W poszukiwaniu CNOTY (4)

Obrazek użytkownika Krispin
Idee

Czwarty odcinek z poszukiwawczej serii czas zacząć. A szukamy nie byle czego, bo sprawności, które w życiu przydać się mogą, a nawet muszą. Naturalnie można nie skorzystać. Są ludzie, którzy wolą jak jest pod górkę i da się ponarzekać. Są też tacy, którzy nie ufają Bogu, bo widzą Go z wielką lupą, szukającego ich najdrobniejszej skazy. Boją się, że ich życie bezpowrotnie się zmieni, że zniknie „fan”. Ten strach ich paraliżuje. No cóż... Strach ma wielkie oczy. Ponownie zachęcam do podjęcia dyskusji temat cnót. Jak je pozyskać, utrzymać i rozwijać? Tymczasem, po przyjrzeniu się cnotom takim jak wiara, moralność, sprawiedliwość, uczciwość, mądrość i bezinteresowność przyszedł czas, aby zająć się kolejnymi...

 


7. WIERNOŚĆ / LOJALNOŚĆ

Według słownika języka polskiego wierność, to bycie wiernym, stałym, dochowywanie wiary komuś lub czemuś, bycie przywiązanym, oddanym komuś lub czemuś (pierwsze znaczenie) lub zgodność z rzeczywistością, z pierwowzorem, z oryginałem, dokładność, ścisłość (drugie znaczenie). Z kolei lojalny to znaczy wierny, oddany, a nie: postępujący zgodnie z nakazami władz... Lojalność można nazwać uczciwością, ale tylko wobec osoby, wobec której jest się lojalnym, a nie wobec panującego prawa, władzy czy innych ludzi.

Wierność wypływa zatem z miłości do bliźniego i/lub prawości. Jeśli ktoś „kocha bliźniego jak siebie samego”, a właściwie – zgodnie ze słowami wypowiedzianymi przez Jezusa do uczniów[9] - miłuje bliźniego tak, jak Jezus umiłował swoich uczniów (zatem także innych wierzących, czujących się Jego uczniami), nie będzie w stanie postępować egoistycznie („miłość nie szuka swego”[3]), działać na czyjąś szkodę, zawieść kogoś lub (w nawiązaniu do drugiego znaczenia słowa wierność) nie będzie opisywać rzeczywistości niezbyt wiernie, przeinaczać faktów (całą dobę?), nieścisłym, dalekim od prawdy. Nie można być niewiernym prawdzie i prawym jednocześnie. Nie można być nielojalnym wobec kogoś i uważać się za prawego.

 

Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia. (Apokalipsa św. Jana 2:10)

 

Wierność oznacza przywiązanie, a więc trwanie przy czymś lub kimś. Abraham uczył synów wierności w chodzeniu z Bogiem jako cnotę fundamentalną: „...upatrzyłem go [Abrahama] jako tego, który będzie nakazywał potomkom swym oraz swemu rodowi, aby przestrzegając przykazań Pana postępowali sprawiedliwie i uczciwie...” (Ks. Rodzaju 18:19). Praktykowanie tego stylu życia jest warunkiem przymierza: „...jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów...” (Ks. Wyjścia 19:5). 

 

Małżeństwo jest przykładem ziemskiego przymierza (nie układu, kontraktu, który można w każdej chwili wypowiedzieć), obie strony decydują się trwać w związku i trwać w nim bez względu na okoliczności. Za decyzją o małżeństwie idzie decyzja o wierności – tej decyzji i osobie, z którą zawieramy przymierze. Komuś starej daty przymierze może się kojarzyć z Winnetou – dla którego przymierze ("pieczętowane krwią”) oznaczało braterstwo. Kiedyś rodzinie się nie odmawiało i gdy była w potrzebie należało bezwarunkowo przyjść z pomocą. Wtedy nie kalkulowało się, czy takiej pomocy warto udzielić, czy „to się opłaca”, ale ze względu na zawarte przymierze, na braterstwo, nie było innej możliwości jak działać, będąc wiernym, lojalnym, wywiązując się z danego słowa. Semper fidelis (łac. zawsze wierny). To dawna dewiza, używana jeszcze przez różne formacje wojskowe, które nie wiedzą, że to już passe.

