"DECYZJA absolutnie niebywała" - RPO przeciwko Polsce

Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj

 

 

[link] Jest to zdarzenie niesłychane, które nigdy się nie powinno zdarzyć. To jest świadectwo systemowej i bezprzymiotnikowej zdrady Polski i Polaków. W marcu zaproponowałem uzupełnienie Nowego Polskiego Ładu o "punkt jedenasty", o konieczności systemowego usunięcia źródeł zdrady i dywersji, która nieustannie i od wielu lat robi wszystko aby Polska ani nie rosła w siłę, ani w dostatek, a nawet więcej, dokładają wszelkich starań aby możliwie najszybciej pomiędzy Niemcami a Rosją już nigdy żadnej Polski nie było. Zacytuję teraz fragment tej propozycji:

"Dlatego właśnie pojawił się mój punkt jedenasty Czyja ma być Polska?

Jest to także pytanie o to, jaka ma być Polska w sensie politycznym i ustrojowym. Nie pozostawiajmy naszej Ojczyzny w łapach rozbuchanej gry politycznej w kuluarach Sejmowych. Już widzimy do czego to prowadzi, kiedy bezgraniczna wolność politycznej hucpy staje się totalitaryzmem. Owszem, demokracja polega na zachowaniu praw i wolności osobistych i politycznych, ale zawsze w konkretnych ramach. Już ładnych parę lat temu pisał o tym Monteskiusz.

Aksjologicznym obowiązkiem państwa jest wytyczenie granic i wartości, których łamać nie wolno. Chodzi o porządek konstytucyjny, który musi odpowiadać na pytanie kto tu, w naszym państwie rządzi, a więc czyja Polska rzeczywiście jest. Musimy już teraz wiedzieć jaki JEST konstytucyjny porządek polskiego Państwa. Musimy wiedzieć, czy nasza Ojczyzna jest państwem władzy, czy państwem Obywateli. Musi istnieć wyznaczona przez konstytucję granica między polityką, a zdemoralizowanym chamstwem.

Najlepiej pokazać to na przykładzie konstrukcji ustrojowej POLSKIEJ OLIGARCHII SAMORZĄDOWEJ oraz JOW.

Koniec cytatu. Należy koniecznie dodać, że wskazałem wtedy JOW oraz OLIGARCHIĘ SAMORZĄDOWĄ jako przykłady elementów zbioru zagadnień ustrojowych, które składają się na odpowiedź na pytanie Jana Olszewskiego: Czyja ma być Polska?

Przypadek RPO oraz postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie, stanowi inny bardzo drastyczny przykład systematycznej zdrady popełnianej w sposób ciągły przez organy państwa polskiego. W tym konkretnym przykładzie jest to akt zdrady RPO oraz władzy sądowniczej. W tym zdarzeniu objawiły się równocześnie dwa bardzo poważne zjawiska:

  1. Złamanie relacji pomiędzy władzą ustawodawczą i wykonawczą a władzą sądowniczą, która zgodnie z koncepcją Monteskiusza została podzielona, aby powstała taka równowaga pomiędzy tymi władzami, aby możliwe było ustanowienie wzajemnej systemowej kontroli. Pisałem kiedyś o tym w felietonie "Gdy się komuś pomiesza MONTESQUIEU z MACHIAVELLIM" [link]. Niestety konstytucyjny system Państwa polskiego wytworzył patologiczny układ, w którym pod fałszywym pozorem niezawisłości władzy sądowniczej przekształciła się ona w oligarchię nie poddającą się żadnej kontroli, a wręcz przeciwnie paraliżującą funkcje Państwa Polskiego.

  2. Deifikacja polskiej władzy sądowniczej, której wyroki są niezbadane niczym słowo Boże. Patologia polskiej doktryny prawnej buja się pomiędzy pozytywizmem prawniczym według Johna Austina, a normatywizmem "czystej nauki prawa" według Hansa Kelsena, ze wszystkich stron przypominając konstrukcję totalitarnego prawa według Andrieja Wyszyńskiego albo Hansa Franka. (Zasada swobodnej oceny dowodów według art. 7 kpk).

