Tak się robi rewolucję! Oto 4 etapy wojny informacyjnej, która zmiotła pół świata.

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Świat
Nie każdy ma czas aby na bieżąco śledzić wszystkie portale polityczne. Niektóre teksty mogą też zostać przeoczone, choć winny być wydrukowane i niemal codziennie czytane aby zrozumieć co tak naprawdę dzieje się obecnie w Polsce. Takim tekstem jest artykuł redaktor naczelnej portalu wPolityce.pl Pani Marzeny Nykiel zatytułowany: "Tak się robi rewolucję! Oto 4 etapy wojny informacyjnej, która zmiotła pół świata. Na którym etapie jest Polska i kto rozgrywa uliczne protesty?" [1].
 
Odnosząc się do radykalizacji ideologów LGBTQ+ napisałem niedawno: "To już jest wojna wydana polskiemu społeczeństwu i polskiemu państwu. Ten walec neomarksistowskiej rewolucji dotarł do Polski i trzeba go koniecznie zatrzymać. W krajach Starej Europy, ale też za Atlantykiem wydaje się, że owi rewolucjoniści kulturowi już wygrali i próbują dokonać u nas (ale też i w innych normalnych krajach) tego samego. Jesteśmy ich szczególnym celem, bowiem jesteśmy największym katolickim państwem w Europie. Ale przecież nie tylko o naszą katolickość chodzi. Oni atakują nasze symbole narodowe i naszą polskość. Jak to lewacy chcą zniszczyć naszą zintegrowaną państwowość, nasze państwo, naszą cywilizację. Chcą zniszczyć naszą tradycję, rodzinę i naszą historię. Na to nie możemy pozwolić i musimy odpowiednio reagować" [2]. Inny zaś tekst dotyczący również tej agresji tego środowiska zakończyłem: "Prawo jest równe dla wszystkich i nie może być sytuacji, że jest "równiejsze" dla pewnych rozwydrzonych grup mających międzynarodowe poparcie sił lewicowo-liberalnych. Strach przed tymi środowiskami i ewentualną histeryczną reakcję na działania zgodne z prawem nie może nas paraliżować! Trzeba w tym przypadku drobiazgowo wykorzystywać wszystkie możliwości prawne do zneutralizowania agresji tych środowisk" [3].
 
Takie są moje konkluzje i artykuł Pani M. Nykiel tylko je potwierdza a jako, że dzisiaj i w tej sytuacji należy robić wszystko, żeby przeciwdziałać wojnie informacyjnej (też w mediach) zdecydowałem się przytoczyć ów artykuł w całości i proponuję go polecać wszystkim, do których możemy dotrzeć. Warto przeczytać, naprawdę.
 
---------------------------------------------------
 
To wszystko było do przewidzenia. Nie trzeba być mędrcem czy jasnowidzem, by wiedzieć, co będzie dalej. Wystarczy spojrzeć na Zachód i przeanalizować kolejne kroki stawiane tam przez kulturową rewolucję. Wszędzie odbywało się to dokładnie w ten sam sposób. Zaplanowana przed laty strategia, rozpisana precyzyjnie na 4 etapy, przebiega w Polsce wyjątkowo sprawnie. W chwili, gdy już uda się przepracować pełny proces demoralizacji społeczeństwa, gdy zostanie ono pozbawione zdolności krytycznego myślenia i łatwo podąży za emocjonalnym wezwaniem do rewolty, odpowiednio podsterowana destabilizacja doprowadzi do ostatniego etapu wojny informacyjnej - przejęcie władzy w rozregulowanym politycznie kraju przez siły, których naród nigdy z własnej woli by nie wybrał. Ostatnie profanacje, brutalne ataki i skandaliczne manifestacje pokazują, że jesteśmy na samym finale wojny informacyjnej.
 
Atakom na katolickie symbole i narodowe świętości nie ma końca. Środowiska LGBT+ przystąpiły do szturmu, w którym nie tylko wspierane są przez polityków opozycji, ale wręcz zachęcane do brutalizacji sposobu wyrażania niechęci wobec rządu. Stara zasada polegająca na zasianiu podziałów społecznych, rozwibrowania emocji, wyprowadzenia ludzi na ulice, zadziałała wcześniej już w wielu krajach. Teraz ćwiczona jest u nas. Pogrążona w politycznej depresji opozycji upatruje w niej szansę na przejęcie władzy. W tle rozgrywane są jednak zupełnie inne interesy i toczy się zupełnie inna wojna. Wewnętrzny konflikt i podsycanie ulicznych niepokojów to tylko narzędzie bezwzględnej, długoterminowej walki.
 