 

Czy wierność to cnota zanikająca? W dzisiejszych czasach jest ona poddawana wyjątkowo trudnej próbie. Coraz trudniej przeciwstawić się narastającej masie pokus, zmianom obyczajowym i promowanej asertywności, najczęściej rozumianej jako dbanie o siebie, o swoje dobro i prawa bez myślenia o innych - niech sami o to zadbają. (Zeppo)

 

Przeciwieństwem wierności jest niewierność, czyli niestałosc, zdrada. Zdrada może wynikać z egoizmu, braku lojalności, braku wytrwałości lub szacunku do innych, choć czynników sprzyjających może być znacznie więcej. Niewierność zwykle kojarzy się ze zdradą małżeńską lub zdradą ojczyzny. Wygląda na to, że niedochowanie wierności spotyka się dziś z większym zrozumieniem, a co za tym idzie z mniejszym potępieniem, niż inne niecnotliwe zachowania. Dotyczy to zarówno niewierności Panu Bogu, niewierności małżeńskiej jak i pozostałych rodzajów niewierności. Paradoksalnie, w tej sytuacji cnota wierności nabiera coraz większego znaczenia (jako coś trudno osiągalne) lub może większej wartości (zgodnie z rynkową zasadą wyższej ceny przy mniejszej podaży). W przypadku małżeństwa niewierność pozostawia bliznę na całe życie. Zdrada przyjaciół też jest bolesna, tym bardziej jeśli następuje w biedzie (zgodnie z przysłowiem o prawdziwych przyjaciołach).

Zdrada ojczyzny wiąże się z honorem i patriotyzmem. Patriotyzm to wszelkie umiłowanie ojczyzny jako miejsca swojego pochodzenia i/lub zamieszkania. Patriota to człowiek kochający swoją ojczyznę, gotów do poświęceń dla niej (SJP). Ktoś taki jest w stanie postawić sprawy państwowe ponad sprawy osobiste. Patriotyzm uznajemy za szczególny rodzaj lojalności.

 

Patriotą się jest lub się bywa, bywają ci dla których interes własny jest ważniejszy od ojczyzny. (rotmistrz Witold Pilecki, wiosna 1939)

 

W swoich rozważaniach teologicznych św. Tomasz wspomina o patriotyzmie na marginesie rozważań o pietyzmie, czyli wielkiej dbałość o coś, rzadziej o kogoś, wynikającej z głębokiego szacunku dla tej rzeczy lub osoby (SJP). Jednak Akwinata bardziej podkreśla właśnie ten drugi aspekt: Podobnie jak cnota religijności doskonali nas w okazywaniu czci Bogu, pietyzm ma usprawnić nas w oddawaniu czci rodzicom [i krewnym] oraz Ojczyźnie[17]. Cześć należy się rodzicom jako twórcom rodziny oraz działającym w imieniu (czyli na rzecz) Ojczyzny. Cześć należna Ojczyźnie i posłuszeństwo względem niej wydaje się być tym samym, co sprawiedliwość społeczna, dotycząca ogólnego dobra. Pietyzm odnosi się do Ojczyzny jako do jednej z podstaw naszego istnienia; natomiast sprawiedliwość społeczna odnosi się do dobra Ojczyzny jako do dobra ogółu[17].

 

Pietyzm to jeden ze składników sprawiedliwości. Polega na starannym wypełnianiu obowiązków wobec osób związanych węzłami krwi, oraz tych, które dobrze służą Ojczyźnie. (Cyceron)

 

Honor to poczucie godności osobistej lub dobre imię (SJP). Towarzyszy mu postawa, którą charakteryzuje silne poczucie własnej wartości połączone z wiarą w wyznawane zasady moralne, religijne lub społeczne. Nam, Polakom, już nierozerwalnie będzie się kojarzył z mową ministra spraw zagranicznych Józefa Becka, wygłoszoną w polskim Sejmie 5 maja 1939 r., zakończoną słowami: „...My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor”. 

Honor jest dobrem niezbywalnym - celem (przedmiotem) cnoty, dziś zapomnianej, którą nazywa się wielkodusznością[18] (o wielkoduszności więcej w następnej części eseju). Cnota ta pozwala honor zdobyć i ciągle go rozwijać. Dziś już zatracił znaczenie, jakie miał jeszcze nie tak dawno. Dlaczego? To dobre pytanie. Może dlatego, że wszystko to, co nazbyt wymagające, trafia w końcu do lamusa.

