WZBUDZANIE PANIKI (i obłędu)

Obrazek użytkownika jazgdyni
Idee

Komuś bardzo zależy na tym, by wszyscy byli zakręceni.

Zdezorientowani, niepewni i pełni niepokoju.

 

 

Kontekst.

 

Trwa ogólnoświatowa epidemia. Nazywana pandemią. Wielu w nią nie wierzy.

Na dodatek powoduje ją zupełnie nieznany, nowy wirus. Ciągle, jak się pojawił miesiące temu, bardzo mało o nim wiemy. Nie tylko zwykli ludzie, ale też eksperci, przywódcy, lekarze.

Dlatego też wszystkie działania, aby z wirusem się rozprawić, zatrzymać rozprzestrzenianie się choroby i nie-dopuścić do zgonów, są ciągle chaotyczne, są poszukiwaniem właściwej drogi, aby w końcu osiągnąć jako taką skuteczność i w rezultacie zapanować nad epidemią.

 

WHO – światowa organizacja zdrowia przy ONZ wydaje często sprzeczne dyrektywy i już na początku straciła zaufanie światowej opinii publicznej, gdy usiłowała zataić chińskie źródło wirusa.

A władze poszczególnych państw miotają się od ściany do ściany.

 

Na przeciwstawnych biegunach są dwie różne metody wygrania z wirusem.

Jedna, dosyć okrutna, typowo darwinistyczna, czyli – silniejszy przeżyje, początkowo stosowana w Wielkiej Brytanii, lecz gdy efekty były nie do przyjęcia i ofiar było zbyt dużo, szybko ją porzucono. Stosowano ją także i nie wiadomo, czy się nadal stosuje ją, w Szwecji.

Oparta jest na teorii tak zwanej odporności stadnej.

Wszystko pozostawiamy naturze, tak jak to się działo przez tysiąclecia. Praktycznie ingerencja medycyny jest niepotrzebna. Dotychczasowe dane wskazują, że 80% zarażonych koronawirusem, przechodzi tę infekcję bezobjawowo, nabywa odporność i może normalnie dalej żyć. Jest jednak mały problem – koronawirusy znane są, podobnie jak grypa, ze swojej zdolności do ciągłego mutowania. Więc nie wiemy, czy nabyta odporność jest wieczna, czy może krótkoterminowa i wirus, naukowo nazwany SARS-CoV-2 w następnych latach będzie zbierał kolejnych żniw.

Załóżmy optymistycznie, że nie. Podliczmy tych co przeszli zarażenie bezobjawowo, dodajmy do tego, co mieli tylko lekkie objawy oraz ozdrowieńców i oszacujmy, w oparciu o dane z tych paru miesięcy (dane nieco zaniżone, gdyż ingerencja medycyny jednak była) jaką mamy śmiertelność. Wynosi ona według wiedzy na dzisiaj 1,4%.

 

Infection Fatality Rate (IFR) = Deaths / Cases = 23,430 / 1,694,781 = 1.4% (1.4% of people infected with SARS-CoV-2 have a fatal outcome, while 98.6% recover). *

 

Biorąc te analizy pod uwagę i kalkulując, że na świecie jest 7 miliardów ludzi, to wyliczenia pokazują, że przy takim podejściu umrze 100 milionów osób.

Okej, 100 milionów, gdzieś tam w Chinach, Indiach, Afryce, czy Ameryce Południowej... No cóż... Nie, nie – to może być twoja matka, twój brat, ukochane dziecko. Bez wyjątku. Wszędzie na świecie, a nie gdzieś tam.

 

Na dodatek, nasi seniorzy, licząc wszystkich powyżej 60 roku życia, mają nikłe szanse by przeżyć atak tego wirusa.

A jeżeli, co przecież jest w tym wieku powszechne, mają jakieś chroniczne schorzenia – chore serce, nadciśnienie, cukrzycę, alergie, lub tysiące innych chorób, wliczając w to nawet otyłość, to szanse przeżycia są tak nikłe, że wyliczenia pokazują, że umrze 267 z 300 osób.*

 

Ja rozumiem, że w Skandynawii więzi rodzinne są bardzo słabe, a w Szwecji w szczególności. Czyli raczej wyrzuty sumienia, za bierność i przyglądanie się kolejnym zgonom, nie psułyby im dobrego humoru. Lecz już w krajach śródziemnomorskich to tragedia. W Polsce też.

