"NIERZECZYWISTA" CHAMSKA OPOZYCJA

Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj

W debiutującym 9 września 2011 roku dzienniku "Gazeta Polska Codziennie" Jarosław Marek Rymkiewicz odwołał się do książki Kazimierza Brandysa "Nierzeczywistość", która ukazała się pod koniec PRL w roku 1977 w Niezależnej Oficynie Wydawniczej NOWa. Dzisiaj, po ponad czterdziestu latach można by sądzić, że ówczesna władza znakomicie weszła w całkiem współczesne opozycyjne buty, by próbować ponownego przejęcia władzy, by nadal móc tworzyć "nierzeczywistą" Polskę, by znowu było jak było. Ważne jest to, o kim dziewięć lat temu mówił Jarosław Marek Rymkiewicz te słowa:

Bardzo podobnie wygląda czas Wielkiej Ściemy współczesnej polskiej totalitarnej opozycji A.D. 2020:


"Gazeta Polska Codziennie" Numer 1 - 09.09.2011

To się zaczęło bardzo dawno temu, chyba jeszcze w siedemnastym wieku, kiedy sąsiednie mocarstwa opłacały przeróżnych jurgieltników, później, już w czasach zaborów, były takie antypolskie organizacje jak HaKaTa i wiele innych. Po odzyskaniu Niepodległości, w okresie międzywojennym antypolską aktywnością trudnili się niektórzy zagraniczni politycy, tacy jak David Lloyd George, międzynarodówka komunistyczna, która już wtedy posługiwała się antynarodową polityką, zwaną komunistycznym internacjonalizmem. 

Przykładem takiej polityki są ponure antypolskie zasługi Billa Geberta, ojca jednego ze współczesnych redaktorów Gazety Wyborczej. Bill Gebert był współzałożycielem Komunistycznej Partii USA prowadząc wyjątkowo wrogą Polsce politykę, otwarcie wspierając zawarcie przez hitlerowskie Niemcy paktu ze stalinowską Rosją, znanym jako pakt Ribbentrop - Mołotow. Bill Gebert współpracował z sowieckim NKWD, a w szczególności z generałem Wasilijem Zarubinem, szefem rezydentury sowieckiego wywiadu w Waszyngtonie, człowiekiem, który osobiście prowadził selekcję polskich jeńców wojennych do mordowania w Kozielsku i Katyniu. 

I Bill Gebert, taki człowiek po 1947 roku wjechał do Polski, razem z pozostałymi komunistami przywiezionymi przez stalinowskie NKWD i sprawujące władzę w Polsce, którą dopiero od niedawna prawie że straciło, przechodząc do totalitarnej opozycji. A Bill Gebert był prominentem PRL, jednym z przywódców Światowej Federacji Związków Zawodowych, redaktorem naczelnym "Głosu Pracy" czyli organu komunistycznej Centralnej Rady Związków Zawodowych, był ojcem jednego z aktualnych ważnych dziennikarzy Gazety Wyborczej. Antynarodowa i antychrześcijańska doktryna była i jest jednym z podstawowych praw komunizmu wynikających wprost z marksizmu-leninizmu.

Po historycznym przełomie i teoretycznym upadku PRL na przełomie lat 1989 i 1990, symbolicznym początkiem tej samej polityki pogardy stał się esej Jana Józefa Lipskiego "Dwie Ojczyzny, dwa patriotyzmy...", który był motywem inicjującym w całej michnikowszczyźnie kontynuację polityki "wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości", o której pisał i mówił Jarosław Marek Rymkiewicz.

Może i za te słowa i wiele innych słów prawdy Adam Michnik i jego gazeta skarżyła Jarosława Marka Rymkiewicza do sądu i organizowała inne represje za przeciwstawianie się antypolskiej polityce pogardy. Te wszystkie działania antypolskich jurgieltników współczesnej antypolskiej opozycji widzę, mając w pamięci tradycję prawdziwych wrogów demoralizujących Polskę, wrogów symbolizowanych przez Nikołaja Riepnina, Hakatę, Billa Geberta, Jana T. Grossa, przez całą michnikowszczyznę aż do współczesnej, zarażonej lewackim komunizmem totalitarnej opozycji, skrajnie zdemoralizowanej, zionącej prymitywnym chamstwem oraz szokującej pychą i pogardą.