Pseudowolność zawsze prowadzi do zniewolenia. Wystarczy prześledzić strategię przejęcia demokratycznego państwa rozpisaną precyzyjnie przez sowietów na potrzeby osłabienia Stanów Zjednoczonych. Tomas Schuman, były agent KGB, doskonale wyszkolony w najlepszych sowieckich szkołach, przez lata zajmował prestiżowe stanowiska w pionie eksportowej propagandy. Urabiał zagranicznych dyplomatów jako dziennikarz. Dopiero w roku 70., gdy w czasie pobytu na placówce w Indiach odkrył sowieckie zbrodnie, zbiegł do Kanady i porzucił starą tożsamość Jurija Biezmienowa. W latach 80. wygłosił w USA serię wykładów i wydał szereg publikacji nt. sowieckiego planu dywersyjnego. Strategię „Wojny bez walki”, o której mówił Amerykanom Schuman, opisałam szczegółowo w książce „PUŁAPKA GENDER. Karły kontra orły, czyli wojna cywilizacji”. Prześledzenie jej w kontekście ideologii gender, która jest jedynie elementem ogromnej i spójnej strategii, zupełnie zmienia patrzenie na wiele spraw.
 
Przebieg operacji przewrotu ideologicznego rozplanowany na cztery etapy:
 
1. DEMORALIZACJA – trwająca 15–20 lat,
 
2. DESTABILIZACJA (2–5 lat),
 
3. KRYZYS (2–6 miesięcy),
 
4. NORMALIZACJA – zaprowadzenie porządku na nowych warunkach.
 
1. ETAP DEMORALIZACJI
wymaga czasu, niezbędnego do przeprowadzenia gruntownej reedukacji co najmniej jednego pokolenia. Działania przebiegają niemal bezszelestnie. Dywersant uważnie wsłuchuje się w społeczne nastroje i skrupulatnie wyłapuje negatywne tendencje. Potem umiejętnie je podsyca, a gdy się nasilają, czyni z nich siłę do pokonania wroga. Bezcenni są tutaj „pożyteczni idioci” i „agenci wpływu”, ulokowani w mediach, w edukacji, w strukturach władzy państwowej, a nawet w strukturach religijnych. Wszystko po to, aby jak najskuteczniej osłabić kondycję moralną, intelektualną i fizyczną społeczeństwa.
 
Uwaga dywersantów skupiona jest na trzech wiodących obszarach:
 
— obszarze idei (religia, edukacja, media, kultura),
 
— obszarze struktur państwowych i społecznych,
 
— obszarze życia rodzinnego i społecznego.
 
Pierwszy to klucz do przemiany ideologicznej. Jego celem jest rozmiękczenie dogmatów religijnych, odebranie autorytetu Kościołowi, rozrzedzenie edukacji poprzez stworzenie nauczania pozornego, wynaturzenie kultury, zniszczenie struktur życia społecznego i zastąpienie tradycyjnych instytucji czy organizacji społecznych nowymi. W miejsce rodziny mają się pojawić sztuczne twory wychowawczo-kontrolne, jak choćby pracownik socjalny. Narodową wspólnotowość mają z kolei wyprzeć organizacje pożytku publicznego, które pod pozorem oddolnych inicjatyw będą dławić prawdziwie obywatelski głos narodu. Wszystko po to, aby odebrać ludziom inicjatywę, pozbawić ich odpowiedzialności, zagłodzić drzemiący w sercach zew obywatelskiej jedności, zniszczyć naturalnie istniejące więzi społeczne. Jednocześnie następuje przekazywanie kompetencji organów władzy państwowej w ręce prywatnych grup, często będących klikami interesów. Bezmienow wyraźnie akcentuje tutaj pozycję mediów, które mimo braku kontroli społecznej mają monopol na kształtowanie opinii publicznej.
 
