Poranne niedzielne refleksje...

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
KawiarNIA


Witam o porannej niedzielnej porze, ale nieraz warto obudzić się o poranku i zobaczyć początek nowego dnia, może innego i lepszego od poprzedniego... a przynajmniej dającego taką nadzieję...

Sama też niedziela skłania nieraz do refleksji. Mamy trochę więcej czasu, możemy pomyśleć o nas samych, naszych bliskich, o życiu i przemijaniu każdego dnia, o tym, co nas otacza i jakie my mamy wnętrze, co myślimy i jak postrzegamy świat, czym dla nas jest życie a czym śmierć.

Teraz zaś na przemyślenia mamy dużo więcej czasu... Koronawirus wielu z nas zatrzymał w domu i nagle odkrywamy, że w codziennej gonitwie nie potrafiliśmy się zatrzymać i spojrzeć za siebie, spojrzeć na nasze teraźniejsze życie i o tym, jak je będziemy przeżywać w przyszłości.

Nasze indywidualne przebywanie na tym ziemskim padole jest relatywnie - w stosunku do całej historii ludzkości - bardzo krótkie...

Jest niczym chwilowe lśnienie na niebie pojawiające się podczas trwania burzy tuż przed grzmotem... Cały kunszt życia polega tak naprawdę na dostrzeżeniu owego błysku i wykorzystaniu go w pełni do zobaczenia jak największych połaci rozświetlonego nim tegoż nieba... A to łatwo przegapić i później żałować, że albo się tego przebłysku nie wykorzystało, albo się go nie zauważyło...

Można zobaczyć ten błysk, i chłonąć widoczne dzięki niemu piękne widoki naszego życia. I starać się każdego dnia świadomie odczuwać własne istnienie, każdego dnia zostawiać za sobą nasze ślady... ślady naszej bytności na ziemi, które zostaną choć we wspomnieniach innych albo też będą zawarte w naszych, stworzonych przez nas dziełach wszelakich.... Wtedy to naprawdę My żyjemy...

Można też albo celowo zamknąć oczy i funkcjonować pośród otaczających nas ciemności, lub tylko ulec ułudzie światła, którego wygląd i rozświetlające możliwości przyjmujemy z opowieści innych.  Wtedy też żyjemy, choć życiem innych...

Można też po prostu zasnąć, przespać burzę... i nic nie czuć, nic nie słyszeć, nic nie widzieć a nawet zamknąć swoje wnętrze na opinie i zdania wyrażane przez innych...  Wtedy tak naprawdę nie przeżywamy naszego życia, nie żyjemy a przechodzimy obok niego zadowalając się prymitywną powierzchownością kolejnych dni. Dni zawsze takich samych, rutynowych. I tak mijają miesiące czy lata.

Czasu nigdy nie można cofnąć, nie można myśleć o tym, czego nie wykorzystaliśmy i tym na bieżąco żyć. To minęło, liczy się następny dzień i kolejne, liczy się to czy potrafimy uczyć się na własnych błędach i ponownie ich nie popełniać. Za bardzo nieraz myślimy o naszej przeszłości  a liczy się teraźniejszość naszego życia i jego przyszłość. Kiedyś jeden z moich przełożonych zawodowych powiedział mi mądre zdanie: "Ważne jest tylko to, jak wykonałeś ostatnie Twoje zadanie". Mam tę myśl zawsze ze sobą i to mnie napędza do przeżywania swoich dni jak najlepiej, bo przecież może ono dotyczy też życia osobistego, prywatnego.

Ludzie myślący, działający, aktywni, dążący do prawdy, dający siebie innym, rozwijający w sobie człowieka i ludzkie wartości... żyją naprawdę. Ci, co nie potrafią mieć własnego zdania i przyjmują bezkrytycznie świat jaki jest oraz w swoim działaniu ograniczają się jedynie do jego akceptacji... też choć subiektywnie odczuwają jakąś własną formę życia. Natomiast Ci, co śpią i bezmyślnie przyjmują wszystko, co im się narzuca... konformistycznie wzbraniając się przed krytyczną oceną rzeczywistości a raczej konsumpcyjnie ją afirmując... tylko wegetują i po nich nic nie zostanie... nawet wspomnienie...