Zdumiewające jest dla mnie to, do jakiego ogromu niekompetencji i głupoty trzeba się posunąć, by wpisywać się do takiego towarzystwa, które moim zdaniem już przed wiekami straciło zdolność honorową, a dziś podszywa się pod polskie elity. 

A imię ich, to nie żadne czterdzieści i cztery, lecz bezczelny jurgielt.

Komunistycznym PO, PSL, SLD, żadnej Wiośnie ani Konfederacji
nie tylko nie należy powierzać żadnej władzy,
ale nawet jednej starej kozy!

_________________________________

następny - poprzedni

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:14)

Komentarze

...ale nawet on stracił chyba nieco orientację w tumulcie ostatnich wydarzeń, kiedy to odmówił wystąpienia w audycji w Trójce (co było wcześniej umówione i potwierdzone) po tej aferze z piosenką Kazika.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
PAŃSTWO TEORETYCZNE JUŻ BYŁO
Każdy uczy się na błędach. Niektórzy z uporem maniaka chcą się uczyć na swoich

#1633183

Nie wiem czym pogardzają bardziej, czego nienawidzą mocniej, czy PiS czy Polski. Irytuje ich każda wiadomość o polskim sukcesie, denerwuje ich fakt zapanowania nad pandemią, czekają z utęsknieniem na powrót morderczego wirusa. Wyprowadza ich z równowagi budowa przekopu Mierzei Wiślanej, Centralnego Portu Komunikacyjnego i wszelkich inwestycji infrastrukturalnych. Wkurza ich skuteczna tarcza antywirusowa. Po prostu znieść nie mogą wieści o wszelkich przejawach mocy i trwałości Rzeczypospolitej. 

Łączy ich nienawiść i pogarda, do wszelkich polskich marzeń i aspiracji.

Oczywistą i wierutną bzdurą jest gadanie o kłótniach w zwartych szeregach totalitarnej opozycji, nie ma żadnego konfliktu. Nikt z tej rzekomej opozycji nie jest w konflikcie z kimkolwiek z tej opozycji. Ani Kosiniak-Kamysz, ani Biedroń, ani Bosak, ani Budka albo Trzaskowski nie jest w w żadnym sporze z innym uczestnikiem antypolskiej koalicji. To jest tylko teatr, to jest "marketing polityczny", to jest manipulacja a nawet oszustwo polityczne, którego celem jest wprowadzenie polskiej opinii publicznej w błąd.

  • Niech przykładem będzie głosowanie w sprawie udzielenia wotum nieufności ministrowi Łukaszowi Szumowskiemu. Za wnioskiem opowiedziało się 213 posłów, przeciwko było 237, nikt nie wstrzymał się od głosu. Wniosek poparli posłowie klubów opozycyjnych: 130 posłów Koalicji Obywatelskiej, 49 - Lewicy, 24 posłów PSL-Kukiz15 oraz 9 posłów koła Konfederacji i poseł niezrzeszony Ryszard Galla. Jak jedna brygada antypisu staną zawsze po jednej stronie, zawsze razem jak jedna sowiecka brudna blać.

Podzielenie totalitarnej opozycji jest oszustwem, jest nieuczciwą grą, której celem jest zdobycie poparcia wszelkich możliwych wyborców, którzy mogą być odebrani Andrzejowi Dudzie. Dla każdego coś miłego. Dla wszelkich odłamów "progresywnej lewicy" i oszalałych z nienawiści do Kościoła antychrystów, jest Biedroń, dla kompradorskich elit wszelkich skorumpowanych oligarchii jako centrum antypisu jest pan Trzaskowski, dla rzekomo chrześcijańskich grup interesu jest Kosiniak-Kamysz, a dla prawicowego i ortodoksyjnie liberalnego antypisu jest pan Bosak i młodzieńcze zgromadzenie Korwin-Mikke & Braun. A ich wspólną cechą i najważniejszym motywem jest nienawiść i pogarda do PiS.  

