Ile wolności... dla dobra ludzkości?

Obrazek użytkownika Krispin
Idee

Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem” – śpiewał kiedyś lider zespołu „Chłopcy z Placu Broni”. I wielu osobom ta piosenka bardzo się podobała. Kocham wolność. Tak. Oczywiście. Jak najbardziej. Naturalnie. Bez wątpienia. Ale... alle... alee... czy rozumiem? Bo jeśli nie rozumiem, to... co właściwie kocham? Właśnie... co tak naprawdę kocham, mówiąc „wolność”? Niektórzy twierdzą, że to najważniejsza wartość, to podstawowe prawo człowieka. Definicja tego słowa wyjaśnia, że to „możliwość podejmowania decyzji zgodnie z własną wolą” albo „życie poza więzieniem, zamknięciem”. Od osób wierzących często też słyszy się, że „do wolności powołał nas Bóg”. Co to znaczy?

 

Bóg stworzył nas jako mężczyznę i kobietę (mam nadzieję, że kobiety nie będą urażone tą kolejnością, ale trzymam się tego, co wiem i w co wierzę... mógłbym napisać, że trzymam się faktów, ale ktoś może to źle zinterpretować). Czy Adam i Ewa cieszyli się w raju wolnością? Uważam, że tak. Mieli wszystko. I... mieli Boga. I była to bliska relacja, bo rozmawiali z Nim osobiście. Ktoś powie: „ale nie mogli jeść z jednego drzewka”. A ile drzewek było poza tym jednym w Edenie? 2? 30? 140? 500? 6000? Nie wiemy, ale raczej dużo. Na pewno spokojnie mogli się obyć bez tego jednego, prawda? A więc, po co ono tam było? Właśnie po to, żeby wyznaczyć granicę tej wolności. Jak napisałem w odpowiedzi do jednego z komentarzy pod 6. częścią mojego eseju o cnotach (tej poświęconej miłości): to drzewo, z którego nie mogli zjeść owocu było tam po to, aby... była możliwość wyboru. Wyboru między tym, co polecił sam Bóg, a nieposłuszeństwem. Bóg na pewno nie chciał (i nadal nie chce) mieć tresowanych myszek w klatce. On zostawił Adamowi i Ewie wolność wyboru. Wszyscy mamy wolną wolę i możemy wybierać. I każdego dnia wybieramy.

 

Kiedy zostało już nadane prawo – warto pamiętać, że nie chodzi tylko o dziesięć przykazań, ale o wszystkie nakazy, których w pismach Starego Testamentu jest aż 613 – człowiek też miał wybór. Zawsze jest wybór. Bóg respektuje wolną wolę, cały czas starając się podpowiadać, które rozwiązanie jest właściwe. W Księdze Powtórzonego Prawa czytamy:

 

Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo... (Ks. Powtórzonego Prawa 30:19)

 

A później jest jeszcze ciekawiej:

 

Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej. (List do Galatów 4:6-7)

 

Już nie niewolnik, ale dziecko Boże, Boży dziedzic z woli Bożej, na dodatek obdarzony wolną wolą. To niesamowita łaska. A jednak nie wszyscy potrafią to docenić. Kiedy ma się za dużo, człowiek chyba przyzwyczaja się (w końcu powiedzenie „przyzwyczajenie drugą naturą człowieka” nie wzięło się znikąd) i przestaje szanować to, co ma. Jest takie angielskie powiedzenie „don't take it for granted” (nie uważaj tego za pewnik). Kiedy zaczynamy coś uważać za pewnik, myśleć, że nam się należy coś, co jest łaską, stajemy się zarozumiali. Kiedy tracisz coś, co miało znaczenie, ale nie do końca zdawałeś sobie z tego sprawę, zaczynasz tego żałować i... cenić to. Późno.

 

Szlachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
Aż się zepsujesz.
Tam człowiek prawie
Widzi na jawie
I sam to powie,
Że nic nad zdrowie
Ani lepszego,
Ani droższego...

(Jan Kochanowski)

 

Litwo, Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie;
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie...

