zamieszkującą Palestynę jak i kraje sąsiednie.

Anglicy zachowywali bierność wobec zatargów żydów i Arabów sprzyjając tym drugim w trosce o dobre stosunki z szejkami naftowymi.

W okresie tym powstają konspiracyjne organizacje żydów (paramilitarne) jak „Hagana” (Obrona) wraz z nią powstaje „Szai” – wydział wywiadu „Hagany”, „Palmach” (elitarne oddziały szturmowe).

„Irgun” wraz z powstałym w 1937r. „Instytutem Alija B”, którego pierwotne działanie polegało na przemycaniu żydów do Palestyny.

„Alija B” to imperium ekonomiczne o perfekcyjnej sprawności ekonomicznej i organizacyjnej. Była to ogromna organizacja zajmująca się w skali światowej przerzucaniem do Izraela najcenniejszego bogactwa – czyli ludzi.

Zbudowana wokół rozgałęzionej tajnej organizacji podróży, dysponowała statkami, samolotami oraz masą samochodów i ciężarówek. Kursy ich były perfekcyjnie skoordynowane dzięki oplatającej glob sieci półlegalnych nadajników radiowych. Agenci pomagali setkom tysięcy żydów znaleźć drogę do ich starożytnej Ziemi Obiecanej. „Alija B” dysponowała dziesiątkami milionów dolarów, agenci jej celowali w operacjach czarnorynkowych Francji, Włoch, Austrii, Niemiec i w krajach wyniszczonych przez II wojnę światową, - podatnych na korupcję. Przekupstwo i tajna dyplomacja to rzemiosło, które „Alija B” opanowała do perfekcji od początku swego istnienia.

Majątek „Alija B” po stworzeniu państwa Izrael w 1947r. stał się zaczątkiem linii lotniczych „El’, narodowego towarzystwa żeglugowego „Zim”, marynarki wojennej itp. „Alija B” miała także swych wyrafinowanych fałszerzy i agentów operacyjnych, którzy z pożytkiem zostali zatrudnieni w „Mossadzie” (wywiad zagraniczny), po jej rozwiązaniu przez szefa „Mossadu”- Sziola, w 1952 r.

A także w „Szin Bet” (wywiad krajowy), „Amanie” (wywiad wojskowy).Tu należy zwrócić uwagę na jeden z epizodów działalności „Alija B”.

Po latach prześladowań antysemickich w Iraku, parlament tego kraju uchwalił w 1950r. ustawę zezwalającą każdemu żydowi opuścić ten kraj.

W okresie 1950-1952 mostem powietrznym zorganizowanym przez „Alija B” wydostało się z Iraku około 150 000 żydów (niemały w tym udział miały działania korupcyjne). W międzyczasie kontrwywiad irakijski aresztował siatkę szpiegowską Izraela. Zagarnięto ogromny magazyn broni, 20 irackich Żydów zostało skazanych, a dwóch powieszono. Wśród przestępstw zarzucanych oskarżonym udowodniono cztery akty sabotażu. Najbardziej zaskakujący był zamach spowodowany wybuchem granatu w synagodze Masuady Szemtowa w Bagdadzie. Podczas modłów żydów, zginęło czterech z nich, a wielu odniosło rany. Szokiem dla irakijskich Żydów była wiadomość, że agenci izraelscy spowodowali wybuch, chcąc aktami terroru spowodować przyspieszanie do emigracji ociągających się przed nią Żydów.

Po 1945r. w Europie zrujnowanej wojną i obarczonej „pamiątkami” holocaustu, żydzi stworzyli i narzucili „szantaż uczuciowy” dla społeczności wielu krajów europejskich – domagając się odszkodowań i zadośćuczynienia.

W Polsce jak grzyby po deszczu powstawały Komitety Żydowskie skupiające pod swymi skrzydłami niedobitki holocaustu, jak również przybyszy ze „wschodu” zaszczepionych chęcią budowy u nas nowego ładu społecznego. Stalin miał rację, że żydzi, którymi obsadził dużą część wysokich i newralgicznych stanowisk w naszym kraju, będą mu wiernie służyli,(dopóki im będzie się to opłacać) - ponieważ nienawidzą Polaków ( generalnie chrześcijan).

W tej rzeszy znaleźli się również zagorzali syjoniści, członkowie „Alija B” i agenci „Szai”. Tuż po wojnie zaczęto organizować nielegalny przerzut Żydów do Palestyny. Ci co przybyli wraz z Armią Czerwoną i Ludowym Wojskiem Polskim widzieli już radziecki „raj” w kołchozach i sowchozach. Nie tęskno im było do izraelskich kibuców , będących wzorcem dla radzieckich kołchozów i kolektywnego gospodarowania na ziemi.

W 1947r. frachtowiec „Exodus” przywiózł około 4000 Żydów uratowanych z hitlerowskich obozów koncentracyjnych do rządzonej przez Brytyjczyków Palestyny i został zmuszony powrócić z tym „towarem” do Europy – ku głębokiemu zakłopotaniu Wielkiej Brytanii.

Dla Izraela w pierwszych latach jego istnienia, - w ogromnym oceanie narodów arabskich, imigracja Żydów miała żywotne znaczenie. Nie była to sprawa tylko geografii, ale także demografii. Dzięki tajnym agentom „Alija B” liczba mieszkańców Izraela w ciągu lat 1948-1952 – podwoiła się .

A co w tym samym czasie dzieje się u nas w Polsce?

12.06.1945 w Rzeszowie, a dwa miesiące później 11.08.1945 w Krakowie wywołane zostają zamieszki antyżydowskie . Poprzez rozpuszczanie pogłosek o porywaniu przez żydów dzieci chrześcijańskich, celem pozyskania krwi „na macę”.

W Rzeszowie obyło się bez ofiar, w Krakowie zamordowano 1-5 osób.

