Na dzień Najświętszej Maryi Panny Bolesnej

Obrazek użytkownika Mości Zagłoba
Idee

Jak się z Panem Michałem modliliśmy ministrantów posługę księdzu w Upicie po powrocie z wojen szwedzkich pełniąc, to mimo krotochwilnej  aboli i misternej natury naszej, powagę  przedstawowaliśmy ad maiorem Dei gloriam, jako się na należy. Tak to z tych chwil przed Bogiem, prawdy i dobra  plenum , jako poważnych znaków rycerzy wiedzę pożyteczną i wzniosłą z drżeniem   i modestią należnym prawdom z wysoka wyłożę. Ano skąd różaniec? Ano od dominikanów. Ale mało kto wie, iże misterium divina uczynił z niego zakonnik z Prus królewskich, a konkretnie gdańszczanin z urodzenia Dominik z Prus. To, że w szalonej pełnej demonów pustyni ojcowie życia monastycznego używali paciorków, to naturalne. Ano dołożenie do tego, co czynią inni. Saraceni, wyznawcy Brahmy lubo Buddy alibo i wyznawcy boga -króla Inkowie nie tylko modląc się ale i stosy kartofli na węzełkach licząc. Dołożenie do modlitwy na paciorkach liczbę swą, a przez to początek i koniec, pamiętającej. Dołożenie, jako mołwię, rozważania Ewangelii o Męce,Życiu i Zmartwychwstaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa.  Ta ewangelia to tajemnice różańcowe po imieniu Jezus dopowiadane na Śląsku czy w Pruskich krajach.

I tak między szalonymi pogoniami, to tu, to i tam, świata współczesnego, straszną pustynię demonów pełną przypominającego. Pustynię, która w końcu okazuje się  przez jakiegoś bez majtów w piórka czesanego kacyka zarządzaną fermą kartofli bezrozumnie przez jakoweś żuczki skąsywaną, przez dalekich apostatów na oną pozycję wyniesionego. Tu robale, tu takisyn, tu my i różaniec. Dlaczegóż nie wzorem eremitów w cnotach przesławnych onego się nie uchwycić i razem z Maryją Ewangelią Syna Jej i Bożego kontemplować.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.2 (głosów:6)