 

Taki jest właśnie najprawdopodobniejszy scenariusz, gdybyśmy reakcję na koronowirusa zdecydowali się rozwiązać za pomocą odporności stadnej.

 

 

 

Lecz mamy też inną możliwość

 

Na tym biegunie działań decydujemy się na ludzką solidarność.

Ratujemy każde życie. Czy to maluch, młodzieniec, czy nasi schorowani staruszkowie. Robimy wszystko co się da; mobilizujemy naukę, laboratoria, cała medyczną wiedzę i leczniczą infrastrukturę, koncerny farmaceutyczne i biotechnologię i nowoczesną technikę, by uratować jak najwięcej obywateli.

 

Lecz nie jest łatwo. Nie byliśmy przygotowani. Nikt nie był przygotowany.

Do wojen jesteśmy lepiej przygotowani. Ale do zarazy? Do pandemii?

Na dodatek spowodowanej czymś kompletnie nowym. Nagłym i nieznanym.

Brakowało wszystkiego: od najbardziej prozaicznych, jak lateksowe rękawiczki, maski chirurgiczne i płyny dezynfekujące, poprzez skomplikowane urządzenia medyczne – testery, dystrybutory tlenu, respiratory i sztuczne płuco – serca, po najważniejsze – szpitale zakaźne i personel medyczny.

Na dodatek nie było nigdzie procedur na wypadek takiego masowego zagrożenia, o którym prawie nic nie wiedzieliśmy.

Trzeba więc było improwizować. Działać z dnia na dzień. Dokonywać wyborów, a praktycznie tylko reagować. Nie było czasu na zorganizowaną prewencję.

 

Wiadomo jest, że w takiej sytuacji działa się metodą prób i błędów. A przy takim chaotycznym i dynamicznym rozwoju epidemii, wiele błędów niestety jest nieuniknionych.

 

Może by się szybciej i sprawniej dało zapanować nad sytuacją, gdyby nie kontekst.

 

A jest on taki, że od paru lat jesteśmy w stanie wojny ideologicznej. A patrząc szerzej, jesteśmy w momencie niszczenia dwóch tysięcy lat cywilizacji łacińskiej.

Ataku dokonują lewacy, jak by ich nie nazywać: neo-marksiści, krypto-komuniści, nowy porządek świata.

Inspirowani z dwóch głównych źródeł – marzącej o powrocie do roli światowego imperium Rosji Putina i usiłujących wybić się na globalnego hegemona Chińczyków, przy wsparciu zidiociałych starców, na nieszczęście miliarderów, grupy najbogatszych ludzi świata.

 

Reprezentantem tej ideologii, niszczącej tradycyjny ład i porządek, w Stanach Zjednoczonych jest partia demokratyczna i połączone z nią media, uniwersytety, środowiska opiniotwórcze i artystyczne. Niestety, mają oni znaczną przewagę, zgodnie z prawie stuletnimi wytycznymi działań komunistów, zawartymi w Manifeście z Ventotene, przejmując dyskretnie instytucje i nieformalnie kształtując edukację.

W Europie jeszcze silniej działają organy Unii Europejskiej, z dominującym wsparciem Berlina, Paryża i Madrytu, gdy już centralne urzędy i instytucje Unii zostały opanowane przez lewackich fanatyków i bojowników. Tutaj na plan pierwszy wysuwa się główny cel komunisty, obok Marksa, najważniejszego ideologa, Spinellego - konieczność stworzenia solidnego europejskiego państwa ponadnarodowego jako jedynego tworu zdolnego przeciwstawić się indywidualnym działaniom i władzy państw narodowych. UE ma zastąpić państwa narodowe w takich działach, jak finanse, polityka zagraniczna, polityka gospodarcza, obronność. A na dodatek narzuca nowe wzorce kulturowe i społeczne, zrywając z tysiącletnią tradycją.

 

 

Pandemia, będąca niespodziewanym zagrożeniem zdrowia i życia wszystkich bez wyjątku na Ziemi, w kontekście tej istniejącej wojny cywilizacyjnej, daje lewactwu możliwość siania niepokoju wśród ludności i wzbudzania niezadowolenia z działań władzy w walce z epidemią. Usłużne bojówki lewactwa – partie opozycyjne, media finansowane przez przywódców nowego ładu świata i sprzedajni obywatele widzący osobistą korzyść w zmianie aktualnego systemu władzy, krytykują bez wyjątku wszystko, nie tylko nieuniknione błędy, ale nawet niepodważalne sukcesy władz krajów, które wskazuje im lewacka centrala.