Natomiast mocno nagłośniony został tzw. „pogrom kielecki” z 04.07.1946r.

W Kielcach przy ulicy Planty 7 zginęło kilkadziesiąt osób narodowości żydowskiej. Dzisiaj jest już pewne, że była to prowokacja służb UB (NKWD) przy udziale milicji i LWP. Człowiekiem, który bronił wejścia do kamienicy żydowskiej i ich mieszkańców  – był Polak. Został także zabity.

Ludzie, którzy tam się wdarli, byli prawie co do jednego przebranymi agentami UB. „Wielotysięczny tłum” opisywany w prasie był w istocie co najwyżej około stukilkudziesięcioosobową grupą gapiów, bo więcej ludzi na tym placyku pod kamienicą nie mogłoby się zmieścić – nawet gdyby przyszli.

Ludzie , których potem skazano, byli zupełnie niewinnymi ludźmi, ale byli oni na listach proskrypcyjnych „władzy ludowej”, ściślej - aparatu bezpieczeństwa UB. Dodatkowym elementem propagandowym były zbliżające się wybory i takie wydarzenia mogły posłużyć władzom jako dowód, że „społeczeństwo nie dorosło do demokracji”. Ten argument był potrzebny dla propagandy skierowanej w kierunku zagranicy. Całą tę operację jak i inne z tego okresu przygotowało UB, którego gross najwyższych stanowisk i funkcyjnych stanowili Żydzi.

Henio Błaszczyk, z powodu którego rozpętano całą ta aferę odnalazł się cały i zdrowy po pogromie. Jego ojciec był najprawdopodobniej współpracownikiem lub konfidentem UB. Do dzisiaj w naszych „mediach” jest modne określenie „nieznani sprawcy”...

Ponieważ MBP jak i UB w omawianym okresie było formalnie nazywane „folwarkiem żydowskim”, w kierownictwie jego jak mawiał Roman Werfel – „za mordę musi brać Stasiek Staśka, a nie Mosiek Staśka”. Terrorem komunistycznym w ówczesnej Polsce zajmowało się wówczas kilkuset brunetów o charakterystycznych rysach, wydatnych nosach i rytualnie okaleczonych obrzezaniem napletka. Wykorzystywali oni lnianowłosych blondynów o szerokich barach, niskim czole, bardziej półanalfabetów niż inteligentów z wyższym wykształceniem - do łamania kości aresztowanym AK-owcom, zrywania paznokci i wielu innych „gier towarzyskich”.

Był to dobrze wyselekcjonowany przez żydów element do pracy w UB. Z doświadczeń UB skorzystano później przy selektywnym naborze kadr do ZOMO – formacji, która „chlubnie” zapisała się w historii Polski na przełomie lat 70-80 ub. wieku.

We wszystkich tych wypadkach (pogromów żydów) mieliśmy do czynienia z udaną prowokacją żydowską, terrorem zmuszającą żydów do emigracji z Polski. I powiększania liczebności i siły państwa Izrael.

Ogromna ilość żydów była tak wspaniale zaaklimatyzowana w Europie i w Polsce, że wyjazd do Palestyny to był dla nich żaden „cymes”.

Po tych wydarzeniach w ciągu 3 miesięcy uciekło z Polski ~ 61.000 żydów, a w okresie 1945-1948 ~ 200.000. (Dzięki akcji „Bircha” kierowanej prawdopodobnie przez „Alija B”).

Poprawili oni skład etniczny ludności ówczesnej Palestyny, zasilając jednocześnie żydowskie kibuce, osiedla i organizacje paramilitarne – wspomniane wcześniej. Zorganizowanie w Polsce tajnej policji politycznej, zlecono oczywiście ludziom zaufanym – sprawdzonym członkom partii.

(Nie mylić z przedwojenną KPP, której członkowie o orientacji narodowościowej w dużej mierze zostali zlikwidowani przez Stalina).

Zaś nowi komuniści to personel specjalnie do tego celu wyszkolony w NKWD nazywany „kujbyszewiakami”. Szef „resortu bezpieczeństwa ” PKWN S.Radkiewicz czekał na nich w Lublinie z utęsknieniem.

Ciekawostką jest fakt otwarcia kilku przejść granicznych dla grup żydowskich zorganizowanych przez syjonistów, co ułatwił ówczesny v-ce minister Obrony Narodowej - Marian Spychalski.

Wracając do sposobu wywoływania napięć społecznych w tym czasie i w efekcie tworzenia klimatu korzystnego dla wywołania „pogromów”, a mianowicie pojęcia „mordu rytualnego”, można było w polskiej TV spotkać się z opinią, że należałoby wycofać ze spisu lektur „LALKĘ” Prusa – w której poruszony jest ten temat. Dlaczego nie zlikwidować opowiadania pt. „Logarytmy” autorstwa noblisty Isaaca B.Singera, zamieszczonego w tomie pn. „Śmierć Matuzalema”. On również porusza temat „mordu rytualnego” , cyt.: „Jakub Frank nawrócił się wraz z żoną i uczniami i oświadczył na jawnej rozprawie, że Żydzi robią użytek z krwi chrześcijańskiej przy wyrobie macy”.k.cyt.

Dlaczego nie postuluje się w takim razie zamknięcia urbanowskiego „NIE”, gdzie sam redaktor Urban (właść. Josek Urbah) w artykule „Polska Żydem stoi”:

[ „NIE” 45/97] pisze:

„chirurgia to krwawa specjalność i można przy tej robocie do woli spuszczać chrześcijańską posokę na macę”?!

Mimo kilku fal emigracji do Palestyny w Polsce jednak dalej u władzy i na ważnych stanowiskach stoją kolejne pokolenia zasłużonych w niszczeniu Polski i Polaków - Icków , tylko z nazwiskami polsko-brzmiącymi. Są na ciepłych posadkach, wielu jest „uśpionych”, by wybudzić się – gdy dostaną pozwolenie z Izraela.