 

Honor to luksus dla arystokratów, ale konieczność dla portierów. (G. K. Chesterton)

 

3 kwietnia 1941 roku (gdy wojska niemieckie wkroczyły do Węgier) węgierski premier Pál Teleki popełnił samobójstwo, strzelając sobie w głowę. W liście do regenta Królestwa Węgier Miklósa Horthyego napisał: „Wasza wysokość. Złamaliśmy – z tchórzostwa – słowo dane w traktacie o wiecznej przyjaźni. Naród to czuje, a my skalaliśmy jego honor. Stanęliśmy po stronie drani (...) Staniemy się hienami cmentarnymi! Narodem łajdackim. Nie zdołam cię powstrzymać. Jestem winny”. Chodziło o niezgodę na żądania Hitlera, aby Węgry wzięły udział w inwazji na sprzymierzoną z nimi dotąd Jugosławię. W 1939 roku Horthy był po stronie tych, którzy sprzeciwili się udzieleniu pomocy Niemcom w trakcie inwazji na Polskę. Napisał do Adolfa Hitlera: „Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe, niż wezmę udział w inwazji na Polskę”. Takie to były czasy. Honor i dane słowo wiele wtedy znaczyły.

W tym wypadku mamy do czynienia z wieloma kwestiami naraz – z moralnością, słownością, lojalnością, mądrością, męstwem, honorem i uczciwością... Polskie słowo „honor” zostało przejęte z języka łacińskiego, w którym honor (jak i jego poprzednik honos) znaczył pierwotnie tyle, co uczciwość[7]. Z czasem „honor” nabrał znaczenia bardziej ogólnego i dziś określa się jego sens przy pomocy takich słów jak: godność, cześć, dobre imię, poważanie czy szacunek.

 

Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. (Ewangelia Łukasza 16:10)

 

Wierność może nie być (i zwykle nie jest) rzeczą prostą. Przeciwnie, jest raczej wymagająca i może domagać się wyrzeczeń lub nawet cierpienia. Czy wierność da się wyćwiczyć, udoskonalić? Czy łatwiej jest być wiernym w rzeczy małej, niż wielkiej? Nawet małe rzeczy sprawiają trudność, wiemy to chyba aż za dobrze po nas samych...

 

Małe rzeczy są naprawdę małe, ale być wiernym w małych rzeczach – to wielka rzecz. (św. Augustyn z Hippony)

 

Wiara w Boga jest rodzajem wierności. Ta wierność jest fundamentem innych przejawów wierności. Takim rozsadnikiem. Czy trwanie w wierności Bogu jest warunkiem bycia wiernym samemu sobie, swojemu człowieczeństwu, a więc także warunkiem osiągnięcia szczęścia tego ziemskiego oraz wiecznego?

 


8. MĘSTWO / BOHATERSTWO

Arete (cnota) w filozofii i etyce starożytnych Greków oznacza sumę zalet i cnót właściwych człowiekowi, jego zdolność i gotowość do realizacji czynów pozytywnych. Jednak dla Greków kryło się pod tym pojęciem: przede wszystkim męstwo, ono bowiem najbardziej było potrzebne w czasach wojny. Takie jest też pierwotne znaczenie łacińskiego słowa virtus. Ale owo męstwo wyraża równocześnie pewną moc, która odnosić się również może do tego, co człowiek potrafi[19].

 

Każdy z was młodzi przyjaciele, znajduje w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, jakąś powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Dlatego każdy człowiek musi dać sobie odpowiedź na pytanie: co dla mnie jest tą słuszną sprawą, o którą nie mogę nie walczyć? Gdzie jest to miejsce, w którym powinienem być i zabrać głos? Co dla mnie jest wartością, od realizacji której nie mogę się uchylić? – słowa z przemówienia papieża Jana Pawła II, które są uwiecznione na pomniku na Westerplatte.

 

Czy jesteś osobą wytrwałą wobec trudności i stałą w przekonaniach? W uzyskaniu takiej postawy pomaga odwaga cywilna, czyli odwaga wypowiadania się i postępowania zgodnie ze swoimi przekonaniami, bez względu na konsekwencje, lub męstwo, czyli dzielność i odwaga (śmiała, świadoma postawa wobec niebezpieczeństwa) - zwłaszcza w walce, hart ducha, siła, z jaką znosi się przeciwności losu (SJP). Zarówno odwaga jak i męstwo kojarzą się głównie z wojną i czynami heroicznymi, z kimś, kogo nie przerażają i nie zniechęcają trudności i niebezpieczeństwa. Ale odwagę lub męstwo można okazać w różnych okolicznościach, czasem nieoczekiwanych, w których konieczne jest opanowanie lęku (pojawiającego się w chwili niebezpieczeństwa), gdy trzeba stanąć w obronie czegoś lub kogoś, gdy musimy podjąć decyzję, zmuszającą nas do opuszczenia strefy komfortu. 

