Jak zakopać Rów Mariański?

Obrazek użytkownika Krispin
Kraj

Istotnie trudna to sprawa, ale... alle... alee... dla chcącego – wiadomo. Rzecz jasna trzeba się odpowiednio przygotować. Ratuje nas geodezja. I kartografia, oczywiście. Rów Mariański to najgłębszy rów oceaniczny na Ziemi. 10 tysięcy 994 metrów głębokości. O chole... to znaczy, ja to... nie, nie, po prostu to dużo. Ale... alle... alee... cóż to jest dla chcącego – jako się rzekło. Spoko. W końcu ów rów jest pod Oceanem Spokojnym! To zobowiązuje. A więc spokojnie. Cóż to jest dla tych (nie mylić z miastem w Polsce), którzy zdobyli... Himalaje.

Ale jak to? A tak to, tak to to, a tak to to... tak. Chodzi o Himalaje hipokryzji, czyli hiper-Himalaje (o takich nie słyszeli nawet Malaje). I to hiper-Himalaje bez hiperwentylacji, która może być oznaką chorób płuc lub serca, ale... alle... alee... i tak są one oznaką choroby. Nie wiem czy to choroba płuc, czy serca, czy płuc i serca razem ściśniętych (a może czegoś jeszcze?), ale stan pacjenta jest beznadziejny, żeby nie rzec krytyczny. Moim zdaniem, oczywiście, bo tylko takie zdania wypowiadam.

 

Silna grupa pod wezwaniem

Otóż, pewna grupa (nie mylić z grypą, choć i owa może być blisko) osobników – płci tylko dwóch – wzniosła się na owe Himalaje hipokryzji śpiewająco. To nowa metoda, która nie wymaga treningu (o tym będzie jeszcze później), ekwipunku, zapasów żywności i butli tlenowych (oszczędność nie tyle dla kieszeni, co troska o los Ziemi, klimatu i spokój Grety), ani specjalnej odzieży ochronnej (a niektórym z nich przydałaby się – myślę o takiej białej z dłuuugimi rękawami). Nie trzeba się też starać o wizy i pozwolenia. W końcu mamy wolność słowa i każdy może się kompromitować zawsze i wszędzie. Bez pozwolenia. Na własne życzenie.

Ale po kolei. Wspomniana grupa... dla ułatwienia nadajmy jej nazwę. Może GRUPPA? Nie, taka już była, i choć to też artyści, to jednak nie. O, wiem... GRUPAPO. To dobra nazwa, bo to ci, którym już powiedzieliśmy PA, a oni wciąż ustawiają się w kolejce PO. PO władzę. PO przywileje. PO synekury i kasę. Myśleliśmy, że już jest PO nich, a oni wciąż coś UPAprają i nadal nie jest POzamiatane. Zatem wiemy już kto. Ale co? Owa GRUPAPO POstanowiła zaśpiewać kolędy na ŚWIĘTA. Ale po co?

To nie jest trudne pytanie. GRUPAPO myśli/myślą, że ktoś się na to nabierze. Skoro wśród osób „wierzących” (chłe, chłe, Mellechowicz) są takie, które wspierają Strajk Atrap Kobiet (SAK – nie mylić z ssak; SAK to worek, miech, torba – w tym wypadku pusta), które chcą mieć Pigułkę Wyboru, które chcą chronić kornika, dzika, glizdę i pi... piernika z UB, to trzeba się tymi osobami zaopiekować. Zadbać, żeby nie skumały, o co chodzi i nie odwróciły się od SAK-a. GRUPAPO o to zadba. Trzeba ludziom pokazać, że „my tacy jak wy”, „my z was”, „my z wami”, my też „wierzący”. 

 

Żeby żyłoWAŁO się lepiej

Ludzie i tak nie zatrybią, że to powtórka z hasłem „Żeby żyło się lepiej”. Wtedy też nie ujawniono końcówki: „Żeby żyło się lepiej... kolesiom z PO”. Teraz zakryto to, co zupełnie zmienia sens przekazu: „my tacy jak wy... ale jeszcze równiejsi” (Orwell), „my z was... znowu zakpimy”, „my z wami... porządek wreszcie zrobimy, gdy tylko wrócimy” (rudy i nasz pies), my też „wierzący w”... nie, nie teraz, o tym za chwilę.