W 1967 wybucha wojna sześciodniowa, w której Izrael zajmuje półwysep Synaj, Gazę i Wzgórza Golan.

Konieczna staje się nowa prowokacja wywiadu izraelskiego. ( bo „Alija B” została zlikwidowana w 1952r.)

W Polsce więc, celem wywołania nastrojów antysemickich zmontowana zostaje kolejna prowokacja.

Rzeczywistym jej celem jest obrzydzić Żydom nasz kraj i w efekcie pozyskać dla Izraela ludzi o dobrym wykształceniu, doświadczeniu wojskowym, artystów, pisarzy, handlowców, muzyków .

Dlaczego nie można było tego zrobić na Zachodzie? Przecież tam także „ostały się „ rezerwy” ludności żydowskiej.

Otóż sprawa była niesłychanie prosta.

Z Zachodu płynęły wówczas do Izraela ogromne pieniądze wysyłane przez różne ugrupowania, żydowskie konsorcja - z różnych tytułów ( odszkodowania i wiele innych). Tak jak opisuje człowiek przyglądający się początkom zajść marcowych w Polsce, gdzie Michnik ( Aaron Szechter – sekretarz Antoniego Słonimskiego –właść. Stommy) i kilku innych awanturników nazywających się „komandosami”- manifestuje zwycięstwo Izraela, nie porywając za sobą jednak braci studenckiej.

Nie wypaliło. (Nie byli tacy durni).

Trzeba było zaangażować więc Mieczysława Moczara, ( Demko Mykoła – Ukrainiec). By ze swoimi siepaczami przebranymi za robotników rozsierdził młodzież i wzniecił antysemicką ruchawkę .

Nota bene - za pieniądze otrzymane prawdopodobnie od wywiadu izraelskiego kupił sobie autorstwo powieści „Barwy walki” napisanej (prawie na pewno) przez Żukrowskiego.

I znowu się udało!

Około 20.000 Żydów wyemigrowało z Polski.

PRZYKRE TYLKO, że przy okazji umknęło nam raz na zawsze około 600 osób odpowiedzialnych za znęcanie się i śmierć Polaków – więźniów UB. ( np. Wolińska /Brus-Ochsmann/, Morel, Stoltzman, Brystigierowa/Julia Prajs/).

Bezkarnie opuścili nasz kraj i nie ma możliwości ściągnięcia ich pod jurysdykcje sądów polskich. Najzabawniejsze jest to, że z tych 20.000 emigrantów, którzy pisali podania o zezwolenie na wyjazd do swojej ojczyzny – Izraela – co 5-ty tam trafił, - a reszta osiadła w Anglii, Szwecji, Danii, Austrii, Niemczech i na całym świecie – łącznie z naszym pierwszym sojusznikiem – USA.

Emigrowali dyrektorzy departamentów, central handlu zagranicznego, na których czekały w bankach zachodnich pieniądze z okrojonych operacji finansowych i z prowizji.

Już SENEKA na początku naszej ery pisał „Ojczyzny nie kocha się dlatego, że jest duża – tylko dlatego, że jest własna”.

Jakoś to Żydom nie trafiało nigdy do przekonania.

Część Żydów została w Polsce.

W 1968 r. ikona powstania w Ghettcie Warszawskim - Marek Edelman grzmiał na wyjeżdżających i był zbulwersowany, że nie będzie miał kto stać na straży grobów. Zostało ich jeszcze sporo, dobrze zakamuflowanych i uśpionych ( oni nazywają to „asymilacją” – za Antonim Słonimskim /Stomma –katolik od urodzenia/ choć prawdziwy Żyd nigdy nie asymiluje się – ma nawet obowiązek /Talmud/ wręcz nienawidzić „gojów i dążyć do zniszczenia ich, jako niewiernych) w kraju – by „rządzić”, gdy przyjdzie pora.

Między innymi przy pomocy opanowanych mediów.

Np. H.Grynberg w art. „Rachunek za Marzec” stawia pytanie uczestnikom zlotu „wygnańców”:

„czy powinniśmy być IM wdzięczni za to, że nas wygnali?”

I odpowiada:

„tak, wyświadczyli nam przysługę, bo na tym wygnaniu wyprostowaliśmy się, oddychaliśmy normalnym powietrzem, nie marnowaliśmy najlepszych lat w komunistycznym smrodzie”...

Dlaczego do dziś nie pociągnięto nikogo do odpowiedzialności za Marzec 68.

Bo jak można pociągnąć do odpowiedzialności za wyrządzoną przysługę, za umożliwienie wyprostowania garbu, za pozbycie się smrodu i uratowanie najlepszych lat??

W dalszej części art. Grynberga czytamy:

„Owszem, Żydzi byli nadreprezentowani w ruchu komunistycznym i socjalistycznym.”

Czyż więc to nie oni właśnie utrwalali w naszym ( bo nie ich) kraju ten „komunistyczny smród”, który zaczął przeszkadzać ich dzieciom??

Czyż to nie ich dzieci studiowały na najlepszych uczelniach , korzystając z szeregu bonzowskich przywilejów – podczas gdy typowy polski student przymierał głodem, bądź szedł do ciężkiej i nędznie opłacanej pracy, bo nie miał tych przywilejów co ONI.

Bo brakowało mu udokumentowanego posiadania przodków wywodzących się z Hebronu, jak również był nie obrzezany.

Corocznie w miarę zbliżania się wiosny w prasie polskojęzycznej pojawiają się dyżurne tytuły:

- „20 lat represji”

- „Marzec hańby”

- „Strażnicy grobów”

- „Wygnano z Polski ludzi, którym nasz kraj zawdzięcza tak wiele”

- „Marzec 68 powinien trafić na listę zbrodni przeciw narodowi” ( tu autor nie podaje przeciwko jakiemu narodowi...).