Zastanówmy się nieraz nad naszym życiem... Może warto w nim coś zmienić... Może warto zajrzeć do swojego wnętrza i zobaczyć kim tak naprawdę jesteśmy: Czy jeszcze wolnymi ludźmi, czy już tylko zniewolonymi konsumentami dóbr? Czy zostawiamy za sobą ślady piękna, dobra, miłości i mądrości oraz wspomnienie o nas jako ludziach, czy też jedynym śladem po nas będzie tylko samochód i kilka garniturów... oraz wspomnienie o akceptacji przez nas relatywizacji wszystkich wspomnianych wcześniej wartości - kiedy piękno staje się  akceptowaną przez nas brzydotą, wolność jest tak naprawdę niewolą, dobro jest złem, miłość jest nienawiścią, mądrość głupotą. Tę relatywizację proponują nam marksiści kulturowi, którzy opanowali w swojej walce z cywilizacją łacińską większość nie tylko europejskich elit, ale ktoś takie kierunki naszej egzystencji im wyznacza.

I w tej naszej drodze życia warto też pamiętać, że dokądkolwiek byśmy nie szli, zawsze idziemy ku doczesnej naszej śmierci... a w jej obliczu warte jest tylko to, co tkwi wewnątrz nas samych a nie to, co zdążyliśmy zewnętrznie zgromadzić... Więc walczmy o to, żeby idąc krętymi drogami naszej ziemskiej egzystencji w momencie wdepnięcia "w kałużę" i obejrzenia się za siebie... nie zobaczyć jeno pustki i naszego zniewolenia.

Czas koronawirusa przekornie może nas naprawdę pozytywnie zmienić na lepsze. Może zaczniemy zauważać drobne rzeczy dające nam i innym radość. Może odwzajemniony uśmiech do drugiego człowieka stanie się o wiele ważniejszy niż nowo zakupione buty. Może też zaczniemy naprawdę zauważać piękno życia i radość codzienności. Bo życie jest piękne i warto je przeżyć godnie, aby ta nasza wspomniana droga życia była też naszym spełnieniem a innym dawała radość i wzruszenie. Żyjmy więc w poczuciu szczęścia, czyli codziennego odczuwania własnego istnienia. A wtedy śmierć nie będzie dla nas końcem naszej egzystencji na ziemi... bo zostaną po nas ślady piękna, dobra, miłości i mądrości...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com


 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:15)

Komentarze

"Czy zostawiamy za sobą ślady piękna, dobra, miłości i mądrości oraz wspomnienie o nas jako ludziach, czy też jedynym śladem po nas będzie tylko samochód i kilka garniturów... "

i ........sukienek, bo przecież "My" ubieramy się i w garnitury i w sukienki.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1631434

Męski szowinista ze mnie. Oczywiście odnoszę też tekst do kobiet :), chociaż wolałbym aby pozostały kobiece i eteryczne a nie goniły za dobrami konsumpcyjnymi... tylko czy w ogóle i w przypadku mężczyzn jak i kobiet jest to możliwe? Musimy mieć jakąś materialną podstawę naszego życia, ale ważne jest żeby to nam nie przesłaniało całości naszego funkcjonowania w tym życiu. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1631464

Myśl tego szefa  niniejszym podbieram i wbijam do głowy.

To spostrzeżenie jest genialne, bo  każde zadanie jakiego się podejmujemy w tym momencie jest ostatnim, co motywuje, ale  po jego wykonaniu już  spada z listy, dzięki czemu nawet porażka nie ogranicza i nie blokuje.

 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1631436

Faktycznie. Jak już zostałem przełożonym to przekazywałem tą myśl moim podwładnym. 

Pzdr

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1631465

Napisałeś, cytuję: "(...) liczy się to, czy potrafimy uczyć się na własnych błędach i ponownie ich nie popełniać".
W nawiązaniu do tego cytatu, które jest pytaniem: - czy potrafimy? - podejmę się próby odpowiedzi. 

