Mój sierpień '80 - wierszem pisany

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
KawiarNIA

Sierpień 1980 roku okiem 12 letniego dziecka to wspomnienia, które wydawać się mogą lekko absurdalne i śmieszne, ale w moim przypadku to był rok, który zapoczątkował moje społeczno-polityczne dojrzewanie. 

 

Chociaż inaczej... tym początkiem był wybór kard. Karola Wojtyły na Papieża. Miałem dokładnie 10 lat, gdy zapłakała wzruszeniem ze szczęścia cała Polska... gdy te łzy zamieniały się niepostrzeżenie w uśmiech, radość, nadzieję i wiarę w lepsze jutro.


Stała się rzecz ówcześnie wprost nieprawdopodobna: nowym papieżem nie został Włoch a został nim nasz rodak Karol Wojtyła... kardynał zza "żelaznej kurtyny". Wpierw było niedowierzanie, szok... by ta radosna wieść tzw.: "pocztą pantoflową" rozeszła się błyskawicznie i dotarła do wszystkich Polaków.

W tamtejszej, komunistycznej prasie (np. w Trybunie Ludu) następnego dnia ukazały się tylko lakonicznie krótkie informacje, które niemalże ze wstydem i z zażenowaniem raczyły przekazywać fakt wyboru Polaka na Stolicę Piotrową. 

 

I później była pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski, pielgrzymka, która obudziła nasz naród i pozwoliła nam się policzyć... Bez naszego papieża niemożliwa byłaby I Solidarność roku 1980...

 

Pamiętam mój sierpniowy powrót z tzw. kolonii i podekscytowanie moich rodziców strajkami w całym kraju. Już wtedy jako młody człowiek znałem historię Katynia i rodzinnie Wołynia, zaczytywałem się w podziemnej prasie i publikacjach, które wydawane były szczególnie po 1976 roku. Mój rodzinny dom wychowywał mnie w wierze katolickiej, prawdzie i wolności a w kontrze do istniejącej wówczas rzeczywistości. 

 

Oczywiście wtedy dla mnie było wszystko nowe, nie wszystko rozumiałem i nie zdawałem sobie sprawy z przełomowego charakteru ówczesnych wydarzeń. Zresztą po latach sądzę, że niewielu było w Solidarności ludzi, którzy na samym początku zdawali sobie sprawę dokąd zaprowadzą ich protesty strajkowe - w konsekwencji do pełnej wolności i pokonania komuny. Trwało to trochę, ale duch wolności sierpnia przetrwał w sercach Polaków i trwa do dzisiaj.  

 

A wtedy... no cóż... pisałem wczesno-młodzieńcze wiersze a ten poniżej napisany został dokładnie 30 sierpnia 1980 roku... 

 

----

 

Walcz! Gdy wszyscy mówią przestań...

Miej nadzieję! Gdy nikt ci jej nie daje...

Powstań! Gdy upadłeś i straciłeś wolę przetrwania...

Uwierz! Gdy inni już albo nie wierzą...

Bądź! Gdy mówią odejdź...

Trwaj! Choć to trudne wielce...

Mów! Gdy inni każą ci milczeć...

Strajkuj! Nawet wtedy, gdy wzywają cię do pracy...

Nie klękaj! Stój wyprostowany...

Bądź odważny! Gdy strach zagląda do twej duszy...

Krzycz! Gdy inni każą ci milczeć...

Mów prawdę! Nawet, gdy kłamstwo przeważa...

Bądź wolny! Pośród wszechobecnego zniewolenia...

Pamiętaj o przeszłości! Jak każą ci o niej zapominać...

Bądź bohaterem! Nawet w błahych sprawach...

Uśmiechaj się! Nawet, gdy inni są smutni...

Wołaj do Boga! Gdy ci tego zakazują...

Nie ulegaj komunie! Bo ona już przegrała...

Ciesz się! Już wygraliśmy...

 

Daj z siebie wszystko, aby wygrała w Tobie polska Solidarność...

 

----

 

Takie to było białe wierszoklepanie 12 latka w trakcie podpisywania porozumień sierpniowych. 

 

Pamiętam do dziś tą radość i wszechogarniające szczęście ludzi, którzy wygrali dla siebie ową Solidarność.  A później był okres tego wolnościowego zrywu solidarnościowego zakończony potwornym Stanem Wojennym. Po nim nastąpił niemal 10 letni okres marazmu i braku nadziei, ale tak naprawdę ta nadzieja sierpniowa lat 1980-1981 nigdy nie umarła. Gdzieś się tliła i może ten chart ducha jednak doprowadził do tego, że w końcu - przy ciągłym wsparciu JPII - obaliliśmy komunizm a ludzie  Solidarności jednak - odnosząc się do mojego wiersza - byli: walczącymi, mającymi nadzieję, stojącymi a nie klęczącymi, trwającymi w nadziei zwycięstwa, wierzącymi w sukces, będącymi w centrum wydarzeń, mówiącymi pośród milczących, odważnymi, strajkującymi, krzyczącymi kiedy trzeba, prawdomównymi, bohaterami wolności, wołającymi do Boga, wolnymi, patriotycznymi, uśmiechniętymi mimo trudów dni codziennych, tradycyjnymi, antykomunistycznymi... w końcu zwycięzcami... 

 

I mimo, że teraz wielu z nich oceniamy inaczej, wielu z nich było zgoła innymi niż ich postrzegaliśmy,  to większość pozostaje dla mnie bohaterami do dziś... Chapeau bas!