GRUPAPO wynajęła zespół dobrych śpiewaków, aby zakamuflować swoje nieudolne piski i jęki. Czapki z głów (lub czopki z innych części – jak kto woli)... jednak nie przed kunsztem wykonawczym, a ostatecznym studyjnym miksem. Należy się – to trzeba powiedzieć wprost, bo jest to rzecz bez precedensu i bezdyskusyjna – nagroda za ten miks realizatorowi nagrania. Niniejszym wnioskuję o zgłoszenie go do przyznawanej corocznie, za wyjątkowe osiągnięcia w muzyce, Nagrody Grammy. Nie, co ja gadam, pardon, kilo-Grammy. Przecież to nie jakieś gramy, nie milimetry, a góry (Himalaje?) pracy, wysiłku, gimnastyki (rzekłbym bez ogródek: ekwilibrystyki) potu i łez, aby osiągnąć niebywały efekt. Klip, do którego link udostępniam, pewnie i Wy, i cały świat poznaliście już dokładnie. To wiekoPOmnę wykonanie.

 

Cyrk GRUPAPO prezentUJE

Boris Budka – ten sam, który powiedział „nigdy nie zgodzę się na to, żeby rozmawiać o prawach kobiet ponad ich głowami”, a kiedy rzecznik KEP stwierdził: „udział ludzi wierzących w demonstracjach proaborcyjnych to grzech”, oświadczył: „to prawo powinny napisać polskie kobiety” (pewnie tak jak prawo bankowe powinni napisać Gąsiorowski z Bagsikiem, ustawę o policji: doliniarze z mafią, a ustawę o dopuszczalności leków Pfizer i znachor Tomasz, itd); który grzmiał na ministra Ziobrę: „Wykorzystujesz pan prokuraturę do łosobistej wendety na światowej sławy chirurgu kardio, bo nie umiesz pan zrozumieć, że wszyscy jezdeśmy równi łobec prawa”. Koń by się uśmiał (nie, ten już się śmiał), bo chodzi o kardiochirurga skazanego ostatecznie za łapówki (choć wyrok jedynie w zawieszeniu – ech, ta równość); który mówił w toku debaty sejmowej nad wnioskiem o odwołanie ministra MSWiA Mariusza Błaszczaka: „Buta, łgarstwo, agresja, serwilizm, zarozumiałość, cynizm, zadufanie, arogancja, konfetti” – „chrześcijańskie hasła”, zapamiętane przy porannym goleniu (ech, te lustra); który fałszywie prorokował: „Zabiorą Wam Woodstock, a potem Youtuba, Instagram, Fejsa i Snapa” – a gdy okazało się, że to wymienieni blokują i usuwają niewygodne (wiemy jakie) treści, palcem nie kiwnął...

Małgośka Kidawa z Płońska – zaśpiewała początek „Wśród nocnej ciszy”. Dobrze dobrana fraza. Tylko zdecydowanie lepiej było zachować ciszę. Nie trzeba byłoby się potem płonić (co za wstyd, znowu). Po raz kolejny miała szansę, żeby zachować się wśród nocnej ciszy, ale nie skorzystała.

Jan Grabiec i Michał Szczerba – dwaj grabarze przyzwoitości i prawdy śpiewają: „Dzisiaj w Betlejem”... „że Panna czysta porodziła Syna”. O pierwszym ze śpiewaków pisał pewien ksiądz: „Zamieszkujący na terenie parafii, w której jestem proboszczem, poseł PO Jan Grabiec, nigdy nie rozmawiał ze mną na temat uchodźców i migrantów. Nigdy też publicznie nie wyrażałem żadnej opinii na ten temat”, które to oświadczenie było sprostowaniem po tzw. „mijaniem się z prawdą” Jana G. O drugim nie będę już pisał, bo na same wspomnienie tej twarzy bolą zęby (a i miejsca by nie wystarczyło). Tym razem okażę litość.

Radek Sikorski - z uśmiechem, śpiewnie i zwiewnie informuje nas, że „pasterze śpiewają, bydlęta klękają...”. Bydlęta klękają, powiadasz? Ciekawe, jak to rozumieć? Naprawdę klękasz, Radku? Ale przed, PO czy w trakcie dożynania? Nie, nie watahy, tylko tej biurwy, o której wspominałeś na taśmach Sowy. Uch, uch? Pozdrów Anne przy okazji.