Oni wszyscy razem, bez względu na partię polityczną i wszelkie poglądy i interesy, jak kiedyś proletariusze wszystkich krajów połączyli się we wspólnym imperatywie kategorycznym - w pogardzie i nienawiści do PiS i do suwerenności Polski. 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1633186

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1633187

Bolesław Gebert - polski Żyd z Tykocina, agent NKWD, został "Billem"  i ważną postacią Komunistycznej Partii USA. Podobnie jak prof. ekonomii Oskar Lange. Obaj zostali pośpiesznie ewakuowani z USA jak agenci FBI zaczęli skutecznie zwalczać działalność wywrotową. Tradycję pracy dla sowieciarzy przejął jego syn Konstanty - dziennikarz "Wyborczej". Najbardziej haniebny czyn tego człowieka, to udział w kłamliwym filmie  produkcji National Geografic o katastrofie smoleńskiej, gdzie występuje jako "polski intelektualista" potwierdzający tezy gen. Anodiny. Wielu z nas pamięta publikacje Konstantego Geberta pod pseudonimem Dawid Warszawski w podziemnym Tygodniku Mazowsze, z którego powstała (po odwróceniu sojuszy) Gazeta Wyborcza. Piszę o zmianie sojuszy, gdyż żydowska opozycja antykomunistyczna z lat 70- 80 generalnie "przeszła na drugą stronę" i zaangażowała się w "Republikę Okrągłego Stołu", gdzie do dziś zajmuje kierowniczą rolę. Dziś już wiemy, że operacja "upadek komuny" była przygotowywana od końcówki lat sześćdziesiątych przez KGB.  a jej ważnym elementem było podpisanie aktu końcowego konferencji KBWE w Helsinkach (1975), i zobowiązanie krajów komunistycznych do przestrzegania "praw człowieka". Umożliwiło to pojawienie się "dysydentów", którym po wieloletnim uwiarygodnianiu, można było "przekazać władzę".  Znając te fakty, łatwiej zrozumiemy dzisiejsze sojusze "solidarnościowców" z "lewicą demokratyczną" -  Michnika i Grupińskiego z Millerem i Cimoszewiczem.
Warto dodać, że Tygodnik Mazowsze - największe pismo podziemne lat 80 - miało dotację "na rozwój demokracji" od amerykańskich organizacji żydowskich. Charakterystyczne, że pisma tej proweniencji nigdy nie zostały zlikwidowane przez SB. (podobnie jak poznański "Czas Kultury" Rafała Grupińskiego, gdzie nawet płacono za teksty).
Udział ludzi pochodzenia żydowskiego w "upadku komuny" i tworzeniu "ładu pojałtańskiego", a następnie fanatyczna obrona wypracowanych wówczas rozwiązań, powinien być przedmiotem badań historyków. Niejeden z nas dziwi się jak to możliwe, że Izrael ma znakomite stosunki zarówno ze Stanami Zjednoczonymi i z Federacją Rosyjską. Czy Żydzi są gwarantem kruchego koncensusu miedzy tradycyjnymi antagonistami? 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-2

Leopold

#1633204

Cytuję: "Dziś już wiemy, że operacja "upadek komuny" była przygotowywana od końcówki lat sześćdziesiątych przez KGB". Kończę cytat i uzupełniam. Mianowicie:

Bezpośrednią inspiracją do przygotowania tej strategicznej operacji była klęska operacji wojennej Sowieckiej Armii Czerwonej w izraelsko - arabskiej wojnie sześciodniowej 5 czerwca 1967 – 10 czerwca 1967. Zdaniem większości członków Biura Politycznego Komunistycznej Partii Sowieckiego Sojuza (KPCC) pod przewodnictwem szefa KGB Jurija Andropowa, wynikający z trudnych do usunięcia zapóźnień i niekompatybilności technologicznej systemów wojennych pomiędzy stroną sowiecką, a stroną zachodnią.. Operacja "Dunaj" czyli sowiecka inwazja na Czechosłowację 20 sierpnia 1967 roku była ostatnią wielką operacją militarną światowego komunizmu. Obie operacje militarne jesienią 1967 stały się przesłankami zmiany sowieckiej agresywnej strategii militarnej na hybrydową polegającej na prowadzeniu wojny informacyjnej z wykorzystaniem sił zbrojnych jako wsparcia. Nowa sowiecka strategia, nazywana niekiedy planem Jurija Andropowa i Michaiła Gorbaczowa weszła do realizacji.