Tak oto przy aktywnym udziale mediów i wprowadzaniu w struktury władzy sztucznych tworów oraz niekompetentnych urzędników następuje powolna erozja państwa. Równocześnie podejmowane są starania, by skompromitować wymiar sprawiedliwości, podważyć zaufanie do instytucji mających chronić obywateli i stać na straży prawa oraz porządku publicznego. Zniszczeniu mają ulec także tradycyjne relacje pomiędzy pracownikiem a pracodawcą.
 
Na etapie demoralizacji ważne jest też tworzenie mechanizmu niezaspokojonych potrzeb. Doskonale pomagają w tym media, agencje reklamowe, grupy biznesowe, przekonując konsumentów, że wszystko, co proponują, jest absolutnie niezbędne do życia. Mechanizm ten łatwo wykorzystać do szerzenia ideologii posługującej się wypracowanymi na nowo pojęciami kluczami, wobec których „nowy obywatel” nie może przejść obojętnie.
 
Jak rozpoznać, że zainfekowane społeczeństwo osiągnęło stan demoralizacji? Po tym, że nic nie działa tak, jak powinno. Ludzie nie umieją odróżnić dobra od zła, właściwego od niewłaściwego, sprawy istotnej od banału. Ich procesy myślowe przebiegają po torach wyznaczonych przez inżynierów społecznej manipulacji, a relatywizm staje się nadrzędną kategorią poznawczą i moralną. Wskazanym przez Bezmienowa papierkiem lakmusowym demoralizacji jest sytuacja, w której osoba duchowna samodzielnie podważa zasady wiary, relatywizuje je, wykazuje się niezdrowo pojętą tolerancją, używa eufemizmów, ucieka od zdecydowanych sądów. Bieżących przykładów potwierdzających ten smutny stan rzeczy mamy dziś tak wiele, że chyba nawet nie trzeba ich przytaczać.
 
2. ETAP DESTABILIZACJI
ma na celu całkowite rozregulowanie relacji społecznych, instytucji i organizacji. Jak tego dokonać? Wystarczy uwolnić działanie aktywnych czynników negatywnych, umiejscowionych w strukturach społecznych. Same zdestabilizują swój kraj. Należy dodatkowo wszcząć strategię budowania wrogów i podgrzewać atmosferę ustawicznej walki. Następuje radykalizacja stosunków społecznych na wszystkich poziomach życia: gospodarczym, politycznym, społecznym. Podburza się jedne grupy przeciwko drugim, by zniszczyć relacje społeczne, pracownicze, rodzinne, sąsiedzkie. W efekcie mieliśmy przez lata w przekazach medialnych Polskę kroczącą zgodnie za czekoladowym orłem przy boku prezydenta Komorowskiego i Polskę „faszystowską”, której biało-czerwone sztandary przeszkadzały nawet policji. Dziś mamy tęczowe bojówki, które agresywnie profanując katolickie świętości, ogłaszają się ofiarami PiSowskiego reżimu. Konkretna oś podziału nie ma większego znaczenia. Drugorzędny jest też przedmiot sporu. Najistotniejsze jest jednak to, by spór był zażarty, by wywoływał społeczne emocje, by siał zniszczenie.
 
Na etapie destabilizacji walka staje się wartością. Istotne jest, by zajęła jak największe przestrzenie życia, dlatego skutecznie budowane są barykady pomiędzy dziećmi a rodzicami, między uczniami a nauczycielami, między wiernymi a duchownymi. Zabieg ten ma służyć zwalczaniu autorytetów. Kategoria walki wybija się na pierwszy plan także w sferze prawa i porządku publicznego. Sprawy, które dotąd rozstrzygano pokojowo i zgodnie z prawem, teraz przekazywane są sądom. Nowy zantagonizowany układ sił przedstawiany jest przez media jako zjawisko normalne. Na wyższym etapie zaawansowania działań media stają w opozycji do całego społeczeństwa, dając mu poczucie wyobcowania.
 
