Master. 42

Obrazek użytkownika Leszek Smyrski
Idee

Pierre siedział smutny i przygaszony. Gdy zobaczył, że lamborghini warte sto milionów odjeżdża, osłupiał. Widział co robi Chen, ale nie mógł tego zrozumieć. Bandyta, bogaty jak Krezus dostaje prezent zamiast kary. Peter, widząc jego reakcję, zaczął mu tłumaczyć, że Geherd był częścią organizacji, zwrot samochodu jest ciosem w ich system wartości. Nie mógł tego sprawdzić, ale rzeczywiście oświeceni byli wściekli na Geherda, mimo że nieoficjalnie wyrazili zgodę na jego akcję. Pierre był jednak markotny i zgaszony, takim zastał go Chen. Szkoda ci tego majątku? Zapytał ze śmiechem. Pierre był Europejczykiem, jego temperament plasował się pomiędzy afrykańską swobodą ekspresji a azjatycką powściągliwością. Ponadto Francuzi, których Pierre posiadał wielu wśród przodków, byli dużo mniej powściągliwi od kostycznych Brytyjczyków. Chen czytał jego emocje z rozbawieniem. Żal za milionami euro był w tej chwili podstawowym obrazem, jaki malował się na jego twarzy. Powiedział jednak zupełnie poważnie. Wiesz skąd pochodziły te pieniądze? Tak – powiedział Pierre, ale przecież moglibyśmy dzięki nim zrobić coś dobrego.
To podstawowy błąd waszej kultury. Nie rozumiecie czym są pieniądze i jakimi regułami rządzą się ogólnospołeczne media komunikacji. Nieie przejmuj się, bo kiedy to wszystko się skończy, damy ci kilkaset tysięcy dla stowarzyszenia. Mina Pierre'a mówiła o wielkim rozczarowaniu podaną kwotą, Chen nie wytrzymał i roześmiał się szczerze. Spodziewałeś się większej kwoty?
W oczach Pierre'a dostrzegł wahanie, jednak szybko przełamał się i wyznał, że tak.
Dobrze, że nie okłamujesz samego siebie. Takie sprzeczności biorą się z tego, że w waszej kulturze pieniądz pełni zbyt dużo funkcji naraz, te funkcje wam się mieszają i powodują wzrost patologii.
Wy nie macie takich problemów?
Też mamy, ale posiadamy kilka niezależnych systemów finansowych, tylko jeden z nich jest dostosowany do wymiany z wami. Dlatego ten pajac nie miał niczego, co ma dla nas wartość. Trochę szkoda tych diamentów i samochodu. Chciałem się przejechać lamborghini, przynajmniej raz.
Jeśli zechcesz możesz pojeździć każdym samochodem, nawet jutro. Co do diamentów, to tylko odpowiednio ułożone atomy węgla, powstawały we wnętrzu gwiazd supernowych. W tej chwili możemy wytworzyć diamenty, które są nie do odróżnienia od naturalnych, ale tego nie robimy. Ważniejszy jest dla nas grafen. Tylko złoto ma wartość dla nas, bo jego zasoby są ograniczone. Umielibyśmy je stworzyć metodą rozpadu uranu, ale to nieopłacalne i produkuje dużo radioaktywnych odpadów. Nie martw się. Jeśli będziesz umiał zdefiniować swoje cele i strategię, pomożemy twojemu stowarzyszeniu. Problem w tym, że te organizacje bardzo szybko się degenerują. Tamci używają właśnie fundacji i stowarzyszeń, do handlu dziećmi i organami.
Dlaczego nie podzielicie się waszymi sposobami?
Wasz system społeczny jest zbytnio zmanipulowany. Nauczyli was menelko kopulacyjny konsumpcjonizm nazywać liberalizmem. Dlatego ćpuny i menele uważają się za antysystemowców, mimo że to właśnie oni najlepiej służą ciemnej stronie mocy. Nie jesteśmy w stanie wam pomóc. Zajmujemy się swoim rozwojem. Za jakiś czas nasze drogi się rozejdą, ale nie za naszego życia.
Chen uśmiechnął się, widząc smutek Pierre'a. Słowa Chińczyka spowodowały, że ból po stracie fortuny zaczął mijać. Pierre zaczął się uśmiechać. Po chwili żartowali na temat szybkich samochodów i pięknych dziewczyn. Chen obiecał Pierre'owi przejażdżkę lamborghini i pożegnał go, chciał odwiedzić Vivienne w szpitalu. Doszła już do siebie i dzwoniła, gdy tylko mogła, prosząc Chena o wizytę.


Oświeceni wiedzieli, że Master jutro po złożeniu ofiary zniszczy tych dziwaków, którzy zbudowali swój świat w oparciu o wielkie, transportowe balony. Chcieli jednak mieć w tym swój drobny udział. Gi zaproponował, żeby napuścić na nich demonstrantów. Wcześniej trzymali ich z dala, liczyli, że duża łapówka rozmiękczy Chińczyka. Kiedy jednak potraktował ich w sposób wyjątkowo obelżywy, okazując pogardę nie tylko im samym, ale całemu nowoczesnemu systemowi wartości opartym o pożądanie pieniądza, wszyscy solidarnie zapragnęli zemsty.
Teraz możemy powiedzieć o lamborghini wypełnionym diamentami, złotem i gotówką. Nie poradzą sobie z rozhisteryzowanym tłumem. W wieczornych wiadomościach pokazywano samochód, amatorskie zdjęcia zawartości i wyliczenie, ile może być to wszystko warte. Walki pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami aborcji ustały. Większość wojowników udała się w stronę ulicy, przy której siedzibę miała firma Global Amber Service, nikt nawet się nie zająknął o porwaniach i wykorzystywaniu dzieci. Samochód za 100 milionów euro przysłonił wszystkie inne sprawy.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)