(Adam Mickiewicz)

 

I na dodatek ta piosenka: „Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem”... Nasi przodkowie wiedzieli, co to jest wolność. Kochali ją i rozumieli. I nie umieli jej oddać. Marzyli o Polsce, gdy nie było jej na mapie. Marzyli o wolności w wolnym kraju. I nie przestawali marzyć, mieć nadzieję, wierzyć i czynnie walczyć o to... przez 123 lata, a na niektórych obszarach nawet jeszcze dłużej.

 

WIĘZIEŃ
Mam być wolny — tak! nie wiem, skąd przyszła nowina,
Lecz ja znam, co być wolnym z łaski Moskwicina.
Łotry zdejmą mi tylko z rąk i nóg kajdany,
Ale wtłoczą na duszę — ja będę wygnany!

(Adam Mickiewicz, Dziady, część III)

 

III część Dziadów napisał Mickiewicz w Dreźnie wiosną 1832 roku, tuż po upadku powstania listopadowego. 

 

Ja i ojczyzna to jedno. 
Nazywam się Milijon - bo 
za milijony kocham i cierpię katusze. 
Patrzę na ojczyznę biedną, 
jak syn na ojca wplecionego w koło; 
Czuję całego cierpienia narodu.

(Adam Mickiewicz, Dziady, część III)

 

Powstańcy, mimo że wykazali się wielkim patriotyzmem, przegrali. Pycha nie pozwoliła im poderwać do walki całego narodu. W jedności siła, a tej zabrakło. W wydanych kilka miesięcy później „Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego” Mickiewicz pisze: 

 

„I rzekła na koniec Polska: ktokolwiek przyjdzie do mnie będzie wolny i równy, gdyż ja jestem wolność. Ale królowie posłyszawszy o tym zatrwożyli się w sercach swych i rzekli: wypędziliśmy z ziemi Wolność, a oto powraca w osobie Narodu sprawiedliwego (...) Pójdźmy zabijmy Naród ten”.

 

On istotnie kochał wolność. I nie umiał się pogodzić z jej utratą. Jakie myśli musiały się kłębić w jego głowie? Był bezsilny, ale wciąż marzył. O ziarnie zakopanym i zdeptanym, z którego... jednak wyrośnie odrodzona Polska. „Zasiewajcie, więc miłość Ojczyzny i duch poświęcenia się, a bądźcie pewni, iż wyrośnie Rzeczpospolita wielka i piękna”. Był pewien, że należy walczyć o ojczyznę i jej oswobodzenie spod zaborów, że trzeba dokonywać wielkich aktów patriotyzmu. Wierzył w to. Tak jak żołnierze armii Andersa wierzyli, że walcząc „za wolność waszą i naszą” z Niemcami, walczą o odzyskanie niepodległości ojczyzny, że to poświęcenie, krew przelana na polach bitewnych wielu krajów świata, doprowadzi do odrodzenia się wolnej Polski i zakończenia ich tułaczki.

 

„Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem”. Ja nie umiem, ale czy każdy mógłby dziś to powiedzieć? Mam wrażenie, że niektórzy potrafiliby oddać i umieliby to zrobić szybko. „Będę walczył za ciebie jak za niepodległość” – rzekł Sławek Nejman. Czyli jak? Krótko. Bardzo krótko. Oni wolność i niezależność oddaliby w mgnieniu oka. Centralny Port Komunikacyjny? A po co? Jest lotnisko w Berlinie. Przekop mierzei? A po co? Przecież są porty w Niemczech i Rotterdamie. Po co chodzić z podniesionym czołem, skoro można ze spuszczoną głową, powoli (jak żołnierz w wierszu Broniewskiego). Twierdzą nawet, że tak lepiej, bo się człowiek nie potknie. Po dłuższym czasie boli szyja, dochodzi do zwyrodnienia kręgosłupa i... zaczynają walczyć z narastającym bólem. Ale jest za późno.

