J. Biden - Czy to koniec Trójmorza i powrót do niemieckiej Mitteleuropy?

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Świat

No niestety. Stało się to, co przewidywali niemal wszyscy obserwatorzy amerykańskiej sceny politycznej. Niemal pewne jest, że wybory prezydenckie wygrał pretendent i przedstawiciel Demokratów J. Biden. Sądzę, że gdyby nie pandemia koronawirusa wynik byłby odmienny, ale stało się jak się stało. Sztab demokraty skutecznie wykorzystał epidemiczny chaos a do tego uruchomił ulicę i to w sposób najbardziej perfidny z możliwych: doprowadził USA do ulicznej, inspirowanej przez postmarksistowskie lewactwo niemal wojny domowej. Do tego wszystkiego D. Trump miał przeciwko sobie prawie całe media i światową, żydowską finansjerę. 

 

Wygrana J. Bidena nie wróży niczego dobrego dla Polski. Bardzo mocno osłabia nasz rząd i prezydenta, który zapewne chciał ratyfikować umowę ze Stanami Zjednoczonymi wspólnie z prezydentem D. Trumpem na naszej ziemi. Pozostał mu poniedziałkowy podpis bez błysku międzynarodowych fleszy [1]. Czy USA pod wodzą J. Bidena będą dalej kładły tak mocny polityczny nacisk na realizowanie z Polską owej umowy? Śmiem wątpić. 

 

Ale jest jeszcze gorzej. 

 

Najprawdopodobniej Polska przestanie być największym sojusznikiem USA w UE. Za prezydentury D. Trumpa to właśnie USA gwarantowały nam w miarę niezależną od Niemiec pozycję w UE, teraz pozostaniemy niemal sami. No są jeszcze Węgry, ale one są zbyt słabym krajem, aby choć w minimalnej części zastąpić na stałe USA. 

 

Pozbawieni "parasola ochronnego" w postaci USA możemy się spodziewać zachwiania lokalnych sojuszy zawieranych przez Polskę: V4 i Trójmorza. A to już zdecydowanie osłabi naszą pozycję międzynarodową. Dotychczasowy stosunek i wypowiedzi lewackiego prezydenta-elekta USA wobec Polski i Polaków są dla nas negatywne a nawet obrażające. Spodziewam się, że jedynym źródłem informacji o nas będzie lewaczka i żona Radka Sikorskiego Anne Applebaum a ona wprost zieje nienawiścią wobec obecnej władzy w Polsce. Zresztą powiedzmy sobie szczerze: staruszkiem z demencją będą zarządzać postkomunistyczne indywidua z "tylnego siedzenia". A tam trudno znaleźć jakieś przychylne Polsce osoby. Może się również zdarzyć, że J. Biden nie wytrwa całej kadencji a wtedy rządy przejmie Kamala Harris o zdecydowanie lewicowym światopoglądzie. 

 

Prezydent D. Trump zachowywał bardzo dużą rezerwę wobec dominacji Niemiec w UE i ich inklinacjom do realnego tworzenia kondominium rosyjsko-niemieckiego. Wyrazem tego były m.in. amerykańskie sankcje wobec firm realizujących budowę Nord Stream 2. Wszyscy też pamiętamy, że niemal każde (nawet nieformalne) spotkanie Trump-Merkel wiało politycznym chłodem. Dodatkowo prezydent USA publicznie krytykował Niemcy za zbyt mały finansowy wkład w funkcjonowanie NATO, co skończyło się na uszczupleniu na korzyść innych krajów (w tym Polski) obecności armii USA w Niemczech. Z tego też wynikało jego poparcie dla idei Trójmorza, która tak naprawdę jest przeciwwagą dla niemieckich wpływów w Europie. 

 

Za czasów B. H. Obamy i chyba niemal przez całe 30 lecie Niemcy miały natomiast "zielone światło" dla realizacji swojej uwspółcześnionej idei  Mitteleuropy, czyli zwasalizowania za pomocą swojej UE krajów europejskich ze szczególnym uwzględnieniem krajów naszej części Europy [2]. 