W ten sposób kilku sędziów, korzystając z zasady antypaństwowej nieodpowiedzialności może zablokować każdą funkcję Państwa polskiego, znajdując wsparcie TSUE, Komisji Europejskiej i tłumu usłużnych dziennikarzy, gotowych niczym Rejtan podnosić wszelki antypolski wrzask w rzekomo demokratycznych mediach, wspierających polskich zdrajców oraz światową agresję lewackiego totalitaryzmu.

Jest to bardzo skomplikowana sprawa, tak że gówniażeria polityczna nie ma zielonego pojęcia, jak sobie z tą zaprzańską wyprzedażą wszelkich aktywów Państwa Polskiego poradzić i zachowuje się jak stado żarłocznych much politycznych, gotowych za kilka srebrników sprzedać wszystko. A załatwienie każdego z tych problemów jest osiągalne i możliwe do załatwienia, pod jednym tylko warunkiem - konieczna jest wielowektorowa praca zespołowa, dobrze zgrana współpraca ludzi, których ambicją jest wspólny sukces Polski.

Moim zdaniem "Chłopcy chcą rządzić", ale nie zdają sobie sprawy z dwóch spraw:

Po pierwsze, pracując zespołowo w interesie Polski, można przez wiele lat zarabiać solidne pieniądze, pod warunkiem dobrej i skutecznej roboty.

A po drugie ci chłopcy, o których pisał Stanisław Janecki po prostu pojęcia nie mają "jak się to robi". Mogą tylko wdawać się w sypanie piasku w tryby i wsadzanie kija w szprychy. Tak jak to zrobił pan Rzecznik Platformy Obywatelskiej (RPO) Adam Bodnar, który popełnił wspólnie z SO KiK paskudną ale i absolutnie bezskuteczną dywersję, spróbował wstrzymać transakcję za późno, ponieważ zrobił to dopiero po jej zakończeniu. Taki to sabotażysta, który benzyną pożar gasi. Sikanie na Niagarę.

Postscriptum:
Oświadczenie ORLEN SA: Nabycie udziałów Polska Press dokonało się skutecznie 1.03.2021 r., czyli przed wydaniem przez sąd postanowienia. W związku z tym postanowienie sądu jest bezprzedmiotowe i nie ma wpływu na nasze działania, ani na skuteczność nabycia tego podmiotu.

___________________________________________

Dlatego trzeba zniszczyć "Wielką Ściemę" grożącego Polsce głupiego totalitaryzmu.

 _______________________________

Totalitarnym PO, PSL, Lewicy, żadnej Hołowni, Konfederacji ani ich ideologii
nie tylko nie należy powierzać żadnej władzy,
ale po prostu niczego, nawet złamanego grosza!

* * *

następny - poprzedni

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)

Komentarze

... chciałbym przedstawić swoje zdanie, odmienne od Twojego Michaelu Abakusie, gdyż zgadzam się co do Twojej głównej tezy : "oj niedobrze, niedobrze", ale jestem w sporze co do przyczyn i sposobów kuracji.

Przede wszystkim jako prosty człowiek, uważam, iż zbyt zagmatwałeś prostą w istocie sytuację gdyż jak do obecnego bezhołowia, indolencji władz konstytucyjnie odpowiadających (i upoważnionych) do przestrzegania praworządności w naszym państwie ma się Twoje pytanie: "Czyja ma być Polska?" Przecież odpowiedź widać gołym okiem, że Polska ma być tego kto wcześniej wstanie. Raz jest własnością jakiejś Lempart, innym razem byłej prezeski Sądu Najwyższego, a innym razem byłego prezesa TK. Czy można sobie wyobrazić kraj, w którym policję chroniącą kościoły bronią skrzyknięci sami z siebie obywatele, czy można wyobrazić sobie kraj, gdzie ambasadorka obcego państwa utrąca ustawę, która jej się nie widzi, czy można sobie wyobrazić kraj w którym prezydent utrąca ustawę mająca na celu zdekomunizowanie sądów, co skutkuje tym, że część sędziów ma w d..e resztę sędziów i robi sobie co chce ? Czy można sobie wyobrazić niepodległe państwo, które pozwala sobie na ingerowanie obcym trybunałom w swoje kompetencje, a obcym państwom (lub tylko pismakom z obcych państw) utrącanie wdrożonych w życie ustaw (ustawa o IPN-ie) ?

No nie można, ale tak przecież w naszym kraju się dzieje, mało tego jest regułą.