3. ETAP KRYZYSU
to czas uaktywniania uśpionych agentów. Zostają przywódcami rozmaitych grup, zajmują wpływowe stanowiska, są osobami publicznymi, celebrytami, ekspertami, a w fazie kryzysu aktywnie włączają się w proces polityczny, często goszcząc w mediach. Ich obecność zostaje wzmożona do tego stopnia, że otumaniony odbiorca przyjmuje ich przekaz jako jedynie wiarygodny.
 
Nie wiedzieć skąd, jak na gwizdek, pojawiają się na przykład homoseksualiści. Żyli sobie w spokoju przez naście czy dziesiąt lat, a teraz nagle czują potrzebę coming outu, opowiedzenia swojej historii publicznie. Kwestia aktywności seksualnej, która kiedyś była sprawą intymną, teraz staje się kwestią polityczną
 
-– wskazuje Schuman. Zwraca przy tym uwagę na metody działań aktywistów odwołujących się do potrzeby uznania i poszanowania praw człowieka. W realiach demokratycznych podsycają atmosferę walki i rozpętują zamieszki, przewodząc grupom ludzi uczestniczących w starciach z policją. Linia podziału nie ma najmniejszego znaczenia, ważne, by było starcie grup.
 
Etap kryzysu to faza, w której legalne organa władzy państwowej przestają należycie funkcjonować. Do struktur społecznych wpuszczane są wówczas ciała obce w postaci samozwańczych grup eksperckich. Jak wyjaśnia Bezmienow, to ci sami, którzy na etapie demoralizacji wchodzili w struktury władzy i sterowali opinią publiczną. I choć konserwatywny rząd stosunkowo dobrze odpiera ten atak, część samorządów i instytucji jest wyjątkowo silnie zainfekowana neomarksistowską ideologią. Istotą tego stadium wojny informacyjnej jest doprowadzenie do osłabienia, a wręcz dysfunkcji państwa. Próby w tym zakresie były w ostatnich latach dobrze widoczne. Przypomnijmy choćby słynny instruktaż Bartosza Kramka pod hasłem: „Wyłączmy rząd. Niech państwo stanie”.
 
4. ETAP NORMALIZACJI
Jeśli trzy poprzednie etapy przewrotu ideologicznego przebiegły zgodnie z założeniami, zdolność obywateli do samodzielnego myślenia jest już tak nadwerężona, że można im wmówić wszystko. Społeczeństwo jest ponadto zmęczone nieudolnością władzy i życiem w rozmontowanych strukturach. Jest rozdrażnione i wycieńczone ciągłymi konfliktami i walką. Pragnie silnego przywódcy, który stanie u sterów władzy i zaprowadzi ład. W atmosferze oczekiwania na cud nagle objawia się polityczny zbawca. Przybywa z zagranicy lub wyłania się z lokalnego ugrupowania lewicowego i oświadcza, że gotów jest przejąć władzę. Według strategii zaprezentowanej przez Schumana, na tym etapie pozostają już tylko dwa wyjścia: wojna domowa albo inwazja. Każde z nich prowadzi do fazy zwanej NORMALIZACJĄ, choć z prawdziwym unormowaniem stosunków społeczno-politycznych niewiele ma wspólnego. Jak przypomina Bezmienow, termin ten został po raz pierwszy użyty przez sowiecką propagandę w 1968 roku w Czechosłowacji.
 
Tak oto stery kraju przejmuje nowa władza, która wprowadza własne rozwiązania i nadaje społeczeństwu nowe role. Dokładnie takie, jakich wcześniej nigdy by nie chciało przyjąć. Stabilizacja zostaje narzucona siłą. Jak przekonuje Schuman, to czas, w którym wszystkie elementy służące do zdemoralizowania narodu i zdemontowania struktur państwa zostają wyeliminowane. Nie ma tu już miejsca na dywersję, sianie zamętu, walkę o prawa gejów czy innych mniejszości. Nowe role wymagają stabilności. Celem jest wykorzystanie narodu i eksploatacja kraju.
 