 

A szły z Nim wielkie tłumy. On zwrócił się i rzekł do nich: Jeśli kto przychodzi [przyłącza się] do Mnie, a nie ma w nienawiści [nie wyrzeknie się] swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. (...) kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem. (Ewangelia Łukasza 14:25-27,33)

 

Czy to jest nawoływanie do nienawiści? Czy to próba rozbicia rodziny? Kto zna Słowo Boże, ten wie, że tak nie jest. Bo Słowo Boże jest spójne i Bóg nie zaprzecza sam sobie. Rodzina jest ważna w życiu każdego człowieka i Bóg błogosławi rodzinie, ale jeśli ktoś przedkłada coś – w tym wypadku coś bardzo bliskiego sercu każdego człowieka, czyli rodzinę, żonę, męża, dzieci – ponad relację i posłuszeństwo Bogu, ten błądzi. Jezus mówi wyraźnie, że ktoś taki nie jest prawdziwie Jego uczniem. Ale... Nie ma żadnego „ale”.

 

Edmund Burke powiedział: „Wolność bez mądrości i cnoty? To jest zło największe z możliwych”. Czym jest wolność bez cnoty udowadniają co dzień atrapy kobit z Lumpartem na czele i błyskawicą na czole. Kiedy pisałem esej o cnotach przez cały czas miałem przed oczyma te słowa. Gawrion napisał wtedy: „...stawiamy właśnie czoło neomarksistowskiej rewolucji. Wydaje mi się, że większość nie dostrzega strasznych niebezpieczeństw jakie wynikają z relatywizacji pojęć i wywrócenia całego ładu moralnego/etycznego do góry nogami. Tak jak wspomniałeś - jeśli nie będzie Boga, nie będzie zasad - to wolno będzie zrobić wszystko. Dziś neomarksiści postulują aby bezkarnie zabijać dzieci nienarodzone. Jutro padną postulaty bezkarnego zabijania ludzi chorych, starych”. Tym grozi wolność bez mądrości i cnoty, bez Boga.

 

Strach jest przeciwieństwem wiary – rozumiem, ze osoby słabo wierzące (to nie zarzut, ale smutna konstatacja) albo pełne niewiary, będą się teraz burzyć, lecz taka jest prawda. Strach tę wiarę na różne sposoby osłabia. Niewiara potrafi zniwelować kompletnie wiarę, która mogłaby góry przenosić...

 

...powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: "Przesuń się stąd tam!", a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was. (Ewangelia Mateusza 17:20)

 

...jak jest napisane: a sprawiedliwy z wiary żyć będzie. (List do Rzymian 1:17)

 

Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć [pochłonąć]. (1 List Piotra 5:8)

 

Strach ma wielkie oczy. Pod wpływem strachu ludzie robią głupstwa. Pod jego wpływem można się na wiele zgodzić i z wielu rzeczy zrezygnować. Biblijny Ezaw zgodził się odstąpić pierworództwo (w tamtych czasach decydowało o pierwszeństwie w dziedziczeniu tronu lub majątku) za miskę strawy z soczewicy – tylko dlatego, że był głodny. Pod wpływem bólu i strachu o życie swoje lub najbliższych ludzie decydowali się podczas wojny wydawać na śmierć innych – swoich towarzyszy broni, przyjaciół, nawet krewnych. Czy rzeczywiście każdy z ręką na sercu mógłby dziś powiedzieć: „wolności oddać nie umiem”? Nie ma pewności. Co więcej, widzimy, że raczej nie każdy. Oddajemy tę wolność po kawałeczku. A może nigdy jej tak naprawdę nie było?

 

W historii opisanej w 13. rozdziale biblijnej Księgi Liczb Bóg nakazuje Mojżeszowi wysłanie dwunastu zwiadowców do zbadania kraju Kanaan – ziemi obiecanej. Po powrocie wszyscy oni twierdzili, że widzieli kraj mlekiem i miodem płynący. Jednak 10 zwiadowców przeraziło się warownych miast i mieszkańców tej ziemi, olbrzymów Anakitów, bo „porównaniu z nimi wydaliśmy się sobie jak szarańcza i takimi byliśmy w ich oczach”. Jedynie dwóch wysłańców: Kaleb i Jozue [Ozeasz] twierdziło, że „na pewno zdołamy go zająć (ten kraj)”. Później usiłowali przekonać wszystkich, że „jeśli nam Pan sprzyja, to nas wprowadzi do tego kraju i da nam ten kraj, który prawdziwie opływa w mleko i miód. Tylko nie buntujcie się przeciwko Panu. Nie bójcie się też ludu tego kraju, gdyż ich pochłoniemy. Obrona od niego odstąpi, a z nami jest przecież Pan. Zatem nie bójcie się ich!”.