 

Zmiana władzy w Polsce i prezydentura D. Trumpa wyraźnie zastopowały te niemieckie ciągotki, ale one dalej tkwią w świadomości politycznej Niemców i co gorsza: licząc na zmianę prezydenta w USA jeszcze w październiku Berlin zaproponował Waszyngtonowi, że będzie ich najlepszym sojusznikiem [3]. 

 

Annegret Kramp-Karrenbauer, szefowa niemieckiej CDU i federalna minister obrony wygłosiła wówczas przemówienie w Steuben-Schurz Society, najstarszym niemieckim stowarzyszeniu promującym przyjaźń ze Stanami Zjednoczonymi. Zaznaczyła w nim, że Niemcy są gotowe do zmiany swej dotychczasowej polityki w kwestiach bezpieczeństwa, co nie tylko oznacza deklarację zwiększania własnego budżetu wojskowego, ale również zmianę głębszą polegającą na zmianie wektorów strategicznych sojuszy: kosztem Rosji i Chin Niemcy są zdecydowane powrócić do silnych relacji Berlina i Waszyngtonu, które dla niemieckiej polityk "są westbindung, czyli spoiwem, kotwicą która utrzymuje Niemcy w świecie wartości umownego Zachodu z konstytuującymi go demokracją i systemem rynkowym" [3]. Jak argumentowała "silna, zjednoczona Europa współdziałająca ze Stanami Zjednoczonymi jest w stanie postawić tamę „niewątpliwej” żądzy ekspansji jaką cechują się, zdaniem niemieckiej polityk Rosja i próbie uzyskania światowej hegemonii, co jest strategicznym celem Chin" [3]. 

 

W dalszej części przemówienia niemiecka minister mówi: „Wiemy, że w następnych dziesięcioleciach będziemy mieli do czynienia z inną niźli w przeszłości polityką zagraniczną Stanów Zjednoczonych. Zmieniona sytuacja geopolityczna wymaga tego” [3]. Ta deklaracja, związana z oczywistym przesunięciem uwagi Stanów Zjednoczonych na kwestie rywalizacji z Chinami skłaniła Kramp-Kerrenbauer do złożenia Waszyngtonowi czegoś na kształt propozycji geostrategicznego kontraktu – Niemcy są gotowe do odgrywania w następnych latach roli głównego partnera Ameryki w Europie i proponują, aby amerykańskie elity, kolejna administracja, potwierdziła obowiązywanie tej „umowy” [3].

 

Na to przemówienie zwrócił uwagę na portalu wpolityce.pl Marek Budzisz, który wskazał też, że: ""Niemiecka „oferta” składa się z czterech punktów. Po pierwsze nie nastąpią cięcia budżetu wojskowego w związku z pandemią Covid-19. Przyszłoroczny projekt zakłada wzrost wydatków na obronność i w najbliższych latach ten trend zostanie utrzymany, co pozwoli dojść, do pułapu 2 % PKB. Po drugie, Niemcy, a co za tym idzie cała Unia Europejska, są gotowi do negocjacji i w efekcie podpisania ze Stanami Zjednoczonymi umowy o wolnym handlu i rozstrzygnięcia wszystkich z tym związanych kwestii regulacyjnych. Ten sygnał, co istotne, wpisany jest w wizję wspólnej europejsko – amerykańskiej strategii rywalizacji z Chinami. Niemcy proponują, aby używać w tym zakresie narzędzi rozszerzających obszar poszanowania praw patentowych, własności intelektualnej, swobody inwestowania i znoszenia protekcji, bo to ich zdaniem, a nie proponowane przez Donalda Trumpa przenoszenie produkcji i zmianę łańcuchów kooperacji, w sposób znacznie skuteczniejszy pozwoli hamować wzrost chińskiego potencjału. Po trzecie, Kramp-Kerrenbauer mówi o „zdjęciu z ramion” Stanów Zjednoczonych części ciężarów związanych z politycznym stabilizowaniem bezpośredniego sąsiedztwa Europy – basenu Morza Śródziemnego, Bałkanów czy Dalekiej Północy. Europa i Niemcy winny być aktywniejsi, przyjąć na siebie więcej obowiązków i ponosić więcej kosztów. Po czwarte, wreszcie, Niemcy winny stanowczo, jak argumentuje, potwierdzić wolę dalszego uczestnictwa w programie nuclear sharing i ponosić związane z nim koszty. Dlatego Niemcy winny kupić samoloty Tornado zdolne do przenoszenia ładunków jądrowych. A sama kwestia, jak argumentuje nie jest związana z perspektywą wojny nuklearnej ale ze wzmocnieniem własnej pozycji negocjacyjnej. Tak długo jak są państwa, a niemiecka polityk wskazuje w tym wypadku na Rosję, które posługują się szantażem nuklearnym w toku rokowań z partnerami zagranicznymi, to nie chcąc ustępować, trzeba mieć te same narzędzia. Na koniec swego wystąpienia, mówiąc o wdzięczności, jaką wobec Stanów Zjednoczonych odczuwają Niemcy, Kramp-Kerrenbauer, powiedziała też coś, co winno być, jak sądzę usłyszane również w Warszawie – „Powiem bardzo jasno: bezkrytyczna lojalność nie jest dobrym sposobem okazania tej wdzięczności”" [3].

