Satyra na niepoprawną hodowlę zwierza

Obrazek użytkownika kefas z giathalassy
Humor i satyra

Raz na ruski rok
poleciał Naczelny na Maderę.
Postawiwszy Tezeusza za sterem,
taki zrobił krok:
- Zostawiam ci pod opieką kota.
- Bacz, bo patriotyczna to robota!
I znikł nim zapadł zmrok.
Ten, jak to pożyteczny patriota,
tylko pod włos umie głaskać kota.
Choć kot robi skok w bok
za każdym razem i kładzie mu się w przeciwną stronę,
to ten go odwraca do góry ogonem;
Taki uparty ćwok.

Powraca Gawrion; Opalenizna świeża,
a w oczach szok!
- No chyba mnie myli wzrok.
- Coś mi tu z kota zrobił? Jeża?!

Ocena wpisu: 
2
Twoja ocena: Brak Średnio: 2 (głosów:10)