Polegli, byśmy mogli żyć wolni

Obrazek użytkownika MoherJ
Historia

„Mortui sunt, ut liberi vivamus”. Polegli, byśmy mogli żyć wolni - 24.05.2026. 
Spotkanie z Tadeuszem Markiem Płużańskim, prezesem Fundacji Łączka.

Publicysta historyczny Tadeusz Płużański uważa rotmistrza Witolda Pileckiego za jednego z największych bohaterów i świętego polskiego patriotyzmu. Podkreśla jego krystaliczny życiorys, bezprecedensowy heroizm oraz fakt, że rotmistrz był bezpośrednim dowódcą i przyjacielem z celi jego ojca, Tadeusza Płużańskiego seniora.

24 maja w przeddzień zamordowania przez komunistów rotmistrza Witolda Pileckiego, oddaliśmy hołd pomordowanym żołnierzom powojennego podziemia niepodległościowego. Uroczystość w Muzeum Miejskim otworzył przewodniczący Klubu GP Dzierżoniów II Stefan Grefling. Witając zgromadzonych dzierżoniowskich patriotów podziękował dyrektorowi muzeum za udostępnienie sali. Odśpiewanie hymnu narodowego rozpoczęło się spotkanie z Tadeuszem Płużańskim, dziennikarzem, prezesem Fundacji Łączka. Prezes fundacji zaprezentował film z serii "Bohaterowie z Rakowieckiej - Witold Pilecki" oraz przedstawił  postać rotmistrza Witolda Pileckiego – ochotnika do KL Auschwitz, żołnierza Polskiego Państwa Podziemnego, uczestnika Powstania Warszawskiego i ofiary komunistycznego terroru. Podkreślano jego niezłomną postawę, odpowiedzialność za Ojczyznę oraz bezwarunkowe oddanie prawdzie i wolności. Odniósł się też do aktualnej sytuacji społeczno-gospodarczej i politycznej w kraju pod rządami koalicji 13 grudnia. Stwierdził, że rząd Tuska - dla dobra Polski i Polaków - należy jak najszybciej obalić. 
Przewodniczący klubu GP znakomicie podsumował wydarzenie słowami: "Piękne spotkanie, duża frekwencja, wspaniały gość potrafiący mówić i rozmawiać ze słuchaczami. Wszystko to dzięki jak mówił Tadeusz Płużański "spiżowej" postaci rotmistrza Witolda Pileckiego".
Uczestnicy po zakończeniu prelekcji zadawali pytania, wyrażali troskę o młode pokolenie, szukali rozwiązań jak przekazywać młodym historię, tradycję, patriotyzm, umiłowanie ojczyzny. Wyrazili przypuszczenie, że młodzież nie zechce walczyć o Polskę.
Nie jest tak źle powiedział Tadeusz Płużański - W ostatnich latach wzrosło zainteresowanie młodzieży patriotyzmem. Młodzi ludzie manifestują je, np. nosząc odzież i gadżety z barwami narodowymi i symbolami walki o niepodległość (np. znakiem Polski Walczącej).
Wydaje się też, że wzrasta ich zainteresowanie historią Polski oraz wojskowością. Patriotyzm jednak może, a nawet powinien, mieć różne oblicza i nie należy go sprowadzać jedynie do walki narodowo-wyzwoleńczej - dodał.
Spotkanie zakończyło się modlitwą i złożeniem kwiatów przed Pomnikiem Żołnierzy Niezłomnych.

Ireneusz Wagnerowski, przewodniczący ORP powiedział, że trzecie pokolenie ubecji nie może znieść kultu Niezłomnych. O wystąpieniu Płużańskiego napisał tekst: "Płużański o Pileckim - i nie tylko".
Redaktor Tadeusz Płużański pięknie opowiadał nam o rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Dla niego to opowieść właściwie rodzinna, bo dla ojca redaktora Płużańskiego, Witold Pilecki był przyjacielem i wzorem, a nie jedynie dowódcą.
Ta opowieść, to historia o tym, z czym mamy do czynienia i dzisiaj, to opowieść o człowieku, o ludziach, dla których Polska i Ojczyzna, nie są pustymi słowami, ale zadaniem, najwyższym celem.
Rotmistrz Pilecki za miłość do Polski zapłacił cenę straszliwą i śmierć jest jedynie zwieńczeniem przerażających cierpień zadawanych mu w trakcie nieludzkich przesłuchań (obliczono, że UB-cja miała 49 rodzajów tortur).
Jego śmierć dla ówcześnie rządzących z nadania ruskiej komuny, to było mało; trzeba było zemścić się jeszcze nad martwym już ciałem w taki sposób, aby nikt go nie odnalazł. W tym (i nie tylko w tym) jakżeż byli podobni do Niemców (chodzi mi o ciało „Hubala”, pułkownika Dobrzańskiego).
Walka o Polskę toczy się nadal. Redaktor Płużański nazwał to „walką trzeciego pokolenia UB-ków z trzecim pokoleniem AK”.
Jest to bardzo trafne spostrzeżenie z tym, że tak jak my czujemy się pokoleniem Polaków po Witoldzie Pileckim i jemu podobnym, to czyim pokoleniem są ci, którzy dzisiaj nami rządzą i w czyim interesie robią to, co robią?

