Dalsze ubezwłasnowolnianie Chińczyków - teraz zakaz nadmiernego spożywania potraw!

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Świat

Chiny stały się w ostatnich dziesięcioleciach prekursorem zniewalania swoich obywateli i sprowadzania ich niemalże do poziomu "psów Pawłowa", gdzie podczas eksperymentu Iwan Pietrowicz Pawłow ustalił, iż czworonogi mogą reagować warunkowo na określone i wcześniej wtłoczone im bodźce zewnętrzne [1]. 

 

Tak też tresuje się dziś Chińczyków i co gorsza: dla wielu lewackich elit w Unii Europejskiej Chiny stały się pewnego rodzaju wzorem rozwiązań, które chcieliby wprowadzić w tejże Unii jako obowiązujące. 

 

Tak jest np. ze słynnym już systemem oceniania przydatności społecznej chińskich obywateli. 

 

"System ten przyznaje każdemu obywatelowi ustaloną odgórnie liczbę punktów, w przypadku programu pilotażowego było to 1000 punktów. W budowanym od 2015 roku systemie Sezam przyznaje się do 350 do 950 punktów. Obywatel może stracić lub zyskać punkty w zależności od podejmowanych przez niego aktywności.

 

Zgodnie z założeniami programu punkty przyznaje się między innymi za segregowanie śmieci, płacenie rachunków w terminie, działalność charytatywną. Odejmuje za: wykroczenia, przestępstwa, mandaty, nadmierne używanie gier komputerowych i posiadanie znajomych z niskim rankingiem. Algorytmy systemu SCS decydują o przyznaniu lub odebraniu punktów oraz umożliwieniu obywatelowi korzystania (lub nie) z kredytów, pożyczek, zakupu nieruchomości, wynajmu mieszkań i samochodów, latania samolotem, rezerwacji pokoi w prestiżowych hotelach lub kształcenia w prestiżowych szkołach.

 

System podzielił obywateli na cztery główne grupy (A, B, C, D). Niektóre aktywności, np. uzyskanie tytułu naukowego lub otrzymanie kredytu, nie są możliwe dla obywateli niższej grupy. Obywatele posiadający najwyższą punktację otrzymują profity, np. zniżki na energię elektryczną oraz pierwszeństwo w przyjęciu do szpitala. Należący do niższych grup nie mogą uzyskać paszportu ani zajmować kierowniczych stanowisk.

 

Wszystkie dane obywateli, zebrane w ramach projektu, są zgromadzone na rządowych serwerach. Do oceny obywateli używa się również treści opublikowane przez nich w internecie, w tym w serwisach społecznościowych oraz analizy historii ich aktywności w sieci i dokonywanych przez internet zakupów. Istotnym źródłem danych zasilających system SCS są również kamery przemysłowe, rozpoznające twarze obywateli. Zdaniem portalu Comparitech w 2020 roku w Chinach będzie zamontowanych 2,29 mld kamer przemysłowych (prawie dwie kamery na jednego mieszkańca). W ramach projektu gromadzone są ponadto odciski palców i inne dane biometryczne" [2].

 

Czyż więc np. wprowadzany w UE tzw. "paszport covidowy" to nie jest początek drogi w kierunku tegoż samego co w Chinach ubezwłasnowolniania obywateli unijnych? Takie paszporty są wprowadzane lub zapowiadane już we Włoszech, Francji, w Holandii, Grecji, na Litwie. A w Polsce też się co jakiś czas pojawiają takie sondujące wzmianki o tych "paszportach". Tyle tylko, że prawdopodobnie nie będziemy mieli wyjścia, bo na nieformalnym szczycie w Porto szefowa KE Ursula von der Leyen zapowiedziała, że "Możemy realistycznie przyjmować, że porozumienie polityczne (dotyczące paszportów szczepień - red.) będzie osiągnięte do końca tego miesiąca (maja - red.). Pozwoli to na uruchomienie systemu, tak by ludzie mogli dysponować niepodrabialnym dowodem zaszczepienia lub negatywnego wyniku testu (...) lub obecności przeciwciał" [3]. Najpewniej i Polska wprowadzi takie dokumenty. 