 

Znoszenie trudów i bólu sprawia w nas siła pragnień; nikt z własnej woli nie podejmie się tego co dręczy, jak tylko w imię czegoś, co mu się podoba. (św. Agustyn)

 

Rola męstwa polega na znoszeniu tego, co jest do zniesienia najtrudniejsze, a więc grożącego niebezpieczeństwa śmierci. (...) Akt męstwa polega nie tylko na tym, te ktoś trwa w dobru wbrew obawom niebezpieczeństw przyszłych, lecz również na tym, by nie ustępował wobec gnębiącego smutku lub bólu płynącego ze zła obecnego (...) Jednakże męstwo główne dotyczy obaw, które ze swej natury skłaniają do ucieczki, przed czym ono broni. (...) Cnota męstwa łączy się z cnotą cierpliwości, która dotyczy głównie zasmucających cierpień: ktoś jest cierpliwym nie stąd, że nie ucieka, lecz stąd, że trzyma się chlubnie, znosząc dolegliwości obecne, bez popadania w przesadny smutek z ich powodu[20]. 

 

Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. (2 List do Tymoteusza 1:7)

 

Męstwo tym różni się od cierpliwości i wytrwałości, że dotyczy największych niebezpieczeństw, w których należy postępować bardzo ostrożnie i w których nie da się szczegółowo określić sposobu postępowania. Męstwo oznacza pewną stałość ducha. Ta stałość potrzebna jest zarówno do czynienia dobra jak i do znoszenia zła, zwłaszcza gdy dobro lub zło jest trudne. W wielu bowiem sprawach człowiek nie jest w stanie osiągnąć wyniku swych przedsięwzięć i uniknąć zła i niebezpieczeństw, które czasem przyprawiają go o śmierć. Daje mu to dopiero działanie Ducha Świętego, przez to mianowicie, że doprowadza go do życia wiecznego, które jest celem wszystkich dzieł dobrych i schronieniem przed wszystkimi niebezpieczeństwami. Duch Święty wlewa w umysł człowieka pewną ufność w to wszystko, która uwalnia go od przeszkadzających obaw. Tak rozumiane męstwo jest darem Ducha Świętego, gdyż dar jest to oddziaływanie tegoż Ducha na duszę człowieka[21].

 

Lęk przed ludźmi nastawia na człowieka sidła [prowadzi do upadku, zguby], lecz kto ufa Panu, ten jest bezpieczny. (Księga Przysłów 29:25)

 

Człowiek odważny powinien znać swoje słabości, nie może ufać jedynie w swoje możliwości, ale musi też ufać Bogu, który jest dla niego źródłem siły i duchowej mocy. Mimo że męstwo jako cnota usprawnia człowieka do stawiania czoła wszystkim niebezpieczeństwom, nie wystarcza do wyjścia z nich cało; to daje mu męstwo jako dar. Dary nie spełniają w ojczyźnie niebieskiej tej samej funkcji, jaką spełniają na ziemi; ich funkcja polega tam na zażywaniu radości z osiągniętego dobra[21]. Tego raczej nie pojmuje Brendan Perry (patrz: W poszukiwaniu cnoty (1), pkt.2: Moralność).

 

Męstwo jest czymś stosownym. dla łaknących i pragnących; trudzą się bowiem. pragnąc radości z prawdziwych dóbr, oraz pożądając odwrócenia swej miłości od tego, co ziemskie i cielesne. (św. Augustyn)

 

Strach skłania do podejmowania błędnych decyzji lub kompromisów, które zwykle obracają się przeciwko nam. Unikałem dotąd ostrych sformułowań, ale nie czas na słowne gierki. To szatan jest źródłem tego strachu i niepokoju, które prowadzą do braku stałości, wierności, wytrwałości, roztropności... Wykorzystuje on oczywiście ludzkie słabości. Dlatego apostoł Piotr przestrzega: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć” (1 List Piotra 5:8). Jednocześnie wyjaśnia, już w następnym zdaniu, jak sobie z tym poradzić: „Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!”.

