Cenzura po amerykańsku, czyli uzależnienie od technologii...

Obrazek użytkownika maciej1965
Świat

Facebook i Twitter zablokowały profile prezydenta Donalda Trumpa. YouToube blokuje jego filmy. GooglePlay i sklep Apple usunęły ze swojej oferty aplikacje do prawicowej platformy Parlera. Widać lewactwo nawet na kilka dni przed końcem kadencji panicznie boi się jego wpływu na uczciwych amerykanów. Podobnie media elektroniczne przerywają transmisje z jego wypowiedzi starając się zagłuszyć wszystko, cokolwiek chciałby przekazać ludziom. Nawet wezwanie do rozejścia się osób atakujących Kongres okazało się trefne, bo przy okazji prezydent  Trump wspomniał, że zebrali sie tam, żeby protestować przeciwko sfałszowaniu wyborów. W USA pojawia się cenzura gorsza niż kiedyś w krajach komunistycznych. Lewacy wzorując się na "Roku 1984" Orwela chcą chyba całkowicie wymazać z historii prezydenta, który był ich wypadkiem przy pracy i zablokował na 4 lata niszczenie moralności i korzeni chrześcijańskich Stanów Zjednoczonych.

Przy okazji właściciele mediów społecznościowych pokazali swoją prawdziwą twarz. Uderzenie w urzędującego ciągle Prezydenta jest pokazem, że i inni niepokorni mogą mieć zablokowane kąta, jeśli nie zaczną myśleć jak lewackie elity. Jednocześnie nie blokuje się wzywających do przemocy lewaków z Antify, czy morderców spod znaku aborcji. Standardy portali okazują się wyjątkowo jednostronne i zamykając usta konserwatystom nie ruszają lewaków, LGBT-owców czy muzułmańskich radykałów. 

Z drugiej strony widać, jak media w stylu Facebooka czy Twittera uzależniły nas od siebie. Wtopieni w wirtualną rzeczywistość nie potrafimy otrzymywać informacji z niekontrolowanych źródeł. Jesteśmy uzależnieni (w tym wielcy tego świata) od konta na Facebooku czy od wysyłania krótkich informacji na Twitterze. Te dwa ostatnie akurat mnie nie dotyczą, bo na obu serwisach konsekwentnie kont nie założyłem. Ale i to powoduje wiele niedogodności, bo np. liczne pozytywne akcje, jak np. konkursy w szkole mojego dziecka są uzależnione od głosowania przez Facebooka. Podobnie z sondami telewizyjnymi czy innymi tego rodzaju akcjami. Ale o ile tu można sobie odpuścić, to jak poradzić sobie z pracą na smartfonie bez konta na Google? Czy zrezygnować z wyszukiwania wiadomości w sieci korzystając z tego samego serwisu? Jak we współczesnym świecie poradzić sobie bez bankowości elektronicznej czy poczty e-mail?

Czasem zastanawiam się, czy nie zostaliśmy przez ostatnie lata usidleni w sieci (nomen omen) nowoczesnej technologii? Koncerny zaproponowały nam swoje platformy, liczne ułatwienia i usługi. Co więcej, często dostępność do ich niewirtualnych wersji jest już praktycznie niemożliwa. I teraz nasi "dobroczyńcy" mówią: "sprawdzam". Okuci w cyberkajdany nie jesteśmy w stanie się wyzwolić. I nie, żebym twierdził, że te wszystkie udogodnienia o których wyżej pisze są złe.  One są jak najbardziej nam potrzebne. Problem w tym, że zarządzają nimi ludzie, którzy teraz chcą skorzystać z nich do kreowania swojej wizji świata. Świata, który będzie wyznawał ich libertyńskie idee i da się wziąć za mordę, gdy wielcy tego świata sobie tego zażyczą. 

Błąd konserwatystów polega na tym, że mamy mało własnych odpowiedników lewackich produktów. Na początku wydawały się one neutralne, więc po co było tworzyć własne. A i te, które mamy nie działają w próżni, tak więc można skutecznie zablokować dostęp do nich. W końcu odpowiedni filtr w Google i nikt się nie dowie, że istnieje serwis Niepoprawni.pl.