Rząd zaostrzy restrykcje, aby zapobiegać rozwojowi epidemii – wielki krzyk – to jest źle! Fatalnie! Rząd złagodzi restrykcje – jest jeszcze gorzej!

 

Takie destrukcyjne działania informacyjne, konkretnie propagandowe według starej goebbelsowskiej szkoły, u zwykłych obywateli wprowadza zamęt umysłowy i rozchwianie emocjonalne, doprowadzając do granic paniki i zbiorowej histerii.

We wielu krajach Europy zachodniej obywatele są już spacyfikowani i wytresowani. Jednakże w Polsce, czy na Węgrzech sytuacja w postawach ludzi jest niemalże fifty-fifty, 50/50, z lekkim przechyłem na stronę konserwatywną. Toteż, nie przebierając w środkach, główny atak europejskiego lewactwa skierowany jest na te dwa kraje.

Taki jest właśnie kontekst walki państwa z koronowirusową zarazą.

 

Władza robi co może, by tę walkę wygrać, a przynajmniej zminimalizować straty. Błędów oczywiście wykluczyć się nie da. A każdy błąd, a często wyimaginowany błąd, będzie wykrzyczany przez całe antyrządowe lewactwo, nie stroniąc od kłamstw i insynuacji. Byleby tylko naród jeszcze bardziej ogłupić.

 

Po siedmiu miesiącach kowidowej sinusoidy, w oparciu o te dwa bieguny strategii działania, które opisałem powyżej, władze poszczególnych państw usiłują znaleźć "złoty środek" – takie metody, które pozwolą w miarę swobodnie i nie dotkliwie żyć obywatelom i nie dopuścić do zapaści gospodarki i jednocześnie tak zorganizować opiekę medyczną i współdziałające służby, by jak tylko się da, zminimalizować liczbę zachorowań, chorym dać całe możliwe wspomaganie i starać się nie dopuścić do zgonów.

 

Przekonany jestem, że gdyby w kraju było więcej spokoju, opozycja w imię wyższych racji i przyzwoitości współpracowałaby z rządem, a media nie byłyby sterowane przez wrogów Polski, to przechodzilibyśmy ten bardzo trudny okres o wiele bardziej spokojnie, bez nerwów, paniki i histerii, tak ogłupiających wielu i rezultaty byłyby o wiele bardziej pozytywne.

Niestety, nie leży to w interesie lewactwa. Więc sieje się panikę, by trzymać naród w ustawicznym wrzeniu.

 

 

Trzy dni temu, pan doktor Adam Bodnar, praktycznie człowiek który tylko formalnie pełni funkcję RPO, bo kadencja już mu się skończyła, mocno zatroskany zwrócił się do premiera Morawieckiego: - "musimy na poważnie wrócić do dyskusji na temat możliwości wprowadzenia w Polsce stanu nadzwyczajnego" **.

Gdybyśmy nie wiedzieli, jak pan Bodnar nienawidzi obecnej władzy i robi wszystko, by jej szkodzić jako sfanatyzowany lewak (pani Spurek była jego zastępcą), byśmy pewnie z życzliwością przyjęli to zatroskanie.

A tak zastanawiamy się – o co mu chodzi.

To przecież proste – szkodzić władzy jeszcze bardziej. Wprowadzimy stan nadzwyczajny – w Polsce i Europie podniesie się wrzask, że polski rząd nie radzi sobie z pandemią i musi się uciekać, do stanu nadzwyczajnego, by jeszcze bardziej złapać za pysk obywateli.

A gdy władza spośród stanów nadzwyczajnych wybierze stan klęski żywiołowej, to pozwoli to Unii, należne Polsce pieniądze, skierować bezpośrednio do samorządów terytorialnych, a nie do władzy centralnej.

A to pozwoliłoby prezydentowi Trzaskowskiemu z Warszawy, wiecie, tej wsi na wschód od Berlina, zbudować kolejne tysiąc publicznych toalet po 600 000 zł. sztuka.

 

Ot, taka sobie sztuczka prawdziwych mocodawców byłego Rzecznika Praw Obywatelskich.