Jednak strach tak zdominował myślenie całej reszty, że nie chcieli tego słuchać. Lamentowali, biadali, użalali się nad sobą, żałowali, że opuścili Egipt, chcieli nawet wracać. A nalegania Kaleba i Jozuego wyzwoliły w ogarniętych strachem ludziach chęć ukamienowania tych dwóch. Chcieli ich zgładzić, mimo że oni jedynie wierzyli i ufali Bogu. I pewnie nie uszliby z życiem, gdyby nie to, że:

 

...ukazała się chwała Pana wobec wszystkich Izraelitów nad Namiotem Spotkania. I rzekł Pan do Mojżesza: Dokądże jeszcze ten lud będzie Mi uwłaczał? Dokądże wierzyć Mi nie będzie mimo znaków, jakie pośród nich zdziałałem? (...) Wszyscy, którzy widzieli moją chwałę i moje znaki, które działałem w Egipcie i na pustyni, a wystawiali Mnie na próbę już dziesięciokrotnie i nie słuchali mego głosu, ci nie zobaczą kraju, który obiecałem pod przysięgą ich ojcom. (...) Wy wszyscy, którzy zostaliście spisani w wieku od dwudziestu lat wzwyż, wy, którzyście przeciwko Mnie szemrali, nie wejdziecie z pewnością do kraju, w którym uroczyście poprzysiągłem wam zamieszkanie, z pewnością nie wejdziecie - z wyjątkiem Kaleba, syna Jefunnego, i Jozuego, syna Nuna. (Księga Liczb 14:10-30)

 

Strach przed nieznanym, które wydaje się groźne, niepokój wywołany niebezpieczeństwem, obawa przegranej – to spowodowało taką, a nie inną reakcję. „Czemu się boicie, ludzie słabej [małej] wiary?” (Ewangelia Mateusza 8:26) – powiedział Jezus do tych, którzy przerazili się burzy przy przeprawie przez morze. Gdzie jest nasza wiara, kiedy w naszym życiu pojawiają się burze? Apostoł Paweł twierdził, że „Gdzie Duch Pana, tam wolność” (2 List do Koryntian 3:17). Myślisz, że to prawda?

 

W 1957 Charlie Chaplin wyreżyserował przedostatni film w swojej karierze: „Król w Nowym Jorku”. W tym komediodramacie po raz ostatni zagrał główną rolę. Wcielił się w postać zdetronizowanego europejskiego monarchy, emigranta w USA, który staje się pożywką mediów. Chaplin krytycznym okiem – nie po raz pierwszy zresztą – przygląda się pop-kulturze, reklamie, telewizji, sławie... To krytyczne spojrzenie sprawiło, że Charlie (już nie ten niemy i nieporadny człowieczek, z którego można się pośmiać) przestał powoli być lubiany w Ameryce – a w Hollywood w szczególności. Jeden z epizodów zagrał w tym filmie jego syn – Michael Chaplin. To właśnie jego głos słyszymy w scenie, w której padają słowa:

 

Today it's all monopoly!
In a free world they violate 
the natural rights of every citizen.
Am I free to travel?
Of course you're free to travel.
Only with a passport!
Only with a passport!
Only with a passport!
And free speech, does that exist?

[sample: "A King in New York"]

 

Może Chaplin był naiwniakiem? Idealistą? Głupcem? A może po prostu nadal cierpiał z powodu tego, że w 1952 r. prokurator generalny USA cofnął mu pozwolenie na ponowny wjazd (aby ponownie wjechać do Stanów, musiałby poddać się przesłuchaniu na temat jego poglądów politycznych i moralnego zachowania)? Sam postanowił zerwać z Ameryką i od 1953 r. zamieszkał na stałe w Szwajcarii, ale uraz zapewne pozostał. Może odgrywał się na FBI za to, że przyczyniła się do pogrążenia go, co w końcu się udało? Bo chyba trudno nie zgodzić się, że całkowitej wolności przemieszczania się nie można zagwarantować wszystkim. Każdy terrorysta mógłby wtedy bez przeszkód podróżować i stwarzać zagrożenie dla życia wielu ludzi. Zatem paszport jest jednak potrzebny. Na takie ograniczenie wolności się godzimy. Na jakie jeszcze się zgodzimy?