Autor nazywa to ogniwem powojennej traumy polskiej, która jednak dawała szansę wyjazdu z PRL – co było wówczas ogromnym przywilejem ( szkoda, że tylko dla Żydów).

Można by przytaczać wielu takich pismaków jak Grynberg, Bielecki, Mac, Klugman, Szostkiewicz, Passent, Górski, Jarco, Krall /Reichgold/, Janicki, Bawolec.

Pomijając F.Rakowskiego/Mojżesz Rak/ i J.Urbana /Josek Urbach/.

Zatrzymuję się przy postaci Andrzeja Szczypiorskiego, ( nie wiem tylko czy umieścić ś/p. czy b/p. /błogosławionej pamięci/ bo nie wiem jak należy traktować baptystę ). Był to ulubiony felietonista „Polityki”, a później „Wprost”.

Bardzo odważny w osądach osób znanych i publicznych jak np. były prezydent Wałęsa to „aktor grający rolę chamskiego przygłupa”, ks. Jankowski to – „pajac w sutannie”i inne epitety przyklejane Stelmachowskiemu, Krzaklewskiemu /Dawid Zimmerman/, Benderze/ Fajwisch Berenstein/ i innym.

Jego artykuł „Sprawdzian zręczności” , w którym pisał: „Tak to niestety jest na świecie, że czasem polityka wymaga kłamstw. Ale trzeba umieć kłamać. Albo kłamać z klasą . Albo z wdziękiem. Albo przynajmniej skutecznie - niech to będzie mottem do tego co piszę”. Szczypiorski doczekał się pośmiertnie erraty życiorysu, która napisał mu IPN.

Do jego zasług dorzucono funkcję informatora SB działającego w środowisku pisarzy i dziennikarzy. Ten „kwiat” inteligencji polskiej w swoich felietonach burzył się przeciw umieszczeniu informacji o wyróżnieniu przez UE „Drogiego Bronisława” ( Berele Levartowa vel Geremka) dopiero na trzeciej stronie gazety.

Gloryfikował Wildsteina, późniejszego publikatora słynnej listy „Wildsteina”.

Pamiętam postać tego żydofila z plakatów wyborczych 1989r., gdzie prezentował swoje inteligenckie oblicze w towarzystwie „chamskiego przygłupa”. I dzięki temu trafił do senatu. Gdyby nawet założył wtedy jarmułkę, ale solo, – nigdy by tam nie trafił. Chwalony prze Szymborską (Rottermund po mamusi ) Krall, Maca i innych, nigdy nie wystąpił w obronie ks. Jankowskiego, któremu zakneblowano swojego czasu usta. Mimo, że był za „mówieniem co ślina na język przyniesie – bo żyjemy w demokratycznym kraju”.

Do zakneblowania „pajaca w sutannie” – przyczyniły się również jego publikacje.

Wśród absurdów , pomiędzy którymi żyjemy zatrzymam się nad jednym.

Otóż A.Kwaśniewski były  - na szczęście „prezydent wszystkich Polaków”, członek PZPR, -„zbrodniczej organizacji PRL” dekoruje ( ubranego w dzinsową kurtkę, nieprzypadkowo )- Kuronia /Icek Kordblum/ (ofiarę prześladowań byłego reżimu, twórcę komunistycznego harcerstwa) - Orderem Orła Białego.

Jaki ubiór - taki ethos. Do lepszego lokalu by go w tym nie wpuszczono, ale najwyższe polskie odznaczenie można sobie na takim chałacie zawiesić.

I jak co roku w rocznicę powstania w Ghettcie prasa będzie miała okazje przypomnieć jacy byliśmy (Polacy) bierni w obliczu zagłady Żydów.

Wałęsa  , jeszcze jeden „prezydent WSZYSTKICH Polaków” wysilił się raz na tej imprezie i „przeprosił i poprosił o wybaczenie”.

Druga strona inteligentnie odpaliła – „NIE WYBACZYMY, NIE ZAPOMNIMY”. Choć bliższe byłoby mojżeszowe „oko za oko , ząb za ząb”.

W Jedwabnem przepraszał Kwaśniewski. Tusk w Izraelu – obiecując rekompensatę za zagrabione mienie w czasie rządów żydokomuny. Ta farsa będzie trwać tak długo, aż ktoś przeprosi Żydów za to, że jeszcze Polska nie zginęła i Polacy ośmielają się jeszcze żyć. Choć duża część starozakonnych ręka w rękę ze Stalinem załatwiła inteligentom polskim bliskie spotkanie ze Świętym Piotrem – a reszcie zgotowała los tępych niewolników. W dużej mierze im się to udało - gdy dopiero co wyzwoleni niewolnicy wybrali sobie za Spartakusa – swojego byłego dozorcę i kata. Pięknego OLO z Piękną Jolandą / Konty-Kohn/.

Nikt poza tym nie przygotował by uroczystości na Umschlagplatz z takim rozmachem jak Cywińska – ciekawa postać kinematografii polskiej. Ciekawa, bo ciekawy jestem jej pochodzenia etnicznego tak samo jak Forda/Liwczyc/, Munka, Hessa, Holland, i innych.

Ich twórczość przypominająca westerny z czarno-białymi charakterami. Np. antysemita-Polak (szmalcownik) , kontra POLAK SZLACHETNY – który wszystko odda – nawet własną rodzinę na śmierć - za uratowanie choćby jednego osobnika z pejsami. Ciekawe ilu Żydów poszło by na śmierć z całą rodziną –za ocalenie choćby jednego Polaka. Mieli oni zwyczaj wydawania Polaków , którzy im pomagali przeżyć w ukryciu, w chwili gdy wpadali w niemieckie ręce.