Tego samego zdania jest też inny apostoł: „Bądźcie więc poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was” (List Jakuba 4:7). Poddani Bogu, mocni w wierze, przeciwstawcie się, a zwyciężycie. W Nowym Prawie trzeba było ustanowić przykazania męstwa dla mężnego wytrzymania zła doczesnego - na przykład: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą" (Ewangelia Mateusza 10:28). A nieco wcześniej (w tym samym rozdziale) padają słowa” „Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!”. 

Być może da się jakoś (po ludzku) wypracować zdolność odwagi, przede wszystkim ograniczając działanie strachu i paniki oraz podejmowania w tym stanie pochopnych decyzji. Na pewno wiąże się to także z innymi cnotami (mądrość, roztropność, miłość braterska). Ale nie należy wymagać cudów od naszej woli i rozumu. Apostołowie modlili się do Boga o odwagę do głoszenia Ewangelii. Dlaczego więc wierzący człowiek nie może się modlić o odwagę także w innych kwestiach? Tej odwagi i mądrości Bóg jest w stanie udzielić każdemu proszącemu. Tak czy siak, pokonywanie własnych ograniczeń to droga do samodoskonalenia.

Warto także zadać sobie na pytanie, czy jako chrześcijanie mamy jeszcze odwagę oddania życia dla Jezusa? Pamiętajmy, że większość apostołów zmarła śmiercią męczeńską, nie w pogoni za nowym laptopem, samochodem czy rezydencją za 10 milionów pod Rzymem. Prawdziwa miłość usuwa wszelki strach, dlatego owocem Ducha Świętego, przeznaczonym dla człowieka jest m.in. męstwo. To męstwo doskonali nas w stosunku do siebie samych przeciw bojaźni wobec niebezpieczeństwa[12].

 

Cnoty ludzkie są trwałymi dyspozycjami umysłu i woli, które regulują nasze czyny, porządkują nasze uczucia i kierują naszym postępowaniem zgodnie z rozumem i wiarą. (...) Męstwo zapewnia wytrwałość w trudnościach i stałość w dążeniu do dobra. [KKK, 1837]

Często trzeba wiele odwagi, aby postępować wbrew prądom obowiązujących mód lub opinii tego świata. Lecz - powtórzę to jeszcze raz - taki jest właśnie program życia prawdziwie udanego i szczęśliwego. (Jan Paweł II)

 

Cnota, która przekracza pod względem doskonałości normalne ludzkie postawy jest nazywana cnotą heroiczną. Człowiekowi obdarzonemu męstwem bliżej do heroizmu niż komukolwiek innemu. Już mitologia grecka zauważa, że spośród wszystkich czynów heroicznych największą wagę ma poświęcenie za kogoś swojego życia. (...) Heroizm przedchrześcijański ma głównie charakter heroizmu czynu. Pochwałę postaw heroicznych w tym znaczeniu znajdziemy na kartach Pisma Świętego. Nieznanym wcześniej komponentem postawy heroicznej staje się w chrześcijaństwie osobliwie rozumiana miłość, której przedmiotem będzie zarówno Bóg jak i człowiek. (...) Chrześcijaństwo to religia miłości, w której to miłość Boga będzie opcją fundamentalną życia każdego chrześcijanina. (...) Ludzie będą sądzeni z miłości, zatem na gruncie etyki chrześcijańskiej rozważanie heroizmu w odłączeniu od miłości jest nieuprawnione. Miłość staje się drogowskazem heroizmu i nadaje mu zupełnie inny kształt niż w kulturze greckiej (...) Heroizm, jak każdy przejaw miłości, potrzebuje pewnej zewnętrznej miary, aby w jak najlepszym stopniu osiągnąć dobro, które jest jego celem. Taką miarą wg św. Tomasza z Akwinu jest cnota roztropności[22].