 

Ani przemówienie niemieckiej minister ani artykuł o tym nie wywołał jakiejś większej dyskusji w Polsce. Sprawa nie została zauważona a wynika z niej jedno: za kadencji J. Bidena możemy spodziewać się powrotu Niemiec jako europejskiego hegemona i największego sojusznika USA, co oczywiście odbędzie się kosztem Polski i degradacji znaczenia idei Trójmorza. Tym samym Niemcy powrócą do realizacji swojej polityki Mitteleuropy i będą miały najważniejszy wpływ na tzw. wschodnią flankę NATO. Sądzę, że administracja J. Bidena z ochotą przyjmie te niemieckie propozycje, co dla nas niestety oznacza powrót do roli wasala w zniemczonej Unii Europejskiej. 

 

[1] https://wpolityce.pl/polityka/525566-w-poniedzialek-pad-ratyfikuje-umowe-z-usa-o-wspolpracy

[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/Mitteleuropa

[3] https://wpolityce.pl/swiat/524304-niemcy-najlepszym-europejskim-sojusznikiem-usa

 

P.S.

Na artykuł Marka Budzisza zwrócił mi uwagę bloger "Marek1taki" z naszychblogów.pl

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 

http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 

kjahog@gmail.com

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.3 (głosów:16)

Komentarze

Niestety i ja tak sądzę - Niemcy odbudują się kosztem Polski...pewnie i Nord Stream 2 dokończą  z Putinem...niełatwo będzie utrzymać władzę za trzy lata...chyba, że wybory dokonają się w Polsce wcześniej...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1651185

Najprawdopodobniej tak będzie. Obecnie nasza dyplomacja przechodzić będzie swoisty sprawdzian swoich umiejetności, choc jestem niestety pesymistą. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

krzysztofjaw

#1651191

Szef dystryktu wyborczego Nevaday Clark zakomunikował o dokonanych oszustwach wyborczych w jego dystrykcie. Dochodzenie rozpocznie się po policzeniu resztek głosów

 

Nevada's Clark County elections chief has reports of voter fraud, won’t investigate until counting complete

https://www.washingtonexaminer.com/news/nevadas-clark-county-elections-chief-has-reports-of-voter-fraud-wont-investigate-until-counting-complete?_amp=true&__twitter_impression=true

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1651199

Nevada to jedynie (i aż) 6 głosów elektorskich. Potrzeba jest znacznie wiecej. Jeśli przewały były w Pennsylvanii i Wisconsin (razem 26 głosów elektorskich) i zostaną udowodnione (czyli właściwie policzone głosy i wykryte manipulacje z zapisywaniem głosów Trumpa na Bidona), to może sytuacja się jeszcze odwróci - w obu tych stanach różnica głosów jest ok 45 tysięcy. Dużo to i mało jednocześnie (biorąc pod uwagę skalę przekrętów szacowaną na kilkaset głosów w każdym ze stanów). Ważny jest też ostateczny wynik w Georgii - różnica (na korzyść Bidona) wynosi tam ok 10 tys. głosów.