Tomasz Siemoniak – zaraz PO Radku melo-rycytuje frazę: „Cuda, cuda ogłaszają!”. Pewnie te o ataku uczestników Marszu Niepodległości na rosyjską ambasadę i spaleniu tej budki wartowniczej z metalu (ktoś akurat miał w kieszeni kanister z benzyną?). Sie moniaki dostało, sie zrobiło, co?

„Gdy śliczna Panna Syna kołysała...” – śpiewa Joanna Mucha. A przecież mogła pomyśleć o aborcji – rozmarzyła się Joanna. Wtedy już na całego: hulaj dusza, piekła nie ma – tak sobie dumała. A przecież to nie dumka, tylko kolęda.

„Pójdźmy wszyscy do stajenki” – beczy (bo jak to nazwać inaczej?) Robert Kropiwnicki. Zapewne chodzi o stajnię Augiasza. Ale kto z tych POpaprańców zdecydowałby się na jej uprzątnięcie? Może po prostu przywykł już do tego smrodu i tylko w tych okolicznościach przyrody chciałby spędzać... muchę z konia? Radek (na taśmach) nie zaleca.

Marcin Kierwiński i jeszcze trzech wielkouchów dołącza do zakrapiającego barani ser Kropiwnickiego. Też chcą do stajenki. Co ich tak ciągnie do tego miejsca? Robią cover mucha nie siada, naprawdę.

„A pokój na ziemi” – mówi (jak większość, raczej nie spiewa) Kamila Gasiuk-Pihowicz. Pokój? W tej kamienicy, kupionej za 500 złotych? A może na tym kawałku ziemi, kupionym przed uchwaleniem planu zagospodarowania przestrzennego, dzięki któremu cena wzrosła 10-krotnie? Nie lepiej jednak sprzedać?

„A pokój na ziemi”... PO co komu? – zdaje się sugerować uśmiech Sławomira Nitrasa. Tego niezwykle bojowego, buńczucznego, nieprzebierającego w słowach i czynach POosełka nikomu przedstawiać nie trzeba. Przydałby mu się jakiś tani pokój w Warszawie.

Na zakończenie „Wesołych Świąt” bez Solem zOlejku życzy sam rezydent Warszawy Raf-Au Czajkowski. Cóż za wzruszająca chwila (momenty były). Na co dzień znamy go – i całą resztę – z łgania, teraz poznaliśmy ich rzewne łkania w kolędzie. I to nie jednej. Bez treningu. Ewidentnie – to słychać (nieporadność), widać (niepewność) i czuć (ten fałsz). Wybiegli przed kamerę i... oczy wbili w prompter podający tekst. Szczerości zabrakło. Choć nie, szczerze życząc nam jak najgorzej, życzyli nam wszystkiego najlepszego. Ale czego? I oni i my wiemy czego. „Codziennie walczą z konserwatyzmem, i teraz – jak szpiedzy z krainy deszczowców – udają, że Święta Bożego Narodzenia to świat wartości”.

 

A wiara?

Wiara góry przenosi. Ich wiara jest większa niż moja - zaspiewałby pewnie Kazik, gdyby mógł dołączyć - skoro myślą, że ludzie to kupią. Że znowu się nabierzemy. Tą wiarą GRUPAPO chciałaby Everest hipokryzji (8848 m) przenieść i wrzucić do Rowu Mariańskiego (10994 m). Nadal zostanie ponad 2100 metrów. Ale... alle... alee... od czego ma się w swoich szeregach Kopacz? A przede wszystkim Tuska – znanego budowniczego mostów. „Budujmy mosty”. Budowali już tunele wzdłuż Wisły, to czemu nie zbudować „mostu nad podziałami” Rowu Mariańskiego? Tylko po co było się trudzić z tymi śpiewanymi Himalajami, skoro i tak most potrzebny? Najlepiej zwodzony? W zwodzeniu są dobrzy. W zawodzeniu też.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:10)