Wszystko wskazuje na to, że strategia przewrotu w Polsce dobiega końca. Coś jednak w pewnym momencie poszło nie tak. Pomimo, że wszystkie kolejne etapy przebiegały płynnie, większość Polaków wybrała jednak konserwatywny rząd i konserwatywnego prezydenta. Polskie społeczeństwo wymknęło się z tej precyzyjnej machiny, która sprawdziła się doskonale we wszystkich innych krajach. Tym bardziej musimy się więc przygotować na coraz bardziej agresywne próby destabilizacji. Rozjuszone i zadaniowane środowiska LGBT+ będą w tej kwestii szczególnie wykorzystywane. Bez zachowania przytomności umysłu i podejmowania zdecydowanych, instytucjonalnych kroków, możemy tę wojnę przegrać szybciej, niż sądzimy.
 
-------------------------------------------------------
 
Warto też obejrzeć wykład na ten temat wspomnianego przez autorkę J. Biezmienowa.
 
 
 
 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)

Komentarze

Brawo Pani Marzena! W samo sedno! Tak, bez podjęcia zdecydowanych, instytucjonalnych kroków (i niezbędnych ustaw!), możemy tę wojnę przegrać szybciej, niż sądzimy. W zasadzie mamy tylko 3 lata. 25 lat temu pisał Przemysław Dymski to samo. A 25 wieków temu Sun Cy. Geneza lewackiej tęczy: 1. Czerwony - PZPR, 2. Pomarańczowy - SB, 3. Żółty - SD, 4. Zielony - ZSL, 5. Niebieski - ZOMO, 6. Fioletowy - TW. Od 2 tys lat ci sami próbują zniszczyć cywilizację chrześcijańską. Schizma, Protestantyzm, Komunizm(bolszewizm), wojny,rewolucje, terroryzm(państwowy też), kryzysy gosp.(teraz „pandemia”). Kto rozgrywa uliczne protesty - ci sami co podczas Rewolucji Bolszewickiej czyli żydzi i ich wynarodowieni pomocnicy, którym się marzy władza nad światem i zniszczenie cywilizacji chrześcijańskiej. Wypalić to kurewstwo miotaczami ognia! Trzeba ich po prostu systematycznie eliminować fizycznie, aż im się odechce! Brać przykład z Rosji i Białorusi. Nie byłoby takiej wrzawy, gdyby policja nie udawała przez lata, że „nie widzi” wykroczeń bojówek LGBT (nie żadnych „aktywistów”) przeciw wolności wyznania, porządkowi publicznemu czy mieniu. To jeszcze wytłumacz kobieto co się stało w zeszłym roku 11 listopada we Wrocławiu. Ludzie na marszu, często idący z dziećmi zostali polani lodowatą wodą, ostrzelani gazem, a potem ZOMOwcy rozgonili ich tarczami i pałami. Mimo, że nikt tam nie wchodził na radiowozy ani nie profanował Chrystusa. W czym ci ludzie byli gorsi od agresywnych pederastów? Ano śmieli zaprotestować przeciwko bezczelnemu zachowaniu żydów w stosunku do Polski. Śmieli nieść plakaty z przekreśloną liczbą 447. I wtedy nagle okazało się, że policja potrafi bardzo sprawnie spacyfikować całkiem spory tłum ludzi. A w całej Polsce żadna gazeta, żaden dziennikarz nie zaprotestował. W dniu Święta Niepodległości spałowano spokojnie maszerujących Polaków - i