Wygrana w Georgii, Pennsylvanii, Północnej Karolinie, Nevadzie i na Alasce daje 60 głosów, czyli razem 274 i zwycięstwo Trumpowi.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1651206

Można się zdenerwować, jak nie potrafiący docierać do wiarygodnych źródeł (nieznajomość języków?) wypisuje głupoty i stawia kropkę nad i. Pełno jest materiałów, że walka się nie zakończyła i tylko naiwniacy i zmanipulowani wierzą, że wszystko skończone.

https://trendingpolitics.com

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1651208

   Witaj! Teraz się chyba zacznie. epoka Bidena, ale chyba tych co go trzymają na pasku. Nowy sojusz Niemiecko-Amerykański. Czyli, szybka odbudowa Niemieckiej silnej armii. Podział wpływów. Niemcom przypadnie rejon Europy, a Polska ordungiem zdyscyplinowana, czyli Polska marchią. Na próby ruchów suwerenności, będzie się uruchamiało sprawdzoną w Polsce targowicę. O ironio, to Niemcy będą, tym czynnikiem nowego układu, który będzie pilnował Amerykańskich interesów w Europie. A w tle, Chiny i Rosja.To tak w małym skrócie nadchodzącego czarnego prawdopodobnego scenariusza. Jeszcze mocno wierzę w demokrację w USA i Trumpa, bo inaczej mamy obraz prowadzonych, jak  barany społeczności  narodów państw, przez lewactwo na rzeż. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1651210

...

http://youtu.be/NVxlvftmCAc

http://youtu.be/UOFA0STAJ2s

 

Jak to będzie ... "Spring blowing from the west" .

"Joe Joe this song is for you "

"Za cztery lata Joe  będziesz negocjował warunki upadłości USA z Bank of China"

"Przegrał kompleks wojskowy USA ,Pentagon wygrały  Apple(r) Microsoft(r) Gooogle(r)  co to przeniosą headqouters "to Bengin" po wskrzeszeniu globalizmu "

"Sklerotycznemu Joe nie będą płacić tax-ów"

:-)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1651186

Celne uwagi.

pzdr

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1651192

... to trójmorze ma sens, to  "stress test+ ... Bidenowy" tylko temu może pomóc. Więc jak zwykle  "nie ma tego złego co by na dobre ...  itd. " . Miejmy nadzieję . A ta sprawa w porówaniu do problemu rozdętego i wciąż rosnącego długu publicznego hegemona z covidowym turbodoładowaniem to chyba  "tiny nuance" .Więc "powody do zmartwień" to ... bardziej "globlane" niż nasze zaściankowo lokalne . :-)

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1651205

 Z pierwszą wizytą Joe Biden uda się na Białoruś; poza tradycyjnym umocnieniem więzi, przywódcy wymienią się wrażeniami z niedawno odbytych i jakże udanych dla obydwu wyborów, będzie to niezwykle owocna wymiana doświadczeń.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1651196

Gwinnet w stanie Georgia.
Całkowita populacja: 936250
Zarejestrowanych wyborców: 581467
Udział wyborców: 408268 (70,21 %)
Głosy oddane?
811,836.
1,36 kart do głosowania na zarejestrowanego wyborcę.
1,99 kart na każdego uczestniczącego wyborcę.
Łukaszenka to jednak cienias

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1651198

Zmarli nie mogą czuć się wykluczeni !