(Weźmy np. „Zakazane piosenki”, „Ulica Graniczna”, „Boża podszewka”, „Dom”, „Wojenna narzeczona” i cała masa innych). Nawiasem mówiąc w czasie rocznicy Katynia nadano jedną mszę za zamordowanych poprzedzoną przebitkami ekshumacji zwłok oficerów Polskiego Wojska (transmisja w porze nie największej oglądalności). Pomnik w Warszawie ( wagon z krzyżami) odsłonił „bohater Wałęsa” - w nocy, by nie drażnić sowieckiej ambasady.

Odgrzewa się te kotlety przy okazji najróżniejszych rocznic i bez okazji również. Stara szkoła Goebbelsa uczyła, że poprzez ciągłe powtarzanie można wmówić winy , których nie popełniłeś.

Zupełnie inną politykę prowadził Izrael wobec Rumunii po wojnie 1967r. To było jedyne państwo (bloku sowieckiego) utrzymujące stosunki dyplomatyczne z Izraelem . W tajnym porozumieniu z Ceausescu, Izraelita Trachtenberg-Dan uzyskał zgodę na wyjazd Żydów rumuńskich do Izraela. Izrael zobowiązał się przy poparciu „zachodnich” organizacji żydowskich do wypłacania po 3000$ za każde zezwolenie na wyjazd. Do czasu egzekucji rodzina Ceausescu otrzymywała od Izraela pokaźne prowizje.

Wracając do felietonisty Klugmana – to on każe nam przeprosić naród rosyjski i narody byłego CCCP za system krwawego terroru i politykę ludobójstwa twórcy CzeKa – „POLAKA” ( matrioszkę)  – krwawego Feliksa Dzierzyńskiego .

Który nie miał w istocie nic wspólnego z  Dzierzyńskimi ( wyrzuconymi z majątku)  to jego bracia, - w czasie okupacji byli w AK. Pułkownik Władysław Dzierzyński w 1942 zginął w odwetowej egzekucji, zamordowany przez okupanta niemieckiego. Kilka miesięcy przeżył go inż. Kazimierz Dzierzyński wraz z żoną Łucją (Niemką z poch.) gospodarujący w niewielkiej posiadłości rodzinnej Dzierzyniowo na Nowogródczyźnie. Ich dom był ostoją konspiratorów, partyzantów, - punktem kontaktowym, zbiornicą materiałów wywiadowczych. W sierpniu 1943r. po opanowaniu przez AK Iwieńca Niemcy zorientowali się kim są Łucja i Kazimierz. Rozstrzelano oboje. Siostra braci Dzierżyńskich Aldona, zmarła w Łodzi 13.01.1966.Gdy w Polsce szalał stalinowski terror, - kobieta ta korzystając z nimbu krwawego Feliksa uratowała od niechybnej śmierci kilku żołnierzy AK. Tak los z szatańskim chichotem miesza w tyglu życia dobro i zło. W tendencyjnej „twórczości” Grossa nie znajdziemy tych odcieni życia. On jak rasowy daltonista widzi tylko czarne i białe. Najgorsze jest to, że świadomie nagina fakty, czy wręcz kłamie. Feliks Edmundowicz Dzierzyński przygotowując organizację Czeka był zafascynowany lekturą życiorysu Jewno Azefa najsłynniejszego prowokatora i podwójnego agenta carskiego. Azefa do współpracy z tajną carską policją pchnęła pazerność. Pochodził z ubogiej żydowskiej rodziny. Strach przed biedą wyrobił w nim najgorsze cechy: zachłanność i chciwość- przy wrodzonym semickim sprycie. Był wtyczką w partii eserowców – planował z nimi zamachy, o których zawiadamiał policję.

Można w takim razie ( korzystając ze wzorców Schopenhauera) kazać przeprosić Żydom - Japończyków za Openheimera (ojca bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę i Nagasaki). Czy przeprosili za bolszewizującego Einsteina – także z tej branży – który miał wielki wpływ na podjęcie decyzji o zagładzie przez prezydenta Roosvelta. Potem nagle Einstein staje się pacyfistą, zbiera podpisy pod zakazem produkcji broni A. – perfidia.

Żydzi przeproszą za Rosenbergów za sprzedanie Rosjanom tajemnic atomowych. Czy przeproszą za noblistę prof. Fritza Habera twórcy broni chemicznej (chlor, iperyt). Haber był twórcą m.innymi Cyklonu B- produkowanemu przez hitlerowskie Niemcy.

Jasne, że Żyd Fritz Haber bez oporów patrzył jak w męczarniach giną żołnierze pod Ypres, Bolimowem. Ale to byli goje – Francuzi, Rosjanie.

Identycznie przeciwko Izraelowi może obrócić się produkowanie broni masowej zagłady w Ośrodku Dimane na pustyni Negrew. Do tego celu posłużyła komórka wywiadu naukowego i gospodarczego „Lakam”.

I dalej NASZ prezydent, tym razem profesor prawdziwy - Kaczyński przeprasza Żydów za niemieckie Ghetto w Warszawie. Przeprasza Szymona Peresa ( w Polsce nazywał się Perski). Przypomnijmy tworzenie izraelskiej państwowości. , i rolę w tym polskich Żydów – prezydentów Izraela.

I tak prezydenci:

- Icchak Cwi

- Zaiman Szazer

- Efraim Kacir

- premierzy :

- Dawid Ben Gurion

- Lewi Eszkol

- Menachem Begin

- Icchak Szamir

- Szymon Peres

Wracając do historii: „Historii nie da się zmienić, z historii należy wyciągać wnioski” /Gorbaczov/.