Doszukujesz się M.A uczonych uzasadnień przy pomocy uczonych definicji dla panującego w naszej ojczyźnie bardaku z powodu słabości nie polityków lecz ekipy rządzącej, posiadającej i możliwości, i narzędzia, i ustawionej w prawie do stanowienia porządku, a jednak bezwolnej, starającej się przypodobać wszystkim naruszającym ład konstytucyjny, Wszystkim oprócz szarych obywateli, gdyż jakby co, to policja potrafi wygarnąć z kulomiotów (11 Listopada pod Stadionem Narodowym).

Więc ja się dziwę, że ty - M.A. - się dziwisz, że kto chce to "sypie piasek w szprychy". Ja także bym sypał, tylko nie chcę.

PS. Bardzo dobrze M.A.,  że pochyliłeś się nad tematem, który w istocie stanowi o przyszłości naszej Ojczyzny.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-4

Apoloniusz

#1668587

Argumentuje pan, jakby dopiero co się urodził.

Proponuję wstrzymać się na parę lat i postudiować historię polityki gdziekolwiek na świecie. Może wtedy sięgnie pan po Monteskiusza i Machiavellego i zagra w coś bardziej skomplikowanego niż warcaby.

A to, że nie podobają się panu rzeczowe, naukowe argumenty, to tylko dowód, że się pan nie douczył i nie uważał na lekcjach.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1668601

... którzy nie wiedzą, czy gra jest w warcaby czy jednak w szachy. Jeśli jeszcze trochę Pan poczeka to i szachownicę Panu podprowadzą i co wtedy? Może najwyższa pora łepek z piachu wyciągnąć i rozejrzeć się z uwagą dookoła. Larum grają!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Apoloniusz

#1668603

Witaj Michaelu

 

Faktycznie wydarzyła się rzecz niebywała. A ja dorzucę, że po ewidentnie sfałszowanych wyborach w Stanach Zjednoczonych, już żadne złamanie reguł mnie nie zdziwi.

Obaj piszemy, często w domyśle, co nie przez wszystkich jest zrozumiane, o toczącym się upadku naszej cywilizacji - cywilizacji łacińskiej, inaczej zachodniej. My tego nie chcemy i temu się przeciwstawiamy. Mamy więc pełzającą rewolucję.

Główną bronią naszych przeciwników jest łamanie wszystkich zasad i naszych świętych wartości. Tu, jak to się często mówi, jeńców się nie bierze. Obaj mędrcy, na których się powołujesz, albo tworzyli te zasady, albo opisywali metody działania, by można było w ramach takiej cywilizacji spokojnie egzystować.

A teraz to jest jakby kolejny najazd Hunów. Dzicz, która nie ma żadnych skrupułów i ograniczeń, by nas ostatecznie zniszczyć. Wobec tego, nasze sztywne trzymanie się naszego porządku, w tym także monteskiuszowego, skazane jest na porażkę. Jak widać, oni tę naszą słabość sztywnego przestrzegania obrządków państwa demokratycznego, wykorzystują raz po razie, przeciwko nam. Tak uczynili sobie swoją broń z senatu, bezczelnie stawiając na jego czele prawdopodobnego przestępcę. Tak sąd z aresztu wypuszcza jednego z mafijno-rządowych bossów. I tak pan RPO, prawem kaduka (to prawo zostało odrzucone przez cywilizację), korzystając ze spolegliwych, amoralnych sędziów, blokuje święte prawo własności. Tu muszę przypomnieć, że pierwszy raz uczynił to Tusk, również podpierając się sądem, konkretnie TK, odbierając Polakom ich niepodważalną własność - OFE - 15,8 miliarda zł; rok 2013 (co ciekawe - praktycznie nie było poważnego oporu).

Tym razem antypolska, niszcząca swołocz, może jednak dostać kopa. Tylko dlatego, że zaatakowali osobiście takiego człowieka, jak Daniel Obajtek - postać w polskiej współczesności nietuzinkową.

Czy kompletnie amoralnego wroga można zwalczyć pozostając w pancerzu obowiązującej moralności? Życie pokazuje, że nie. Będziemy sztywno stać w tej rewolucji jako gracz fair play, to w końcu nas odprowadzą na szafot.

 

Serdeczności

Ps. Podziwiam twój sposób rozumowania i wiedzę. Lecz jak widać, nie wszyscy są to w stanie ogarnąć.