Rocznica śmierci Witolda Pileckiego
25 maja 1948 roku w więzieniu mokotowskim w Warszawie, o godz. 21.30 strzałem w tył głowy z rozkazu władz komunistycznych został zamordowany Witold Pilecki. Oficer ZWZ-AK, w 1940 r. dobrowolnie poddał się aresztowaniu i wywózce do Auschwitz, aby zdobyć informacje o obozie; po ucieczce z Auschwitz walczył w Powstaniu Warszawskim. W 1947 r. został aresztowany przez UB; torturowany i oskarżony o działalność wywiadowczą na rzecz rządu RP na emigracji, skazany został na karę śmierci.
]]>https://ipn.gov.pl/pl/historia-z-ipn/99780,Rocznica-smierci-Witolda-Pileckiego.html]]>

Cześć i chwała bohaterom!

Niech żyje wolna i suwerenna Polska!
Opracowanie i zdjęcia Kazimierz M. Janeczko, Klub GP Dzierżoniów II im ppłk. Łukasza Cieplińskiego

]]>https://www.st-orp.pl/stro/m561.html]]>

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (7 głosów)

Komentarze

Bolszewicy nie odważyli się podpalić sąsiedniego lasu pod Radzyminem, gdzie w 1920 roku zostali sromotnie pokonani ponieważ wyraźnie godziło by to w interesy USA. 

W lesie pod Radzyminem znajduje się przecież wielka filia koncernu CocaCola !

 

Pozdrowienia dla Dzierżoniowa - Jan Dzierżoń był mężem siostry babki mojej babki i wytrwale, lecz bardzo kulturalnie przeciwstawiał się zarówno etnocydowi i germanizacji okupowanego od XIII w. Śląska, jak i imperialistycznym doktrynom opanowanego przez androfagi od V w. n.e. rzymskiego kościoła. 

Jan Dzierżoń był krewnym pierwszego znanego z przekazów historycznych władcy Serbo-Łużyc - Dzierżonia ("Dervana", "Diera"…) współzałożyciela konfederacji Samona poprzedającej powstanie Państwa Wielkomorawskiego i Królestwa Polski.

 

https://niepoprawni.pl/blog/sbbwinteriapl/macmezokracja-czy-polska-jest-krajem-polakow 

 

https://niepoprawni.pl/blog/sbbwinteriapl/genetyczne-podloze-imperializmu 

 

Cześć i chwała Sarmatom !  

Rozwiązanie Sarmackiej kawalerii po odsieczy wiedeńskiej doprowadziło do rozbiorów Polski. 

Symbol Polski Walczącej zastąpił stosowany od conajmniej VII w. p.n.e. symbol Sztandaru Kowala, który zniknął z Polskich mundurów wraz z rozwiązaniem Sarmackiej kawalerii, znanej bardziej pod nazwą husaria. 

To właśnie pod Sztandarem Kowala w roku 612 p.n.e. Sarmaci zakończyli assyryjską okupację południowo-zachodniej Indo-Europejskiej i Kaukasko-Natufiańskiej części Azji. 

Starożytna Serbska część Sarmacji okupowana jest obecnie przez Assyryjczyków (Czeczenów) oraz Hunów (Turków, Alanów-Osetów, Massagetów…), androfagi (Rusów) i Żydów (Radanitów, Chazarów, bolszewików…). 

Nieco na północ urządzili się Mongolscy Dżungarowie i Koszuci (Kałmucy), którzy po przyjęciu nauk naszego Przebudzonego stworzyli pierwsze buddyjskie państwo w Europie. Kałmucy czynnie wspierali Jana III Sobieskiego w walce przeciw Hunom (Osmanom, Nogajom…). 

Kaukascy górale zamieszkujący Sarmację - t.zw. Czerkiesi - zostali wymordowani i deportowani przez Stalina, androfagi i bolszewików, a w pięknej okupowanej Zychii - królestwie klanu Zych (Zyx, Iazyx, Iaxamatae, House of Zik, Jazygowie, Świebodzice, Gryfici…) - Putin i Rotenberg kazali sobie wybudować dekadencki pałac, skąd kontynuują ludobójstwo w Sarmacji z pięknym widokiem na zachód słońca za okupowanym Krymem. 

 

planowanie

 

https://en.wikipedia.org/wiki/Derafsh 

 

https://en.wikipedia.org/wiki/Polish_hussars#/media/File%3AHussar_armour_Wawel_Museum_2.jpg

 

 

Vote up!
2
Vote down!
0
#1674914