 

To może wydać się dość kontrowersyjne, ale okazuje się, że nic nie jest takie proste, jak się wydaje, lub jakbyśmy tego sobie życzyli. Roztropność powiązana z umiarem wymaga nie lada wysiłku, aby można było postąpić naprawdę rozumnie. Cnota dzięki umiarowi jest ogromną oszczędnością sił życiowych, chroni nas bowiem od krańcowości i sprawia, że wydajemy ich tylko tyle, ile potrzeba dla osiągnięcia celu. Gdy okoliczności życia wymagają bohaterstwa, tj. jak największego wysiłku, cnota zapewnia prawdziwą oszczędność w szafowaniu siłami moralnymi, tak iżby ich nie zabrakło, choćby przyszło i dłuższy czas trwać w napięciu sił fizycznych i duchowych. Nigdy też bardziej jak wtedy nie przejawia się jej umiar, który sprawia, że wszystko tam jest wymierzone i dostosowane do celu. Gdzie tego umiaru nie ma, łatwo przychodzi parodia bohaterstwa, która się tylko kompromitacją kończy i bohaterstwo przeto wymaga głębokiego umiaru, ilustrując najlepiej powiedzenie Arystotelesa, że umiar jest szczytem[23].

 

Męstwo (fortitudo) jest cnotą tylko wtedy, kiedy jest zgodne z celem miłości. Nie byłoby wcale cnotą, gdybyśmy wszystkie nasze siły zużywali na nienawiść bliźniego; tak jak nie było cnoty w tej gorliwości, z jaką na przykład św. Paweł przed nawróceniem prześladował chrześcijan (por. Dzieje Apostolskie 9:1-31) [14].

 

Okazuje się, że również ta cnota łączy się z miłością (jedną z cnót głównych). Można po raz kolejny powtórzyć: „A najważniejsza z nich jest miłość...”

 


Poprzednie części eseju:
W poszukiwaniu CNOTY (1): wiara i moralność  
W poszukiwaniu CNOTY (2): sprawiedliwość i uczciwość  
W poszukiwaniu CNOTY (3): mądrość i bezinteresowność


Ciąg dalszy z animuszem, zdecydowanie, znienacka nastąpi.

 

-- -- -- -- --

[3] Hymn o miłości (1 List do Koryntian 13
[7] J. Puzynina „O honorze w języku i nie tylko”, Więź 1999, s. 40-41
[9] Suma teologiczna św. Tomasza z Akwinu, t.20: Cnoty Społeczne, str. 55-57 (O prawdomówności)
[12] Suma teologiczna św. Tomasza z Akwinu, t.11: O sprawnościach, str. 136-145
[14] ks. Mirosław Mróz, „Aktualność myśli św. Tomasza z Akwinu: jego nauka o cnotach”
[17] Suma teologiczna św. Tomasza z Akwinu, t.20: Cnoty społeczne; str. 8-11
[18] Jacek Banaś „Honor - dobro niezbywalne”
[19] ks. Jarosław Lisica "Cnota cierpliwości w kontekście aretologii św. Tomasza z Akwinu”
[20] Suma teologiczna św. Tomasza z Akwinu, t.21: Męstwo, str. 75-80 (O wytrwałości)
[21] jw. str. 82-87
[22] Granice poświęcenia – miejsce heroizmu w etyce chrześcijańskiej
[23] o. Jan Woroniecki "Katolicka etyka wychowawcza" I, str. 368. Jacek Woroniecki OP (1878-1949) – polski duchowny, dominikanin, teolog, pedagog, etyk, moralista i filozof-scholastyk.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

Taka ciekawostka - pietyzm [łac. pietas "pobożność"] to także nurt religijny w protestantyzmie w XVII i XVIII w., stawiający sobie za cel rozbudzanie uczuć religijnych i pogłębianie wiary przez organizowanie wspólnej modlitwy, czytanie i omawianie Pisma Świętego oraz działalność pedagogiczną i charytatywną.

Dawno to było. Cele szczytne. Ale nie przetrwało.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1654866

„Jakim być powinien prawdziwy patriota? Prawdziwy patriota o dobro powszechne jedynie dbały, wszystkie prywatne interesu względy temu zamiarowi poświęca, w nim korzyść, w nim chwałę, w nim ukontentowanie swoje mieści i na dokup powszechnego uszczęśliwienia ani życia, ani majątku, ani trudów nie żałuje.

A jakim fałszywy patriota? Bez żadnej z tych cnót, w którym powierzchowność okazywać się usiłuje dla pewniejszego ludzi zwodzenia; pod tym ujmującym pozorem ukrywa ambicje, miłość własną, własny interes. Tym jest zdradliwszą zasłoną hipokryzji, obłudy, nieszczerości, albo udawania cnót, im trudniejszą jest do przeniknienia”.

Adam Kazimierz Czartoryski, "Katechizm rycerski” (XVIII w.)

PS Dziękuję za przesłanie tej notki. Publikuję bez zgody nadawcy, ale uważam, że warto.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1655245