 

Ps. Podobno maseczki są nic nie warte i to ściema. Czyżby?

To nieco uzupełnię.

Jednorazowe maseczki za zeta mają tylko jeden cel - zatrzymać rozprzestrzenianie się twojego oddechu, który, jak wiesz, gdy okulary ci się zaparowują, jest mokrym aerozolem, w którym na tych kropelkach wilgoci z twoich ust i nosa, mogą być milionami transmitowane wirusy, o których nie wiesz, bo jesteś bezobjawowym nosicielem.
Oczywiście, jako typowy Polak, jednorazową maseczkę będziesz nosić przez miesiąc, aż stanie się takim siedliskiem bakterii, grzybów i innych patogenów, az sam możesz coś podłapać.

Prawdziwe maseczki dla specjalistów (drogie) są wstanie jednak zatrzymać koronowirusa i nie dopuścić go do naszego wnętrza. jeden, bardzo mądry kolega stwierdził, że te wirusy są tak małe, że żadne filtry go nie zatrzymają. Tak mu odpisałem:

Co ty możesz wiedzieć o gęstych splotach i nowoczesnych materiałach filtracyjnych. A już nawet w dobrych odkurzaczach i samochodach masz HEPA. Lecz pewnie nadal jeździsz bryczką i sprzątasz miotłą...

Chyba nie muszę tłumaczyć:

"The virus that causes COVID-19 is approximately 0.125 micron (125 nanometers) in diameter. It falls squarely within the particle-size range that HEPA filters capture with extraordinary efficiency: 0.01 micron (10 nanometers) and above. Many media outlets have incorrectly stated that HEPA filters don’t filter below 0.3 micron and therefore could not capture airborne coronaviruses. That’s wrong. This NASA study of HEPA filtration is quite technical, but the graph on page 7 and the preceding paragraph do a good job of explaining why HEPA filters are actually most efficient—almost 100% at 0.01 micron—at capturing ultrafine particles below the 0.3-micron HEPA test."

Nie będę dalej tłumaczył istoty i roli masek stosowanych przy stołach operacyjnych i strefach BioHazard, a także FFP1, 2, 3, bo już raz starałem się to wytłumaczyć temu aspirującemu do elyt studencikowi, a on nic z tego nie zrozumiał, szczycąc się wiedzą o maseczkach malarskich. Więc, jako wiedza niepotrzebna zwykłemu rolnikowi, niech więc pozostanie w wierze na słowo.

 

 

*****************

 

 

* https://www.worldometers.info/coronavirus/coronavirus-death-rate/(link is external)(link is external)

** https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26379475,adam-bodnar-musimy-wrocic-do-dyskusji-na-temat-wprowadzenia.html(link is external)(link is external)

 

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.5 (głosów:12)

Komentarze

Parowanie okularów , przykre zjawisko ,to raczej z areozolami ma niewiele wspólnego .

Hint. Kondensacja z mieszaniny gazów ,po obniżeniu temperatury ,nie "osiadanie zawiesiny"  zjawisko inne co do istoty .

Natomiast cena "lepszych" maseczek jest na tyle zaporowa ,a konieczność zmiany na tyle częsta ,że jednak własnoręcznie uszyta maska z odpadowej bawełnianej tkaniny pewnie jest na tyle skuteczna w zatrzymywaniu zawiesiny kropelek ,że umożliwia obniżenie współczynnika reprodukcji wirusa poniżej  1 ( progu epidemii )  . Więc może ten studenciak jednak miał rację . Bo filtracja mniej lub bardziej skuteczna to te samo zjawisko , całkowicie nieskuteczne w mieszaninach (tutaj może się sprawdzić odwrócona osmoza )

:-)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1647681

Czy  jak to Sz. Kolega napisał "... zatrzymywaniu zawiesiny kropelek" , ta "zawiesina kropelek" nie jest aerozolem?

Mgły i dymy też są aerozolami. Więc po co się wymądrzać? Może jakaś dobra odpowiedź?

Bardzo mnie zaciekawiła wzmianka o odwróconej osmozie. Sporo się naoddzielałem gazów tym ciekawym zjawiskiem.