dla mediów nic się nie stało. Za to o paru pederastach piszecie już drugi tydzień na okrągło. Może to i złośliwe co napiszę, ale muszę, bo tu tkwi przyczyna. Duda ZAWETOWAŁ ustawę mającą reformować sądy. To z kolei uniemożliwiło uchwalenie ustawy medialnej. To są konsekwencje jego działań. Nikt inny tak się obecnej złej sytuacji nie przysłużył jak właśnie Duda. Gdyby dziś sędziowie nie byli zdolni odrzucić innych reform, gdybyśmy mieli znosu zaufanie do sędziów, wtedy nie było by tych wszystkich problemów w tak ostrym stadium. Niemiecka i ruska agentura op!acani z pieniędzy Sorosa aktywiści, dziennikarze, środowiska rozmaitych fundacji, to wszystko dziś było by znacznie ograniczone. Od dawna, a na pewno od 2010 roku wszędzie uświadamiam, że w Polsce toczy się permanentna walka, że sytuacja jest NADZWYCZAJNA i że potrzeba korzystać z nadzwyczajnych środków i rozwiązań, bo grozi nam likwidacja Polski jaką znamy. Ale wszyscy udają, że np jest jakaś lewica, która jest przecież siedliskiem agentury i wywrotowców. Że PO to nie żadna partia ale siedlisko ludzi zwalczających aktywnie wszystkie przejawy polskości. Że fundacje takie jak Stefana Batorego i inne to tak naprawdę siedliska wrogów finansowane np z Niemiec przez niemiecki rząd. Że jest pilna potrzeba zakazu finansowania fundacji ze źródeł poza granicami Polski. Do TVP zaprasza się żydokomunistów jakby to było coś normalnego! W internecie istnieje zarejestrowana w Polsce strona internetowa Komunistycznej Partii Polski, jakby nie istniał konstytucyjny zakaz istnienia takich organizacji. Ale to wszystko groch o ścianę. A teraz gdy już za pięć dwunasta to nagle panika. Powtarzam. Polska OD LAT jest nie z własnej woli w stanie wojny z całym lewacko-marksistowskim systemem, który chcą nam narzucić wrogowie. PiS - OBUDŹ SIĘ, póki nie jest za późno! Media w Polsce są w rękach niemieckich, ale nic nie zrobiono aby było inaczej. Czy za trzy lata te media znikną? Czy PiS poważnie myśli o wygraniu następnej kadencji? Te marne 400 tys głosów na Dudę oddaje prawdziwe poparcie dla PiS. Ledwo, ledwo ponad wymagany próg. Przez 5 lat PiS cichutko pcha nasze dzieci w łapy pedofili. Promuje lewactwo w TV i Sejmie. To teraz trzeba odwrócić tą rewolucję, zacząć od naprawy szkoły, itp. Dlaczego tego nie zrobiono? Rozumiem walkę bieżącą, ale trzeba patrzeć cel dalszy. Kolejna sprawa media! Wielu młodych jest na protestach lgtb - dobrowolnie - ktoś im do głów coś włożył … Trzeba to powstrzymać. Rzeczywiście nie trzeba być rozgarniętym by nie połączyć fakty. Ubeckoesbecki miot, keyptopedalska ciota i żyd Trzaskowski zalegalizował lgbt, przeprowadził szkolenia i teraz „praktyka” tego nauczania jest na ulicach z dofinansowaniem „sponsorów”.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Wiesław P