Żydzi dokonując niegdyś zamachów terrorystycznych przeciw legalnym władzom brytyjskim stawali się bohaterami i zasiadali w najwyższych władzach Izraela. Palestyńczycy robiąc to samo przeciw legalnym (nie zawsze, w świetle prawa międzynarodowego) władzom izraelskim, są pospolitymi terrorystami tępionymi bezlitośnie i nie zawsze zgodnie z prawem.

Taki Menachem Begin w 1943 przywędrował do Palestyny wraz z Polską Armią gen. Andersa ze Związku Radzieckiego (raju , w którego tworzeniu ogromny wpływ mieli jego pobratymcy: Trocki, Kamieniew, Zinowiew, Jagoda, Beria , wyliczanie innych zajęłoby sporo miejsca).

Gdy polscy żołnierze i cywile na Bliskim Wschodzie gnieździli się w obozach, - Żydzi masowo zdezerterowali z Armii Polskiej zasilając demograficznie kibuce i żydowskie organizacje paramilitarne w Palestynie. To Icchak Szamir i Menachem Begin byli członkami „Bandy Szterna”, poszukiwanymi listami gończymi za zamachy terrorystyczne na Brytyjczyków w ówczesnej Palestynie. Nie spieszno im było przemierzać szlak bojowy Armii Polskiej by podjąć walkę z Niemcami. Do paradoksów w Polsce zaliczyć należy postawienie pomnika Bohaterów Ghetta, dużo wcześniej niż pomnik Nike, Powstańców Warszawy, Ofiar Katynia , AK itp.

Również likwidacja karmelu i krzyży na żwirowisku w Oświęcimiu w wyniku żądań Żydów.

Jaką mamy suwerenność, jeżeli jakiś rabin Menachem Joskowicz wrzeszczał  do Jana Pawła II : „żądam by pan papież dał wezwanie do swoich ludzi, żeby również tego krzyża, żeby go wyprowadził z obozu!!” Symbol chrześcijaństwa zabrania podobno Żydom modlić się – tam gdzie stoją inne bożki.

Z drugiej strony jak zrozumieć członków KOR-u takich jak Kuroń, Lityński, Michnik, Modzelewski, którzy na czele manifestacji nieśli obrazMatki Bożej (!) zdążając na szpaler ZOMO blokujący marsz demonstrantów.

 

Wędrując po Polsce spotkać można wiele miejsc upamiętniających „martyrologię” Żydów:

- tablica na Dworcu Głównym w Warszawie

- w Kielcach przy ulicy Planty

- pomnik w Jedwabnem

- stacja Radegast w Łodzi itp.

Na pewno nie spotkamy w Górce Klasztornej, tablicy Anny Nowickiej –Jaworskiej, aresztowanej przez Niemców, upamiętniającej jej makabryczną śmierć.

Do wykonania wyroku wytypowano 10 Żydów, który ją ochoczo żywcem rozerwali za obietnicę, że zostaną uwolnieni. Zamiast wolności oczywiście zostali rozstrzelani. Na pewno mniej cierpieli, niż rozrywana żywcem kobieta- patriotka.

( W okresie Powstania Wielkopolskiego Jaworska, /wówczas Nowicka/ była powstańczą łączniczką. Odważna i sprytna młoda dziewczyna wielokrotnie wyprowadzała Niemców w pole. Za jej postawę i zasługi dowództwo odznaczyło ją Krzyżem Walecznych , oraz Krzyżem Orderu Virtuti Militari. Znienawidzona przez Niemców mieszkających po polskiej stronie granicy została aresztowana i bestialsko zamordowana 29.11.1939r.)

Nie ma tablicy w Płaszowie na dworcu – która informowałaby, że w 1943r. przed ostateczną likwidacją getta krakowskiego Żyd Schyme Spir wieszał Polaków na długiej szubienicy ustawionej wzdłuż torów kolejowych. Przywożono ich tam z więzienia na Montelupich.

Takich żydowskich kanalii było wiele: Ganewajch, Sternfeld, Diamand, Gottlib, Słani, Weichert i wielu innych.

Łódzkim gettem rządził Chaim Mordechaj Rumkowski zwany „Chaimem I.”

Był mianowany przez okupanta przełożonym „Judenrat”.

Rumkowski stał się panem życia i śmierci ~200.000 Żydów zamkniętych w gettcie. Przemianował getto w jeden wielki obóz pracy niezwykle wydajnie realizujący zamówienia niemieckich firm produkujących na potrzeby wojska. Wewnątrz getta dysponował pełną władzą sprawowaną w sposób autokratyczny. Ustanawiał własne prawa i żelazną ręką je egzekwował. Miał własne „służby porządkowe”, sądownictwo, więzienie, bank, organ prasowy. Emitowana przez niego waluta – „rumki” , stanowiła jedyny środek pieniężny w gettcie.

Ściśle i precyzyjnie wykonywał wszelkie polecenia, łącznie z wysyłką kontygentów Żydów do komór gazowych w Chełmnie nad Nerem.

Większość Żydów aprobowała jego strategię, która zakładała – dopóki jesteśmy użyteczni Niemcom – dopóty nic nam nie grozi.

Jeśli nie można uratować wszystkich, to należy uratować chociaż część.

Dlatego getto łódzkie przetrwało najdłużej – bo do sierpnia 1944r.

Rumkowski wraz z rodziną odjechał ostatnim transportem pod koniec sierpnia 1944r. lecz nie do Chełmna, gdzie wysyłał swoich „poddanych”, lecz do Oświęcimia. Prosto z rampy poszedł do pieca wraz z najbliższymi. Ciekawe czy pomyślał, podporządkowując swoje działania w łódzkim gettcie – hasłu – jakim witał go obóz oświęcimski – „Arbeit macht frei”, że popełnił straszliwą pomyłkę. Rzadko wspomina się dzisiaj taką osobowość jak Zofię Kossak – Szczucką , przewodniczącą i założycielkę „Żegoty”. (dziś jej zasługi, przypisuje sobie znany żydofil, - „profesor” /po gimnazjum/ Bartoszewski).