Maseczka w oparciu o odwróconą osmozę. Hmmm. Ciekawe.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1647685

areozol -> zawiesina (kropelek) ->  filtracja

mgły i dymy (included )

 

mieszanina ----->  odwrócona osmoza  .

                      |-----> lub przemiana fazowa (wykraplanie) .

                      |---> sorbenty ,żele krzemionkowe , ionity (to ostatnie oczywiśnie nie para wodna)

Takie smaczki  z chemii fizycznej (może niepotrzebnie się czepiam :-) )

W wydychanym powietrzu to są dwie frakcje wilgoci jedna mieszanina druga zawiesina ,ta pierwsza odpowiada za "parowanie okularów" ta druga za rozpylanie wirusów

PS.

A jakieś wycieraczki do okularów to by się przydały :-) ,a z wirusami to rzeczywiście nie ma to nic wspólnego .,

Kaszlący człowiek to (nie chcąc się wymądrzać) pi razy drzwi rozpyla kropeliki 0,1mm 0,01mm ,a i zdarzają się centymetrowe charchy  . Zawiesina pojedyńczych wirusów w powietrzu to chyba coś rzadkiego (pi razy drzwi plus minus codzienna wiedza ) więc w żadnej mierze "autorytatywnie" :-) . Taka zawiesina długo nie "zawisa" w powietrzu ,stąd dystans 1,5 m , a jak osiądzie ,to może być przeniesiona w okolice ust na rękach (dezynfekcja) . Także osoba dotknięta chorobą oddechową ,wyciera nos i zostawia smarki  np. na klamkach także istotna droga zakażenia . Skupianie się (tylko) na maseczkach i hiperfiltracjach to nic nie da .

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1647688

No i proszę - można się łatwo porozumieć i z przyjemnością dyskutować.

Przez parę lat woziłem różne gazy na tankowcu. Ani nie LPG i LNG tu chcę poruszać, tylko te podstawy do produkcji plastyków - etylen, C2H4 i VCM - chlorek winylu do produkcji PVC i jeszcze prę innych paskudztw. Mieliśmy wprawdzie inżyniera pokładowego, który day-by-day dbał o ładunek (np. schłodzenie etylenu do minus 102 degC (tyle wystarczało) w dwóch stopniach kompresorów), ale ja byłem odpowiedzialny za bezpieczeństwo. Więc takie tam przemiany fazowe, punkty rosy, adiabaty, itd musiałem, chcąc, nie chcąc, poznać.

Dalej przez długie lata, na różnych tankowcach do przewozu ropy naftowej, byłem zaangażowany w tzw. inertowanie zbiorników przy wyładunku. Kiedyś, dawno temu, po prostu przestrzeń zbiorników napełniało się po prostu powietrzem, czyli powstawała niezła mieszanka wybuchowa. Inert Gas Generator - klasyczny - musiał sprowadzić O2 poniżej 5% i maksymalnie gaz oczyścić z CO i CO2. Juz tam były zalążki reverse osmosis. Aż nastały autonomiczne generatory azotu, wielkości 20" kontenrera z potwornie hałaśliwym kompresorem, które całkowicie pracowały w oparciu o odwróconą osmozę.

Natomiast osuszanie gazu z resztek wilgoci wykonywaliśmy poprzez wyziębianie. I jeśli jeszcze dobrze pamiętam, musiałem temperaturę punktu rosy sprowadzić poniżej -40 degC.

Więc miałem nieco do czynienia z mgłami, aerozolami i wilgotnością.

Ps. Oczywiście w takiej automatyce pneumatycznej sprężone powietrze powinno być maksymalnie suche. Wówczas do tego używaliśmy kolumny wypełnione silica-gel'em ( jak to po polsku - żel silkonowy?). Jedna kolumna poprzez wygrzewanie się regenerowała, a druga pracowała.

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1647722

dystans 1,5 m wynika z czego innego- nie z tego, jak długo wirus krąży w powietrzu lecz to min. odległośc, by chronić innych

 

mk chłopie, przecież nie będziesz szedł 1,5m za kimś i wdychał jego oddech

zresztą to dystans minimalny i warunkowy, bo byle kichnięcie, parsknięcie, krzyk zwiększa zasięg rażenia do 6-8m

na Zachodzie to 8 stóp (za CDC) a są też już znaki, by zachowac dystans 2m

tak więc 1,5 m jest dlatego, by unikać czyjegoś wirusa głownie w pomieszczeniach, transporcie publicznym etc. bo to tam najbardziej grożą wirusy przeziębieniowe i podobne. a tam czynnikami będzie więc wentylacja, odległości, dawka wirusa...