#1641153

Milczenie oznacza zgodę, tak nas robi w ciula dobra zmiana. Nieudacznicy za sterami państwa i mamy efekt, w którym dzieci z tęczowymi flagami na ulicach destabilizują kraj. Normalnie żart. Policja umie karać „bezmaskowców”, ale z bandytami sobie nie radzi… Środowiska LGBT uważają, że mogą kłamać, obrażać innych,deptać godność innych i ich wartości, zaszczuwać innych ale co ciekawe inni muszą być nieskazitelni, nie mogą sobie pozwolić nawet na obronę, a jeżeli w prowokacjach doprowadzają do wyprowadzenia ludzi z równowagi, czy słusznego zastosowania środków prawnych za łamanie prawa, występuje zmasowany atak z poparciem zagranicy przy czym kreują się jako ofiary mimo oczywistego bandytyzmu z ich strony.. Cały czas doświadczamy ataków z ich strony zasłaniając się rzekomą dyskryminacją chociaż nie ma takowej, co ciekawe to występuje z ich strony zmanipulowany przekaz słowny , filmowy czy zdjęcia które bardzo szybko trafiają na łamy mediów zagranicznych a by przedstawić nas w jak najgorszym świetle. Wszystko to świadczy, że chcą wojny aby ich bandytyzm wobec innych był bezkarny, po prostu chcą zniszczyć nasze życie, chcą aby krajobraz Polski zamienił się w zgliszcze. Czy w wypadku, kiedy ubeckoesbecki miot, kryptopedalska ciota, lewak i żyd Trzaskowski szkoli bojówki przeciwko nam, kiedy zapowiadane są dalsze akcje bojówek, kiedy kasa płynie z zagranicy na różnego typu fundacje i programy to, czy nie jest pora abyśmy tworzyli oddziały samoobrony. Mamy w kraju mądrych odpowiedzialnych polityków którzy nie dopuszczą tej czerwonej zarazy aby się rozlała a jak się nie da to trzeba brać przykład z Francji, Rosji, Białorusi, Turcji bo tam tych problemów nie ma. Tylko dyktatura może rozwiązać te problemy ale żeby u nas to zrealizować to trzeba wyjść z neomarksistowskiej Unii. Od czego porządne państwo ma służby? Zidentyfikować podżegaczy i prowokatorów a następnie ich unieszkodliwić. Proste, inaczej oni zniszczą Polskę. Tzw. LGBT to określenie z lewackiego języka i nie należy go powielać. Prawidłowa nazwa to OZTS ( osoby o zaburzonej tożsamości seksualnej). Trzeba skończyć z lękliwym tolerowaniem obscenicznych ekscesów, bo może być jeszcze gorzej! Nie chodzi tu o poglądy, ale o chuligaństwo i śmiało należy stosować dawno obowiązujące prawo! Etapowanie LGBT trwa, tolerancja jest, to teraz już chcą gloryfikacji swoich aberracji seksualnych, akceptacji homo „małżeństw” z adopcją i deprawacją cudzych dzieci, wreszcie eliminacji naszych wartości i chrześcijaństwa. Chcą usunąć to, co stanowi podłoże współczesnej cywilizacji i demokracji, zasady życia oparte na kulturze i filozofii greckiej, rzymskim prawie i chrześcijańskiej moralności, oraz o zastąpienie tego zupełnym nihilizmem i anarchią. Nasila się ofensywa lewactwa, coraz bardziej nachalne i obrzydliwe prowokacje od ulicy po sejm, rośnie kuriozalna bezczelność animatorów LGBT w stosunku do chrześcijaństwa i patriotycznych wartości. Próby destabilizacji kraju są wspierane i finansowane przez zewnętrznych wrogów, przecież nawet w Warszawie wydano miliony na szkolenie bojówkarzy. Chodzi nie tylko o stosowanie inżynierii społecznej (projekt Sorosa), ale i o wspólne interesy Rosji z Niemcami i zablokowanie problemami wewnętrznymi naszych roszczeń o reparacje wojenne. Opozycja miłująca LGBT bierze w tym czynny udział, podżega ich i broni, a że każdym społeczeństwie jest pewna liczba świrusów oraz dewiantów (nie tylko tych seksualnych), a to może wyzwolić nawet zbrodnie. Polskie władze powinny zająć się problemem i bronić praw większości mieszkańców naszego kraju, nie ulegając presji UE, ani chuligańskich akcji harcowników i dewiantów seksualnych. Jeśli władze nad tym nie zapanują i nie będzie odpowiedzialności konkretnych osób za drastyczne wybryki, to znaczy, że Państwo nie działa. Nasilą się agresywne prowokacje i obrzydliwe ataki na chrześcijaństwo i obrażanie spokojnych ludzi, oraz nachalne próby gorszenia cudzych dzieci . Jeszcze jesteście tolerowani, ale na własne życzenie możecie zostać uznani za wrogów publicznych nr 1. z potencjalnie tragicznymi dla was skutkami. Już samo logo ONZ wygląda jak łagier… zza krat…
https://www.ordoiuris.pl/ochrona-zycia/stanowisko-organizacji-pro-life-wywoluje-agresywna-reakcje-w-onz

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Wiesław P

#1641154

Jak Zniszczyć Państwo. Wykład Tomasa Schumana. Model dezintegracji krajów wg podręczników KGB jest bardzo skutecznym narzędziem pozwalającym na przejmowanie kontroli nad krajami. Techniki te były używane na całym świecie z dużym powodzeniem. Zapoznanie się z tym modelem pozwala na świadomą ocenę stanu w jakim się znajduje nie tylko nasz kraj ale i każdy inny, oraz ocenić podatność krajów na rewolucję. Jest to bardzo istotne zagadnienie, ponieważ globaliści wykorzystują dokładnie ten sam model w dezintegrowaniu państw narodowych w jeden globalny system.