 

Prawie pół wieku po premierze filmu Chaplina przypomniał wyżej zacytowane słowa Wax Tailor, francuski producent i muzyk z Normandii, na wydanej w 2005 roku płycie „Tales of the Forgotten Melodies”, a dokładnie w utworze „Am I Free?”. Powyżej link do wersji koncertowej (wersję studyjną uważam za lepszą, ale nie powstał oficjalny teledysk do tego utworu). Słuchając, pomyśl, czy wciąż istnieje...

 

WOLNOŚĆ
1. niezależność jednego państwa od innych państw...;
2. możliwość podejmowania decyzji zgodnie z własną wolą;
3. życie poza więzieniem, zamknięciem...

 

WOLNOŚĆ OSOBISTA
prawo do swobodnego przenoszenia się z miejsca na miejsce
prawo niepodlegania uwięzieniu bez wyroku sądu

 

WOLNOŚĆ SŁOWA 
prawo do swobodnego wypowiadania swoich myśli

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 3 (głosów:9)

Komentarze

Bez praw nie może być prawdziwej wolności.

A przy okazji (też Frycz Modrzewski):

Jeśliby się tedy miało ustanawiać jakieś różnice w karaniu, to ciężej należy karać tych, co stoją na wyższym urzędzie, niż tych, co na niższym; surowiej bogatych niż biednych, szlachtę od plebejuszów, tych, co na urzędach, niż ludzi prywatnych (…) im wyżej stoi przestępca, tym jego zbrodnia widoczniejsza i zwykle licznych znajduje naśladowców. (…) Skoro bowiem obowiązkiem praw jest krzywdom zapobiegać, to z pewnością nie inaczej się to osiągnie jak karząc gwałcicieli ludzi ubogich srożej niż tych, co krzywdzą bogatych. Bo nie tak łatwo pokrzywdzić możnych jak ludzi niższego stanu, których krzywdy przeto surowiej trzeba karać niż krzywdy tamtych.

Źródło: Księga II. O prawach, tłum. Edwin Jędrkiewicz

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-4

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1667030

Postępowiec, heretyk, antypapista, zwolennik reformacji i arian, sekularyzator. Brawo Rebe, tak to wspaniale pasuje do tych twoich poglądów monarchistyczno-teokratycznych

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1667062

rzeczy sensowne.

Najbardziej światła i ak­tualna jest księga II "O poprawie Rzeczypospolitej" - „O prawach”. Mo­drzewski twierdził, że większość problemów bierze się z nie­sprawiedliwości społecznej. Winny szlachcic wymigiwał się od kary, a chłop za takie samo przestępstwo otrzymywał nierzadko ka­rę śmierci. Szlachta uważała to za  spra­wiedliwe, a Modrzewski - protestował.  Ten kontrowersyjny wówczas pogląd, sprzeczny z pod­stawowymi tendencjami epoki, zdobył mu szerokie grono czytelników, ale też przysporzył wielu kryty­ków. Ważne miejsce w jego rozważaniach zajmowała moral­ność społeczna, przejawiająca się w postawach jedno­stek, rzutująca na porządek prawny oraz pomyślność państwa. Humanista krytycznie oceniał moralność swoich współczesnych, w tym urzędników państwo­wych. W księdze „O obyczajach” Modrzewski pouczał, jak być cnotliwym (niesprzedajnym, nieskorumpowanym, nieprzekupnym, czyli uczciwym) obywatelem.„Księga „O poprawie Rzeczypospolitej” (...) żąda­ła zresztą tak głębokich i szlachetnych [reform], że żaden kraj na świecie nie był zdolny do ich urzeczy­wistnienia” - pisze Paweł Jasienica w „Polsce Ja­giellonów”. I podaje znamienny przykład: „Gdzie, kto i kiedy wydał kodeks wyznaczający dostojnikom surowsze kary niż prostaczkom?”. A takie zmiany postulował Frycz Modrzewski w II księdze traktatu, poświęconej prawu.