 

 

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1668602

Można nie odstępować od humanitarnych i demokratycznych reguł, pod warunkiem zastosowania wojennych zasad gry. Przecież demokratyczne państwa czasem toczą wojnę, nawet przeciwko bandyckim państwom.

Nie zapomnę mojej wycieczki wzdłuż przełomu rzeki Mozy, wyznaczającego zbieg granic pomiędzy Francją, Niemcami i Luksemburgiem. Jest tam zamek, górujący nad prawym, francuskim brzegiem rzeki. Tędy zwykle maszerowały niemieckie napady na Francję. A gospodarze tego zamku, otwierali armatni ogień, ostrzeliwując awangardę maszerujących wojsk i żądali zapłaty myta, za ich przepuszczenie.

Niemcy zwykle płacili żądane pieniądze i spokojnie kontynuowali najazd na Francję, pozostawiając napastników w spokoju. Luksemburczycy obserwowali te targi ze sporym rozbawieniem, patrząc ze swoich winnic położonych na stokach gór nad na lewym brzegu rzeki i komentowali to tak:

Bandyci świetnie rozumieją bandyckie prawa i przestrzegają ich solennie, głównie dla swojej bandyckiej wygody. A współcześni Luksemburczycy w rozmowie ze mną mówili, że historie Polski i Luksemburga są bardzo podobne do siebie - i do nas i do was wszelcy bandyci, barbarzyńscy Hunowie zawsze przybywali ze wschodu. Tak jest do dzisiaj. Oba narody przetrwały tylko dlatego, że zawsze potrafiły zachować się godnie i nigdy nie wdawały się w żadne zdradzieckie konszachty z wrogiem, nawet takie, jak w tej historycznej anegdocie.

Po prostu - zdrajców trzeba traktować jak zdrajców. Nie wolno ani lukrować spraw i koniecznie trzeba nazywać je tak, jakimi są. Nie wolno łajdackich kłamstw nazywać "krytyką", która nie jest krytyką, lecz najczęściej wulgarnym łgarstwem. Kłamstwo jest kłamstwem, a zdrada jest zdradą. 

Adam Bodnar jako klasyczny zdrajca, łamiąc prawo staje w zdradziecki sposób w obronie niemieckiego interesu przeciwko polskiej racji stanu, w bandycki sposób wykorzystując zdrajców w sędziowskich togach. A więc, gdy jest wojna, zdrajcy powinni być traktowani zgodnie z wojennym prawem i wojennymi obyczajami. Co prawda nie jest to wojna zbrojna, lecz hybrydowa, ale nie możemy podporządkowywać się ich bandyckim prawom.

Tylko przypadek sprawił i prymitywne zacietrzewienie napastników, że konkretne postanowienie tego Standgericht nie może zatrzymać tego co się już stało i dlatego postanowienie tego sądu jest bezprzedmiotowe. Ale to nie znaczy, że można tę sprawę olać. Przecież to żywcem przypomina postanowienie niemieckiego Standgericht, który w 1939 roku na wezwanie niemieckiego oficera wydał wyrok rozstrzelania stu Polaków w Wawrze. Wszystko w zgodzie z bandyckim prawem.

Mamy więc casus belli, jest zbrodnia wojenna w niewypowiedzianej wojnie hybrydowej. Choć nie ma zabitych, ale pogardy i nienawiści po stronie niemieckich wojowników jest chyba tyle samo. Tak toczno!

Teraz jest wojna.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

michael

#1668633

   Pojawił się dalszy element walki pokolenia AK z pokoleniem UB.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1668607

   Pojawił się dalszy element walki pokolenia AK z pokoleniem UB. Rzepliński, też miał być wieczny...To takie sztucznie dmuchane balony.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1668608

W roku 1986 w toruńskiej Elanie ( ok.7300 pracowników) powołaliśmy Komitet Założycielski NSZZ "S" Elany i do SW w Toruniu zgłosiliśmy wniosek o rejestrację, wydając od razu oficjalne swoje komunikaty, wieszając je na tablicach ogłoszeń, co towarzyszy i esbeków doprowadzało do szału.

