Złoty Gaciąg lub Zły Pociąg

Obrazek użytkownika Krispin
Idee

Coraz częściej odkrywamy konfabulacje, przekłamania i manipulacje w artykułach publikowanych w prasie oraz Internecie. Zalewa nas fala fejków, pisanych na zamówienie, pod tezę, zawierających "lokowanie produktu". Tym produktem nie musi być już towar ze sklepowej półki, ale określona idea, postawa lub konkretna osoba. Niektóre z tych fejków udaje się zdemaskować. Nie wszystkie. Opinie, analizy i porady niekoniecznie muszą być trafne. Czasami mogą rozmyślnie prowadzić na manowce, zaciemniać obraz.

 

Oto co na temat niezależnej prasy i uczciwych opinii pisał John Swinton (1829–1901) szkocko-amerykański dziennikarz, który największy rozgłos zyskał w latach 60. XIX wieku jako redaktor naczelny dziennika „New York Times”:

 

„W Ameryce [i nie tylko] nie ma czegoś takiego jak niezależna prasa, chyba że w jakimś małym miasteczku. Wszyscy dziennikarze to niewolnicy. Nie ma nikogo, kto ośmieliłby się wyrazić uczciwą opinię. A gdyby nawet ktoś ją wyraził, wiedziałby, że i tak nigdy nie będzie wydrukowana.

Płacą mi 150 dolarów za to, że nie dzielę się uczciwymi opiniami w gazecie, z którą jestem związany. Inni dziennikarze otrzymują podobne wynagrodzenie za robienie tego samego. Gdybym pozwolił wydrukować szczere opinie w mojej gazecie, byłbym jak Otello – tego samego dnia straciłbym pracę. Człowiek, który byłby ma tyle głupi, że pozwoliłby sobie na drukowanie uczciwych opinii, wylądowałby na bruku, zmuszony szukać innego zajęcia. 

Praca nowojorskiego dziennikarza polega na wypaczaniu prawdy, kłamaniu wprost, zniekształcaniu, oczernianiu, płaszczeniu się u stóp Mamona, jak też sprzedawaniu własnego kraju i rodaków za chleb powszedni lub - co właściwie jest tym samym - za stałą pensję. Ty to wiesz i ja to wiem, więc głupotą jest żądanie „niezależnej prasy”! Jesteśmy narzędziami i wyrobnikami bogatych ludzi, którzy działają zakulisowo. Jesteśmy marionetkami. Ciągną za sznurek, a my podskakujemy. Nasz czas, nasze talenty, nasze życie, nasze możliwości są własnością innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami”.[1]

 

Słowa te padły jakieś 150 lat temu, nie wczoraj. A my się nadal dziwimy, że red.Lis łże? Jesteśmy zaskoczeni, że w TVN nie ma „rzetelnego dziennikarstwa i nie liczą się z prawdą” (cytuję ich własne opinie na temat nich samych, które mijają się z prawdą na mile)? Oburzamy się, że Gaciąg „lawiruje”, co chwila zmieniając zeznania? Jesteśmy w szoku, że w Ameryce zamyka się usta tym, których poglądy są na cenzurowanym? Oczy przecieramy, gdy murzyński dziennikarz stacji CNN śmieje się z rasistowskiego dowcipu o białych zwolennikach Trumpa, a na dokładkę dzień później tłumaczy, że śmiał się z dowcipu, nie z ludzi, których ten dowcip dotyczył? 

 

Przyznać mu nagrodę Złotego Gaciąga to chyba za mało!? Może na taką nagrodę zasługuje więcej osób – z samym Swintonem na czele, bo on przecież opisał to, co sam robił. Stać go było na napisanie prawdy. Dobre i to, ale co nam po tym, skoro nadal pozwalamy im to robić? Po co nam prawda? Po co nam cnoty? Do dziennikarzy dołączyli politycy (a może na odwrót), a do nich dołączają inni. Za dużo ich, więc nie opłaca się przyznawać nagrody Złotego Gaciąga. Za dużo by to kosztowało. W końcu spalimy książki Orwella i nie będzie problemu. Zaraz, zaraz... czyje książki?

 

Niektórzy mają ciąg na bramkę. inni pociąg do alkoholu, a jeszcze innych ciągnie do złego. Zło ma to do siebie, że łatwo przyciąga i długo trzyma. Trudno się uwolnić - szczególnie gdy się nie chce, bo to zło staje się przyjacielem. W Księdze Powtórzonego Prawa czytamy: "Pan, wasz Bóg, który idzie przed wami, będzie walczyć za was..."[2]. Ta obietnica doityczy wrogów (nie przyjaciół) tych, którzy trwają w wierze i ufają Bogu.

 

-- -- -- 
[1] Cytowałem te słowa w swoim tekście „W poszukiwaniu drugiego DNA”, ale to było miesiące temu i nikt pewnie już nie pamięta.

[2] Księga Powtórzonego Prawa 1:30

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:15)

Komentarze

Cześć Kryspin

 

Wiesz, że małe dzieci nie potrafią kłamać. Moralność rodzi się nieco później, a jeszcze później idea, że kłamiąc mogę więcej zyskać.

Gorzej, gdy przyzwyczajenie do notorycznego kłamstwa staje się drugą naturą. I w końcu przeradza się w patologię. Po prostu w chorobę.

[...] Kłamstwo patologiczne to problem słabo zbadany. Najbardziej chyba wyczerpujący i najlepiej poparty dowodami empirycznymi opis zjawiska przedstawili William i Mary Healy w książce Pathological laying, accusation and swindling. A study in forensic psychology. Swoje rozważania na temat patologicznych kłamców oprę w znacznej mierze na ich badaniach i obserwacjach.[...]

Już w latach 20. psychologowie wykazali, że nie istnieje trwała cecha zwana uczciwością. Nie można zatem również urodzić się kłamcą. Pomimo takich wyników badań autorytety w dziedzinie badań nad kłamstwem, a do takich można zaliczyć Paula Ekmana, piszą o naturalnych kłamcach. Zdaniem Ekmana, ludzie ci już w dzieciństwie nabywają przekonania, że potrafią wprowadzić w błąd swoje otoczenie. Nie odczuwają żadnego strachu przed przyłapaniem na oszustwie. W badaniach Ekmana nie zidentyfikowano specjalnych cech osobowości, które by odróżniały naturalnych kłamców od innych ludzi. Nie były to osoby psychopatyczne, natomiast charakteryzowały się elastycznym, kombinatorycznym sposobem myślenia. Wyróżniał je również pewien poziom indywidualizmu [...]

http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/59-niebieska-linia/808-klamcy-patologiczni.html

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1658657

...którzy charakteryzują się "elastycznym, kombinatorycznym sposobem myślenia". A może się mylę?

PS niektórzy zdrajcy są jak dzieci - tak wyglądają, a nieraz tak się zachowują - a jednak kłamią :)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1658732