Źródło: Rodzina 2020

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1667065

Jak się wkleja to, co akurat pasuje, to pewnie że tak, tylko jak określić takie postępowanie? Nie trzeba zresztą tłumaczyć, czym była wtedy jego wywrotowa działalność, potępiona przez Kościół ale zdeklarowanej ultradewotce Rebe, tej od wieszania rozwódek i życzenia paraliżu to nie przeszkadza. Wszystko jej się łączy w głowie w jedno, czyli jak tu znaleźc coś, czym można dokopać innym i jeszcze uzasadnić próżniacze życie z pazernym wyczekiwaniem miliardów z odszkodowań, obwinianiem innych i nie wnoszeniem własnych środków do puli wspólnoty.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1667099

EOT

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1667104

Że też takie indywidua mącą w każdym stuleciu.

EOT

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1667105

Piszesz EOT i dalej komentujesz? NiePOjęte... ;)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1667107

Ona i tak nie odróżnia tematu od wątku, u niej to masońskie zaklęcie zamiast "amen", podejrzewam że pluje przy tym gwoździami. Tak to oznacza wątki, w których nie potrafi się wypowiedzieć

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1667109

Wolność nie jest dana raz na zawsze.

Cały czas trzeba ją pielęgnować i o nią walczyć.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

------------------------------------------
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch ogarnie mnie.

#1667032

Uwielbiam Grechutę. Słuchałem tego utworukilka tygodni temu, ale zapomniałem o nim, kiedy pisałem ten tekst. Jeszcze raz dzięki.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1667165

Ale nie wszystkim tu na NP na rękę, co widać po pałach.

Nawet za prośby i modlitwy do Pana Boga.

Więc zachodzi pytanie, jaka nacja tu pisząca na NP, aż tak nienawidzi Jezusa Chrystusa, Boga i Króla Polski i Maryję Matkę Jego, Królową Polski? 

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

------------------------------------------
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch ogarnie mnie.

#1667171

...ale podobnie , jak przy opisywaniu cnót pojawia cię pytanie...o co autorowi idzie ?

Zapytam więc...po co ludziom wolność ?
Wolność sama w sobie nie jest celem...byłaby wtedy swawolą.

Odpowiedć czytelnik znajdzie w ostatniej zwrotce tekstu M. Grechuty, który zamieścił lew salonowy.

"Wolność,
ją wymyślił dla nas Bóg aby człowiek wreszcie mógł w Niebie się zbudzić".

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3

Verita

#1667041

...prawda? Nie musiusz zawsze pokazywać, że jesteś mądrzejsza. Tym bardziej, że nie zawsze jesteś :)

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1667043

... który pisze o wolności, aby Tobie tej wolności nie przyznać.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

Apoloniusz

#1667052

Pokaż paluszkiem, żeby wszyscy mogli zobaczyć. Zaraziłeś się insynuowaniem od ukochanego "prawnika"?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1667054

cyt.; "Nie musuisz zawsze pokazywać, że jesteś mądrzejsza. Tym bardziej, że nie zawsze jesteś" , skoro według Ciebie nie jest mądrzejsza, więc nie zasługuje, aby mieć swoje zdanie odnośnie tego co napisałeś o "wolności" więc Twoja ta niby "wolność" jest tylko dla tych, którzy nie starają się być mądrzejsi od Ciebie, jak domniemywam Ta wolność jest tylko dla Ciebie i potakiwaczy.

Wybacz o Kryspinie, że odważyłem się wskazać paluszkiem coś co nie spodobało się Tobie, ale nie napisałeś w podtytule, że twój tekst jest tylko dla swojaków. Masz rację, pisz o wolności wypowiedzi, pisz o prawdzie, pisz o miłości. Dobrze Ci to idzie, jak Bolszewikom.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5

Apoloniusz

#1667061

Jeszcze trochę, a staniesz ramię ramię z najlepszymi: HD, koń-trick, Faryzeusz. I jak oni na wstępie, po zalogowaniu, bdziesz dziarsdko pałować :)

Gratuluję.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1667063

Przypominam, że miano portalowego faryzeusza przypisano niejakiemu Krispinowi, który zdetronizował tym poprzedniczkę, zakonspirowaną W65. Po prawdzie nazywanie pobielanym i tak może być komplementem, gdy farba już dawno odpadła a prysnęły pozory.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-5

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1667069

 Nie używaj takiej cwanej, retorycznej formułki, bo to zwykłe zmyślactwo.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1667074

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Humpty Dumpty nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Na NP raczej efemeryda. Za to pozwolił zlokalizować całą proruską bańkę.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1667106

.. a nie kto swój - kto obcy. Pisanie na Niepoprawnych sprawia mi przyjemność.