https://www.youtube.com/watch?v=jL4G9vQjVOA&feature=youtu.be

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Wiesław P

#1641155

Walczmy o Polskę i Naród Polski, o Duszę Narodu, o pokolenia. Domagać się prawnego potępienia demoralizacji dzieci i młodzieży, nakłaniania do zmiany płci na równi z pedofilią i rozprowadzaniem narkotyków. Non passaran. Nie przejdą. Jak mam 70 lat to się jeszcze z biorę i POgonię żydobolszewików 2 raz. Ziobro do roboty. Psycholi na 6 tygodni na OBSERWACJĘ i Faktura VAT za pobyt.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Wiesław P

#1641156

Już nie pierwszy raz zauważam, że Pan jest na tyle płodny w komentarzach, że niektóre z nich mogłyby być oddzielną notką. Zachęcam do takiej publikacji i dziękuję za zaangażowanie. 

Widzę, że Pan jest radykalny. Ja może mniej, ale też - wobec bezbronności naszych służb - powoli staj esię radykalny. Jesteśmy w centrum wojny cywilizacyjnej. Jest atak ideologiczny na nasz kraj a jeżeli jest wojna to potrzeba wojennych i nadzwyczajnych rozwiązań. 

Tym niemniej zacznujmy najpierw od skrupulatnego egzekwowania istniejących przepisów. Mamy takie, które mogą zatrzymać ten "tęczowy" marsz. Trzeba tylko chęci i skuteczności. Mamy np. zakaz siania zgorszenia i na podstawie tych przepisów można by delegalizować wszelkie Marsze Rowności. Dlaczego się tego nie robi? Nie mówię już o obrażaniu uczuć religijnych. Toż przecież na podstawie tych przepisów już dawno większość z tych kretynów poniosłaby karę, chocby finansową lub krótkotrwalego aresztu. Nie możemy nadstawiać drugiego policzka, kiedy chcą nam zabrac naszą Polskę. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1641165

Mam takie przesłanie dla tego nieudolnego rządu PiSu, weźcie kredki i zacznijcie pisać na chodnikach lub asfalcie odezwy do LGBT, żeby zaprzestali tego rodzaju praktyk, bo z tego wynika, że do niczego więcej się nie nadajecie. Kaleta też tylko wypisuje jakieś bzdety na tweeterze, zamiast wziąć kredki w garść i zacząć mazać po ulicach. Ludzie jak długo będziecie się cackać z tym pedalstwem. Prezydent TrUmp nie biadolił, tylko ekspresowo przeforsował prawo surowo karzące za bezczeszczenie pomników ze skutkiem natychmiastowym i wygłupy się skończyły. A PiS na co czeka i do czego mu potrzebna większość w Sejmie, jak nie ma woli politycznej żeby w tak bulwersującej sprawie z niej skorzystać. Coś mi się wydaje, że PiS skuteczniej wyprowadzi ludzi na ulice niż LGBT, KOD i UBywatele. Jak ma za mało problemów to niech tak dalej prowokuje społeczeństwo do spontanicznej reakcji, a doczeka się prawdziwego problemu. Chyba, że o to właśnie chodzi, żeby ukryć swoje niezdecydowanie i mieć alibi do ostrej reakcji. Ale to by było igranie z ogniem, który trudno potem ugasić. Mamy pełny obraz organizacji propagującej "pokojowy" obraz ideologii LBTG+! Tak, jak "nawozem historii" lewactwo uczyniło tak zwany "proletariat" XX w (ponad 200 milionów pomordowanych ofiar i pewnie trzy razy tyle ludzi wpędzonych w niewolę i poniewierkę!) tak nawozem historii stają się powoli feministki i kolorowi! Dziś na topie jest coś, co nazwano "queer"! Wieloletnie doświadczenia z najrozmaitszymi atakami dewiantów wykorzystywanych przez lewactwo szczodrze finansowane przez agenta SS i Gestapo, zbrodniarza, oszusta, złodzieja z dwoma zaocznymi kasesami w Wenezueli i na Filipinach żyda Sorosa (blisko $50 mld!) czy Gatesa pokazuje, że jeśli nie spotkają się z natychmiastowym odporem staną się bezkarnymi!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Wiesław P

#1641166

GRATULACIE !!!!
Wracam z urlopu "patrzam" a tu purpura...... w tak krótkim czasie....wielki szacun Panie Kula Lis

8-)))))

i tylko Zawiszy mi zal

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1641167