Na odmowę SW złożyliśmy zażalenie do SN, który tak samo jak wojewódzki w tempie ekspresowym podjął postanowienie w składzie trzyosobowym o odmowie, uzasadniając, że w Elanie działa już związek zawodowy-OPZZ.
Ten sam ...myk!, zrobili nasi koledzy z Geofizyki, Merinotexu, Toralu ze skutkiem jak wyżej.

Po powołaniu przez Jaruzelę towarzyszki Łętowskiej parodię rzecznika, pisaliśmy do niej skargi na bezprawie, na brak wolności związkowej gwarantowanej nam przez konstytucję!

I cóż na to ta towarzyszka Łętowska, czerwona do szpiku ombuds;menka-czyli komuszyca ombuds'womanka?
Odpisywała nam, że w Elanie jest nieskrępowana wolność związkową, gdyż działa sobaczy OPZZ i możemy do niego wstąpić, aby realizować swoje związkowe ...pragnienia.Te zdarzenia mam do dzisiaj w pamięci.
pzdr

.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1668649

By zwrócił się do Sądu Okręgowego o wydanie nakazu wystrzelenia torpedy w kierunku Orlenu.
Myślę, że Sąd nie będzie się cackał i pani sędzia Małgorzata Perdion-Kalicka sama wystrzeli torpedę, a nawet dwie.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

michael

#1668694

Już we wtorek znana była odpowiedź Daniela Obajtka: "Nabycie udziałów Polska Press dokonało się skutecznie 1.03.2021 r."

Powstrzymać transakcję można przed jej finalizacją lub w trakcie, ale nie po jej sfinalizowaniu. Teraz można sobie ponarzekać. Lub wyć. Dni Bodnara są na szczęście policzone: Czekamy na orzeczenie TK

PS pisałem o tym perfidnym sprzedawczyku juz wcześniej: Bodnar i Drogi Skazy

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1668695

 Akcja Bodnara z poparciem sądu to typowa antyrządowa i antypolska PO-wska ustawka, w której jak zawsze mieli używanie politykierzy oPOzycji a prawnie to i tak nic nie zmienia wobec faktu dokonania (realizacji) transakcji przed wyrokiem.

 Paradoks tego kreciego antypolskiego postępowania jest znacznie groźniejszy, zły skutek polega na tym, że obcokrajowi inwestorzy mogą to zagrożenie potraktować poważnie i znacząco zmniejszyć dopływ inwestycyjny, oraz może to skutecznie Danielowi Obajtkowi utrudnić fuzję Orlenu z Lotosem.

Niemieccy udziałowcy, którzy chętnie pozbyli się balastu czasopism, które wobec wszechobecnego internetu i polskich rozgłośni regionalnych i telewizji państwowej straciły na znaczeniu oraz z racji zmniejszonych wpływów z reklam stały się mało rentowne, jedną transakcją osiągnęli dzięki Bodnarowi i usłużnemu sądowi dwa ważne cele: wpływ świeżej gotówki w czasie regresu epidemii i osłabienie frontu inwestycji w Polsce.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

niezależny Poznań

#1668721

Masz zupełną rację. Te posunięcia Bodnara i polskiego Sądu są nie do zniesienia. To jest jawna zdrada stanu a winni tej hucpy powinni być objęci postępowaniem za tą zdradę stanu. Tylko kto ma ich sądzić? Trybunał Stanu faktycznie nie działa a sądy? No cóż jak mawiał Cejrowski "wszystkich von". 

Pzdr

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1668730

...Marta Lempart to "wybitna aktywistka". Chroń nas Boże przed takimi RPO.

PS na dzisiejszym posiedzeniu Bodnar przemawiał (wszyscy senatorowie PiS opuścili salę - wielkie brawa za tę decyzję, popieram), a potem został odznaczony przez ciecią osobę w TymKraju medalem Senatu RP.

PPS cieszę się, że jesteśmy świadkami pluralizmu w tym miejscu. Dwóch zwolenników Adama Bodnara oceniło mój komentarz negatywnie. Mam tylko nadziję, że to nie ci sami, którzy pisą tu teksty potępiające tego pana. Ale... kto wie.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1668739

Dziękuję Szanowny Michale,

oczywiście 5/5...tylko punkty to i tak za mało,

dziękuję,

Pozdrawiam serdecznie,

MM

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Emil Cioran: "Stróżka stawiająca sobie pytania na temat sensu życia jest filozofem bardziej aniżeli historyk filozofii".

#1668869