Jak wyjaśnia CNN, na 204% frekwencję w wyborach prezydenckich wpłynął masowy udział nieboszczyków oraz wyborców urodzonych w XVIII wieku - a jako, że inteligencja widzów tej stacji zbliżona jest do IQ odbiorców TVN24, to wszyscy kiwają głowami przytakując ze zrozumieniem.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1651213

ani tym bardziej nie jest to żaden początek niemieckiej Mitteleuropy.. Nie należy ani mieszać ani amerykańskich wyborów i ich racji stanu, ani polskiej racji stanu z czymkolwiek, na przykład z niemiecką albo rosyjską racją stanu. Nas interesuje Polska, jej interes Narodowy i jakość polskiego Państwa, które jeśli ma być Państwem poważnym, to musi sobie sama w tym środowisku poradzić.

Te problemy, które pojawiły się w tutejszej dyskusji są niewątpliwym skutkiem idiotycznej lecz uporczywej antypolskiej propagandy, głównie rosyjskiej i niemieckiej mocno wspieranej i inspirującej bzdury opowiadane przez zdrajców w polskiej totalitarnej opozycji, na przykład bzdury o amerykańskiej okupacji Trumpizmu albo głupawe ploty o Kaczorze Dyktatorze opowiadane przez majestatyczną pomroczność totalitarnej opozycji pospołu z politycznymi dyletantami z Konfederacji. przeróżne Budki, Dziambory, Scheuring-Wielgusy, Brauny i Gdule, panie Lubnauer albo Thun z liczną asystą szacownych artystek, pisarek kwitnących w politycznym maglu opowiastkami dziwnej treści. 

I wszystkie te bzdury mają jedną właściwość - ojkofobię, czyli majaki niebieskiego smurfa Marudy. Nawiasem mówiąc pojęcie ojkofobii nie jest chorym pomysłem Jarosława Kaczyńskiego, lecz całkowicie poważnym pojęciem zdefiniowanym w kontekście politycznym w literaturze filozoficznej przez Rogera Scrutona, które oznacza odrzucenie (od rezerwy do nienawiści) rodzimej kultury i apologię innych systemów wartości [link]

Bzdury, które wciąż słyszę, świadczą jedynie o absurdalnej niekompetencji i skrajnym braku kontaktu z jakąkolwiek rzeczywistością ludzi, którzy jak obłąkani plączą się po kuchennych schodach podrzędnych notabli zagranicznych urzędów i zapomnianych synekur zajmujących się żebraniem o cudze pieniądze na finansowanie ich natrętnego lobbingu, podlizują się zawzięcie, spędzają czas na wieczornych rautach urządzanych w salonach politycznych prostytutek, eventy i venty, pudelek i panowie prostytutek, by potem z przypudrowanym noskiem opowiadać, że "trójmoze moze jest passe". Taki dowcip,  taki poziom, wyjaśniam.

Taki pan Warzecha opowiada na przykład, że "Kaczyński przestał rozumieć współczesną młodzież". Widocznie nie wie, że współczesna młodzież już od dawna przestała rozumieć cokolwiek, systematycznie otumaniana przez wciąganie, byle czego zresztą, głównie od JKM, niejakiego pana Brauna, czyli prosto z Kremla. Natomiast ten, że Jarosław Kaczyński z poziomu szefa polskiego "zespołu strategicznego dowodzenia" doskonale wie, że młodzież jest globalnym problemem strategicznym, wynikającym z wrogiego przejęcia systemów światowej oświaty i nauki przez globalny komunizm, mówiąc w skrócie. 

Nawet nie próbuję się domyślać co Jarosław Kaczyński może myśleć o panu redaktorze, który nazywa się Łukasz Warzecha.

To co napisałem wyżej, zapewne przyda mi się jako fiszka do felietonu o "kryształowej niedzieli".

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1651220

Czym się różnią wybory na Białorusi i w Stanach ?

Na Białorusi nie głosowali murzyni.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1651223

"Czy to koniec Trójmorza i powrót do niemieckiej Mitteleuropy?"