 Moim zdaniem jesteś złym człowiekiem, bo nienawidzisz ludzi.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5

Apoloniusz

#1667092

ja uważam inaczej. Może już daj spokój z tymi osobistymi wycieczkami. Twoja przedostatnia notka jest poświęcona Krispinowi, dzisiaj też Twoje komentarze są "na ten temat". Już wszyscy znają Twój pogląd, więc pora zakończyć wątek osobistych relacji.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1667093

A taki byłeś miły. I wszystko okazło się tylko maseczką kowidową :)

PS Widzę, że nie odpowiadasz na żadne konkretne pytania przeze mnie zadane. A więc cios i unik. Uważaj z tą wodą w ustach - można się zadławić. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1667114

... czy trafię do nieba i czy doczekam się tam obudzenia? Co byś mi poleciła, czy mam prawo do wolności jakie proponuje Krispin, czy tu już na ziemi nic mi się nie należy. 

A Ty czy jesteś pewna, swego końca podróży w Niebie? Jeśli tak, to jesteś jedną z niewielu znanych mi osób, które cieszą się taką pewnością.

Czy ja bluźnię?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5

Apoloniusz

#1667057

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Nikt, póki żyje na ziemi nie ma tej pewności, czy trafi do nieba, ani Ty ani ja. Aby trafić do nieba trzeba bardzo chcieć i prosić Boga aby nam w tym pomógł. Nie wiem jakie wolności proponuje Krispin... wolność jest jedna. Nie wiem co on kombinuje... przecież jest wolny :-) Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Verita

#1667170

Jak to po co? By zarzucający biblijnością starannie nie napisał, czym jest wolność w Biblii oraz jakie są wskazania do postawy chrześcijańskiej, ponieważ wówczas mu to nie będzie pasować. Takie wybiórcze dobieranie sobie czy używanie do celów politycznych albo traktowanie jako pałki jest skrajnie niegodną rzeczą, na skraju świętokradztwa

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-5

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1667064

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Humpty Dumpty nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

wyższych to błąd. On ma swój cel - chce przejąć portal, by móc na nim głosić bez przeszkód swój paranoiczny obraz świata. Dla osiągnięcia celu używa wszystkiego. Nawet zwykłej prowokacji a potem kapowania rzekomo napastującej go osoby. Odbierasz jego pseudoreligijne wtręty, że są na granicy świętokradztwa. Tymczasem jest to taka "egzegeza paranoika". Mamy niestety do czynienia z ludźmi głęboko zaburzonymi.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5
#1667097

Podejrzewam nawet, że jest indyferentny a to wszystko służy tworzeniu lepszego obrazu samego siebie zwł. w społeczności wirtualnej. Te wszystkie heretyckie niuanse, głęboka nieznajomość Pisma (ktokolwiek wykształcony czy oczytany po parokrotnym starannym przeczytaniu ma lepszą  zresztą trudno wklejać ignorując przypisy), a to chce robić za katolika a to protestantyzuje na całego, pogubiony całkowicie. Naturalnie to nie kwestia dogmatyczna ale głębokiej ignorancji, którą sam jeszcze pokazuje. Albo to uwiarygadnianie się patriotyzmem. Doczepił się Tezeusza a potem zaczął sam wypisywac o wyklętych, wcześniej ten temat w ogóle dla niego nie istniał! Wchodzi między wrony i uwiarygadnia się a przecież interesowały go debilne wierszyki z przestawianiem literek i dowcipaski na poziomie "patrzcie, stary przewrócił się na schodach ale śmieszne". Nie potrafi nawet jasno myśleć czy czegoś wyłożyć, nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie, stale zaczepia i trolluje. To jakiś stary frustrat, który pośmieci, poszczeka i już ma się za gwiazdę a;e że cienias, to od razu kapuje mimo że sam stale zaczepia. Na faryzeusza faktycznie za mały

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1667110