 

trzeba pamiętać, że wcześniej uważano, że zarażenie odbywa się głownie droga kropelkową przez kichanie i kaszel- a to znaczy większe odległości niż ta minimalna 1,5m.

 

ostatnie przyznanie oczywistego, czyli że wirus przenosi się nie tylko droga kropelkową ale przez powietrze, ma swoje ogromne znaczenie. otwieranie knajp i hoteli okazuje się ryzykiem a wcześniejsze obostrzenia, tak krytykowane po czasie, tym bardziej okazują się sensowne.

who lekcewazyło wnioski i zalecenia aż wreszcie przyznało a to przeciez bardzo ważne, bo dotąd ludzie mogli być fałszywie przeświadczeni, że stosując się do prostych zaleceń będą bezpieczni, tymczasem grozi im zarażenie również przez samo powietrze w np. gorzej wentylowanych, tłocznych miejscach a nie tylko, gdyby ktoś kichnął na nich na ulicy

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1647906

Nie twierdzę że nie ma wirusa, nie twierdzę, że nie stanowi zagrożenia.
Widać jednak manipulacje i niekonsekwentne działania na samej górze, stąd jako społeczeństwo mamy prawo mieć różne zapatrywania na to czy mamy do czynienia z pandemią czy nie.
Oczywiście należy przestrzegać prawa jak chodzi o maseczki itp..., chyba że jesteśmy pewni zdrady (ale w stosunku do bezpodstawnych oskarżycieli można być zawziętym), ale gdy dyskutuje się o słuszności noszenia maseczek (bez nawoływania do nieprzestrzegania prawa) to należy dbać o poszanowanie.
Pamiętajmy, że wszystko jest świeże [o czym niedawno przypomniał mi po raz drugi Krispin ( !?;) ) za co jestem mu wdzięczny ;)], a złość blogerom szkodzi.
Sprzęty do badania koronawirusa są świeżo co sprowadzone za grube pieniądze - ktoś zarobił (a nie wiadomo czy w co drugim nie siedzi jakiś Chińczyk i podmienia " ptasią" albo "świńską grypę" na "korona wirusa dziewiętnastego".
Korona wirusów jest dużo i są od dawna znane a co badają te automaty tego nie wiemy.
Widać pewne niepokojące sprawy, które mogłyby mieć wpływ na władze i ekspertów, np:
cyfryzacja przed nami - a koronawirus pomoże ją przyspieszyć,
likwidacja klasycznej płatności - to samo,
państwa się zadłużają i Bank Rezerw Federalnych, czy inne będą nas wykupywać,
do tego zmiana rolnictwa w produkcję i zwiększenie znaczenia internetu rzeczy prowadzi do zwiększenia władzy przez garstkę najbogatszych.

W ogóle wiele się dzieje, mordują nam prezydenta, garstka zboczeńców ma wpływ na wychowanie dzieci w szkołach, a w kościele czasy franciszkańskie.

Może to co piszę świadczy o moim panicznym strachu - więc (nawet jak piszę od rzeczy to jednak choć częściowo) piszę na temat ;).

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1647724

...ale ...alle... alee...

zmiatło mnie to niebieskie tsunami w tekście :( 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1647771

Cześć

Nieco wytłumaczyłem w gadaczce. Taka obserwacja...

Nowa taktyka oparowych giermków - zarzucić niepoprawnych nic nie wartymi tekstami, blokując tak naszych blogerów. Wiedzą, że Gawrion nie ma za dużo czasu, więc ich badziewiem nasze blogi są spychane automatycznie do piwnicy. Wymyślimy coś?

Więc tak - opublikowałem ten tekst, a on normalnie, jak zwykle wylądował na pierwszym miejscu nowych tekstów. Po jakimś czasie, nie za długim, zajrzałem na NP i mój tekst był już dużo niżej, bo nasz nowy kronikarz, który publikuje książkę w odcinkach, wrzucił jeden po drugim trzy swoje odcinki, których (sprawdźcie) nikt nie czyta. No dobrze... Cóż...