Klęska polityki resetu USA-Rosja w 2013 roku, prowadzonego przez duet Obama-Biden zaowocowała projektem wzmacniania wschodniej flanki NATO (szczyt NATO w Walii w 2014 roku) i lokalizacja amerykańskiej  ciężkiej brygady w Polsce(decyzja zapadła na warszawskim szczycie NATO w lipcu 2016 roku a po zwycięstwie w amerykańskich wyborach prezydenckich D.Trumpa w 2016 roku, prezydent Obama przyspieszył rozlokowanie brygady w Polsce, by znalazła się ona w Polsce przed inauguracją prezydentury D.Trumpa 20.01.2017 roku po to, by postawić go przed stanem dokonanym).

Jest wątpliwym domniemanie, że ewentualna administracja J.Bidena powróci do polityki resetu z Rosją("Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki") bo okoliczności są teraz inne(sporo wody popłynęło w rzece) a skoro tak, to skoro wbrew interesom Niemiec administracja Obamy zdecydowała o wsparciu Trójmorza(pierwsze spotkanie miało miejsce 29 września 2015 r. w Nowym Jorku z inicjatywy prezydentów Polski i Chorwacji, Andrzeja Dudy i Kolindy Grabar-Kitarović).

Inicjatorzy Trójmorza czyli Kolinda Grabar-Kitarović i A.Duda nie byli przypadkowymi kandydatami na urząd prezydentów w swoich krajach.

W 2014 Kolinda Grabar-Kitarović została nominowana na kandydatkę w wyborach prezydenckich. Rekomendowała ją Chorwacka Wspólnota Demokratyczna, a poparło ją również sześć innych ugrupowań centroprawicy, m.in. Chorwacka Partia Prawa dr. Ante Starčevicia, Chorwacka Partia Chłopska i Chorwacka Partia Socjalliberalna.

Wcześniej, w latach 2008–2011 była ona ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnym Chorwacji w Stanach Zjednoczonych. W 2011 została jednym z asystentów (zastępców) sekretarza generalnego NATO jako pierwsza kobieta na tym stanowisku(widać, że była kandydatką wspieraną przez USA).

Z kolei A.Duda został też pod koniec 2014 roku kandydatem PIS na prezydenta w wyborach w 2015 roku, wciśniętym J.Kaczyńskiemu(przy jego niechęci)  przez administrację Obamy +izraelski Kneset(J.Kaczyński mówił w 2017 roku, że administracja Obamy mocno na niego naciskała w sprawach, które rządu amerykańskiego nie powinny angażować).

Głównym obecnym wyzwaniem przed jakim stoją USA, to przeciwstawienie się rosnącej sile Chin i ich apetytom na globalną hegemonię(zastąpienie w tej sprawie USA).

Obecnie wygląda na to, że został już przekroczony punkt krytyczny jeśli chodzi o możliwość powstrzymania Chin na tej drodze i realnym byłoby działanie USA na rzecz dogadania się USA i Chin na rzecz stworzenia nowego dwubiegunowego świata USA-Chiny(na wzór tego po II WŚ jako USA-ZSRR).

Aby to mogło być realne, należałoby  rozwiązać sprawę Rosji.

Chiny potrzebują surowców a te są na Syberii a poza tym chciałyby odzyskać tereny, które w czasie wieków straciły na rzecz Rosji.

Z kolei Polska(Trójmorze jako sojusznik USA) ma historyczne pretensje do ziem zagarniętych przez Rosję w wyniku rozbiorów I-szej Rzeczpospolitej.

W tej sytuacji pojawia się pole wspólnych amerykańsko-chińskich interesów rozbioru Rosji(wschodnie tereny dla Chin, zachodnie do Trójmorza a w środku Wielkie Księstwo Moskiewskie jako kondominium Chin i Trójmorza.

Biden i USA popełniliby sepuku, gdyby przystali na propozycje Niemiec wyrażone przez Annegret Kramp-Karrenbauer, bo celem tego projektu jest niemiecko rosyjska EURAZJA, skierowana przeciw USA i Chinom i uczynienie z niej nowego globalnego hegemona.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1651222

Taka jest prawda. Podoba mi się ta geopolityczna synteza, która jest mocnym  spojrzeniem na geopolityczne interesy głównych graczy na światowej scenie. To jest konieczna interpretacja obrazu światowej sceny politycznej, dotycząca podstawowego szkicu najważniejszych interesów Ameryki, Chin i Rosji, których rozpoznanie określa zbiór warunków dla naszych decyzji, by polska polityka mogła dokonać trafnych wyborów, jeśli chcemy rzeczywiście skutecznie zadbać o nasze polskie interesy, jeśli rzeczywiście chcemy zasiąść do stołu, przy którym toczy się ta gra.