Narzędziem tej strategii była masowa infiltracja Zachodu, w pierwszej fazie kierowana w stronę pięciu najważniejszych państw Zachodu. Powtarzam - chodziło o masową infiltrację dokonywaną pod różnymi pretekstami, czyli, mówiąc w ich języku pod różnymi fałszywymi flagami. Odpowiednie decyzje podjęte były jesienią 1967 roku, a wszelkie dyskusje zostały rozwiązane starym sowieckim sposobem. Najważniejsi oponenci zginęli w katastrofie lotniczej jesienią 1967 roku. Podstawową legendą masowego exodusu komunistycznych kadr były prześladowania dysydentów i marksistowskich rewizjonistów oraz nagły poryw komunistycznego antysemityzmu w krajach demokracji ludowej. Oddzielna taktyka została zastosowana wobec Izraela - Związek Sowiecki zaczął bardzo mocno wspierać "powroty żydowskich rodzin" do Ojczyzny, co doprowadziło do odwrócenia relacji demograficznych w Izraelu. Operacja przygotowywana przez KGB jesienią roku 1967 weszła w fazę intensywnej realizacji wiosną 1968 roku, jako tak zwana studencka wiosna 1968 w Europie i Ameryce. W Polsce były to doskonale pamiętane wydarzenia marcowe, zakończone masową emigracją prześladowanych "opozycjonistów", "rewizjonistów" i ofiar nagłej fali urzędowego "antysemityzmu".

Masowa infiltracja jako forma strategicznego ataku na Zachód miała dwa zasadnicze cele:

  1. 1. Atak na elity akademickie i polityczne poprzez najważniejsze ośrodki akademickie Europy oraz Stanów Zjednoczonych, aby opętać je lewicową zarazą tak, by zdemoralizować kolejne pokolenia zgodnie z ideologicznymi projektami szkoły frankfurckiej, intensywnie promując idee dezintegrujące i niszczące wszelkie systemy więzi społecznych. Więzi narodowe, rodzinne, religijne, tradycyjne więzi społeczne, to wszytko musi być zniszczone. Jednym słowem „Zachód zrobimy tak zepsutym, że będzie śmierdział”- Szkoła Frankfurcka. A młodzież wiosny roku 1968 i jej kolejne pokolenia systematycznie demoralizowane przez kolejne lata, staną się kadrą polityczną światowej rewolucji obyczajowej i wielkiej polityki międzynarodowej. Dzisiejsi zbuntowani studenci będą premierami, ministrami i generałami.
    Światowa lewica za kilkanaście lat będzie dysponowała całymi zastępami Philbych, Timmermansów i Trzaskowskich. Taki był pierwszy cel masowej infiltracji...

  2. 2. Drugi cel był skierowany na zdobywanie sowieckiego dostępu do chronionych przez Zachód technologii cywilnych i wojskowych, który miał być osiągany drogą kwalifikowanej infiltracji. Przykładem takiej operacji była  znana publicznie kariera Mariana Zacharskiego.

Tak wygląda niesłychanie skrócone opowiadanie, bogate w fakty i niesamowite obrazy historii politycznej świata, zapełniane relacjami Jurija Bezmienowa, Anatolija Golicyna albo akcjami Aleksandra Gieljewicza Dugina, George Sorosa i wielu innych Rothschildów i Rockefellerów, o których komuniści bardzo by chcieli, aby nikt o nich nic nie wiedział. 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

michael

#1633245

   Witam! Całej tej Targowicy Neokomuny, sztucznie chytrze rozdrobionej pod niby innymi szyldami, przyświęca tylko jeden zjednoczony cel. Całkowita litycjacja Polski w imię swoich i Obcych interesów. Dosłownie! Polska ma zniknąć, bo taki jest plan Euroazji. To już nie opozycja, ale jawna agentura.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1633232

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1633303

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Nierzeczywista pandemia !

Co pokazują nam wielkie media - wielkie telewizje i wielkie gazety? NIERZECZYWISTOŚĆ !

Łączna liczba ofiar koronawirusa i takich chorób jak malaria, rak i zakaźne, jak również samobójstw, ruchu drogowego i głodu jest na świecie znacznie niższa niż dzieci zabijanych w łonach swych matek.

Według danych, opartych na materiałach ONZ, w okresie od 1 stycznia do 1 maja br. z wymienionych powyżej powodów śmierć poniosło około 12,2 mln osób, podczas gdy w wyniku aborcji zabito prawie 14,2 mln dzieci.

To dopiero chamska hołota !