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 

http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 

kjahog@gmail.com

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

Ale cię cwel Spiryto atakuje na Leonku

Co za ścierwojad sowiecki

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1642589

;)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1642603

On jeszcze jest delikatny. Jestem przyzwyczajony do tego typu ataków. Mało tego. Czym są bardziej prymitywne, tym gorzej świadczą o komentatorach. Niech się wyszumią w tej swojej zgryźliwości. Tylko zawsze mnie ciekawi jak postrzegają swoje zawistne facjaty spoglądając w lustro. Wszak ciężko być cały czas złym na cały "pisowski" świat. Ciekawostką jest, że większość moich krytyków na neonie głosowała na Trzaskowskiego vel "Czajkowskiego" a to przekreśla ich polskość od razu.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1642609

   Witam! Komuna nam jednej rzeczy nie odebrała. Wolę walki. Teraz pod płaszczykiem "mowy nienawiści", przebierańcy czerwonego sztandaru, czyli obecna tęczowa neokomuna, też chce nam to odebrać i podeptać. Wola walki ze złem ideologii LGBT, jast naszym świętym obowiązkiem obrony społeczności naszej ojczyzny.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1642628

Niagara w polskich barwach narodowych.

Słynny wodospad został podświetlony na biało-czerwono z okazji 40. rocznicy powstania Solidarności.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1642672

Tak...  zachwyciliśmy  się  wyborem   x  Wojtyły  na  papieża  ale  niestety nie  był  to  zachwyt  religijny  .  Obudził  się  w  nas  zduszony   sowieckim  butem  nacjonalizm   i  podobnie jak u  żydów   wybuchło  pragnienie  politycznego  mesjasza. Czytaliśmy  jego  encykliki  nie  rozumiejąc  i gdy   sprawy  wiary  spadły  na  jakiś  daleki  plan   nie  zauważyliśmy, że  nasz  rodak  na  stolcu  piotrowym  podmienia  nam  świętą  religię   katolicką na  modernistyczną  ideologię.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-4

cover

#1642676

Pana opinia wyraża pewien ogląd rzeczywistości, z którym się całkowicie nie zgadam. Polskie społeczeństwo w większości ówcześnie było bardzo religijne. Komunie nigdy nie udało się wyplenić w Polakach wiary katolickiej a polski papież tylko ją ugruntował. Jeżeli już coś w nas obudził to polski patriotyzm a nie nacjonalizm, choć sądzę, że Pan nie za bardzo rozumie słowo nacjonalizm, które w pozytywnym sensie oznacza właśnie patriotyzm a nacjonalizm jest w kontrze do szowinizmu. To szowinizm jest z gruntu złym a nie nacjonalizm. Jest to często mylone bowiem w świadomości społecznej ludzie zrównują te dwa znaczenia terminów a tak nie powinno być. Polacy nigdy w historii na przestrzeni wieków nie byli szowinistami (lub też w negatywnym sensie nacjonalistami) - takie cechy od zawsze próbują nam wmówić nasi najwięksi wrogowie. Czy Pan należy do nich?

Co zaś do modernizmu w wierze, o którego wprowadzanie oskarża Pan JPII to też nie jest prawdą. Oczywiście tutaj płaszczyzną dyskusji winna być płaszczyzna teologiczna, a ja nie jestem autorytetem duchownym, aby w tej materii dyskutować. Tylko intuicyjnie czuję, że tak nie było. Owszem możemy się zastanawiać czy i w ogóle II Sobór Watykański odszedł od dogmatów naszej wiary, ale znów nawet jeżelibyśmy się zgodzili, że konkluzje II Soboru. zbyt mocno były wynikiem wpływów masonerii to jednak wydaje mi się, że jednak dzisiaj to papież Franciszek jest modernistą a nie był nim na pewno św. Jan Paweł II. 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

krzysztofjaw

#1642679

Ewa Ossowska..to Ona krzyknęła Bolkowi w twarz : "Zdrada" !

Wygumkowana z Historii Polski...Jej biografii nie ma w "Encyklopedii Solidarności".

Wieczna Chwała Bohaterom !

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1642690

W  głowę  zachodzę  czemu pan załozył , że  ja  nacjonalizm uważam  za  coś   złego. Jest  to  przecież  synonim  słowa  patriotyzm  a  to , że   ktoś  podstawia  pod  to  słowo  inne  znaczenie to  przecież  nie  moja  wina.  Co  się  tyczy JPII  to   ja  zdania  nie  zmienię  -  my Polacy  widzielismy  w  nim  przede wszystkim  przywódcę  politycznego  i  efekty  tego  były  w  postaci  ruchu  społecznego Solidarność.  W  sferze  religijnej mimo  pozorów  ten  pontyfikat  okazał  sie   jałowy, co  mozna  było  wyrażniej  ujrzec   podczas  pierwszej   pielgrzymki  po  oddaniu  władzy  przez  komunę.  No  chyba  , ze  pan  przyjmie  za  sukces  religijny  te  wielosettysięczne  spędy  pielgrzymkowe.  Za  jaskrawy przykład  modernizmu janopawłowego  uznaję   horrendum asyskie 1986  oraz  głoszenie  poglądu  antykatolickiego  w  encyklice Redemptor  hominis , że   samo  Wcielenie  wystarczy dla  zbawienia  kazdego człowieka. Otóz , jak  uczy  2000 lat  trwajaca  tradycja - nie  wystarczy. 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

cover

#1642769