Komentarze

nad biednym losem

 

przy pustym korycie

myślą trzosem

nad swym zawodzą

biednym losem

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1656032

... " http://youtu.be/4ICyZpiH4uQ " ,to Himalaje , Rowy Mariańskie itd. są  i to są czymś koniecznym (K2 https://wpolityce.pl/media/532096-onet-szokuje-najsmutniejsze-swieta-i-zolnierze-wehrmachtu , K3 https://wpolityce.pl/polityka/121164-ta-pochwala-zabawy-w-berka-w-komorze-gazowej-moglaby-ukazac-sie-w-antysemickim-szmatlawcu-ale-dlaczego-robi-to-wyborcza  K4 https://wpolityce.pl/polityka/163497-paszkwil-wyborczej-nowe-wydanie-ksiazki-leszka-zebrowskiego-teksty-michnika-i-cichego-mozemy-uznac-za-poczatek-zmasowanej-kampanii-antypolskiej ) . A i jakiś mostów ... to nie należałoby wykluczać. Tylko zawodzące ,czy zwodzone słowa podobnie brzmiące ,a znaczeniowo odległe ... Może wodzące wojów ,nie w znaczeniu spławiające ( ech ta zapomniana profesja flisaka)  ,raczej takie ponad-powiatowe i  oby nie "na pokuszenie" ?

:-)

PS

http://youtu.be/eOULu3S1QD4

PS2. Ad K4 Właściwie nasuwa się wniosek ,że gdyby nie Wehrmacht i Gestapo  ,to Powstańcy Warszawscy by ... "bawili się w berka z sąsiadami"  ?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1656034

...dobrze to opisał w tekście swojej piosenki.

PS Cichy wykonał zadanie i (jak "bolkowy" zderzak) został wyrzucony na śmietnik. Mają teraz nowe zderzaki. Kuczoki i inne aż się rwą do zderzania. Koniec ich taki sam będzie.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1656056

Coś w tym jest "transcendentnego" nawet w Tatrach ,bez rowów pacyficznych ,czy łańcuchów tybetańskich .

PS.

http://youtu.be/8vgJVQvVW4k

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1656061

" Po co budować lotniska w Polsce, jak mamy w Berlinie" Trzaskowski - prezydent Warszawy.

"Oddać władzę dla Niemiec, by rządziła Polską" Sikorski - były minister spraw zagranicznych.

"Polska to nienormalność" Tusk - były premier rządu Polskiego.

Dla tego z PO - pro niemieckim ugrupowaniem, nie da się zasypywać rowów. Bo dla tego ugrupowania "Niemcy Niemcy ponad wszystko" jest najważniejsze, jak sprawy Polskie.

A patrioci Polscy, na taką politykę PO, nie dadzą swojej zgody.

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

------------------------------------------
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch ogarnie mnie.

#1656038

...do budowy mostu nad Rowem Mariańskiem. Wiadomo, że nikt go nie zbuduje. Ale obiecywać można.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1656057

"Gdyby natura chciała" - to by Rów Mariański  wyrównała, naturalnie - " przekopując ziemię  na metr w głąb"...(bez Mariana z Helą Marianową)

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1656187

takie miaROWE, a konkretnie MIAUgosiowo-eWOWE :)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1656207

MiaROWY STANdard -arguMENTÓW (z odmętów mętów) - oPOzycyjnych okopów ( oko  puf - POduszek ) - z paczek POsłoWych instrukcji - dla imPOrtowanych kopaczek (służących) - do moMentalnej destrukcji gosPodarki Polaków w Polsce...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1656249

Oby teraz, przez cały rok, siedzieli cicho przy swoich korytach.

A jak przyjdzie czas na salami, dadia Boria powinien dać dobry przykład i pierwszy się zgłosić.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1656282

Powinni mówić (lub spiewać) jak najwięcej. Wtedy ukazują swoją prawdziwą naturę, kulturę, wychowanie, inteligencję... Dobrze to widzieć i pokazywać innym. Pamiętajmy przykład Gosi Kidiabły z Płońska - im więcej mówiła, tym mniej miała. Ludzie jednak widzą i okazuje się, że jednak nie są (czasami) tacy głupi.

Oby diabeł (także ten w ludzkich sercach), napędzany pychą, popełniał jak najwięcej błędów, mówił jak najwięcej i zdradzał swoje poglądy oraz plany. To cenna broń przeciwko wszystkim szatanom.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1656367

Niech diabeł siedzi cicho. W życiu nie chodzi o to by być inteligentniejszym od diabła.

Racja, że się zagalopowałem z korytkiem..., bo przecież oni swojego nie mają (i  na pewno nie warto im tam nic sypać).

Chyba potrzeba mi więcej pokory i zamiast mocować się ze złymi duchami, pomocować się z dobrymi (najlepiej pchając w tą samą stronę ;) )

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1656391

czyli jednak się zgadzamy :)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1656440

Masz zdrowy humor ;)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1656390