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=28293&Itemid=47

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Verita

#1633395

Może ktoś się pokusi o naukowe opracowanie i zestawienie lejącego się ze wszelkiej strony politycznego hejtu. Takich ambicji nie mam. Można jednak przyjąć pewne kryteria, trzeba oddzielić chamstwo w wykonaniu polityków i dziennikarzy od chamstwa autorstwa "zwykłych" obywateli RP. Tutaj bez wątpienia politycy opozycji są nie do pokonania. Wymienię tylko kilka nazwisk; poseł Szczerba, posłanka Gajewska, poseł Lentz. Oczywiście prowadzi w tym rankingu poseł Nitras.
Komentator abelart napisał:
"W wyścigu chamstwa KO jedzie w żółtej koszulce lidera z wyraźną przewagą .. przeglądający cudze torebki Nitras osiągnął Tourmalet [słynny szczyt w TdF].. dla mnie to był szok poznawczy znaleźć posła w takiej sytuacji, a on to robił z przekonaniem .."

Dość przesądzającym faktem w tej mierze jest określenie jakim bez żadnych skrupułów obdarza się czołowego polityka PIS. Oczywiście fakt szafowania inwektywami w stosunku do kogoś zamiast pognębić go przy pomocy rzeczowych argumentów dowodzi jedynie słabości intelektualnej i braku posiadania potrzebnych informacji upoważniających do podejmowania merytorycznej dyskusji.
Otóż, bodaj niższymi od prezesa PIS znanymi politykami są L Miller i W. Cimoszewicz. Posiadają rzecz jasna przeciwników w gronie rządzącej obecnie partii. Nie zauważyłem jednak by byli obdarzani inwektywami wywodzącymi się ze wzrostu. O czym to świadczy? Wg mnie jest to koronny dowód na bezwzględną wyższość kulturalną zwolenników PIS nad zwolennikami opozycji.
Niektórzy ludzie - może z racji wychowania w rodzinie, może z racji właśnie kulturalnego poziomu jaki osiągnęli i nigdy z niego nie zrezygnują - mają wbudowane geny przyzwoitości i nieprzekraczalne bariery nie pozwalające na obrażanie kogokolwiek. Można się samemu propagować, że jest się człowiekiem, który nie obraża tylko dyskutuje na argumenty. Sam napisałem tysiące tekstów, w których (wg mnie) nikogo nie obraziłem. A były to teksty na tyle zjadliwe, że słynna niegdyś na tym portalu blogerka RR-K określiła mnie jako wroga nr 1. Samoocena jednak nie ma wystarczającej ocennej wartości.
Inaczej jest w przypadku prezesa J. Kaczyńskiego. Jemu świadectwo wystawił (trudno go posądzić o miłość do szefa PIS) mecenas Ryszard Kalisz. Stwierdził ni mniej ni więcej, że Jarosław Kaczyński jako doktor prawa NIGDY nie przekroczy tej wyżej wspomnianej bariery, NIGDY nie określi obraźliwie i przymiotnikowo osoby, tylko co najwyżej jej poglądy...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Janusz40

#1633481

Jarosław Kaczyński jest po prostu inteligentny, a w porównaniu z nawet najmocniejszymi przeciwnikami politycznymi jest wręcz bardzo inteligentny, a ponadto ma ogromną wiedzę o faktach i mechanizmach rzeczywistości. Przywódcy obozu przeciwników politycznych doskonale o tym wiedzą. 

Świetnie zdają sobie sprawę z tego, że żaden z najbardziej nawet prominentnych działaczy każdej partii antypisu, nie ma żadnej szansy w uczciwej dyskusji z panem Jarosławem. I dlatego ukryci poza sceną inspicjenci, zgodnie z napisanym gdzieś tam scenariuszem i dyspozycjami reżysera, wysyłają na scenę prymitywnych zabijaków, którzy nic nie rozumieją i potrafią tylko brutalnie zajmować się agresywnym wrzaskiem. Jak wszyscy wojownicy każdej totalitarnej formacji, są jak historyczni SA-mani. Potrafią tylko wrzeszczeć, a za plecami trzymają narzędzia mordu, tęskniąc za ich użyciem. Prymitywni siepacze i nic więcej. Dotyczy to nawet najwyższych, oglądanych w telewizorach przywódców. Prawdziwa władza polityczna jest gdzie indziej.

Przyczyną takiego stanu rzeczy jest totalitaryzm. Kiedyś, w jeszcze niedawnych czasach, polityka człowieka rozumnego (homo sapiens) dzieliła się na lewicową i prawicową i to był podział istotny.