Pisała ona: „Wobec zbrodni nie wolno pozostawać biernym. Naszym obowiązkiem jest pomagać prześladowanym Żydom, nie dbając o to - czym oni odpłacą w przyszłości’

To były prorocze słowa...

W lekturze T.Grossa nie znajdziemy wzmianki jak w Jaśle podczas likwidacji tamtejszego getta na czele transportu Żydów szło kilkunastu powiązanych za ręce chłopów polskich . Za pomoc udzielaną Żydom zawieziono ich do Bełżca i tam zamordowano wraz z nimi.

Przed wojną był taki sympatyk SN ksiądz Marceli Godlewski, znany z wystąpień domagających się eliminowania Żydów z życia gospodarczego II RP.

Parafia Wszystkich Świętych , w której był proboszczem, początkowo leżała na terenie getta i stała się dla licznych Żydów stołówką, przechowalnią, punktem przerzutowym na stronę aryjską. Gazeta Wyborcza zamieściła informację, że parafia ta jest rozsadnikiem antysemityzmu polskiego.

Wątpię również by nazwisko ks.Godlewskiego, jak i Jadwigi Piotrowskiej, znalazły się w „Złotej Księdze” i doczekały drzewka w Alei „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”. Czytałem gorzkie wspomnienia działaczki „Żegoty” Jadwigi Piotrowskiej , która sama uratowała ~50 dzieci żydowskich, wyrabiając im „dokumenty” i umieszczając w sierocińcu.

Po zakończeniu wojny wraz z Janem Dobraczyńskim/ Gutmacher/ udała się do reaktywowanej w W-wie Gminy Żydowskiej (Kahału), by przekazać spis uratowanych dzieci. Oświadczono im, że wraz z innymi co ratowali żydowskie

dzieci popełnili ZBRODNIĘ, „kradnąc” społeczności żydowskiej dzieci, chrzcząc je, wyrywając z kultury żydowskiej.

POWIEDZIANO IM RÓWNIEŻ, IŻ JESTEŚMY GORSI OD NIEMCÓW.

Niemcy brali tylko ciało, a my ukradliśmy duszę, skazując dzieci na wieczne potępienie. Żydowski dziennikarz Donat w książce, „Holocaust Kingdom” powtarza również te oskarżenia, chociaż na jego prośbę ulokowano jego własne dziecko w klasztorze.

Jak to jest więc kompatybilne z napisem wyrytym na medalu „Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata” , który brzmi – „Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat”. Wielu Polaków wstydzi się więc, że takowe przyjęli, a część odmówiła przyjęcia medalu – w proteście na takie opinie środowisk żydowskich, jak i również ze względu na traktowanie narodu palestyńskiego.

T.Gross oczywiście nie opisuje w swoich publikacjach Heleny Wolińskiej (Brus), która w wieku 30 lat była już w stopniu pułkownika w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej. Podpisała nakaz aresztowania gen.Augusta Fieldorfa - Nila i przyczyniła się dobitnie do mordu sądowego na jego osobie. Do dzisiaj nie udało się ściągnąć jej do Polski. Wraz z mężem –Brusem- od 1968r. żyje (ła) dostatnio w Anglii.

A przecież w ówczesnej Polsce Ludowej nie żyło się jej gorzej w gronie takich przyjaciółek, jak Julia Mincowa – szefowa PAP, czy Luna Brystigierowa/Prajs/- dyrektor V departamentu MBP, „opiekująca się „ klerem, świadkami Jehowy, dziennikarzami. Prowadziła także Bolesława Piaseckiego przedwojennego falangistę. Tak ofiarnie „prowadziła i opiekowała się”, że w 1957r. porwano jego syna Bogdana. Ciało chłopca znaleziono w piwnicy budynku przy ulicy Nowolipie – dokonali tego oczywiście „nieznani sprawcy”.

Ci sami podpalili w latach 90-tych wrota synagogi warszawskiej.

Nie doczekaliśmy się również ekstradycji z Izraela Salomona Morela – komendanta filii KL.”Auschwitz” w Świętochłowicach, zamienionej w 1945r. (już przez władze PRL) w obóz pracy dla Niemców.

W praktyce trafiali tam Ślązacy, Polacy, Łemkowie i mieszkający na Śląsku Niemcy.

Aresztowań dokonywano na podstawie swobodnego uznania funkcjonariuszy UB i MO. Więźniowie wspominają „zabawy” zakrapiane alkoholem , jakie w piątki serwował im wraz z „przyjaciółmi” komendant Morel.

Ulubioną zabawą była budowana z ciał więźniów piramida – tym co byli na jej spodzie – pękały jelita i umierali.

W obozie panował tyfus. Po interwencji „Czerwonego Krzyża” „pan” komendant jako karę otrzymał 3 dniowy areszt domowy i 5% potrącenia uposażenia. Przeniesiono go do Opola na stanowisko naczelnika więzienia. Był tam niezwykle brutalny, nie tylko dla więźniów , ale także w stosunku do młodych strażników. Do tego dochodziły - pijaństwo i malwersacje finansowe. Kolejna interwencja podwładnych w MBP doprowadziła do ukarania go naganą i przeniesienia do innego więzienia. Z więziennictwem rozstał się w 1968r.

Komisja lekarska orzekła niezdolność do służby. Tak jak i Wolińska otrzymywał w Izraelu wysokie, polskie emerytury, pomimo ścigania przez nasze prawo.