Gdy otworzyłem niepoprawnych ponownie, mój, nie tak dawno opublikowany artykuł był już na samym dole, bo swoje, jak zwykle byle jakie prace dołączyli destruktorzy z neonu - Trybuła z Rabki, vel Trybeus i ten Niebieski (na razie personaliów nie podaję, bo jeszcze publicznie nie wypłynęły).

Dlatego dokonałem niewielkiej edycji mojego wpisu i ponownie go opublikowałem. Niestety, nie jestem tak biegły w internetowym redagowaniu, więc kopia pokazała się z niebieskim zaznaczeniem treści, czego nie potrafiłem usunąć. Nie wiem, czy to mój jakiś błąd, lub niewiedza, albo może Gawrion tak zabezpieczył skrypt, aby trolle nie zaatakowały strony wielokrotnymi kopiami.

Tak więc dokonałem tego, że mój artykuł powrócił do góry, ale z defektem.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1647772

Ładnie to ująłeś. Mój ostatni tekst też to spotkało - został zarzucony kompostem i spadł do podziemia (lub - jak to nazywasz - piwnicy):

Demagog, Magog, FaceBoog... czyli Face od zadka (2/2)

Może trzeba napisać do Gawriona, żeby poszerzył listę nowych tekstów wyświetlanych na str. głównej. To chyba łatwo wykonalne i niczym specjalnie nie grozi.

PS Wejdż jeszcze raz w edycję. Skopiuj swój tekst (usuń z pola edycji) wrzuć do notatnika, skopiuj go z notatnika i wrzuć do edytora NP ponownie. Może "niebieskie morze" zniknie. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1647785

DZIĘKI SERDECZNE !!!

Głupieję na starość. Jakże to proste i logiczne. A to dlatego, że mało korzystam z Notatnika. A to duży błąd.

To jest myśl. Gdyby Gawrion rozciągnął na dole stronę wpisów, a wiem, że może to łatwo zrobić, to szambo nie spłukiwało by nas szybko do ścieku.

 

A 2/2 bardzo chętnie bym przeczytał. Tylko tego nie widziałem. Tak, juz sobie link osobno otworzyłem.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1647829

Jeśli kopiujesz tekst z formatowaniem i wklejasz to formatowanie jest problemem. Dlatego tak jak mówi Krispin - albo przeklejenie do notatnika i skopiowanie stamtąd, albo wklejenie jako czysty tekst (jest w opcjach edytora).

Co do zalewu tekstów. Nie zawsze jestem. Staram się odklejać spam z SG.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1647874

Dzięki

I tak robisz dużo w Twojej sytuacji.

I popatrz sobie wstecz - miałem intuicję, że Ciebie wtedy wybrałem. Dostało mi się za to. Twoi ówcześni koledzy zrobili by kolejny, klasyczny ściek. A tak portal ciągle rośnie. Mimo braku forsy i technicznych cudeniek.

Też mam swoje inne sprawy i czasem jestem nie dość skupiony, a może zmęczony i zapominam o prostych rozwiązaniach.

Tak, czy inaczej, NP mają ciągle dużą siłę przyciągania. Niestety, oprócz dobrych i mądrych ludzi także dobrze nam znanych szambonurków.

Serdeczności

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1647884

    Witam! Janisz, głównym celem Targowicy. jest utrzymanie, ba wręcz podsycanie stanu "wrzenia" społecznego, a docelowo, anarchii i całkowitego paraliżu państwa. TO ZADANIE OTRZYMAŁA TARGOWICA OD WROGÓW POLSKI, aby PRZEJĄĆ WŁADZĘ i oddać kraj w lenno odwiecznym wrogom. To sprawdzona Ruska metoda, gdzie zawsze wokół tli się zarzewie wojny sztucznie wywołanej i podsycanej. aby ukierunkować społeczności schematem potencjalnego. lub nawet wymyślonego zagrożenia. Dlatego, moim zdaniem wyhodowano i wypuszczono wirusa, aby odrodzić wirus komunizmu. To poletko już intensywnie się uprawia parszywym ziarnem gender i LGBT pod tęczową szmatą. Dlatego pilne do realizacji media, sądy i szkolnictwo. Dodałbym jeszcze kilka ustaw wspierających równolegle walkę z wirusem. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1647784

... to oczywiście dosyć "kluczowy problem"  ,bo dodatkowa walka z nieistniejącym zagrożeniem oczywiście niepotrzebnie wyczerpuje zasoby . Jesli jest ten wirus ,to zastanawianie się w tej chwili ,czy "powstał" "samoistnie" ,czy jest np. "podrasowanym" wirusem w laboratorium militarnym i został świadomie celowo wypuszczony w celach polYtycznych ,raczej (globalnych) a rykoszetem trafia w sprawy lokalno-polskie ,to "nie szkoda róż gdy płoną lasy" .