W tę pułapkę wpadł i Prezydent Trump. Korzystał do głoszenia swoich idei z narzędzi będących w rękach swoich zaciekłych wrogów. I oni wiedzieli, kiedy mu zamknąć kurek. A zrobili to konsekwentnie i sprawnie. Może i to warto przemyśleć...

PS. 

Znalazłem takiego mema na serwisie Niezalezna,pl:

Oby to nie było prorocze. A z drugiej strony, jeśli cenzura w USA zacznie szaleć na dobre, to może dobrze, żeby Polska została ostoją normalności...

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:12)

Komentarze

To racja, nierówność w dostępie do technologii jest widoczna, konserwatyzm powinien inwestować w to teraz po klęsce Trumpa, może on sam już to wie...?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1658132

Zamartwiamy się (słusznie) o Trumpa, ale nie traćmy z pola widzenia polskiego pola walki ideologicznej. Bo już od dawna mamy cenzurę w polskiej wersji FB i TT.

Dotychczasowe podejście PiS do sprawy mediów, wyglądało na nonszalanckie, ale moje odczucia były bardzo głębokie i plasowaly to zjawisko między głupotą, a... no właśnie, czym? Bo PiS rządził wiecznie nie będzie. Może się zdarzyć, że przegra wcześniej niż najstarsi górale przewidywali. Zwłaszcza że ostatnio mamy wysyp złych i bardzo złych propozycji ustaw, bo za takie są uważane 5 zwierząt, oraz najnowsza propozycja, czyli odebranie prawa do nie przyjęcia mandatu za wykroczenie drogowe. To ostatnie uderza w prawa obywatelskie. Zmusza do udowodnienia swojej niewinności przed sądem, zamiast stawiać obywatela w pozycji domniemania jego niewinności.

PiS rządzi już dość długo ale nadal nie ma systemowych zabezpieczeń porządku medialnego. Ba! Nadal dominującymi są media niemieckie! Brak prawicowych mediów z prawdziwego zdarzenia, czyli telewizji, radia, prasy, ale nade wszystko ich internetowych wersji, może się szybko stać barierą na drodze do kolejnego zwycięstwa w wyborach. Bo skoro można zablokować prezydenta Stanów Zjednoczonych... tym bardziej można J. Kaczyńskiego, PiS czy portale prawicowe. Nie mam złudzeń, że akcja wykupienia mediów przez Orlen, jest takim rzutem na taśmę. Nic nie zrobiono żeby zbudować własne media, to skorzystano z nadarzającej się okazji. Ale co by było,  co by zrobiono, gdyby takiej okazji nie było? Co wtedy? Strach nawet przypuszczać.

Trzy lata to zbyt krótki czas by zbudować silne media, zdolne równoważyć te niemieckie. Do tego, temat jakby nie istniał w mediach prawicowych. Mało kto przepytywał najwyżej postawionych polityków PiS w tej sprawie. Dotąd wszyscy wyglądają na zadowolonych z sytuacji. Tymczasem czas do wyborów kurczy się w szybkim tempie co potęguje sytuacja epidemii. Będzie bardzo niewesoło, jeśli okaże się, że nawet te kilkanaście procent udziału mediów Orlenu w rynku, odebranych Niemcom, nie wystarczy do prowadzenia agresywnej, szerokiej kampanii wyborczej. W obliczu zmasowanego ataku na wszelkich frontach w mediach wrogich Polakom, oraz blokowania wszystkich prawicowych i patriotycznych portali.

Czy PiS ma plan działania i środki aby go realizować? Bo na systemowe zmiany, nawet gdyby je jutro podjęto, na ich skutki, już liczyć raczej nie można.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1658195

Wielka chwila wolności słowa.

Bardzo niebezpieczna historia pisze się na naszych oczach.
I nie chodzi tutaj tylko o Trumpa.Na tym może być nie koniec.To tylko krok gdy zostaniesz usunięty nie tylko z mediów społecznościowych, ale również z życia realnego.Kiedyś strzał w potylicę i plakaty na miejskich słupach, teraz blokada medialna: czysta, bez wysiłku i o wiele skuteczniejsza.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1658205

Decyzję Twittera skrytykowała kanclerz Angela Merkel oraz przedstawiciele rządu Francji i władz Unii Europejskiej. Ciekawe co na to przedstawiciele opozycji w Polsce. Przez cały weekend prześcigali się w zachwalaniu decyzji o zablokowaniu konta Donalda Trumpa

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1658268