  • W XXI wieku już od dawna tak nie jest, świat zmienił się globalnie, nastąpił ważny przełom cywilizacyjny polegający na pęknięciu lewicy i prawicy "w poprzek". Teraz we współczesnym świecie istotnym i rzeczywistym obrazem świata jest globalny podział na totalitaryzm i demokrację.

Tak pękła lewica, w której po totalitarnej stronie dominuje ogromny kawał tradycyjnego lewactwa, odziedziczonego po starej filozofii niemieckiej Karola Marksa i Józefa Stalina, a jej pozostały kawałeczek, to garstka ludzi mających serce po lewej stronie, która usiłuje balansować po demokratycznej stronie.
Na scenie współczesnego świata jest to formacja oligarchii rodziny Rockefellerów. Jest to schyłkowe ugrupowanie wszystkich starych reżimów, które nigdy nie rozumiały tego co się naprawdę dzieje, wiedziały tylko jedno, że świat dzieli się na panów i godną pogardy tłuszczę, która musi być trzymana twardą łapą za pysk. To jest staro-kolonialna brygada feudalnych zamordystów, gotowych spalić cały świat, ot tak, dla draki, tak jak to kiedyś Neron spalił Rzym.
Tak samo pękła i prawica, której najgłupsze resztki przeflancowały się na totalitarną stronę, głównie licząc na więcej władzy i pieniędzy.

Po demokratycznej, antytotalitarnej stronie pozostała, nazwijmy to intelektualna część tradycyjnej i konserwatywnej prawicy, gromadzącej ludzi najlepiej przygotowanych do wyzwań przyszłości, rozumiejących ducha współczesnych przemian technologicznych i cywilizacyjnych, akceptując z aprobatą środowisko "solidarności"*). To są ludzie, którzy powinni wiedzieć, że dzieje się być może najważniejsza w historii gatunku homo sapiens przemiana cywilizacyjna, w której ostatecznie skazany jest na zagładę totalitaryzm liberalnej demokracji, razem ze wszystkimi innymi możliwymi i niemożliwymi odmianami wszelkich totalitaryzmów.
Na scenie współczesnego świata taką ostatnio antytotalitarną formacją chyba jest oligarchia rodziny Rothschildów.

Taki najprawdopodobniej jest zarys historii przyszłości, który wyjaśnia dlaczego niektórzy aktywiści polskich środowisk prawicowych uciekli jak szczury do tonącego "Statku"**) albo dlaczego tacy rzekomo prawicowi konfederaci trzymają się kurczowo poły komunistycznego płaszcza.

Przypisy:
*) Użyłem słowa "solidarność" pisane przez małą literę "s", ponieważ nie mam na myśli ani naszej polskiej Wielkiej Solidarności lat osiemdziesiątych, ani współczesnego NSZZ "Solidarność", ale abstrakcyjne pojęcie wartości współczesnej aksjologii, pojęcie niegdyś zastrzeżone dla lewicowego rozumienia pojęcia prawa i sprawiedliwości.
**) "Statek" - "uciekli jak szczury do tonącego "Statku" - jest to moja figura stylistyczna, właściwa dla dobitnego podkreślenia absurdu sytuacyjnego, w którym widać całkiem obfite stado polityków uciekających do tonącego statku. Chyba, że jest to ucieczka do burdelu na kółkach, o którym pisał Waldemar Łysiak w powieści "Statek".
***) Felieton "JAK JEST" jest próbą odpowiedzi na pytanie Janusza40 dotyczące źródeł lejącego się hejtu [link]

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1633516

Gdy mówimy o totalitarnej opozycji. Na przykład taki Kosiniak-Kamysz pragnąc wybić się z tłumu opozycyjnych przywódców, mówi wzgardliwie o "środowisku, które żyje z konfliktu". Jest to stary głupawy tekst z serii "łapaj złodzieja - to nie moja ręka", wywrzaskiwany przez prowokatorów, nieustannie dolewających oliwy do ognia każdego konfliktu, który sami prowokują. Oni sami są tym środowiskiem, żyjącym z konfliktu.

Poza nimi nie istnieje żadna wojna polsko-polska. nie ma takiej wojny. To właśnie jest ich Wielka Ściema. Już dwa wieki jest tak, jak mówił książę Adam Jerzy Czartoryski, są tylko dwie partie: polska i antypolska ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

michael

#1633538