Oczywiście "ogólne zasady" to ,że zarówno panika jak i bagatelizowanie realnego zagrożenia mogą mieć skutki katastrofalne , ale lepiej nawet niepotrzebnie nadłożyć "środków ostrożności" niż coś zaniedbać . A do wszystkich źródeł masowego "informowania" należy stosować zasadę "ograniczonego zaufania".  Taki "survival kit" w "nieciekawych czasach"

Natomiast obrazki ze szpitali w UK na wiosnę tego roku ,to zostały w pamięci. Szansa na mistyfikacją ,"maskirowkę" na tyle niewielka ,że lepiej nie sprawdzać ,czy może to się powtórzyć w Polsce . 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1647790

Witaj

Dobrze powiedziałeś - anarchia.

To niezbędny etap, aby zbudować coś całkiem nowego. Widocznie łatwo się nie daje przechodzić z jednego systemu do drugiego. Lepiej najpierw wszystko zburzyć i dopiero potem zacząć układać od początku.

Chyba tak właśnie ONI teraz działają.

A psychikę ludności chcą doprowadzić do takiego krytycznego stanu, że jak potem oni zaproponują pozory porządku, to ludzie będą ich całować po rękach. Będą Zbawcami. A w rzeczywistości nowymi kapo w obozach.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1647885

...bez oczopląsu. Co to za formatowanie? WIęc nie wiem dokładnie, czy za, czy przeciw, ale  każdemu kto wywodzi skomplikowane obliczenia dotyczące wymiarów wirusa powiem tak: przez maseczkę nie da się nawet zdmuchnąć większej świeczki. Bo osłabia wydech i rozprasza strumien powietrza. Po drugie - zatrzymuje w razie kaszlu drobinki śliny, które mogą lecieć nawet na dwa metry. Tylko o to chodzi. I nie wiem, o czym w kółko wszyscy gadają - nie zatrzyma 100% wirusa, ale zatrzyma jakąś część. Koniec wykładu dla klasy V. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1647820

Już naprawione.

Przepraszam. To moja wina

 

pzdr

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1647830

Winni Ci, co mają Wiedzę

:

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2408123199496611&id=100008968634431

Cała reszta to tylko bredzenie, i bełkot POzbawiony sensu

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1647879

Materiał na 5. Co do Ścierwoneonówki i ich destrukcyjnego działania na NP jest rada. Pałować ich teksty na maxa. Nie czytać nie komentować. Po prostu robić swoje pisać i promować teksty patriotyczne jakim jest ten portal. A co do Ścierwoneonówki antypolskiej zostawmy to odpowiednim służbom.

https://niepoprawni.pl/blog/tezeusz/antypolscy-blogerzy-w-sieci-skad-sie-wzieli-wyjasniam

A tak na marginesie, jak będą nas zarzucać śmieciami, to tylko w Salonie 24.pl mam swoich 1142 materiałów ( na innych portalach podobnie) - wystarczy by tutaj nic nie napisali przez...rok !

Pozdrawiam 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Tezeusz

#1647891

Dokładnie tak. Nie wchodzić w żadne polemiki, bo oni nie chcą dyskutować, tylko jątrzyć i wywoływać awantury.

Proponowałem Gawrionowi żeby tych, co nazbierali już powiedzmy -10 tysięcy, lub powiedzmy -20 tysięcy niepolubień usuwać automatycznie.

Musimy sobie jakoś z tym radzić.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1647926

Cristiano Ronaldo jest zakażony koronawirusem

Cristiano Ronaldo otrzymał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa - poinformował Portugalski Związek Piłki Nożnej.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1647923

Mateusz Morwiecki też na kwarantannie. W piątek miał kontakt z zarażonym, którego wyniki przyszły dziś o 5 rano. Czekamy na rezultat testu premiera.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1647927

Wynik testu premiera Mateusza Morawieckiego w zakresie koronawirusa jest ujemny - przekazał rzecznik rządu Piotr Müller.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1647967