Niestety, źle się stało, że dziś nie ma racji bytu stwierdzenie ongiś głoszone przez jednego ze starorzymskich filozofów: ”Bene facit, qui ex aliorum erroribus sibi exemplum sumat”, – co należy tłumaczyć: „Mądrze postępuje ten, kto uczy się na cudzych błędach”.

Historia, ta prawdziwa, – jak wiemy – jest kopalnią wiedzy i ma tę charakterystyczną cechę, że lubi się powtarzać. Można ją wykorzystać w jakże ciężkim, teraźniejszym czasie po to, aby nie popełnić tych samych lub im podobnych błędów z przeszłości. Niestety, – historia również ma to do siebie, że nigdy prawie nikogo w Polsce niczego nie nauczyła. Szczególnie ludzi ze świata polityki, którzy uzurpują sobie prawo do nieomylności, a wiarę w Boga, honor i losy Ojczyzny zamieniają na judaszowe srebrniki.  
Niech tu niechlubnym przykładem będą dzisiaj ludzie z POKO, którzy wzorem targowiczan z roku 1792 - dopuszczają się najcięższej zdrady Narodu Polskiego i Rzeczpospolitej. Dążą oni bowiem do podziału państwa i poddanie dzielnic pod jurysdykcję Niemiec i Federacji Rosyjskiej, tym samym usiłując przekształcić Rzeczpospolitą w kraj kolonialny.
Im wystarczą jakieś małe synekury czy funkcje namiestników w podzielonej Polsce.

Zatem stwierdzam, że tych ludzi historia niczego nie nauczyła. Nie nauczyło ich nawet to, że XVIII-wiecznych targowiczan spotkała zasłużona kara, kara śmierci. Nie wiem, jakim trzeba być głupcem, by... "podcinać gałąź, na której się siedzi".

Pozdrawiam serdecznie
Satyr

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1631452

Jeżeli ktoś nie potrafi uczyć się na własnych błędach to tym bardziej na błędach innych. Wskazałeś na PO-KO jako przykład kompletnej zdrady Polski i dążenia do rozbicie dzielnicowego. Masz rację. Bo czymże jest np. stwierdzenie Trzaskowskiego, że nie trzeba w Polsce CPK bo będzie w Berlinie. Takie myślenie jest zdradą i tak powinniśmy je traktować i nie daj Boże żeby w Polsce tacy ludzie, którzy chcą np. likwidacji województw dorwali się ponownie do władzy. 

Przerażające jest jednak to, że chce na nich głosować pokaźna liczba naszych rodaków. Nie wiem z czego to wynika. Może z niedoinformowania a może z szeroko pojętego wyzucia z wszelkiego myślenia o Polsce i skłonności do poddawania się manipulacji. A może z poczucia niższości, które było wpajane - poprzez politykę wstydu - Polakom przez całe XXX lat III RP? Chociaż tak naprawdę korzenie tego poczucia niższości sięgają Sejmu Niemego i zdrady targowickiej. 

Mam nadzieję, że kiedyś ci zdrajcy zostaną ukarani i chciałbym aby to czynili Polacy przy urnach wyborczych. Oby takie marzenie się ziściło...

Pozdrawiam

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1631468

Czaskoski planuje zmienić godło RP z orła na czajkę.
To ciekawa koncepcja.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1631474

Najwyższy czas wskazać po nazwisku zdrajców Ojczyzny i zdemaskować ich zamiary. To jest walka o przyszłość całego narodu, o niepodległość. Nie wolno nam jej przegrać.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

jer

#1631627

Dla mnie sprawa jest prosta: Polska jest naszą Ojczyzną. Pokolenia przed nami broniły jej przed wrogami płacąc za to własną krwią. A teraz my nie umiemy lub nie chcemy niczym nie ryzykując, stanąć w obronie Polski, zdemaskować jej wrogów i zwyciężyć zło. Opamiętajmy się bo jeżeli tego nie zrobimy to Polska straci wolność i następne pokolenia wyklinać nas będą.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

jer

#1631625