 

Wracając jednak do Chin. 

 

"Rząd Chin wprowadził nowe prawo - od teraz obywatele Państwa Środka muszą zamawiać "odpowiednią ilość jedzenia" w restauracjach. Ma to chronić przed obżarstwem oraz marnowaniem pokarmu. Co ciekawe jednym z modnych zachowań wśród chińskiej młodzieży było ostatnio nagrywanie filmików, na których się obżerają.

 

Wprowadzone w minionym tygodniu prawo zabrania zamawiania w restauracji ilości posiłku większej, niż klient może zjeść, chociaż nie tłumaczy jak wyliczyć, ile komu potrzeba. 

 

Nowa legislacja powstała po zakrojonej na szeroką skalę kampanii, którą rozpoczęło wystąpienie prezydenta Xi Jinpinga około rok temu. Zaznaczył on, że marnowanie jedzenia jest poważnym problemem w Chinach, który ma wpływ na bezpieczeństwo państwa. 

 

W ostatnich miesiącach i latach popularne stało się tam nagrywanie i udostępnianie filmów zwanych mukbangami, na których prowadzący relację obżera się, rozmawiając z publicznością. Trend pojawił się w 2010 roku w Korei Południowej, ale przyjął się szybko także wśród młodych Chińczyków. Teraz za nagrywanie takich filmów grozić będzie kara.

 

Karane mogą być także restauracje, które wprowadzać będą w błąd klientów, prowadząc do zamówienia zbyt dużej porcji. Kara taka wynieść ma w przeliczeniu około 6 tysięcy złotych. Bardziej dotkliwe sankcje czekają na stacje telewizyjne i platformy medialne - publikacja materiału zawierającego obżarstwo to już około 60 tysięcy złotych kary.

 

Co roku około 35 milionów ton jedzenia marnuje się w Chinach. Jak porównuje Departament Rolnictwa USA - w Stanach ilość zmarnowanego pokarmu jest jeszcze większa i wynosi rocznie minimum 66 milionów ton. 

 

Pierwsza ukarana osoba zgodnie z nowym prawem, to właściciel piekarni z Nankinu, który we wtorek został przyłapany na wyrzucaniu źle uformowanych ciastek. Piekarz obiecał przekazać resztki klientom, bądź wystawić je jako darmowe próbki" [4].

 

Doprawdy już większego absurdu nie można było wymyśleć. To już jest całkowite zniewolenie ludzi i pełna ich indoktrynacja. Za nim pójdą i następne. A jakie? W głowach komunistycznych władców Chin może tych absurdów powstać więcej. Powoli mówią już o terminie ważności pieniędzy gotówkowych. Może i przyjdzie czas na określenie np. długości trwania stosunku seksualnego, bo przecież energię winni spożytkować w pracy a nie w domowej alkowie. 

 

Warto natomiast obserwować rozwiązania chińskie, bo komunistyczni liderzy UE też o takich rozwiązaniach po prostu marzą i najpewniej też chcieliby je wprowadzać w życie.  

 

[1] https://dzienniknaukowy.pl/czlowiek/pies-pawlowa-na-czym-polegal-eksperyment-badania-nad-odruchem-warunkowym-i-inne-doswiadczenia

[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/System_zaufania_spo%C5%82ecznego

[3] https://wiadomosci.wp.pl/paszporty-covidowe-jest-termin-porozumienia-politycznego-6637521124781024a

[4] https://niezalezna.pl/394112-chiny-maja-dosc-marnowania-jedzenia-obzarstwo-zostalo-prawnie-zabronione

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 

http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 

kjahog@gmail.com

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

To się już dzieje w UE.

Kolejne kraje Europy luzują obostrzenia sanitarne. W Niemczech, Austrii, Francji i na Węgrzech wprowadzono lub planuje się wprowadzić dostępność miejsc takich jak kina czy baseny tylko dla osób zaszczepionych przeciwko COVID-19 i ozdrowieńców.

Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-luzowanie-obostrzen-w-europie-czesc-miejsc-dostepna-tylko-dl,nId,5220768

Nie jest kwestią czy, ale kiedy w Polsce zostaną takie rozwiązania segregacji medycznej wprowadzone. Kolejnym krokiem, a jakże, będą paszporty kowidowe i centralny system zarządzania masą ludzką. Szykanami na równi z apartheidem w zasadzie już zaczynamy mieć do czynienia.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1670867

Ma to logiczne uzasadnienie, szczególnie, kiedy "wyszczepieni" tak naprawdę mogą być nosicielami jakichś mutacji, które mają ich wyeliminować zgodnie z koncepcją Gatesów. Wówczas nie będą zarażać nieszczepionych, tylko siebie wzajemnie. 

Jednak niech mi ktoś wytłumaczy czego boją się nasi rządzący teraz jeszcze epidemiolodzy? Czego obawiają się "wyszczepieni"? Przecież powinni czuć się bezpieczni i nie obawiać nieszczepionych, albo tych, którzy covid przechorowali!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1670874

Te kraje, pominąwszy Węgry, dały przykład w czasie II wś, że wystarczy im zarządzić jakiegoś Hitlera, żeby grzecznie i na baczność wykonywali co im każda władza każe. Teraz rządzi u nich covid-19 sterowany przez cwaniaków z firm farmaceutycznych. To lepszy wynalazek niż Hitler i Stalin razem wzięci.

Jak pan Bóg sobie z tym problemem poradzi - nie wiadomo. Ale sobie na pewno poradzi, tak jak poradził sobie z Sodomą i Gomorą, Hitlerem i Stalinem.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1670875

Z informacji wyczytanych ostatnio w amerykańskiej  prasie wynika, że liczba Chińczyków z nadwagą podwoiła się w ciągu ostatnich dwudziestu lat - przeszło 50 procent Chińczyków ma nadwagę. Process otłuszczenia ma bezpośredni związek z rozwojem gospodarczym Chin i niewątpliwymi wpływami Zachodu na ich styl życia i odżywiania. A więc ich rząd odgórnie zabrał się za korygowanie rosnącego problemu nadwagi. Co do innych Pańskich sugestii, wypowiedzianych żartem, to należy o nich pomyśleć poważnie, bo wszystko jest możliwe.

Chiny, jako twór polityczny wyznający kapitalizm państwowy, można tylko porównać z nazistowską III Rzeszą  lat 30-tych. 

 

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

AgnieszkaS

#1670890

Kiedy tylu Chińczyków ma nadwagę, to Ziemia jest w prawdziwym niebezpieczeństwie.

Nierównomiernie rozłożony ciężar tylu ludzi może zaburzyć ruch obrotowy Ziemi, zmienić kąt nachylenia osi wobec ekliptyki, że o zwiększonej emisji CO2 nie wspomnę :)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1671039

Populacja ludzka nie ma wpływu na rotację. Masa Ziemi nie zmienia się. A nawet gdyby wszyscy Chińczycy byli otyli i skupiali się w tym samym miejscu, to nie ma to znaczenia, gdyż ich waga w porównaniu z masą ziemi jest nieistotna.

Ziemia waży 5,974,000,000,000,000,000,000,000 kilogramów.

https://coolcosmos.ipac.caltech.edu/ask/61-How-much-does-Earth-weigh-and-how-is-this-measured- 

Tutaj są podane bardzo interesujące porównania graficzne "biomasy" ludzi z "biomasą" zwierząt, roślin, grzybów etc.:

https://www.vox.com/science-and-health/2018/5/29/17386112/all-life-on-earth-chart-weight-plants-animals-pnas

Artykuł BBC z ubiegłego roku na temat przybierania na wadze Chińczyków:

https://www.bbc.com/news/world-asia-china-55428530

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

AgnieszkaS

#1671071

Napisałam lekką kpinę. Bo dla każdego jest jasne, że nawet jeśli Chińczycy przytyją każdy o 100%, to MASA ZIEMI SIĘ NIE ZMIENI.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1671073