Obrzydliwe – ale konieczne jest przypominanie takich bonzów PRL-u, agentów NKWD jak : Berman (wujek dzisiejszego Borowskiego), Minc, Borejsza /Beniamin Goldberg/, Zambrowski /Rubin Nusbaum/, Szyr, Radkiewicz, Różański /Rosenzweig/, Moczar/Mykoła Demko/, Bierut/ Rotenschwanz/, Jóźwiak. W obrębie tej kasty odegrały niepoślednią rolę wcześniej wymienione „ciotki rewolucji”. Stali oni ponad prawem, mogli zażyczyć sobie dowozu każdego dobra do domu, łącznie z atrakcyjnym partnerem seksualnym.

Większość z nich mieszkała w Konstancinie, pod Warszawą.

Poglądy Żydów i ich interesy reprezentowali tacy pismacy jak : Mac, Gebert (Dawid Warszawski), Janicki, Jarco, Krall, Barbur, Wildstein („Cienie PRL-u”), Klugman, Szostkiewicz, Grynberg, Kot, Tych, Szczypiorski, Gross i inni.

Nasza scena polityczna to Partia Demokratyczna – naszpikowana żydostwem, [Geremek (drogiej pamięci -drogi Bronisław Berele Levartow) , Lityński/ Jakub Leman/, Onyszkiewicz/ Jojne Grynberg/]. Gdy Olejniczak (SLD) rozstaje się z nimi w LiD , zaraz odzywa się M.Borowski (bratanek Jakuba Bermana) i również występuje z LiD, popierając swych pobratymców z PD. A ilu jeszcze siedzi w SLD poza Kaliszem, Siwcem, Rosatim. Przecież ostatnie 18 lat MSZ to rządy takich „polaków „ (celowo z małej litery), jak Geremek, Rosati, Meler, Rotsfeld, Skubiszewski/ Szymon Schimel/ i żydofil Bartoszewski.

Czy brak w Polsce kandydatów na Ministra Spraw Zagranicznych – którzy byliby kompetentni, zdolni i byli Polakami ? Przecież w Izraelu , nie spotkamy na wysokich stanowiskach osób spoza ich nacji , nie mylić tego z tzw. „żydami polskimi” – którzy są jak najbardziej czyści genetycznie, i po przekroczeniu granicy Izraela wracali do swoich prawdziwych , hebrajskich nazwisk.

To co Izrael wyprawia z Palestyńczykami na oczach całego świata, przypomina do złudzenia wyrafinowane metody faszystowsko-stalinowskie. Getta dla Palestyńczyków, przesiedlanie, odpowiedzialność zbiorowa, burzenie domów rodzin złapanych „bojowników”, mordy bez sądu . Opłaca się nawet użycie całej logistyki wojskowej i wywiadowczej , użycie np. super nowoczesnego śmigłowca z rakietami najnowszej generacji by „odstrzelić” ślepego kalekę na wózku inwalidzkim – który jest duchowym przywódcą ich partyzanckich sił.

Przy okazji zabić wszystkich, którzy są wokoło niego. To nie usprawiedliwia walki z terroryzmem. Świat jest bezradny wobec tego, co się dzieje w strefie Gazy.

Świat zachodni, który tak ochoczo interweniuje potężnymi siłami wojskowymi na Bałkanach, w Iraku, w Afganistanie, w Afryce – biernie przygląda się poczynaniom Izraela. Żaden Żyd nie stanął przed Trybunałem w Hadze za złamanie prawa międzynarodowego.

Tu przykłady bezkarności:

- porwanie Eichmana w Argentynie,

- zabójstwo w Libanie na członkach „Czarnego Września” przez wyselekcjonowany oddział „Sajretu”

- morderstwo na dysydencie Ben Berki „wystawionego” w Paryżu przez wywiad izraelski – służbom specjalnym Maroka, w zamian za zgodę na emigrację i opiekę nad Żydami marokańskimi.

- Zabicie przez „Mossad” marokańczyka w Lillehammer (Norwegia) w wyniku mylnego rozpoznania przez wywiad izraelski tzw. „Czerwonego Księcia”.

- Spektakularna akcja zlikwidowania przez oddział „Sajertu” – Abu Dżichada, -prawej ręki Jasera Arafata i dowódcy wojskowego OWP na terytorium Tunisu - parę tysięcy km od Izraela, przy okazji stracił życie ochroniarz i tunezyjski wartownik strzegący willi .

Mówię to jako człowiek , który zna doskonale historię Poznańskich, Prusaków, Cukermanów, Rozenblatów , Konów, i wielu innych.

Znałem osobiście Rabinowicza, Meca, Szlagatis, Szepera, Szajne, Okoniów, Wawrów i wielu innych .

Z powodów obiektywnych nie wspominam więc - jako rodowity Łodzianin, co moja rodzina wycierpiała z rąk „starszych braci w wierze”.

To temat na inne opracowanie.

*Andrzej N. Polska.

*/tekst autorski Andrzej N. Polska. Redakcja tekstu - M. Mozets , za zezwoleniem autora - do zamieszczenia w portalu Nuda Veritas – Vox Populi, Radio Pomost z prawem publikacji w polonijnych portalach Kanady i obu Ameryk i jeśli admini nie wytną - także w Polsce).

Opracował: M. Mozets na podstawie rękopisu autora. /Mozets – ps.literacki/

Rysunki i zdjęcia zamieszczone w tekście – zgodnie z prawem autorskim – opatrzone godłem autora, jako ilustracja tekstu – nie będące główną treścią publikacji. /Przyp.red. M.S./

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Mozets

#1665011

Ten tekst powinien wisieć jako niezależny na blogu. Tak skromnie podpowiadam, żeby nie zniknął w gąszczu innych komentarzy, mniej istotnych.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Alina

#1665195

ten oto:

"Jak Żydzi kolaborowali z Niemcami w okupowanej Polsce"

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Alina

#1665232

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Alina

#1665236