Piszę tę uwagę, ponieważ skóra mi cierpnie na grzbiecie, gdy słyszę i widzę czołowe autorytety totalitarnej opozycji, które mają w swoich zasobach intelektualnych gminną wizję układów z jednym panem wójtem i wikłają się w jednowymiarową politykę podlizywania się jednemu panu albo pani, która trzyma smycz. I próbują grać w szachy z jednym rozdającym karty.

Cała polska polityka zaczyna wtedy polegać na poszukiwaniu jednego pana, który trzyma w rękach wszystkie końce wszystkich smyczy, by znaleźć tę jedną smycz, do której można przypiąć polską obrożę. Dość obrzydliwa wizja.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

michael

#1651225

... to pewnie można snuć różne , trudność sprawdzenia , potwierdzenia/obalenia na to pozwala . Napewno są tacy  gracze "ekstraligowi" USA ,ChrL ,Rosja . Polska to raczej trzecia liga co ma oczywiste miniusy ,ale także plusy i warto to brać pod uwagę. Trójmorze ,to ... nomen omen... może miałoby szansę na awans do drugiej ligi  .

 

Poza tym są pewnie dosyć jasne polskie "uwarunkowania " ,czyli tradycyjna "kosa" z Rosją , jakaś "sztama" z  Ameryką i beznamiętność co do Chin . Raczej nie ma szans na zmianę tych "fundamentów"  .

Niemcy obecnie chyba grają w  drugiej lidze pod opieką/okupacją (niepotrzebne skreślć) USA,ambicje awansu do ekstraklasy ,to tylko mają szanse spełnienia po uwolnieniu się spod krycia glob-hegemona  ,wyzyskaniu relacji z ChrL ,co jest  zarówno problemem uzależnienia które jest obecnie faktem , jak i szansą . Niemcy także może liczą na Nordstream im. Ribbentropa-Mołotowa i na przejęcie pakietu kontrolnego nad UE ,tylko nie jak Adolf przy pomocy panzer-tanków ,ale tym razem przy pomocy ojro-banków. No ale zależy to wszystko od dużej ilości ... ale, ale :-) .

Z polskiego punktu widzenia to może warto pocieszać się ,że teraz jest era ekstraklasowych dinozaurów ,a trzecioligowe ssaki o ile nie dadzą się podpuścić/sprowokować do jakichś ekstrawagandzkich kroków i nie wejdą w sauronowe oko jakiegoś tyranozaura ,nie siądą do stolika gadzich szulerów  szczególne w charakterze przystawki kulinarnej   ,to ...  mogą na coś liczyć w "wielowiekowej" perspektywie .

PS.

Jeżeli "voting fraud" się ostanie i Biden przejmie stery lotniskowca o nazwie USA (duża bezwładność mała zwrotność,manewrowość  ) ,to tylko należy to traktować jako trzeźwiącą "refleksję" ,że rzeczywiście uważanie tego hegemona za absolutnego protektora polskiej państwowości jest taktycznym błędem .  Natomiast dobre relacje z Ameryką także bidenowsko-demonokratyczną  są ze wszech miar wskazane , tylko nie "za wszelką cenę" .

PS2.

Liczenie na chińsko-amerykański rozbiór Syberii ,to chyba ociera się o MAD(mutually assessed destruction)-NESS :-)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1651232

W takie bajki wierzysz? Dudę wybrał nam kneset a razem z Chińczykami dokonamy rozbioru Rosji? I to ma być synteza geopolityczna i konieczna interpretacja?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1651682

Jakieś dowody, że Duda został wciśnięty Kaczyńskiemu przez kneset?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1651680